Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 lutego 2020
w Esensji w Esensjopedii

Frans de Waal
‹Ostatni uścisk Mamy›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOstatni uścisk Mamy
Tytuł oryginalnyMama’s Last Hug
Data wydania10 września 2019
Autor
PrzekładRadosław Kosarzycki
Wydawca Copernicus Center Press
ISBN978-83-7886-449-3
Format392s. 140×215mm; oprawa zintegrowana
Cena49,90
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Koniec ery antropomorfizmu
[Frans de Waal „Ostatni uścisk Mamy” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Ostatni uścisk Mamy” to książka stawiająca poparty badaniami naukowymi wniosek: emocje są uniwersalne i ponadgatunkowe. Są one wspólne dla zwierząt – czyli także dla nas.

Joanna Kapica-Curzytek

Koniec ery antropomorfizmu
[Frans de Waal „Ostatni uścisk Mamy” - recenzja]

„Ostatni uścisk Mamy” to książka stawiająca poparty badaniami naukowymi wniosek: emocje są uniwersalne i ponadgatunkowe. Są one wspólne dla zwierząt – czyli także dla nas.

Frans de Waal
‹Ostatni uścisk Mamy›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOstatni uścisk Mamy
Tytuł oryginalnyMama’s Last Hug
Data wydania10 września 2019
Autor
PrzekładRadosław Kosarzycki
Wydawca Copernicus Center Press
ISBN978-83-7886-449-3
Format392s. 140×215mm; oprawa zintegrowana
Cena49,90
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
To kolejna już u nas książka Fransa de Waala, biologa i prymatologa. Wcześniej ukazały się między innymi „Bonobo i ateista” oraz „Bystre zwierzę”. Każda z książek opisuje wybrane aspekty umysłu ssaków naczelnych. Wcześniej autor zajmował się m.in. inteligencją czy moralnością. W obecnej publikacji analizuje natomiast emocje zwierząt, opisując je między innymi w kontekście podobieństw do zachowań ludzkich.
Tytuł książki nawiązuje do symbolicznej sceny, która rozegrała się w Burgers Zoo w Arnhem w Holandii. Małpa Mama była jednym z najstarszych na świecie szympansów mieszkających w zoo. Do jej klatki wszedł Jan van Hoof, profesor biologii, który przez wiele lat współpracował z Mamą. Było to ostatnie pożegnanie z umierającącą, słabą już wtedy szympansicą, która nie reagowała na żadne bodźce. Zwierzę rozpoznało van Hoofa i stopniowo się ożywiło, położyło mu rękę na głowie i wyrażało wielką radość szerokim uśmiechem. Widać było, że Mama pamięta Jana i jest między nimi wyjątkowa więź. W tej krótkiej stosunkowo scenie daje się zauważyć tyle zachowań, które są właściwe także dla ludzi. Później, gdy Mama już odeszła – zaobserwowano wiele znamiennych zachowań pozostałych członków małpiej społeczności. Były one podobne do tego, w jaki sposób ludzie żegnają się ze zmarłymi.
Książka „Ostatni uścisk Mamy” powstała na podstawie obserwacji spontanicznych zachowań zwierząt na wolności i w zamknięciu. Badacze zapisywali zdarzenia w formie tak zwanych etogramów, czyli rodzaju katalogów dokumentujących bogate repertuary zachowań nie tylko małp naczelnych, ale i innych zwierząt (m.in. koni czy kruków). Jakiego rodzaju emocje odczuwają? Jakiemu celowi to służy? Jaki jest obraz wewnętrznego życia zwierząt i jakie są podobieństwa do emocji człowieka?
Przede wszystkim autor rozpoczyna od ważnego rozróżnienia, że emocje to nie to samo co uczucia. Emocje mianowicie są to stany ciała i umysłu kierujące zachowaniem i wyzwalane przez określone bodźce. Są nimi na przykład: złość, strach, pożądanie seksualne. Z kolei uczucia to wewnętrzny, subiektywny stan, znany tylko osobie, która je odczuwa. Emocje pokazujemy i okazujemy, natomiast o uczuciach – mówimy. Trudno jest więc z całą pewnością twierdzić, co czują zwierzęta – są to tylko przypuszczenia. Dlatego to pole naukowych badań postrzegane jest jako mgliste, niejasne, wręcz „nienaukowe”. Do tego rozróżnienia w ciekawy sposób De Waal wraca także w końcowym rozdziale poświęconym wnioskom.
Umysłowe życie zwierząt jest dzisiaj jeszcze stosunkowo mało poznane. Autor zwraca uwagę, że ten temat badawczy pojawił się zaledwie po stuleciu eksperymentów z udziałem zwierząt nad komunikacją symbolami, rozpoznawaniem siebie w lustrze, zastosowaniem narzędzi, planowaniem przyszłości czy przyjmowaniem punktu widzenia innych. Emocje dodatkowo mają tę cechę, że nie zawsze są łatwe do uchwycenia i określenia. Tym niemniej De Waal przekonuje, jak ważny jest to kierunek badań, ponieważ dzięki temu jesteśmy w stanie wyjaśnić wiele sytuacji z życia społecznego ludzi. Przytacza na poparcie swojego stwierdzenia niejedną ciekawą analogię.
Poszczególne rozdziały poświęcone zostały różnorodnym zachowaniom. Autor opisuje między innymi empatię, odrazę czy wstyd u zwierząt. Przygląda się mechanizmom związanym z władzą, jej pozyskiwaniem i utrzymywaniem. Przedmiotem analiz jest także uczciwość i wolna wola. Poznamy tu szereg faktów zaobserwowanych podczas badań, autor opisuje wiele ciekawostek i scen z udziałem małp naczelnych (w mniejszym stopniu – innych zwierząt), zarówno mieszkających na wolności, jak i w ośrodkach badawczych. Dokonuje ciekawych porównań do zachowań ludzi. Autor, pracując w Narodowym centrum Naczelnych w Yerkes w Atlancie ma od kilkudziesięciu lat pokój do pracy z widokiem na wybieg dla badanych w ośrodku szympansów.
Książka wypełniona jest faktami i opisami obserwacji. Wręcz nawet – wypakowana nimi po same brzegi. Można czasami odnieść wrażenie, że na niewiele więcej jest tutaj miejsce, bo trudno o oddech, zmianę tempa czy rytmu książki. Lektura tekstu, choć sensownie rozdzielonego śródtytułami, chwilami przytłacza i sprawia, że opisy i wnioski zlewają się nam w jedno. Czytania nie ułatwia również, delikatnie mówiąc, przeciętne miejscami tłumaczenie. Mamy tu na przykład „niedziałające nogi”, „zdecydował się spróbować społecznego trzymania szympansów”, społeczny wszechświat „bogaty w narodziny, śmierć (…)”, „gigantyczne, emocjonalne spotkanie”, „uczucia unikalne dla człowieka” (najprawdopodobniej chodziło o tu uczucia będące udziałem wyłącznie człowieka), „ciężko nie podziwiać” czy też nagłówek: „Świętując mózg” (?). Przykre, że zastrzeżenia do przekładu znów mam przy okazji kolejnej pozycji tego wydawnictwa. Stojące na tak wysokim poziomie merytorycznym Copernicus Press Center zdecydowanie powinno o wiele lepiej zadbać o jakość tłumaczeń swoich pozycji.
Tym niemniej, znajdziemy w książce wiele inspiracji do refleksji. Przede wszystkim – na temat antropomorfizmu. Lubimy myśleć o zwierzętach (szczególnie na przykład o małpach człekokształtnych), że „są jak ludzie”. Tymczasem, jak zwraca uwagę autor, jest odwrotnie: to my, ludzie jesteśmy „jak zwierzęta”, bo wiele naszych zachowań wykazuje podobieństwa do nich. Co więcej, autor podkreśla, że trudno byłoby mu wymienić uczucia właściwe wyłącznie dla człowieka. To symboliczny koniec ery antropomorfizmu. My, ludzie jesteśmy częścią tego samego królestwa i emocjonalnie nie różnimy się od innych ssaków.
koniec
24 grudnia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Podróż na wschód: Przez bezdroża Tybetu z chińskim malarzem i nudną narracją
Agnieszka ‘Achika’ Szady

25 II 2020

Książka japońskiej pisarki ma tytuł „Tao”, ale obliczony jest on chyba tylko na przyciągnięcie specyficznej grupy czytelników, bo o taoizmie nie ma tam żadnych wzmianek. Aya Goda opisała swoje przeżycia z pobytu w Chinach w burzliwym roku 1989, kiedy to zakochana w młodym, buntowniczym malarzu wędrowała z nim od Szanghaju do Lhasy i z Tybetu na tropikalną wyspę Hajnan.

więcej »

O komiksach z miłością i znawstwem
Marcin Mroziuk

24 II 2020

Nie ulega wątpliwości, że „Moje komiksy. Vol. 1. Od Tajfuna do Supermana” to książka mogąca zainteresować tych fanów historii obrazkowych, którzy chcieliby poczytać nieco poważniejsze rozważania na temat komiksów niż dominujące w internecie krótkie recenzje niedawno wydanych albumów. I czytelnicy nie zawiodą się tą lekturą, gdyż Paweł Ciołkiewicz nie tylko jest wielbicielem tego medium, ale też posiada o nim sporą wiedzę i umie ją przekazać w ciekawy sposób.

więcej »

Nie grać Bustera Keatona
Joanna Kapica-Curzytek

23 II 2020

„Mistrz offu” to zbiór wspomnień Jacka Fedorowicza związanych z jego filmową karierą. Nazwisko autora zapowiada i gwarantuje, że będzie zabawnie i inteligentnie.

więcej »

Polecamy

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!

Na rubieżach rzeczywistości:

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Odwrócić lustereczko
— Joanna Kapica-Curzytek

Między Bogiem a małpą
— Daniel Markiewicz

Tegoż autora

Nie grać Bustera Keatona
— Joanna Kapica-Curzytek

Bardziej niż symfonia
— Joanna Kapica-Curzytek

Fasada i wnętrze
— Joanna Kapica-Curzytek

„Nie wolno mi się zakochać”
— Joanna Kapica-Curzytek

Carrolla stać na więcej
— Joanna Kapica-Curzytek

By nie spadło nam z nieba
— Joanna Kapica-Curzytek

Hiszpania jest jedną wielką mogiłą
— Joanna Kapica-Curzytek

Część duszy, która pragnie godności
— Joanna Kapica-Curzytek

Samowary i Pierścienie
— Joanna Kapica-Curzytek

Zginął w walce jak mężczyzna
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.