Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 stycznia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Georges Simenon
‹Maigret i gangsterzy›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMaigret i gangsterzy
Tytuł oryginalnyMaigret, Lognon et les gangsters
Data wydania16 września 2019
Autor
PrzekładWłodzimierz Grabowski
Wydawca C&T
CyklKomisarz Maigret
SeriaZ układanką
ISBN978-83-7470-388-8
Format144s.
Cena19,—
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Gangsterzy na ulicach Paryża
[Georges Simenon „Maigret i gangsterzy” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
To nie jest wcale prosta sprawa: napisać siedemdziesiąt pięć powieści (nie licząc opowiadań) z tym samym bohaterem w roli głównej i postarać się przy tym, aby każda z nich miała jakieś cechy wyróżniające ją na tle pozostałych. W przypadku „Maigreta i gangsterów” są to pojawiający się w Paryżu tytułowi bandyci zza Atlantyku. Zaskoczenie? Nie tak znów wielkie. Wszak Georges Simenon pisał tę książkę, mieszkając w Stanach Zjednoczonych.

Sebastian Chosiński

Gangsterzy na ulicach Paryża
[Georges Simenon „Maigret i gangsterzy” - recenzja]

To nie jest wcale prosta sprawa: napisać siedemdziesiąt pięć powieści (nie licząc opowiadań) z tym samym bohaterem w roli głównej i postarać się przy tym, aby każda z nich miała jakieś cechy wyróżniające ją na tle pozostałych. W przypadku „Maigreta i gangsterów” są to pojawiający się w Paryżu tytułowi bandyci zza Atlantyku. Zaskoczenie? Nie tak znów wielkie. Wszak Georges Simenon pisał tę książkę, mieszkając w Stanach Zjednoczonych.

Georges Simenon
‹Maigret i gangsterzy›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMaigret i gangsterzy
Tytuł oryginalnyMaigret, Lognon et les gangsters
Data wydania16 września 2019
Autor
PrzekładWłodzimierz Grabowski
Wydawca C&T
CyklKomisarz Maigret
SeriaZ układanką
ISBN978-83-7470-388-8
Format144s.
Cena19,—
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Słynny Belg spędził za Oceanem prawie dziesięć lat. Opuścił Europę, udając się do Nowego Jorku, jesienią 1945, a powrócił wiosną 1955 roku. Nie oznacza to jednak, że zniknął z pola widzenia swoich wielbicieli. Regularnie pisał nowe książki, które słał do swego nowego – od czasu zakończenia wojny – wydawcy, czyli paryskiej oficyny Presses de la Cité. Nowością dla fanów Georges’a Simenona na pewno było pojawienie się w jego prozie wątków „amerykańskich” (jak chociażby w „Trzech pokojach na Manhattanie”, „Śmierci Belli”, „Zegarmistrzu z Everton” oraz „Czerwonych światłach”). Ba! raz nawet – w powieści „Maigret w Nowym Jorku” (napisanej w marcu 1946, ale wydanej w formie książkowej dopiero w lipcu 1947 roku) – kazał przeprawić się przez Atlantyk samemu komisarzowi Jules’owi Maigretowi. Ale wszystkie inne powstałe w Stanach Zjednoczonych historie o Maigrecie rozgrywały się już we Francji.
W czasie pobytu w USA Simenon parokrotnie zmieniał miejsce zamieszkania. Najdłużej, bo od przełomu lata i jesieni 1950 roku do końca swego pobytu na drugiej półkuli, wytrwał na farmie Shadow Rock w Lakeville w amerykańskim stanie Connecticut. Tam też powstało trzynaście jego powieści z paryskim komisarzem w roli głównej (wśród nich znalazły się między innymi „Maigret w kabarecie”, „Maigret w pensjonacie”, „Maigret i trup młodej kobiety” czy też „Maigret i trup w kanale”). Do nich zalicza się także „Maigret i gangsterzy”, w której legendarny policjant pojawił się po raz… czterdziesty. Tradycyjnie książka powstała w ekspresowym tempie: pierwsze zdanie Simenon wystukał na maszynie 1 października 1951 roku, a ostatnią kropkę postawił tydzień później. Presses de la Cité wydało ją natomiast cztery miesiące później. Doczekała się ona także druku w prasie – w dość nietypowym dla Maigreta miejscu, bo w czasopiśmie „La Revue des Deux Mondes” (czyli „Przeglądzie Dwóch Światów”).
Akcja rozgrywa się w ciągu kilku wrześniowych dni, a na drugiego pod względem ważności bohatera powieści wyrasta inspektor Lognon z komisariatu w IX Dzielnicy, którego jego koledzy nazywają za plecami… Pechowcem. Tak samo zresztą myśli o nim Maigret. Lognon jest bowiem bardzo oddany swej pracy, ale ciągle coś mu nie wychodzi – w efekcie omijają go zaszczyty i awanse (ma już prawie pięćdziesiątkę, a wciąż jest tylko inspektorem), on sam z tego powodu żyje z poczuciem niedowartościowania. Chcąc się wykazać przed przełożonymi, często angażuje się w dochodzenia „na boku”, po godzinach pracy. Ma przy tym nadzieję, że któregoś dnia trafi na sprawę godną swego talentu i umiejętności, a po jej rozwiązaniu stanie się ulubieńcem mediów, jak – nie przymierzając – rezydujący na Nabrzeżu Złotników (Quai des Orfèvres) Maigret. I tak też w pewnym sensie się dzieje. Tyle że zostaje to poprzedzone dość dramatycznymi wydarzeniami, w które zostaje wplątana żona inspektora.
Wyobraźcie sobie bowiem nobliwą panią w średnim wieku, wiecznie na wszystko narzekającą, której mąż znika bez śladu. I to jeszcze nie wszystko. Gdy jest w domu sama i bezbronna, wdzierają się do niego bandyci z rewolwerami, na dodatek mówiący – to chyba ich największy grzech w oczach pani Lognon – po angielsku. Nie mając wyboru i męża u boku, który mógłby ją ochronić, kobieta dzwoni do Maigreta. Ten początkowo nie traktuje sprawy zbyt poważnie, podobnie zresztą jak samego inspektora, ale gdy niebawem „zguba” pojawia się w jego gabinecie i opowiada o tym, co mu się poprzedniej nocy przydarzyło – komisarz musi przyznać, że sprawa jest nadzwyczaj poważna. A utwierdza go w tym jeszcze kolega z FBI, z którym kontaktuje się telefonicznie. Otóż okazuje się, że w Paryżu pojawili się prawdziwi amerykańscy gangsterzy, którzy najprawdopodobniej próbują wytropić jednego ze swoich i wymierzyć mu sprawiedliwość. Gorzej, że zaliczają się oni do takich co to mordują bez skrupułów i nawet ręka im nie zadrży, gdy trzeba w obronie własnej strzelić do policjanta.
Maigret, zazwyczaj stroniący od strzelaniny i rozlewu krwi, ma więc nie lada orzech do zgryzienia. Bo jak, stosując swoje psychologiczne metody, rozprawić się z ludźmi przywykłymi do zabijania ludzi jak muchy? Zdawałoby się, że to sytuacja bez wyjścia. Ale gdyby Georges Simenon tego wyjścia nie znał wcześniej, zapewne nie napisałby takiej powieści. W tym właśnie tkwi siła Maigreta i jego „ojca” – zawsze i wszędzie (no dobrze, prawie zawsze i wszędzie) potrafią tak pokierować śledztwem, że osiągają cel przy minimalnych stratach własnych, jednocześnie doprowadzając przestępców za kratki, a nie do grobu. Nie zawsze jednak stają przeciwko nim tacy przeciwnicy! Fabularnie „Maigret i gangsterzy” przypomina połączenie francuskiego i amerykańskiego „czarnego kryminału” – mamy więc nie tylko posępnego stróża prawa, ale i wzbudzających grozę przestępców. Wszystko zaś podlane jest sosem dekadencji i spowite w jesiennym paryskim mroku (akcja, z niewielkimi wyjątkami, rozgrywa się głównie nocami).
Warto zwrócić też uwagę, że częściowo tłem wydarzeń – tych najdramatyczniejszych zresztą – staje się podparyska miejscowość Maisons-Laffitte, w której w tym samym czasie mieszkał Jerzy Giedroyć i w której mieściła się siedziba prowadzonego przez niego Instytutu Literackiego. Simenon nie mógł jednak o tym wiedzieć. Mieszkał już wtedy w Stanach Zjednoczonych, gdy Giedroyć przeniósł się – w 1947 roku – z Rzymu pod Paryż. Ale sama nazwa pojawiająca się w tekście sprawia, że na sercu robi się cieplej, a krew zaczyna płynąć szybciej. Powieść „Maigret i gangsterzy” przypadła do gustu filmowcom. Przenosili ją na ekran czterokrotnie. Trzykrotnie jako odcinki seriali: angielskiego (1961), holenderskiego (1969) i francuskiego (1977); w Maigreta wcielali się w nich odpowiednio: Rupert Davies, Jan Teulings oraz Jean Richard. Wszystkich ich przyćmiewa jednak Jean Gabin, który zagrał komisarza w kinowej ekranizacji tego dzieła, wyreżyserowanej przez Gilles’a Grangiera w 1963 roku (było to trzecie i ostatnie podejście legendarnego aktora do tej postaci).
koniec
14 stycznia 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: „Nikomu nie wolno zabijać drugiego człowieka”
Sebastian Chosiński

23 I 2020

„Sumienie” nie jest kryminałem w dosłownym znaczeniu tego słowa. To raczej powieść psychologiczna, która za fundament ma wątek kryminalny. Zbigniew Nienacki opublikował ją w 1965 roku jako pokłosie swojego trzyletniego związku z Wydziałem Karnym łódzkiego Sądu Rejonowego, w którym zasiadał jako ławnik. Nierzadko biorący udział w rozpatrywaniu najpoważniejszych przestępstw – przeciwko życiu.

więcej »

Samowary i Pierścienie
Joanna Kapica-Curzytek

22 I 2020

Dzięki Bartoszowi Żurawieckiemu znikają białe plamy na mapie historii muzyki rozrywkowej okresu PRL-u. „Festiwale wyklęte” o imprezach w Zielonej Górze i Kołobrzegu to dokumentalno-nostalgiczny powrót do czasów propagandowej dumy i radości oraz debiutów sławnych artystów. Co mówią nam tamte dekoracje, kostiumy i hasła, dziś zesłane do lamusa?

więcej »

Krótko o książkach: Z Bożej łaski król
Joanna Kapica-Curzytek

21 I 2020

„Król, który uciekł” to zwariowana komedia historyczno-erotyczna z Henrykiem Walezym w roli głównej. Pośmiać się można, ale trzeba też z powagą dostrzec, że był to początek całkiem nowych czasów dla ówczesnej Rzeczpospolitej.

więcej »

Polecamy

Droga bez powrotu

Na rubieżach rzeczywistości:

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

„Osacza nas zewsząd wug!”
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Lepiej byłoby już pozostać w Paryżu!
— Sebastian Chosiński

Przeczytaj to jeszcze raz: Detektywi wiecznie żywi
— Wojciech Gołąbowski

Anatomia upadku
— Sebastian Chosiński

Paryski słoń w składzie porcelany
— Sebastian Chosiński

Nikt nie jest bez winy, ale czy wszyscy są winni?
— Sebastian Chosiński

Zbrodnia zapowiedziana i nieunikniona
— Sebastian Chosiński

Jak żyć?
— Sebastian Chosiński

Nagi pułkownik i histeryczna hrabina
— Sebastian Chosiński

Dziennikarskie śledztwo Maigreta
— Sebastian Chosiński

Okazja czyni tchórza
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

W alkoholowo-hipnotycznym transie
— Sebastian Chosiński

„A planety szaleją, szaleją, szaleją…”
— Sebastian Chosiński

Jak to dobrze (nie) być Bruce’em Wayne’em
— Sebastian Chosiński

Wierny agent, choć bez ogrodnika
— Sebastian Chosiński

Do zakochania jeden… skok
— Sebastian Chosiński

(Nie)oczekiwana zmiana miejsc
— Sebastian Chosiński

Jak fajnie pogmerać w umyśle Batmana!
— Sebastian Chosiński

Test na człowieczeństwo
— Sebastian Chosiński

Krakowski spleen
— Sebastian Chosiński

Memento mori
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.