Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 lutego 2020
w Esensji w Esensjopedii

Javier Cercas
‹Władca cieni›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWładca cieni
Tytuł oryginalnyEl monarca de las sombras
Data wydania25 września 2019
Autor
PrzekładEwa Zaleska
Wydawca Noir sur Blanc
ISBN978-83-7392-658-5
Format232s. 145×235mm
Gatunekmainstream
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Zginął w walce jak mężczyzna
[Javier Cercas „Władca cieni” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Władca cieni” to ciekawie opowiedziana historia członków rodziny autora w szerokim kontekście rozliczeń z latami dyktatury Franco w Hiszpanii.

Joanna Kapica-Curzytek

Zginął w walce jak mężczyzna
[Javier Cercas „Władca cieni” - recenzja]

„Władca cieni” to ciekawie opowiedziana historia członków rodziny autora w szerokim kontekście rozliczeń z latami dyktatury Franco w Hiszpanii.

Javier Cercas
‹Władca cieni›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWładca cieni
Tytuł oryginalnyEl monarca de las sombras
Data wydania25 września 2019
Autor
PrzekładEwa Zaleska
Wydawca Noir sur Blanc
ISBN978-83-7392-658-5
Format232s. 145×235mm
Gatunekmainstream
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Javier Cercas po raz kolejny udowadnia, że jest pisarzem zasługującym na uwagę. Jego powieści odnoszą liczne sukcesy. Przełomem w jego twórczości była książka „Żołnierze spod Salaminy”, nawiązująca do okresu wojny domowej w Hiszpanii. Jak ważna to powieść dla tego kraju, niech świadczy fakt, że w ciągu czterech lat od jej ukazania się w 2001 roku doczekała się trzydziestu wydań. Inna powieść, „Oszust” dotarła do finału międzynarodowej edycji nagrody Bookera w 2018 roku. Natomiast nietłumaczona jeszcze na język polski książka Cercasa wydana w tym roku „Terra Alta” została właśnie wyróżniona nagrodą Premio Planeta (drugim, obok nagrody Cervantesa, prestiżowym trofeum w świecie powieści hiszpańskojęzycznej).
Miłośnicy twórczości Cercasa nie powinni być zawiedzeni i tym razem. „Władca cieni”, podobnie jak „Oszust” lub też „Anatomia chwili”, napisane są specyficzną dla autora techniką literacką, która łączy w sobie elementy wielu gatunków. To jednocześnie opowieść biograficzna, reportaż (także historyczny), esej i tekst z gatunku dziennikarstwa śledczego. Owa oryginalna i wielowarstwowa „międzygatunkowość” to nadal charakterystyczna cecha (i mocna strona) prozy Cercasa. Zastosowana we „Władcy cieni”, pozwoliła autorowi ująć sylwetkę opisywanego bohatera zarówno w osobistym, rodzinnym kontekście, jak i pokazać go w szerszym, uniwersalnym świetle.
Bohaterem powieści jest Manuel Mena, stryjeczny dziadek autora, który zginął w 1938 roku w bitwie nad Ebro. Miał zaledwie dziewiętnaście lat. „Był pełnym entuzjazmu frankistą, a przynajmniej falangistą”, wspomina autor, wyjaśniając, że Manuel Mena uosabia w historii rodziny to, co najboleśniejsze. Po tylu latach nader trudno odtworzyć jego dokładne losy, dlatego Cercas od pierwszych stron książki nie kryje, że wcale nie palił się do opowiedzenia tej historii. W tym przypadku, jak się wydaje, sprawdziło się powiedzenie, że czasem to nie autor szuka historii, ale jest wręcz odwrotnie.
„Manuel Mena poszedł na wojnę, bo tak chciał, zginął w walce jak mężczyzna i na jego pogrzeb przyszło całe miasteczko”, czytamy w powieści. Tak można powiedzieć o wielu bohaterach jakiejkolwiek wojny. Lektura tej książki przekona nas, jak bardzo w tym przypadku legenda może różnić się od prawdy. Javier Cercas cierpliwie, krok po kroku, zszywa i scala strzępki rodzinnych opowieści o swoim stryjecznym dziadku i poznaje jego historię. Dociera do osób, które znały Manuela (to już niemal ostatnie chwile, aby porozmawiać z jeszcze żyjącymi), przeszukuje archiwa i biblioteki, odwiedza miejsca, w których Mena jako żołnierz walczył w czasie wojny.
„Władca cieni” ma wartkie tempo, opowieść jest zajmująca i stale absorbuje uwagę czytelnika. Swobodne poruszanie się wśród literackich konwencji jest zabiegiem bardzo udanym. Pozwala to przyjrzeć się sylwetce bohatera z wielu stron. Nie brak także lekko komicznych akcentów, szczególnie gdy Cercas pisze o swojej matce (która jako dziecko znała Manuela Menę). Dzięki temu książka nie ma martyrologiczno – pomnikowego zabarwienia, co na pewno zaszkodziłoby jej. Jest tu za to mnóstwo pasji i zaangażowania autora, by jak najlepiej wyjaśnić tajemnice związane z życiem i śmiercią członka rodziny. I gorzkich refleksji na temat niedawnej przeszłości Hiszpanii, o czym w tym kraju nadal bardzo się dyskutuje.
Ale jest to historia przede wszystkim tragiczna, ze względu na dokonany w niej bilans hiszpańskiej wojny domowej. Chodzi nie tylko o ofiary, ale i trwający do dziś rozpad społecznych więzi szczególnie na prowincji („miasteczko pękło na pół i życie razem stało się bardzo trudne”). Cercas analizuje także motywy, dla których przystępowano do udziału w tamtej wojnie. To chyba najbardziej zaskakujące we „Władcy cieni”, a przypadek Manuela Meny dodatkowo potwierdza: jak bardzo wielka polityka wpływa na życie (i śmierć) tych, którzy wiedzą o niej niewiele bądź prawie nic. Jak łatwo spowodować, by ludzie nagle stanęli po dwóch stronach przeciwko sobie – tak, jak uczynili to zwolennicy generała Franco i Republikanie. To działo się i dzieje pod każdą szerokością geograficzną i w każdym czasie.
Tytuł utworu w przepiękny sposób nawiązuje do „Iliady” i „Odysei” – wspominanych przez autora w wielu miejscach tekstu. Pokazuje nam to również pewną dwoistość w postrzeganiu postaci Manuela Meny (czy również każdego innego wojennego bohatera?)… Ale takie, a nie inne jest dziedzictwo rodzinne autora, tak, a nie inaczej potoczyły się losy dziewiętnastoletniego żołnierza. „W tej historii było to, co było w mojej rodzinie, a może we wszystkich rodzinach”, podkreśla Cercas, wskazując na uniwersalny kontekst swojej opowieści. I podsumowuje: „Pisanie o Manuelu Menie jest pisaniem o mnie samym”. W rezultacie powstała książka i autobiograficzna, i biograficzna. Rozliczeniowa, ale i na wskroś pacyfistyczna. Stanowiąca także wzruszające memento. Bo co, jeśli w imię złudnych politycznych idei znów będą w Europie ginąć na wojnie dziewiętnastoletnie dzieciaki?
koniec
19 stycznia 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mała Esensja: Przez szacunek dla zwierząt
Wojciech Gołąbowski

22 II 2020

Wydana oryginalnie w 1931 roku powieść dla młodzieży „Topsy i Lupus” jest nie tylko historyjką o przygodach dwóch tytułowych psów. Jej głównymi bohaterami nie jest także para małoletnich kuzynów, przemierzających w ówczesnych czasach prawie-samotnie w poprzek całą Rzeczpospolitą. Przede wszystkim traktuje o mądrości zwierząt.

więcej »

Krótko o książkach: Nie podawać w wątpliwość
Joanna Kapica-Curzytek

21 II 2020

Książka „Niewiarygodne” powstała na podstawie artykułu, którego autorzy zostali wyróżnieni w 2016 roku nagrodą Pulitzera w kategorii dziennikarstwa śledczego. Na zawartych tu faktach oparty został też serial Netflixa.

więcej »

PRL w kryminale: „Dzień codzienny” mieszkańców Wrocławia
Sebastian Chosiński

20 II 2020

Czwarta z sześciu mikropowieści Jerzego Edigeya wydanych w cyklu „Ewa wzywa 07…” jest jedną z najsłabszych. Fabularnie i stylistycznie. Co może dziwić tym bardziej, że autor opisał w niej rzeczywiste wydarzenia, które wydawały się wręcz doskonałym materiałem wyjściowym. Niestety, pisarz ewidentnie zarżnął temat, czyniąc z „Tajemnicy starego kościółka” nadzwyczaj ciężkostrawne danie.

więcej »

Polecamy

Pif-Paf! Zium!

Na rubieżach rzeczywistości:

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Życiorys, którego nie było
— Joanna Kapica-Curzytek

Demokracja jest łatwopalna
— Joanna Kapica-Curzytek

Wojna i sława
— Marcin Mroziuk

Gdzie są bohaterowie z tamtych lat?
— Marcin Mroziuk

Tegoż autora

Bardziej niż symfonia
— Joanna Kapica-Curzytek

Fasada i wnętrze
— Joanna Kapica-Curzytek

„Nie wolno mi się zakochać”
— Joanna Kapica-Curzytek

Carrolla stać na więcej
— Joanna Kapica-Curzytek

By nie spadło nam z nieba
— Joanna Kapica-Curzytek

Hiszpania jest jedną wielką mogiłą
— Joanna Kapica-Curzytek

Część duszy, która pragnie godności
— Joanna Kapica-Curzytek

Samowary i Pierścienie
— Joanna Kapica-Curzytek

Podróż
— Joanna Kapica-Curzytek

Kto jest kim w czeskiej literaturze
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.