Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 września 2020
w Esensji w Esensjopedii

Francis Fukuyama
‹Tożsamość›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTożsamość
Tytuł oryginalnyIdentity
Data wydania8 października 2019
Autor
PrzekładJan Pyka
Wydawca Rebis
ISBN978-83-8062-545-7
Format224s. 150×225mm; oprawa twarda
Cena39,90
Gatuneknon-fiction
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Część duszy, która pragnie godności
[Francis Fukuyama „Tożsamość” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Tożsamość. Współczesna polityka tożsamościowa i walka o uznanie” może stanowić klucz do zrozumienia wydarzeń społecznych i politycznych na świecie.

Joanna Kapica-Curzytek

Część duszy, która pragnie godności
[Francis Fukuyama „Tożsamość” - recenzja]

„Tożsamość. Współczesna polityka tożsamościowa i walka o uznanie” może stanowić klucz do zrozumienia wydarzeń społecznych i politycznych na świecie.

Francis Fukuyama
‹Tożsamość›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTożsamość
Tytuł oryginalnyIdentity
Data wydania8 października 2019
Autor
PrzekładJan Pyka
Wydawca Rebis
ISBN978-83-8062-545-7
Format224s. 150×225mm; oprawa twarda
Cena39,90
Gatuneknon-fiction
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Autor tej książki, Francis Fukuyama, jest politologiem, filozofem politycznym i ekonomistą. Kto wie, czy to nie jeden z najbardziej rozpoznawalnych amerykańskich intelektualistów, głównie ze względu na wygłoszoną tuż po upadku bloku państw komunistycznych w 1989 roku tezę o „końcu historii”. Główne założenia tej koncepcji zawarł w książce „Koniec historii i ostatni człowiek” (Znak 2017). Wielokrotnie z jego stwierdzeniem polemizowano, uczynił tak między innymi Timothy Snyder w niedawno wydanej u nas książce „Droga do niewolności” .
Co ciekawe, we wstępie do „Tożsamości” Francis Fukuyama nawiązuje do krytycznych zarzutów, twierdząc jednak, że większość ich opinii opierała się na językowym (!) nieporozumieniu, polegającym na tym, że słowo „koniec” nie powinno być rozumiane dosłownie, ale w sensie heglowsko-marksistowskim jako „cel”. Można w książce przeczytać, o co dokładnie chodziło autorowi. Ponadto Fukuyama swoje poprzednie publikacje: „Historię ładu politycznego” (Rebis 2012) oraz „Ład polityczny i polityczny regres” (Rebis 2015) uznaje jako próbę napisania na nowo „Końca historii i ostatniego człowieka” – na podstawie tego, jak obecnie rozumie on świat polityki.
Co do genezy „Tożsamości”, jest ona wyjaśniona już w pierwszym zdaniu wstępu: „Ta książka by nie powstała, gdyby w listopadzie 2016 roku Donald J. Trump nie został wybrany na prezydenta Stanów Zjednoczonych”. Fukuyama nowego prezydenta USA postrzega jako skutek i przyczynę podupadania i kostnienia amerykańskich instytucji demokratycznych. Autor zwraca też uwagę, że ma to także poważne konsekwencje międzynarodowe, grożące destabilizacją całego ładu globalnego. I o ile po 1989 roku obserwowaliśmy falę demokratyzacji w wielu krajach – obecnie, po trzech dekadach, narasta zjawisko odwrotne: wzrost autorytaryzmu i umacnianie się tak zwanych demokracji nieliberalnych.
Książka jest próbą odpowiedzi na pytanie, co sprawiło, że na świecie dokonał się taki zwrot. Fukuyama widzi przyczynę w kategorii tożsamości, będącej kluczowym czynnikiem istnienia w przestrzeni publicznej człowieka jako jednostki, jak i członka określonej zbiorowości. Korzeniem tożsamości jest, jak wyjaśnia Fukuyama, thymos – „część duszy, która pragnie godności”. Tożsamość wymaga bycia uznawanym, mamy tu zatem dosyć skomplikowany splot zależności, wychodzących przede wszystkim od poczucia godności i dążenia do uznania i szacunku. W systemie demokracji liberalnej mamy minimum równego poszanowania wszystkich. Wielu ludziom i grupom społecznym to jednak nie wystarcza, chcą być „uznani bardziej”, jak można byłoby ująć kolokwialnie myśl Hegla, do której nawiązuje autor. Te resentymenty wykorzystywane są przez polityków, stąd podgrzewane są podziały, mnożą się konflikty.
To oczywiście tylko główna, szeroko zarysowana teza tej książki. Ciekawy wywód autora prowadzi nas poprzez zwięźle i przystępnie opisaną historię myśli politycznej z uwzględnieniem kategorii tożsamości. Mamy tu więc, po pierwsze, dążenie do zachowania indywidualnej tożsamości „rozpiętej” między wewnętrznym i zewnętrznym „ja”, co zakłada zmianę prywatnego poszukiwania własnego „ja” w projekt polityczny. Według autora punktem zwrotnym w tym kierunku była myśl inicjatora reformacji, Marcina Lutra. (Fukuyama: „Luter był jednym z pierwszych zachodnich myślicieli, którzy stawiali wewnętrzne >ja< ponad zewnętrzną istotę społeczną). Po drugie, ważna jest także tożsamość w ujęciu kolektywnym, gdy poszczególne grupy zmieniają się w ruchy polityczne silnie akcentujące tożsamość, na przykład te o charakterze nacjonalistycznym czy islamistycznym. O tych przemianach w świadomości człowieka i ludzi nie można mówić w oderwaniu od przemian gospodarczych i ekonomiczno-społecznych, o których autor nie zapomina, kreśląc nam wyraziste tło w perspektywie historycznej.
Fukuyama pokazuje nam także, dlaczego otaczająca nas rzeczywistość nie może funkcjonować bez tożsamości. Otóż we współczesnym świecie różnorodność jest „zarówno faktem, jak i wartością”, jak pisze. Z drugiej strony, może ona zaostrzać podziały i podsycać konflikty, na przykład etniczne, co świetnie widać chociażby na przykładach wojny na Bałkanach czy ludobójstwa w Rwandzie. Jednak integrujące poczucie tożsamości narodowej ma, zdaniem autora, decydujące znaczenie dla utrzymania współczesnego ładu politycznego. W książce autor wskazuje, w jakich aspektach się to odbywa, opisuje też cztery procesy kształtowania się tożsamości narodowej oraz powiązanej z nią koncepcji obywatelstwa. Choć znajdziemy na ten temat wiele ciekawych przemyśleń, ogólne ujęcie autora nie jest niczym nowym. Jej sensem jest mniej więcej postawienie pytania: „jaka powinna być polityka, aby pragnienie uznania w aspekcie narodowej tożsamości nie przekształciło się w nacjonalizm czy nawet faszyzm?”.
Trzeba zwrócić uwagę, że wiele jest w tej publikacji ciekawych odniesień do pism filozoficznych oraz politologicznych, autor przywołuje i cytuje tutaj wielu wybitnych filozofów i teoretyków polityki z czasów starożytnych i nowożytnych. Wielką zaletą książki są także liczne i znakomicie dobrane przykłady wydarzeń czy stosowanych rozwiązań w różnych krajach świata, które ilustrują opisywane przez autora mechanizmy życia społecznego. Stosunkowo często przywoływana jest tutaj Polska, i to nawet już we wstępie, tyle że w jednym rzędzie wraz z Rosją, Turcją, Węgrami i Filipinami.
Takie całościowe spojrzenie autora jest ciekawe, bo pozwala nam dokonać syntezy współczesnych politycznych trendów, poszukać między nimi analogii i podobieństw oraz być może do pewnego stopnia przewidzieć, w którą stronę potoczą się wydarzenia. Można też dzięki tej książce o wiele lepiej rozumieć toczący się dyskurs polityczny i język polityków, dostrzec osie podziałów (także w Polsce). „Tożsamość” może bez wątpienia stanowić klucz do zrozumienia dokonujących się na świecie przemian społecznych i politycznych. Lecz najsłabszy jest ostatni, czternasty rozdział książki „Co robić?” Odpowiedzi na postawione tu pytanie nagle i drastycznie ograniczają się tylko do poletka Stanów Zjednoczonych. To rozczarowujący kontrast między resztą książki, uwzględniającą opis różnorodnych zjawisk i politycznych mechanizmów w szerokiej, globalnej perspektywie. Natomiast stwierdzenie Fukuyamy na zakończenie książki, że „tożsamości można użyć do dzielenia, ale też (…) do integrowania” i że jest to lekarstwo na populizm naszych czasów, nie mogło być bardziej ograne i banalne.
koniec
24 stycznia 2020

Komentarze

24 I 2020   10:46:49

Czyli w wielkim skrócie: "orange man bad"? :D

24 I 2020   21:08:48

O, już nie wieszczy "końca historii"? Nic dziwnego, bo przestrzelił niesamowicie. W przeciwieństwie do takiego Samuela Huntingtona, który bezbłędnie wywnioskował że ma miejsce proces dokładnie odwrotny - "zderzenie cywilizacji". Swoją drogą, ależ ten Trump ich uwiera...

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kamień pamięci
Joanna Kapica-Curzytek

21 IX 2020

„Leksykon światła i mroku” jest oryginalny w formie i przejmujący w treści. Przynosi nam portret największego zbrodniarza wojennego Norwegii. Bohaterem powieści jest też pewien „dom zły” – niemy świadek morderstw i bestialskich tortur.

więcej »

Mała Esensja: Jak brat z bratem
Marcin Mroziuk

18 IX 2020

Wbrew temu, co mógłby sugerować tytuł, „O Stephenie Hawkingu, czarnej dziurze i myszach podpodłogowych” nie jest opowieścią o słynnym brytyjskim naukowcu. Zamiast tego w książce Katarzyny Ryrych poznajemy pewnego obdarzonego bujną wyobraźnią chłopca, który musi zmierzyć się z nietypowymi wyzwaniami.

więcej »

PRL w kryminale: Zbójnicki urok i wyrachowana bestia
Sebastian Chosiński

17 IX 2020

Czytelnicy mieli prawo być nieco skołowani, kiedy wzięli do ręki wydaną przez Czytelnika w 1972 roku „Czerwoną nitkę” Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego. Wszak dotyczyła ona wydarzeń, o których autor wspominał – w formie retrospektywnej – w wydanej rok wcześniej przez Iskry powieści „Nawet umarli kłamią”. Zamieszanie prawdopodobnie wynikło z przedłużającego się procesu wydawniczego, który sprawił, że książka napisana wcześniej ujrzała światło jako druga.

więcej »

Polecamy

Dick w starym stylu

Na rubieżach rzeczywistości:

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Kamień pamięci
— Joanna Kapica-Curzytek

Niewidoczne i nieważne
— Joanna Kapica-Curzytek

Zapach włoskich ziół
— Joanna Kapica-Curzytek

Życzliwość to nie towar deficytowy
— Joanna Kapica-Curzytek

Wszyscy jesteśmy migrantami
— Joanna Kapica-Curzytek

Opale przynoszą nieszczęście
— Joanna Kapica-Curzytek

Miasto rozdarte
— Joanna Kapica-Curzytek

Pewnego razu w Zielonej Górze
— Joanna Kapica-Curzytek

Broń masowego rażenia
— Joanna Kapica-Curzytek

Nie ma amerykańskiego mitu, jest fake
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.