Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Lucinda Riley
‹Pokój motyli›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPokój motyli
Tytuł oryginalnyThe Butterfly Room
Data wydania6 listopada 2019
Autor
PrzekładAnna Esden-Tempska
Wydawca Albatros
ISBN978-83-8125-617-9
Format528s. 135×205mm
Cena39,99
Gatunekobyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Emocjonalna huśtawka
[Lucinda Riley „Pokój motyli” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Pokój motyli” to saga rodzinna, która przynosi czytelnikowi wiele przeżyć. Niejedno nas też tutaj mocno zaskoczy.

Joanna Kapica-Curzytek

Emocjonalna huśtawka
[Lucinda Riley „Pokój motyli” - recenzja]

„Pokój motyli” to saga rodzinna, która przynosi czytelnikowi wiele przeżyć. Niejedno nas też tutaj mocno zaskoczy.

Lucinda Riley
‹Pokój motyli›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPokój motyli
Tytuł oryginalnyThe Butterfly Room
Data wydania6 listopada 2019
Autor
PrzekładAnna Esden-Tempska
Wydawca Albatros
ISBN978-83-8125-617-9
Format528s. 135×205mm
Cena39,99
Gatunekobyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
To tradycyjnie napisana powieść obyczajowa, w której centralnym punktem jest motyw pięknej rodzinnej posiadłości o nazwie Dom Admirała. Mieszka w niej prawie siedemdziesięcioletnia wdowa Posy, która zaczyna powoli myśleć o sprzedaży swojego miejsca zamieszkania, bo trudno jest jej go utrzymać w dobrym stanie. To niełatwe – starsza pani ma wiele wspomnień związanych z tym miejscem, budzą one wiele emocji ze względu na kochającego ją ojca. Dzięki niemu miała tam wspaniałe dzieciństwo i na zawsze pokochała przyrodę – na tyle, że ukończyła nawet studia i pracowała naukowo jako botanik w podlondyńskim Kew Gardens.
Posy ma dwóch synów: jak to w powieściach bywa, jest „ten dobry” i „ten zły”, a miłość matki nie zawsze pozwala dostrzec w porę, kiedy powinna przestać dawać się wykorzystywać. Otaczają ją także inni członkowie rodziny, są małe wnuki, trosk więc jej nie brakuje. Na razie, by podreperować budżet, przyjmuje do domu sublokatora. Któregoś dnia spotyka też Freddiego, z którym kilkadziesiąt lat temu łączyło ją coś niezwykłego. Wtedy jednak on ją zawiódł, dlatego obecnie nie jest pewna, czy będzie mogła mu ponownie zaufać. Najlepszym rozwiązaniem jest więc postawa pełna rezerwy.
Powieść obyczajowa ma w literaturze anglosaskiej bogate tradycje i nadal jest na nią ogromne zapotrzebowanie. Masowa „podaż” sprawia jednak, że poziom książek z kategorii fikcji literackiej jest bardzo różny. To sprawia, że niełatwo wnieść coś nowego czy zaskakującego, bo przetestowano już wiele razy różne schematy i literackie motywy, wykorzystano chyba każdy rodzinny dramat i konflikt. A choć „Pokój motyli” nie przynosi ze sobą żadnej rewolucji, to z pewnością jest wyróżniającą się powieścią w tym gatunku literackim. Przede wszystkim jest znakomicie napisany, z postaciami dobrze pokazanymi od strony psychologicznej. Tocząca się intryga nieraz zaskakuje, trudno chwilami zgadnąć, w którą stronę potoczą się losy bohaterów. Świetny jest finał związany z odkryciem tajemnicy Domu Admirała. To zbiega się także z wyjaśnieniem pewnego dramatu dotyczącego życia Posy.
Rzeczywiście, czytelnicy przeżywają „emocjonalną huśtawkę”, jak zostało to zapowiedziane w na czwartej stronie okładki. Blurb zapowiada też, że książka zadziwia i doprowadza do łez – tu też wszystko się zgadza. Z jednym tylko wyjątkiem: powieść raczej nie „rozbawia” - nie ma tu w dosłownym rozumieniu ani jednej zabawnej sceny o komediowym zabarwieniu. Chyba że w tłumaczeniu zdania z blurba chodziło o inne słowo.
Przejmująco pokazany został tu motyw przemocy domowej, której ofiarą jest jedna z postaci. Widać tu stopniowe narastanie problemu: najpierw są drobne nieporozumienia (za które winę, zdaniem sprawcy, ponosi oczywiście ofiara), coraz częściej pojawia się alkohol, aż wreszcie dochodzi do przemocy fizycznej i krytycznej sytuacji, która „otwiera oczy”. Autorka opisuje wszystko w szczegółach, z empatią kreśląc sylwetkę głównej bohaterki. Być może w ten sposób doda odwagi niejednej czytelniczce znajdującej się w podobnej sytuacji, by odważnie zawalczyła o wyzwolenie się z podobnego niszczącego układu. W powieści jest to możliwe, ale także dlatego, że bliska osoba w rodzinie zamiast oskarżać ofiarę i udawać, że „problemu nie ma” - jest krytyczna i dostrzega winę sprawcy (co nie zawsze jest regułą).
Wątków w powieści jest bardzo dużo, trudno je wszystkie streścić, ale zamiast tego zachęcam, by lepiej po prostu sięgnąć po „Pokój motyli”. Nie zawiedziemy się: wszystko tu jest ze sobą logicznie i spójnie powiązane, wspaniałe pióro Lucindy Riley czyni to naturalnie i z lekkością. Wzruszające są retrospekcje z dzieciństwa głównej bohaterki pokazujące jej silny związek emocjonalny z ojcem, który miał jej wynagrodzić chłód ze strony odrzucającej ją matki. Jej relacje z Posy przez całe życie będą trudne.
Lucinda Riley znana jest polskim czytelnikom przede wszystkim z wielotomowej sagi „Siedem sióstr”, ale ma na swoim koncie także szereg innych utworów, cieszących się uznaniem czytelników. Jedną z nich jest „Pokój motyli”. Z pełnym przekonaniem polecam tę powieść, w której znajdzie się nie tylko całe bogactwo psychologii postaci, ale też przepięknie zarysowana sceneria ogrodów i otaczającej natury. Można się w tej opowieści głęboko i z upodobaniem zanurzyć – aż do ostatniej strony.
koniec
7 marca 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mała Esensja: Z kociej perspektywy
Marcin Mroziuk

25 X 2021

W „Mruczandzie na trzy rodziny i jedną kamienicę” Grzegorz Kasdepke z poczuciem humoru sportretował mieszkańców pewnego dwupiętrowego budynku na warszawskiej Saskiej Kępie, których zachowania niejednokrotnie wprawiają w zdumienie pewnego szarego dachowca. Obserwując ich perypetie, młodzi czytelnicy będą z pewnością doskonale się bawić.

więcej »

Chopin – globalny fenomen
Joanna Kapica-Curzytek

24 X 2021

Osiemnasty Konkurs Chopinowski właśnie przechodzi do historii, liczącej sobie już prawie sto lat. W „Wielkiej grze” przeżyjemy jeszcze raz wszystkie poprzednie edycje tej wielkiej imprezy. Ciekawostek, anegdot, emocji nie zabraknie!

więcej »

Duch czy Demiurg?
Sławomir Grabowski

23 X 2021

„Gnoza” Michała Cetnarowskiego nie rozczarowuje jako pełnoprawna powieść SF z trochę wyższej półki – może trochę epigońska, ale nadrabiająca ciekawym konceptem, choć dalekim od naukowej ortodoksji.

więcej »

Polecamy

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!

Stulecie Stanisława Lema:

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Krótko o książkach: Miłość nie zawsze zwycięża
— Joanna Kapica-Curzytek

Pogodzić się z życiem
— Joanna Kapica-Curzytek

Tegoż autora

Chopin – globalny fenomen
— Joanna Kapica-Curzytek

Coś pozytywnego
— Joanna Kapica-Curzytek

Niebo będzie już inne
— Joanna Kapica-Curzytek

Człowiek
— Joanna Kapica-Curzytek

Naprawdę długo mieliśmy szczęście
— Joanna Kapica-Curzytek

Kwestia sposobu postrzegania
— Joanna Kapica-Curzytek

Niczym w zwierciadle
— Joanna Kapica-Curzytek

Przebić szklany sufit
— Joanna Kapica-Curzytek

Aby wysiłek przyniósł owoce
— Joanna Kapica-Curzytek

Ciesz się każdą chwilą
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.