Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 8 marca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Renata Radłowska
‹Nowohucka telenowela›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNowohucka telenowela
Data wydania22 maja 2019
Autor
Wydawca Czarne
SeriaReportaż (Czarne)
ISBN978-83-8049-867-9
Format192s. 133×215mm; oprawa twarda
Cena39,90
Gatuneknon-fiction, podróżnicza / reportaż
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Niech się mury pną do góry, niech kominy mają pion…
[Renata Radłowska „Nowohucka telenowela” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
…budujemy betonowy nowy dom! Piosenka co prawda jest o Warszawie, ale bez trudu można ją dopasować również do innych miast. „Nowohucka telenowela” opowiada między innymi o tych, którzy te mury i kominy budowali.

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Niech się mury pną do góry, niech kominy mają pion…
[Renata Radłowska „Nowohucka telenowela” - recenzja]

…budujemy betonowy nowy dom! Piosenka co prawda jest o Warszawie, ale bez trudu można ją dopasować również do innych miast. „Nowohucka telenowela” opowiada między innymi o tych, którzy te mury i kominy budowali.

Renata Radłowska
‹Nowohucka telenowela›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNowohucka telenowela
Data wydania22 maja 2019
Autor
Wydawca Czarne
SeriaReportaż (Czarne)
ISBN978-83-8049-867-9
Format192s. 133×215mm; oprawa twarda
Cena39,90
Gatuneknon-fiction, podróżnicza / reportaż
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Niezbyt gruby, wydany w twardej oprawie tom zawiera 24 reportaże zatytułowane w sposób, który może kojarzyć się ze świętymi: „Zofia od klepsydr” (starsza pani kolekcjonuje klepsydry wywieszane na osiedlu, w jakiś sposób to ją pociesza), „Bohdan od mezaliansu” i „Bohdan od zegarów” (dwa etapy z życia pewnego architekta), „Elżbieta od przenoszonego domu”, i tak dalej. Większość z nich przedstawia całe życiorysy bohaterów, w literackiej stylizacji: odtworzone dialogi sprzed lat, myśli wplecione w narrację. Poszczególne teksty składają się z krótkich podrozdziałów, czasem ledwie półstronicowych. Poznajemy budowniczych, którzy z lękiem i nadzieją opuszczali swoje wioski we wschodniej Polsce, albo podkrakowskich rolników, których gospodarstwa wywłaszczono pod budowę nowego miasta. Miasta tak samowystarczalnego, że niektórzy nowohucianie nie odczuwali w ogóle potrzeby wizyty w Krakowie – o jednym z nich opowiada reportaż „Zbyszek od niejeżdżenia”.
Poznajemy ludzi, którzy wprowadzili się do gotowych już bloków, a także tych, którzy wprowadzają się tam teraz. Życiorysy też rzadko kiedy są idealne jak z telenoweli, choć poznajemy kilka wzruszających miłości. Niestety, w przeciwieństwie do oper mydlanych, w których prawie nigdy nikt nie umiera, większość reportaży kończy się dopiskiem o śmierci bohatera.
koniec
10 marca 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zwycięzca bierze wszystko
Joanna Kapica-Curzytek

7 III 2021

Czechosłowacja lat 70. XX wieku, pokazana w „Legendzie o języku”, wcale nie wydaje się takim złym miejscem do życia. Można zrobić karierę, można studiować… Można w zasadzie wszystko, jeśli tylko nie wychodzi się poza reguły gry z wszechobecnym reżimem.

więcej »

Klasyka fantastyki outsiderskiej
Sławomir Grabowski

6 III 2021

Proza R. A. Lafferty’ego, choć czasem nie najłatwiejsza w odbiorze, jest zdecydowanie warta przypomnienia. „Najlepsze opowiadania” ukazują też oczywistą prawdę, że science fiction to raczej literatura krótkich form niż powieści, a także niesamowitych pomysłów, ukazujących świat z innej perspektywy, kwestionującej antropocentryzm.

więcej »

PRL w kryminale: Polskie porachunki pod italskim niebem
Sebastian Chosiński

5 III 2021

Tak, ten moment musiał w końcu nadejść! Zwłaszcza że w Polsce Ludowej dość rygorystycznie przestrzegano przepisów emerytalnych. Kto przekroczył odpowiedni wiek, był wysyłany na „zieloną trawkę”. Nawet doświadczony oficer milicji nie mógł być wyjątkiem. Nie powinno więc dziwić, że wydana w 1984 roku powieść Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego została zatytułowana „Major Downar przechodzi na emeryturę”. Ale czy na pewno?

więcej »

Polecamy

Imperium wcale się nie rozpadło

Na rubieżach rzeczywistości:

Imperium wcale się nie rozpadło
— Marcin Knyszyński

Lęk i odraza w Kalifornii
— Marcin Knyszyński

Las oblany słonecznym blaskiem
— Marcin Knyszyński

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Czy książki czytają ludzi? Autorzy kontra czytelnicy
— Agnieszka Hałas, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Maszyna, która nie robi „ping”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

To życie mija, nie ja
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Bezimienna pani ceramicznych robotów
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tony Stark jako syrenka w ciąży
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Frodo w okopach wojny z Wiecznymi Prusami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Słowiańskie elfy rzeczne
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Agatha Christie na tropie mordercy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ci, co skaczą i fruwają…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Miyamoto Usagi i poszukiwacze zaginionej szkatułki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.