Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 14 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii

George R.R. Martin, Elio M. García Jr, Linda Antonsson
‹Świat Lodu i Ognia›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułŚwiat Lodu i Ognia
Tytuł oryginalnyThe World of Ice & Fire
Data wydania5 listopada 2014
Autorzy
Wydawca Czwarta Strona
CyklPieśń Lodu i Ognia
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl

Po Westeros i okolicach
[George R.R. Martin, Elio M. García Jr, Linda Antonsson „Świat Lodu i Ognia” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Niewiele jest światów fantasy tak obszernych, szczegółowych, bogatych w tło historyczne i geograficzne jak ten wykreowany przez George’a R.R. Martina na potrzeby „Pieśni Lodu i Ognia”. Westeros oszałamia ilością i różnorodnością miejsc i bohaterów, a przecież ten kontynent stanowi tylko część uniwersum, znacznie bogatszego i rozleglejszego niż można by wnioskować po obejrzeniu „Gry o Tron”. Z tego właśnie powodu powstanie leksykonu, jakim jest „Świat Lodu i Ognia”, wydawało się nieodzowne by dopełnić wizję Amerykanina.

Dawid Kantor

Po Westeros i okolicach
[George R.R. Martin, Elio M. García Jr, Linda Antonsson „Świat Lodu i Ognia” - recenzja]

Niewiele jest światów fantasy tak obszernych, szczegółowych, bogatych w tło historyczne i geograficzne jak ten wykreowany przez George’a R.R. Martina na potrzeby „Pieśni Lodu i Ognia”. Westeros oszałamia ilością i różnorodnością miejsc i bohaterów, a przecież ten kontynent stanowi tylko część uniwersum, znacznie bogatszego i rozleglejszego niż można by wnioskować po obejrzeniu „Gry o Tron”. Z tego właśnie powodu powstanie leksykonu, jakim jest „Świat Lodu i Ognia”, wydawało się nieodzowne by dopełnić wizję Amerykanina.

George R.R. Martin, Elio M. García Jr, Linda Antonsson
‹Świat Lodu i Ognia›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułŚwiat Lodu i Ognia
Tytuł oryginalnyThe World of Ice & Fire
Data wydania5 listopada 2014
Autorzy
Wydawca Czwarta Strona
CyklPieśń Lodu i Ognia
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Historia autorów „Świata Lodu i Ognia”, czyli Lindy Antonsson i Elio M. Garcii, którzy stworzyli książkę przy współpracy George’a R.R. Martina, mogłaby być gotowym scenariuszem na film o literackich geekach. Para poznała się w roku 1996 w trakcie sesji gry sieciowej opartej na „Władcy Pierścieni”, a krótko po tym ich znajomość spoiło zainteresowanie świeżo wydanym pierwszym tomem sagi Martina, czyli „Grą o tron”. Po premierze „Starcia Królów” znajomi postanowili założyć internetowe forum dla fanów twórczości Amerykanina, które z czasem przerodziło się w serwis Westeros.org, obecnie zrzeszający ponad sto tysięcy osób zainteresowanych informacjami powiązanymi z „Pieśnią Lodu i Ognia”. Antonsson i Garcia wraz z premierami kolejnych tomów gromadzili i rozszerzali informacje o uniwersum, jednocześnie wysyłali Martinowi swoje pomysły i dopracowywali detale. Ostatecznie po osobistym spotkaniu z autorem, para została zaproszona do współudziału w stworzeniu kompendium traktującego o dynastii Targaryenów, jednak z czasem koncepcja zmieniła się w zbiór historii i geografii całego świata przedstawionego w cyklu. Linda Antonsson i Elio Garcia pobrali się w roku 2014, dokładnie w dniu premiery „Świata Lodu i Ognia”, a ich książka, wzbogacona o piękną grafikę i dopracowaną formę, została wydana w wielu krajach.
O ile „Silmarillion” dla sagi Tolkiena był w zasadzie kroniką objaśniającą wydarzenia z przeszłości, o tyle Martin wraz ze współpracownikami napisali coś na kształt połączenia atlasu i podręcznika historycznego. Książka jest stylizowana na bogato ilustrowany wolumin zredagowany przez Maestera z cytadeli dla młodocianego króla Tommena. W pierwszych rozdziałach poznajemy najdawniejsze znane dzieje świata „Pieśni Lodu i Ognia”: od Ery Świtu, w której Westeros władały Olbrzymy i Dzieci Lasu, a ludzka cywilizacja się dopiero rodziła, przez Erę Herosów i Długą Noc, kiedy legendarni bohaterowie pod przewodnictwem Azora Ahai odparli pierwszą inwazję białych wędrowców i wybudowali Mur, aż po upadek Valyriańskich Włości. Druga część przedstawia poczet władców, a zarazem historię dynastii Targaryenów, jest zatem odpowiednikiem pierwotnego pomysłu Martina, który został później rozwinięty w recenzowanej przeze mnie niedawno powieści „Ogień i Krew”, a obecnie służy jako podłoże do scenariusza produkowanego przez HBO serialu „House of the Dragon”. Moim zdaniem ciekawszy od części kronikarskiej jest leksykon geograficzny opatrzony znakomitymi mapami, ilustracjami miast i charakterystycznych dla regionów symboli. To właśnie trzecia część „Świata Lodu i Ognia” traktuje o poszczególnych królestwach Westeros z ich ukształtowaniem geograficznym, lokalnymi uwarunkowaniami historycznymi, kulturą i czołowymi postaciami z przeszłości. W świetle opisów sporządzanych przez Antonsson i Garcię, kraje od Dorne, aż po Północ zyskują o oczach czytelnika własną tożsamość, a poznanie sposobu myślenia mieszkańców poszczególnych krain pozwala lepiej zrozumieć motywację postaci z sagi Martina. W skład opisu każdego z królestw wchodzą także opatrzone ilustracjami fragmenty poświęcone największym miastom, stolicom oraz charakterystycznym budowlom i cudom natury.
O ile jednak krajobrazy siedmiu królestw są nam dobrze znane z kart „Pieśni Lodu i Ognia”, o tyle zawarty w ostatniej części książki przewodnik po Essos, krainach dalekiego wschodu i południa, opowiada o lokacjach znanych tylko z nazwy, bądź całkowicie nowych. Muszę przyznać, że ta część „Świata Lodu i Ognia” pochłonęła mnie bez reszty i jestem pod wrażeniem tego jak Martin i jego współpracownicy wpasowali legendy i podróżnicze historie w uniwersum low fantasy. Kontynent będący głównym miejscem sagi okazuje się tylko niewielkim elementem bogatego uniwersum. Garcia i Antonsson piszą z takim zaangażowaniem i wiarygodnością, że z łatwością można sobie wyobrazić odległe krainy, z perspektywy mieszkańca Westeros zrozumieć ich egzotykę i zafascynować się kulturą. Już same Wolne Miasta są tak różnorodne, że mogłyby stanowić materiał na odrębną książkę: od znanego z serialowej „Gry o Tron” Braavos, w którym Arya szkoli się w Domu Czerni i Bieli, poprzez kilkukrotnie większe i starsze od stolicy Siedmiu Królestw Volantis z jego gigantycznym Czarnym Murem, aż po Lorath wzniesiony na gruzach starożytnej cywilizacji Budowniczych Labiryntów. Na każdym kroku można poznać relikty niejasnej przeszłości oddziałujące na wyobraźnię i przywołujące skojarzenia z naszą rzeczywistością, a przede wszystkim budzące ciekawość. Jako jedno z miejsc najbardziej odległych i tajemniczych poznajemy południowy kontynent Sothoryos, niedostępny z uwagi na groźną faunę i dotykające przebywających na nim ludzi plagi, a tak ogromny, że próby opłynięcia go wzdłuż brzegu, czy nawet przemierzenia na smoku okazywały się niemożliwe – podróżnicy znajdowali jedynie ciągnące się bez końca dżungle i ruiny starożytnych miast. Z kolei najdalej na wschód wysunięte są zbudowane w przedhistorycznych czasach i przesycone magią miasta Asshai i Styggai, niemal opustoszałe i zniszczone zapomnianym kataklizmem, a tak wielkie, że w obrębie ich murów można zmieścić wszystkie inne miasta Westeros i Essos.
W świecie Martina klimat budują liczne nawiązania do kultury, jak na przykład inspirowane twórczością Lovecrafta miasto Sarnath i wyspa Ib („Przyszła na Sarnath zagłada”), nie brakuje także odwołań do Tolkiena czy mitologii. W książce natrafić można także na pojawiające się w literaturze od końca XIX wieku (kiedy pierwszy raz pojawiło się u Chambersa) miasto Carcossa z jego Żółtym Królem. Czytając „Świat Lodu i Ognia”, a później „Pieśń Lodu i Ognia” można zauważyć, że Martin wymyślił historię i geografię swojego uniwersum w sposób kompletny i spójny, ale w pamięci ludzkości z czasów sagi pozostawił jedynie część swojej koncepcji, a pewne wydarzenia ukrył w mroku dziejowego zapomnienia. Na kartach leksykonu pozostawił jedynie rozsiane podpowiedzi i wskazówki dotyczące tego co mogło się wydarzyć i pozwolił czytelnikom snuć domysły, poszukiwać analogii ze światem rzeczywistym i innymi dziełami kultury, by dojrzeć większy fragment całości. Uważnie śledząc książki Martina można zauważyć choćby rozsiane po świecie sławne budowle z czarnego kamienia, czy łudząco podobną pomimo olbrzymich odległości opowieść o starożytnym bohaterze, który pokonał armie mroku. Znając Amerykanina, żaden szczegół nie pozostaje bez znaczenia, a rozwiązania części zagadek mogą okazać się kluczowe dla wydarzeń w nadchodzących tomach „Pieśni Lodu i Ognia”.
Pisząc o książce Antonsson i Garcii należy wspomnieć o jej pięknym wydaniu – jest pełna dopracowanych ilustracji przedstawiających sceny z historii Westeros i Essos, wizualizacje miast i fortec, liczne rodowe herby, mapy, a nawet drzewa genealogiczne. Dobre wrażenie robi też projekt okładki.
„Pieśń Lodu i Ognia” jest znakomitą pozycją zarówno dla entuzjastów twórczości Martina, którzy lekturę wszystkich części jego sagi mają za sobą, jak i dla tych którzy dopiero planują zanurzyć się w znany z „Gry o Tron” świat i poszukują przewodnika.
koniec
13 marca 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Ten okrutny XX wiek: Wielka Historia przy kawiarnianym stoliku
Sebastian Chosiński

13 VII 2020

To jedna z tych książek, po które warto sięgać zawsze i wszędzie. Traktując ją przede wszystkim jako ostrzeżenie – przed totalitarnym reżimem i własnymi słabościami. Egipski noblista Nadżib Mahfuz wpisał się „Karnakiem” w nurt politycznej literatury rozliczeniowej. Stanął tym samym obok Arthura Koestlera i Aleksandra Sołżenicyna. Choć stylistycznie jest od nich bardzo daleki.

więcej »

Niestrawione dzieci rewolucji
Joanna Kapica-Curzytek

12 VII 2020

Baskijska powieść „Samotny mężczyzna” porusza problemy ludzi oddanych wypalonym, przebrzmiałym ideom. Chcą na nowo wrócić do normalności, ale piętno przeszłości nie daje o sobie zapomnieć.

więcej »

Mała Esensja: Indyjskie sekrety Bajkowego Króla
Marcin Mroziuk

11 VII 2020

Czytając „Oko Węża”, możemy się po raz kolejny przekonać, że bohaterom „Kronik Archeo” naprawdę trudno znaleźć chwilę spokoju, bo wszędzie przytrafiają im się niesamowite przygody. Warto zaznaczyć, że tym razem muszą zmierzyć się oni z wyjątkowo skomplikowaną zagadką, a ich życie kilka razy będzie wisieć na włosku.

więcej »

Polecamy

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej

Na rubieżach rzeczywistości:

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Przed lodem i ogniem
— Dawid Kantor

Na ubitej ziemi
— Kamil Armacki

Pieśń nad pieśniami
— Kamil Armacki

O rycerzu twardogłowym
— Miłosz Cybowski

Na skrzydłach innego wiatru
— Beatrycze Nowicka

Nim zawieją wichry zimy
— Kamil Armacki

Smoki tańczą dość niemrawo
— Miłosz Cybowski

Mniej intryg, więcej nudy
— Miłosz Cybowski

Przeczytaj to jeszcze raz: W sieci intryg, spisków i nudy
— Miłosz Cybowski

Zdrady, zabójstwa i inne przyjemności
— Miłosz Cybowski

Tegoż autora

Czas czytelnika w rękach czytelnika
— Dawid Kantor

Szwy rzeczywistości
— Dawid Kantor

Pierwiastek żeński
— Dawid Kantor

Przed lodem i ogniem
— Dawid Kantor

To czego nie można odtworzyć
— Dawid Kantor

Druga szansa na pierwsze wrażenie
— Dawid Kantor

O jeden wymiar za daleko
— Dawid Kantor

Impresja wampiryczna
— Dawid Kantor

Dzieci w kosmicznej mgle
— Dawid Kantor

Zacząć jeszcze raz
— Dawid Kantor

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.