Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Chris Beckett
‹Matka Edenu›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMatka Edenu
Tytuł oryginalnyMother of Eden
Data wydania23 lutego 2018
Autor
PrzekładWojciech Próchniewicz
Wydawca MAG
CyklCiemny Eden
SeriaUczta Wyobraźni
ISBN978-83-7480-902-3
Format416s. oprawa twarda
Cena39,—
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Pierwiastek żeński
[Chris Beckett „Matka Edenu” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Matka Edenu” to drugi tom trylogii Chrisa Becketta opowiadającej o rozwoju prymitywnej, ludzkiej społeczności na odległej, pozbawionej światła planecie. Autor w swoim cyklu podjął się nie tyle analizy naukowej czy technicznej funkcjonowania człowieka w obcym środowisku, co oceny aspektów społecznych sytuacji, w jakiej znaleźli się potomkowie mimowolnych osadników.

Dawid Kantor

Pierwiastek żeński
[Chris Beckett „Matka Edenu” - recenzja]

„Matka Edenu” to drugi tom trylogii Chrisa Becketta opowiadającej o rozwoju prymitywnej, ludzkiej społeczności na odległej, pozbawionej światła planecie. Autor w swoim cyklu podjął się nie tyle analizy naukowej czy technicznej funkcjonowania człowieka w obcym środowisku, co oceny aspektów społecznych sytuacji, w jakiej znaleźli się potomkowie mimowolnych osadników.

Chris Beckett
‹Matka Edenu›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMatka Edenu
Tytuł oryginalnyMother of Eden
Data wydania23 lutego 2018
Autor
PrzekładWojciech Próchniewicz
Wydawca MAG
CyklCiemny Eden
SeriaUczta Wyobraźni
ISBN978-83-7480-902-3
Format416s. oprawa twarda
Cena39,—
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
W „Ciemnym Edenie”, czyli pierwszej książce z serii, Anglik skupił się na opisie formowana struktury plemiennej i roli jednostki w dokonywaniu społecznych przełomów. Powieść, dzięki niebanalnym założeniom i świetnie rozrysowanej fabule, doczekała się dobrego przyjęcia na całym świecie, także i na rodzimym rynku, gdzie została wydana w ramach Uczy Wyobraźni.
Kontynuacja cyklu Edeńskiego skupia się na wydarzeniach odległych o kilkaset lat od wylądowania na bezsłonecznej planecie założycieli ludzkiej społeczności. Bohaterowie „Ciemnego Edenu” są na kartach „Matki Edenu” postaciami historycznymi, niemal legendarnymi założycielami formujących się struktur przypominających państwa. Sposoby przejmowania i organizacji władzy, walka o zasoby naturalne oraz tworzenie narracji historycznej, na podstawie której rodzą się pierwsze „międzynarodowe” antagonizmy, są głównymi tematami powieści. Po raz kolejny Anglik postuluje, że niezależnie od starań założycieli, środowiska i położenia, człowiek w relacjach z innymi będzie dążył do dominacji i powtarzał organizację plemion w struktury autorytarne. Światełkiem w tunelu schematów ludzkich zachowań, podobnie jak w pierwszym tomie, okazuje się jednostka, która dzięki charyzmie i wizji próbuje podważyć funkcjonujące zasady. Istotne jest, że w „Matce Edenu”, jak sugeruje sam tytuł, główną bohaterką jest kobieta i to właśnie na tym, jak odmienna jest wrażliwość płci w relacjach społecznych, Beckett opiera ideę powieści. Gwiazdeczka Strumyk stara się zmienić los nie tylko kobiet, ale i klas społecznych uciskanych i wykorzystywanych przez formującą się oligarchię. W tezach, które wypowiada, można usłyszeć echa przepowiadające rozwój edeńskiej demokracji.
O ile temat „Matki Edenu” w założeniu wydaje się ciekawy, o tyle realizacja nie ma już w sobie tej samej świeżości co pierwszy tom cyklu. Wiele z pomysłów nosi znamiona wtórności, a świat powieści, tak egzotyczny i obcy w pierwszym tomie, staje się zepchniętym na margines rekwizytem. Moje zastrzeżenia budzi także realizacja fabuły – Beckett buduje złożoną historię, tworzy szeroko zakrojoną intrygę, która aż prosi się o epickie rozwiązanie, napięcie na kartach powieści rośnie w dużym tempie. Tymczasem pod koniec rytm historii się łamie, omamiony czytelnik otrzymuje dziwne i niesatysfakcjonujące rozstrzygnięcie. Nie sposób nawet wywnioskować czy ostatni tom, czyli „Córka Edenu” przyniesie odpowiedzi na zadane przez autora pytania.
koniec
4 kwietnia 2020

Komentarze

04 IV 2020   10:43:38

Bezsłonecznej? To wokół czego ta planeta krąży??? (że już nie spytam, co oni tam jedzą).

04 IV 2020   13:08:37

(pewnie bezglut...)

05 IV 2020   10:45:48

@Achika- np. taka "https://www.nbcnews.com/sciencemain/astronomers-say-theyve-spotted-lonesome-planet-without-sun-8C11366309"- została wyrwana z układu macierzystego przez oddziaływanie innej gwiazdy. Krąży podobnie jak gwiazdy- wokół centrum galaktyki.
Co do jedzenia- życie na powierzchni może być wtedy niemożliwe (nie wiem, jak to rozwiązano w książce), ale energii geotermalnej powinno wystarczyć na kilka miliardów lat, przynajmniej w przypadku Ziemii.

05 IV 2020   13:04:33

Właśnie ciepło z wnętrza planety okazuje się tam źródłem energii. Za jej wydobycie odpowiadają w ekosystemie drzewopodobne struktury, które za razem generują światło i ciepło dla tamtejszej fauny. Urokliwe miejsce jako setting, ale ewolucyjnie raczej mało realne.
Więcej na temat ekosystemu planety piszemy w dyskusji:
https://esensja.pl/ksiazka/publicystyka/tekst.html?id=29075&strona=1#strony

05 IV 2020   22:24:29

Dzięki!
Planeta krążąca wokół centrum galaktyki, hmm... jak to powiedział pewien starszy pan, "That's no moon"? :-)

06 IV 2020   15:08:47

@Achika: Dodam jeszcze jedno pytanie: cała ludzka populacja pochodzi od dwojga osób. Jakim cudem nie zostałą zniszczone przez chów wsobny? Minimalna populacja do zaludninenia planety to ok. 160 osób.

06 IV 2020   18:28:47

„Hmm, moon?”- to ciągle możliwe, zależy jak długie było oddziaływanie i co planeta spotkała po drodze.
PS- może nie krążyć wokół niczego, tylko lecieć przez kosmos jak wściekła (przekroczyła 4 kosmiczną, czyli w przypadku naszej galaktyki ca 550 km/s)

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Urok małych książek: Sęp też człowiek
Wojciech Gołąbowski

27 XI 2021

Badacze uważają, że butlonosy nadają sobie imiona – określone dźwięki – i pamiętają o nich nawet po 20 latach rozłąki. Słonie urządzają pogrzeby zmarłym członkom stada, mają także swoje cmentarzyska, na które się udają, czując zbliżający się koniec. Czy tylko ludzie są obdarzeni inteligencją?

więcej »

Krótko o książkach: Obyś cudze dzieci uczył….
Agnieszka ‘Achika’ Szady

26 XI 2021

…to starożytna klątwa, której ofiarą padła autorka książki „Pani Kebab”. Możemy poznać zapiski pracującej w Leeds asystentki nauczyciela, czyli osoby pomagającej uczniom nieznającym języka angielskiego lub po prostu obarczonym różnymi deficytami.

więcej »

Dwóch panów w drodze (nie licząc lokaja)
Miłosz Cybowski

24 XI 2021

Trzy historie i trzech bohaterów… wróć! Trzy historie i trójka postaci (bo „bohaterami” nie można ich nazwać) zaprezentowane w tomie pierwszym „Opowieści o Bauchelainie i Korbalu Broachu” to zebrane w jedną całość opowiadania, przed laty wydane w osobnych tomach. Dobrze się stało, że Wydawnictwo Mag zdecydowało się na ich wznowienie, choć książka pozostaje dziełem, które trafi wyłącznie do fanów prozy Stevena Eriksona.

więcej »

Polecamy

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)

Stulecie Stanisława Lema:

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Niezupełnie raj
— Anna Kańtoch

Cudzego nie znacie: Raj nie do utracenia
— Miłosz Cybowski

Tegoż autora

Chińskie sztuczne ognie
— Dawid Kantor

Czas czytelnika w rękach czytelnika
— Dawid Kantor

Szwy rzeczywistości
— Dawid Kantor

Po Westeros i okolicach
— Dawid Kantor

Przed lodem i ogniem
— Dawid Kantor

To czego nie można odtworzyć
— Dawid Kantor

Druga szansa na pierwsze wrażenie
— Dawid Kantor

O jeden wymiar za daleko
— Dawid Kantor

Impresja wampiryczna
— Dawid Kantor

Dzieci w kosmicznej mgle
— Dawid Kantor

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.