Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 13 sierpnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Einar Kárason
‹Wyspa diabła›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWyspa diabła
Tytuł oryginalnyÞar sem djöflaeyjan rís
Data wydania24 października 2019
Autor
PrzekładJacek Godek
Wydawca Marpress
CyklWyspa diabła
SeriaBałtyk
ISBN978-83-7528-182-8
Format244s. 140×200mm
Cena39,—
Gatunekmainstream
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Bez patetycznych słów
[Einar Kárason „Wyspa diabła” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Wyspa diabła” to obiecujący początek trylogii o mieszkańcach przedmieścia Reykjaviku.

Joanna Kapica-Curzytek

Bez patetycznych słów
[Einar Kárason „Wyspa diabła” - recenzja]

„Wyspa diabła” to obiecujący początek trylogii o mieszkańcach przedmieścia Reykjaviku.

Einar Kárason
‹Wyspa diabła›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWyspa diabła
Tytuł oryginalnyÞar sem djöflaeyjan rís
Data wydania24 października 2019
Autor
PrzekładJacek Godek
Wydawca Marpress
CyklWyspa diabła
SeriaBałtyk
ISBN978-83-7528-182-8
Format244s. 140×200mm
Cena39,—
Gatunekmainstream
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Einar Kárason, urodzony w 1955 roku, jest uznanym w Islandii poetą i pisarzem. „Wyspa diabła” jest jego najbardziej znaną powieścią i najczęściej tłumaczoną na inne języki. Doczekała się też ekranizacji, co również przysporzyło książce sławy.
Powieść została napisana w 1981 roku, możemy więc powiedzieć, że obecne polskie tłumaczenie wypełnia istotną lukę, jeśli chodzi o naszą znajomość literatury tego kraju i jej postrzeganie. Współczesną literaturę islandzką poznajemy zazwyczaj przez pryzmat „mrocznych” powieści kryminalnych (by wymienić na przykład takich ich znanych u nas autorów jak: Yrsa Sigurðardóttir czy Arnaldur Indriðasson). Tymczasem „Wyspa diabła” jest czymś zgoła zupełnie innym.
Trudno zaklasyfikować ją do jakiegoś konkretnego gatunku (co akurat uważam za zaletę). Jeśli miałabym ją ogólnie opisać, powiedziałabym przede wszystkim, że jest to powieść społeczna, przedstawiająca panoramiczny obraz mieszkańców dzielnicy Reykjaviku – Thulekampu. Jest to także w pewnym sensie saga rodzinna. Nie brak tu doskonale zarysowanych postaci, którymi nie są ludzie wybitni, wręcz przeciwnie, w swoich osobowościach przeciętni, jak tylko można być. Ich losy służą też autorowi do pokazania zmian na przestrzeni lat.
Podczas lektury od razu rzuca się w oczy jedna rzecz: Islandia jest wyspą, jej dzieje są zupełnie odmienne niż historia kontynentalnej Europy, dlatego nie wpływają one tak mocno na losy pojedynczych ludzi. To znajduje odzwierciedlenie w tej literaturze. Nie ma tu „wiatrów historii”, które zmiatałyby ludzkie marzenia i niweczyły planowanie przyszłości (co często jest przewodnim tematem utworów literackich Europy kontynentalnej). Tutaj jedynym kontaktem ze światem jest obecność amerykańskich baz wojskowych oraz obcokrajowcy, z którymi bliską znajomość zawiera Danni. Z czasem też niektórzy członkowie rodziny wybiorą się do USA, by realizować swoje „amerykańskie marzenie”.
Centralnym punktem i miejscem odniesienia w powieści jest Stary Dom: „pudełko bez załomów, dach stromy nie dający cienia. Małe okna żadną miarą nie pasowały do reszty. Wejście, nieoszklone drzwi bez ościeżnicy, umieszczone w jednym rogu, otwierały się na zewnątrz”. Miejsce na ziemi dla mieszkającej w niej rodziny. Seniorem rodu jest Tommi, całe życie ciężko pracujący mężczyzna, który z czasem dorobił się własnego sklepu.
Powieść nie ma jako takiej liniowej akcji, zamiast niej mamy następujące po sobie dynamiczne obrazy, zmieniające się postacie, wydarzenia. Nigdzie utwór nie traci na spójności, wszystko jest konsekwentnie przemyślane, aż do ostatniego szczegółu, i to dlatego lektura jest tak frapująca i emocjonująca. Ludzie prowadzą tutaj normalne życie, nie są idealni, są jak najbardziej zwyczajni, a nawet zdarza się, że mamy do czynienia z młodocianymi chuliganami czy dzielnicowymi watażkami. Ludzkich problemów tu nie brakuje, są też dramaty (jak na przykład samobójstwo młodego chłopaka). O losie człowieka Kárason pisze tutaj jednak bez patetycznych słów, bez głębokiej filozofii, a jednocześnie ze szczególną nutą pogody i humoru (tak jak na przykład o lekkoatletycznym rekordzie świata).
Autor nie moralizuje, nie stara się za wszelką cenę „nawracać” kogokolwiek ze swoich bohaterów „na dobrą drogę”, zmieniać ich psychiki pod wpływem życiowych doświadczeń. To nie jest Bildungsroman ani powieść edukacyjna. Chodziło tutaj – tylko i aż – o nakreślenie pewnego fragmentu rzeczywistości, pokazanie go, rzec by można, w ujęciu antropologicznym, ale nie ocenianie w kategoriach etycznych. Buduje to przesłanie, że ludzkie życie jest jakie jest, co – wbrew pozorom – dodaje postaciom podmiotowości. Wszyscy są u siebie, są tacy, jacy są, żyją po swojemu, w otoczeniu innych, znają się wzajemnie, czują się bezpiecznie. Jest to w pewnym sensie obraz normalności, stabilizacji.
Gorąco zachęcam, by po tę książkę sięgnąć. „Wyspa diabła” przyniesie nam spotkanie z opisaną społecznością ludzi przeciętnych, niezaprzątających sobie głowy wielkimi sprawami, żyjącymi tak, jak pozwalają na to warunki. To zbiorowy portret zwykłych ludzi, osób bez szczególnych właściwości. Ale jest ich społeczność opisana tak wnikliwie i fascynująco, że kryje się za tym opisem poezja, swoiste piękno oraz surowa prawda o człowieku i życiu.
koniec
14 kwietnia 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: „Kociaki” i „ciziule” w akcji
Sebastian Chosiński

13 VIII 2020

Gdy pod koniec lat 50. ubiegłego wieku Zygmunt Zeydler-Zborowski zaczął publikować kryminały, jakie niebawem weszły do klasyki polskiej „powieści milicyjnej” – wprowadził w nich do peerelowskiej popkultury postać Stefana Downara. Z czasem jednak zaczął odchodzić od tej, niezwykle popularnej wśród czytelników, postaci. Kolejnym na to dowodem wydana w 1970 roku przez Czytelnika „Zbrodnia na Cyrhli Toporowej”.

więcej »

Gdzie diabeł nie może, tam Rotanowa pośle
Sebastian Chosiński

12 VIII 2020

O Jewgieniju Gulakowskim zrobiło się w Związku Radzieckim głośno na początku lat 80. ubiegłego wieku, po publikacji „Pory mgieł” – pierwszej z trzech, jak się później okazało, powieści o perypetiach inspektora pozaziemskich osiedleń Rotanowa. By przeczytać tę powieść w całości w języku polskim musieliśmy jednak poczekać aż do roku ubiegłego, kiedy to – w serii „Klasycy radzieckiej SF” – opublikowało ją wydawnictwo Stalker Books.

więcej »

Nie ma amerykańskiego mitu, jest fake
Joanna Kapica-Curzytek

11 VIII 2020

„Quichotte” to wielowymiarowa literacka gra tocząca się na granicy prawdy i zmyślenia, a także gorzka diagnoza współczesności.

więcej »

Polecamy

Faust musi przegrać

Na rubieżach rzeczywistości:

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Nic nie trwa wiecznie
— Joanna Kapica-Curzytek

Tegoż autora

Nie ma amerykańskiego mitu, jest fake
— Joanna Kapica-Curzytek

Tytuł powieści nie jest metaforą!
— Joanna Kapica-Curzytek

Żyje się tylko raz
— Joanna Kapica-Curzytek

Kot Lord, właściciel Alicji
— Joanna Kapica-Curzytek

Pogodzić się z życiem
— Joanna Kapica-Curzytek

Przeklinanie w nowym kostiumie
— Joanna Kapica-Curzytek

Szczególny egzemplarz
— Joanna Kapica-Curzytek

Nic nie trwa wiecznie
— Joanna Kapica-Curzytek

Pacjent to ktoś więcej niż numer PESEL
— Joanna Kapica-Curzytek

Układ dla obojga idealny
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.