Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii

‹Śniąc o potędze›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułŚniąc o potędze
Data wydania15 stycznia 2013
RedakcjaAgnieszka Haska, Jerzy Stachowicz
Wydawca Narodowe Centrum Kultury
ISBN978-83-63631-03-1
Format302s. 145×210mm; oprawa twarda
Cena32,—
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Musi być jakaś alternatywa: Międzywojenne pulp fiction
[„Śniąc o potędze” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Krzysztof Dudek w przedmowie do „Śniąc o potędze” Agnieszki Haski i Jerzego Stachowicza napisał, że „przedwojenne historie alternatywne można nazwać fenomenem, swoistym pulp fiction w polskim wydaniu”. Jest w tym stwierdzeniu sporo prawdy, choć rozczaruje się ten, kto sięgnie po tę książkę w poszukiwaniu właśnie tego rodzaju tekstów.

Miłosz Cybowski

Musi być jakaś alternatywa: Międzywojenne pulp fiction
[„Śniąc o potędze” - recenzja]

Krzysztof Dudek w przedmowie do „Śniąc o potędze” Agnieszki Haski i Jerzego Stachowicza napisał, że „przedwojenne historie alternatywne można nazwać fenomenem, swoistym pulp fiction w polskim wydaniu”. Jest w tym stwierdzeniu sporo prawdy, choć rozczaruje się ten, kto sięgnie po tę książkę w poszukiwaniu właśnie tego rodzaju tekstów.

‹Śniąc o potędze›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułŚniąc o potędze
Data wydania15 stycznia 2013
RedakcjaAgnieszka Haska, Jerzy Stachowicz
Wydawca Narodowe Centrum Kultury
ISBN978-83-63631-03-1
Format302s. 145×210mm; oprawa twarda
Cena32,—
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
„Śniąc o potędze” to jeden z tomów serii wydawniczej „Zwrotnice czasu”, za którą odpowiadało Narodowe Centrum Kultury. Większość wydawanych w jej ramach książek to fantastyka, którą przyjęło się nazywać historiami alternatywnymi – by wymienić powieści takie jak „Wallenrod” Marcina Wolskiego, „Burza” Macieja Parowskiego czy „Wieczny Grunwald” Szczepana Twardocha. Haska i Stachowicz prezentują nieco inne podejście do tematu. Jako publicyści i kulturoznawcy, a przy tym autorzy cyklu „Fantastyka z lamusa” publikowanego na łamach „Nowej Fantastyki”, prezentują wybór fragmentów powieści i opowiadań, które, w zamyśle, miały powstać w okresie międzywojennym oraz należeć do gatunku alternatyw historycznych. Tak przynajmniej sugerują we wstępie, choć już tam można dostrzec pewne nieścisłości związane zarówno z tematyką, jak i chronologią.
„W naszym zbiorze czytelnicy znajdą przede wszystkim teksty napisane właśnie w okresie dwudziestolecia międzywojennego – choć robimy również krótkie wycieczki do początków XX wieku oraz do okresu tużpowojennego. Zebrane tu teksty można określić mianem polskich historii alternatywnych przed 1939 rokiem.” Trudno tu nie dostrzec braku konsekwencji – z jednej strony autorzy chcą, żeby traktować ich zbiór jako spojrzenie na polską fantastykę międzywojenną, ale z drugiej przyznają, że te ramy czasowe, swoją drogą bardzo konkretne i historycznie uzasadnione, okazały się dla nich zbyt ciasne. I choć faktycznie znacząca większość przedstawionych tutaj tekstów pochodzi z lat 20. i 30. ubiegłego wieku, nie brakuje też wyjątków – chociażby fragmentu „Zemsty” Bolesława Prusa (z 1908 r.), „W XX wieku” Włodzimierza Zagórskiego (1896 r.) czy „Schronu na Placu Zamkowym” Andrzeja Ziemięckiego (1947 r.).
Również przynależność gatunkowa zaprezentowanych fragmentów może budzić wątpliwości. Jak tłumaczą autorzy, „ich alternatywność należy jednak rozumieć dwojako. Część utworów ukazuje alternatywne wizje historii z perspektywy autora, czyli jego wersję tego, „jak być mogło” – mniej lub bardziej fantastyczne wyobrażenie na temat tego, co w momencie powstawania utworu już się odbyło. Zazwyczaj chodziło o historię najnowszą – odzyskanie niepodległości, walkę z zaborcą, wojnę z bolszewikami. Takich opowieści powstało zaskakująco niewiele. Pozostałe utwory to historie, których alternatywny charakter widać dopiero, gdy spoglądamy na nie dzisiaj. Są to opowieści, których fabuła osadzona jest w przyszłości, często bardzo odległej, choć zazwyczaj w XX wieku, a poruszają temat pozycji Polski w Europie i świecie. Z dzisiejszej perspektywy te futurologiczne rozważania, często pełne niewiarygodnych pomysłów, mają walor alternatywnych historii Polski.” Choć w tym szaleństwie może i jest jakaś metoda, to jednak faktem jest, że z braku faktycznych alternatyw historycznych autorzy prezentują nam „tylko” fantastykę w stylu retro.
Każdy rozdział poświęcono innej kategorii fantastycznych wizji, czyli różnym motywom przewodnim, które pojawiały się na kartach powieści i opowiadań. Znajdziemy tam więc teksty katastroficzne („Wszystkie końce świata”), oparte na doświadczeniach wojennych („Wojna o niepodległość” i „Huragan od wschodu”) czy literackie próby uczynienia z Polski potęgi kolonialnej („Kolonialne sny”). We wstępie do każdego z nich autorzy kreślą historyczne, społeczne i literackie tło dla tych tematów, po czym następuje prezentacja fragmentów (tak – tylko fragmentów) wybranych dzieł. Takie stawianie na ilość bardziej niż na jakość można uzasadnić tym, że w gruncie rzeczy trudno byłoby wśród przytoczonych przykładów znaleźć historie warte większej uwagi. I choć taka forma może pozostawiać sporo do życzenia, Haska i Stachowicz uniknęli dzięki niej książki będącej suchym omówieniem trendów w międzywojennej fantastyce albo prezentacji przydługich, wątpliwej jakości literackiej tekstów z epoki.
Tak naprawdę bowiem, nawet przymykając oko na klasyfikację gatunkową, nie ma w wybranych przez autorów fragmentach zbyt wiele przykładów literatury, która z sukcesem przetrwałaby próbę czasu. Nawet dzieła Prusa i Słonimskiego, autorów o najbardziej rozpoznawalnych nazwiskach, stanowią raczej coś, co powstało na marginesie ich głównej działalności literackiej. Wszystkie zaprezentowane teksty, zgodnie z przedmową, to pulp fiction, które trafiało może do szerokich mas czytelników spragnionych tego typu rozrywki, ale nie wywarło zbyt wielkiego wpływu na trendy literackie międzywojnia. Zawarte w „Śniąc o potędze” teksty to również przykład „literatury niewyczerpanej” (nawiązując do tytułu naukowej antologii pod redakcją Krzysztofa Fiołka), czyli takiej, która zniknęła w odmętach czasu, nie doczekała się jeszcze należytej uwagi literaturoznawców i, co najważniejsze, nie istnieje w świadomości czytelników.
Można oczywiście stawiać tych autorów obok klasyków międzywojennej fantastyki, czyli Żuławskiego i Grabińskiego (jak robi to Paweł Dunin-Wąsowicz w posłowiu), ale wydaje mi się to błędnym tropem. Żaden z tekstów przedstawionych na kartach „Śniąc o potędze” nie wyszedł poza literacki margines i stało się to z dość oczywistych powodów. Dziś nie stanowią one żadnego literackiego odkrycia, które na zawsze zmieni nasze postrzeganie polskiej fantastyki, ale są zaledwie ciekawostką wyciągniętą z lamusa – co forma książki i prezentacja samych fragmentów tylko potwierdza.
koniec
18 kwietnia 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Zazdrość, chciwość i nienawiść
Sebastian Chosiński

16 VII 2020

Choć twórczością Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego zajmuję się w tej rubryce – w ujęciu chronologicznym – od czterech miesięcy, „Gość z Londynu” jest dopiero trzecią jego „powieścią milicyjną”, jaka ukazała się w formie książkowej. Wszystkie pozostałe były „gazetowcami”. Co świadczy o tym, jaką wagę przykładano do tego typu literatury w latach 60. ubiegłego wieku. Czy słusznie?

więcej »

Pacjent to ktoś więcej niż numer PESEL
Joanna Kapica-Curzytek

15 VII 2020

Bohaterowie? Nie powiedzą tak o sobie. W „Trudnym przypadku” poznamy lekarzy i pielęgniarki, dla których mimo wszelkich niedogodności systemu służby zdrowia pacjent nadal jest na pierwszym miejscu.

więcej »

Układ dla obojga idealny
Joanna Kapica-Curzytek

14 VII 2020

„Współlokatorzy” to komedia romantyczna, oparta na ciekawym układzie pomiędzy dwójką obcych sobie współmieszkańców, którzy mieli się nie widywać ani nie kontaktować.

więcej »

Polecamy

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej

Na rubieżach rzeczywistości:

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Krótko o książkach: Kult jednostki to wiara
— Miłosz Cybowski

Powrót do Szmaragdowego Cesarstwa
— Miłosz Cybowski

Krótko o grach: Tylko dla dwojga
— Miłosz Cybowski

Krótko o grach: Niepokojąco niepotrzebne
— Miłosz Cybowski

Zaprogramuj swój mózg
— Miłosz Cybowski

Zdążyć na rocznicę
— Miłosz Cybowski

Choleryczny piłsudczyk
— Miłosz Cybowski

Krótko o książkach: Dieta kosmitów
— Miłosz Cybowski

Za garść zagadek
— Miłosz Cybowski

Krótko o książkach: Świat na opak
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.