Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 30 listopada 2020
w Esensji w Esensjopedii

Andrzej Sieroszewski
‹Wacława Sieroszewskiego żywot niespokojny›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWacława Sieroszewskiego żywot niespokojny
Data wydania16 kwietnia 2015
Autor
Wydawca Iskry
ISBN978-83-244-0401-8
Format320s 150×235mm; oprawa twarda, obwoluta
Cena49,90
Gatunekbiograficzna / wywiad / wspomnienia, non-fiction
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Choleryczny piłsudczyk
[Andrzej Sieroszewski „Wacława Sieroszewskiego żywot niespokojny” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Wacława Sieroszewskiego żywot niespokojny” to książka prezentująca losy dziś już nieco zapomnianego, wywodzącego się z mazowieckiej szlachty socjalisty, zesłańca, oficera Legionów, senatora II RP i przede wszystkim znanego pisarza.

Miłosz Cybowski

Choleryczny piłsudczyk
[Andrzej Sieroszewski „Wacława Sieroszewskiego żywot niespokojny” - recenzja]

„Wacława Sieroszewskiego żywot niespokojny” to książka prezentująca losy dziś już nieco zapomnianego, wywodzącego się z mazowieckiej szlachty socjalisty, zesłańca, oficera Legionów, senatora II RP i przede wszystkim znanego pisarza.

Andrzej Sieroszewski
‹Wacława Sieroszewskiego żywot niespokojny›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWacława Sieroszewskiego żywot niespokojny
Data wydania16 kwietnia 2015
Autor
Wydawca Iskry
ISBN978-83-244-0401-8
Format320s 150×235mm; oprawa twarda, obwoluta
Cena49,90
Gatunekbiograficzna / wywiad / wspomnienia, non-fiction
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Oficjalnym autorem biografii jest Andrzej Sieroszewski (1933-2012), wnuk Wacława (1858-1945), znany tłumacz literatury węgierskiej i hungarysta. W oparciu o prywatne archiwa rodzinne stworzył on znaczną część książki, lecz los chciał, że zmarł przed jej dokończeniem. Sfinalizowania pracy oraz redakcji istniejących już części podjął się Andrzej Z. Makowiecki, autor m.in. „Warszawskich kawiarni literackich”. Do pewnego stopnia można więc mówić, że biografia ma dwóch autorów.
Być może błędem było sięganie po tę pozycję krótko po lekturze „Bronisława Piłsudskiego pojedynku z losem”, bo różnice między obiema książkami, tak w treści, jak i w formie, są ogromne. Mam świadomość, że porównywanie solidnie opracowanej biografii z „opowieścią biograficzną” może być nieuzasadnione. Jednak choć żywot Sieroszewskiego był faktycznie, jak sugeruje tytuł, „niespokojny”, ta niespokojność bardzo szybko się gubi w przeładowanej zbędnymi szczegółami narracji. Ani autor, ani redaktor nie zapanowali w pełni nad materiałami źródłowymi. Książka nie zawsze trzyma się chronologii wydarzeń, co tylko potęguje wrażenie chaosu. Z reguły obiektywny ton bywa miejscami zaburzony tym, co autor „myśli” lub jakie ma zdanie na temat niektórych wydarzeń i epizodów z życia Wacława Sieroszewskiego. Są to wtręty, które nie wnoszą zbyt wiele pod względem faktograficznym i dodatkowo zaciemniają obraz.
Jednak mimo tych wszystkich mankamentów mamy do czynienia z solidną porcją biografii, która daje nam wgląd w losy i decyzje życiowe jednego z bardziej znanych w swojej epoce (a dziś już zapomnianego) pisarzy. Zanim jednak Sieroszewski (przez niektórych nazywany Sirko) zabrał się za literaturę, był ślusarzem, działaczem robotniczym, zesłańcem i etnologiem, który w tej ostatniej dziedzinie zdobył sławę jako badacz Jakutów. Urodzony w 1858 w Wólce Kozłowskiej Wacław Sieroszewski od dziecka chciał zostać lekarzem. Niestety, trudny charakter i niechęć do mówienia w szkole po rosyjsku sprawiły, że został wydalony z gimnazjum i podjął się nauki ślusarstwa – co było nietypową ścieżką kariery dla ziemiańskiego syna wychowanego w duchu patriotycznym. Niedługo jednak było mu dane cieszyć się robotniczym żywotem – zaangażowanie w ruch socjalistyczny zakończyło się dla niego aresztowaniem (w 1878) oraz długoletnim zesłaniem na Syberię.
Bardzo obrazowo zostały przedstawione trudy katorgi, które w wielu innych książkach przedstawiane jest jako bez mała przygoda życia. Dla przyszłego senatora II RP, zesłanego „na kraj lasów”, odległa syberyjska północ, daleka od większych miast, była szkołą życia, która wymuszała prawdziwą walkę o przetrwanie. Białe noce latem, czterdzieści dni nieprzerwanej ciemności zimą, plagi komarów, konieczność mieszkania w surowej jurcie, podróże po niegościnnym terenie – wszystko to sprawiało, że wielu zesłańców zabijał klimat. Jednak nie Sieroszewskiego – zdołał się on przystosować do panujących na północy warunków i zahartować do tego stopnia, że jeszcze w latach 30. lekarze byli pod ogromnym wrażeniem jego kondycji fizycznej. To na zesłaniu właśnie, według wspomnień samego bohatera biografii dokładnie w 1883 roku, Sieroszewski odnalazł swój cel w życiu i postanowił zostać pisarzem, a pisanie „pojmował bardzo poważnie, widząc w nim coś w rodzaju misji”. Swoją pierwszą powieść, „Na kresach lasów”, napisał jeszcze na zesłaniu.
Obok działalności literackiej, Sieroszewski zajmował się również pracami etnograficznymi wśród Jakutów, a jego artykuł (napisany po rosyjsku) doczekał się nawet publikacji w jednym z rosyjskich czasopism.1) Nie przyniosło mu to jeszcze sławy, ale z pewnością uczyniło zeń postać rozpoznawalną w naukowym światku. Kiedy pisarz osiedlił się w Irkucku (po upłynięciu czasu obowiązkowej kary zesłania musiał jeszcze spędzić kilka lat na Syberii jako osiedleniec), zajął się porządkowaniem swoich notatek i pracami nad przekształceniem ich w większą monografię poświęconą Jakutom (ukazała się ona w 1896 i została bardzo dobrze przyjęta przez rosyjskich etnografów). Nie zarzucał również pracy pisarskiej, tworząc jednocześnie kilka opowiadań i powieści opartych na własnych syberyjskich doświadczeniach i zgromadzonej na zesłaniu wiedzy o tamtejszych ludach.
Dopiero 1896 roku Sieroszewski mógł oficjalnie (wcześniej ukrywał się w Świacku) powrócić do kraju i zamieszkać w Warszawie. Nie był to powrót łatwy, ale jego dokonania pisarskie z pewnością ułatwiły wieloletniemu zesłańcowi odnalezienie się w polskiej rzeczywistości. W 1899 roku ożenił się ze Stefanią (Stefą) Mianowską, ale już w 1900 został on ponownie aresztowany pod zarzutem zorganizowania pochodu robotniczego z okazji odsłonięcia pomnika Mickiewicza w Warszawie. Efektem nie było kolejne zesłanie, ale wyprawa na Daleki Wschód, którą wiele lat później Sieroszewski opisał w książce „Wśród kosmatych ludzi”.
Po kolejnym powrocie do kraju przez Wacława, rodzina Sieroszewskich przeniosła się do Krakowa, a następnie do Zakopanego, gdzie pisarz aktywnie zaangażował się w działania PPS i nawiązał bliższe stosunki z Piłsudskim oraz innymi działaczami niepodległościowymi. Po Zakopanem przyszła kolej na Paryż, ale na krótko przed rozpoczęciem wojny, przeczuwając nadchodzące wydarzenia, Sieroszewscy wrócili do Polski.
Początek pierwszej wojny światowej ponad pięćdziesięcioletni Sieroszewski spędził w szeregach Legionów, najpierw jako zwykły szeregowiec, później jako ułan w oddziale Beliny-Prażmowskiego. Już w 1915 został on jednak oddelegowany przez Piłsudskiego do pracy politycznej w zdobytej przez Niemców Warszawie, gdzie, z przerwami, spędził resztę wojny jako oddany sprawie niepodległościowej stronnik Komendanta. W 1918 brał także udział w tworzeniu radykalnego rządu Daszyńskiego w Lublinie, który jednak szybko podał się do dymisji po powrocie Piłsudskiego do stolicy.
Choć po wojnie autor planował wrócić do pracy literackiej i odsunąć się od polityki, nie do końca udało mu się ten zamiar zrealizować. W 1920 został wysłany do Stanów Zjednoczonych w celu wygłaszania odczytów niejako promujących nowopowstałe państwo polskie, podczas trzeciego powstania śląskiego wyjechał na Śląsk w ramach misji wojskowej (choć sam z wojaczką pożegnał się jeszcze w czasie wojny). Publikując (m.in. pierwsze w swojej karierze dramaty) oraz jeżdżąc po kraju z odczytami na temat literatury i Dalekiego Wschodu, Sieroszewski starał się – jak praktycznie przez całe swoje życie – z trudem wiązać koniec z końcem i utrzymać swoją rodzinę. Największy zarobek z tamtego okresu – kilka tysięcy dolarów zgromadzonych podczas podróży i wygłaszania odczytów w Stanach Zjednoczonych, autor przeznaczył na zakup nadmorskiej działki (gdzie niedługo później stanął rodzinny dom „Kadrówka”) oraz inwestycję w mieszkanie w Warszawie.
Lata powojenne przedstawione zostały nieco inaczej niż we wcześniejszych rozdziałach – dopatruję się w tym ręki Makowieckiego. Zamiast żmudnych i licznych detali związanych z życiem Sieroszewskiego otrzymujemy bardziej ogólne, skoncentrowane na działalności literackiej, opisy aktywności autora w latach 20. i 30. Do pewnego stopnia występuje tu nawet podział tematyczny w miejsce dotychczasowego chronologicznego przedstawiania wydarzeń. Dowiadujemy się o pierwszych (i jedynych) dramatach napisanych przez Sieroszewskiego (oba doczekały się wystawienia niedługo po ich ukończeniu), jego współpracy z Polskim Radiem oraz różnymi scenarzystami przy pracach nad tworzeniem scenariuszy do filmów. W drugiej połowie lat 20. aktywność autora zdominowana została przez działania zmierzające do powołania Polskiej Akademii Literatury (która powstała jednak dopiero w 1933 roku) oraz jego prezesurę Związku Zawodowego Literatów Polskich. Można odnieść wrażenie, że trzymał się on przez całą dekadę z daleka od polityki, bo nie znajdziemy tu zbyt wiele informacji na temat kontaktów z Piłsudskim, obozem rządzącym czy nawet wzmianki o reakcji pisarza na zamach majowy. Między wierszami można odnieść wrażenie, że pozycja Sirki wśród polskich literatów poprawiła się dzięki sanacyjnej protekcji.
Nie oznacza to, że jego działania nie były krytykowane, a na najbardziej zajadliwego przeciwnika wyrósł (przynajmniej według autorów książki) Antoni Słonimski, który nie szczędził Sieroszewskiemu przytyków. Przedstawione to zostało w taki sposób, że czytelnik może odnieść wrażenie, jakoby tak obfita krytyka poety była nieuzasadniona i wynikała nie z logicznych przesłanek, co z jakiejś osobistej urazy wobec prezesa ZZLP. To zresztą nie jedyna sytuacja, w której książka niby prezentuje ciemniejsze strony życia i charakteru Sieroszewskiego, ale tak naprawdę całkiem zręcznie je przed czytelnikiem ukrywa lub usprawiedliwia. Nawet tematy, których uniknąć się nie dało (brak wsparcia dla protestów przeciwko uwięzieniu opozycji w Brześciu nad Bugiem czy sprawa Berezy Kartuskiej) zostały przedstawione mimochodem, jako rzekomo niewpływające na nieposzlakowaną opinię autora.
Opis ostatniej dekady życia Sieroszewskiego, w tym lat drugiej wojny światowej, to właściwie skrótowe podsumowanie wyjazdów pisarza z odczytami oraz wsparcia dla Obozu Zjednoczenia Narodowego (przed wrześniem 1939 roku) oraz zabiegania u władz okupacyjnych o wsparcie dla polskich literatów.
Ciężko ocenić „Wacława Sieroszewskiego żywot niespokojny”. Główny problem to niemożność określenia, kto ostatecznie odpowiada za tak nierówny kształt książki: rozwlekły i nadmiernie szczegółowy w początkowych rozdziałach (napisanych przez Andrzeja Sieroszewskiego i najwyraźniej w dużej mierze nietkniętych redakcyjnymi nożycami Makowieckiego) oraz bardzo skrótowy w opisie lat powojennych. Widać też wyraźnie bardzo dużą chęć unikania niewygodnych tematów z życia Sirki, co należy zrzucić na karb pisania biografii przez jego wnuka. Choć impetyczny, niekiedy wręcz dziecinny, charakter autora, mógł być cechą nadającą mu kolorytu i czyniącą zeń niebanalną postać, tutaj zaprezentowany jest on niemalże jako dość nudny człowiek, który miewał swoje choleryczne momenty. Zaś jego oddanie Piłsudskiemu, szczególnie w latach po 1926 roku, zostało niemal zupełnie przemilczane. Zabrakło mi również chociażby wzmianki na temat Ferdynanda Ossendowskiego, może pisarza nieco innej wagi niż Sieroszewski, ale którego doświadczenia i twórczość w wielu miejscach dotykała tych samych tematów.
koniec
3 czerwca 2020
1) Na marginesie, choć trudno uznać to za temat marginalny, warto nadmienić, że Sieroszewski, podobnie jak Bronisław Piłsudski, nie oparł się urokom dalekowschodnich kobiet i ożenił się na zesłaniu z Jakutką, która zmarła niedługo po urodzeniu mu córki, Marii (nazywanej Manią). Jednak w przeciwieństwie do Piłsudskiego, autor „Na kresach lasów” nie porzucił swojego dziecka i planował zabrać je ze sobą do Polski. Mania ostatecznie pozostała jednak w Rosji, po pewnym czasie zamieszkując w Moskwie. Korespondencja między ojcem a córką trwała z przerwami aż do lat 30. XX wieku. Dokładne losy Marii Sieroszewskiej od drugiej połowy tej dekady nie są znane.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mała Esensja: Poszukiwacze przygód łatwo nie rezygnują
Marcin Mroziuk

30 XI 2020

W „Sekretach starej szkoły” przekonamy się, że bohaterowie cyklu Anieli Cholewińskiej-Szkolik mimo dotychczasowych niepowodzeń wciąż pragną odnaleźć cenny naszyjnik, który należał niegdyś do rodu von Borgów. Dowiadujemy się też, że niezwykle interesujący trop w tej sprawie uczniowie mieli cały czas tuż pod nosem!

więcej »

Przeczytaj to jeszcze raz: Chcąc nie chcąc
Wojciech Gołąbowski

29 XI 2020

Drugi tytuł cyklu o krzyżowcach, „Król trędowaty”, nie jest bezpośrednią kontynuacją czterotomowej historii zdobycia Ziemi Świętej i utworzenia Królestwa Jerozolimskiego. Od tamtych wydarzeń minęło dwieście lat…

więcej »

O wewnętrznej wolności
Joanna Kapica-Curzytek

28 XI 2020

Z dystansem, humorem, ale bez nadmiernego odsłaniania swojej prywatności – taki jest legendarny dziennikarz, autor kultowych radiowych audycji, w książce „Głos. Wojciech Mann w rozmowie z Katarzyną Kubisiowską”.

więcej »

Polecamy

Dick jak Dickens

Na rubieżach rzeczywistości:

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Karty superbohaterów
— Miłosz Cybowski

Układ Słoneczny to za mało
— Miłosz Cybowski

Historia kontynentu z brytyjskiego punktu widzenia
— Miłosz Cybowski

Na starożytnych polach bitewnych
— Miłosz Cybowski

Liczy się mechanika, nie klimat
— Miłosz Cybowski

Czyja wojna?
— Miłosz Cybowski

Thriller nadprzyrodzony
— Miłosz Cybowski

Dwóch panów w kosmosie (nie licząc innych bohaterów)
— Miłosz Cybowski

Depresja robota
— Miłosz Cybowski

Wzlot i upadek Republiki
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.