Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 czerwca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Petr Šabach
‹Babcie›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBabcie
Tytuł oryginalnyBabičky
Data wydania29 maja 2020
Autor
PrzekładJulia Różewicz
Wydawca Afera
ISBN978-83-65707-29-1
Format224s. 118×164mm; oprawa twarda
Cena32,—
Gatunekobyczajowa
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Męczące poniedziałki i niedorzeczne wtorki
[Petr Šabach „Babcie” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Babcie” to opowieść o życiu w Czechosłowacji utrzymana w klimacie nostalgii i lekko absurdalnego humoru.

Joanna Kapica-Curzytek

Męczące poniedziałki i niedorzeczne wtorki
[Petr Šabach „Babcie” - recenzja]

„Babcie” to opowieść o życiu w Czechosłowacji utrzymana w klimacie nostalgii i lekko absurdalnego humoru.

Petr Šabach
‹Babcie›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBabcie
Tytuł oryginalnyBabičky
Data wydania29 maja 2020
Autor
PrzekładJulia Różewicz
Wydawca Afera
ISBN978-83-65707-29-1
Format224s. 118×164mm; oprawa twarda
Cena32,—
Gatunekobyczajowa
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Dostajemy kolejną przetłumaczoną na polski powieść Petra Šabacha, wcześniej poznaliśmy między innymi jego „Masłem do dołu” (Wyd. Afera 2013) czy też „Dowód osobisty” (Wyd. Afera 2017). Te pełne humoru (ale i powagi) powieści zmarłego w 2017 roku autora cieszą się popularnością wśród czytelników.
„Babcie” zostały pierwotnie wydane w 1998 roku. Z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy stwierdzić, że książka ma zabarwienie autobiograficzne: główny bohater Matěj jest dokładnie o dwa dni starszy od samego autora – urodził się 21 sierpnia 1951 roku. Ten sierpniowy dzień (siedemnaście lat później) ma dla historii Czechosłowacji wielkie znaczenie, jest to bowiem data wkroczenia do kraju wojsk radzieckich.
Tytuł książki nawiązuje do jednej z ważniejszych powieści w historii literatury czeskiej: „Babuni” Boženy Němcovej z 1853 roku. To romantyczny, sielankowy obraz czeskiej wsi i tamtejszych relacji społecznych. „Babcie” z 1998 roku idyllicznym obrazem społeczeństwa już zdecydowanie nie są. I to nie tylko z tego względu, że obie seniorki w rodzinie Matěja mają dokładnie odmienne poglądy. Babcia Irena całą młodość spędziła w klasztorze, włada biegle francuskim, czyta wnukowi Szekspira, własnymi słowami streszcza dzieła Homera, natomiast Babcia Maria jest komunistką, która – gdy radzieccy żołnierze pojawią się na czeskich ulicach – będzie gotować dla nich barszcz. A jej ulubionym powiedzeniem jest: „No i dobrze… ja tam nie wiem”.
Któregoś dnia mama Matěja zaprosiła babcię Irenę, aby zamieszkała z nimi na stałe – to motyw niemal identyczny z powieścią Němcovej, gdzie tytułowa Babunia przenosi się do córki Teresy, by pomóc jej w wychowywaniu wnuków. U Šabacha są jednak odwrócone proporcje: babcie są dwie, a wnuk – jeden. Oraz wielu innych „odjechanych” członków rodziny i sąsiadów.
Egzystencja Matěja jest „pełna męczących poniedziałków i niedorzecznych wtorków”, jesteśmy świadkami wchodzenia młodego bohatera w życie (czyni to między innymi w różowych kaloszkach). Tymczasem Czechosłowacja po 1960 roku doświadczyła postalinowskiej odwilży, której kulminacja nastąpiła podczas Praskiej Wiosny w 1968 roku. Na razie utrapieniem w szkole jest kolega z klasy Vladimir Gubajew, a osłodą życia i marzeniem jest Alenka, z którą chłopak chciałby się w przyszłości ożenić. Podąży jej śladami, a późniejsze lata przyniosą dosyć gorzką konfrontację iluzji z rzeczywistością. Ale takie przecież jest życie.
W lecie 1969 roku Matěj otrzymał zaproszenie do Anglii i nawet był w stanie się tam nieźle urządzić. Zdobywa pracę i jest w Londynie świadkiem zmian pokoleniowych. Któregoś dnia odbywa się koncert „pewnego bardzo znanego zespołu rockowego w Hyde Parku”… Šabach bez wątpienia wraca tu do wielu „kamieni milowych” ważnych dla jego pokolenia. Są też echa zamachu stanu w Grecji w 1967 roku. Opisywane w powieści wydarzenia mają charakter anegdoty, powiastki zasłyszanej w gospodzie, co jest niezmiennie charakterystyczną cechą stylu autora. I choć nie zawsze wydarzenia są zabawne, tli się podskórnie ta jedyna w swoim rodzaju nuta jowialności, czegoś „nie do końca serio” – to nie zaniknęło w dobrym przekładzie Julii Różewicz.
Powieść kończy się w czasie aksamitnej rewolucji w 1989 roku. „Cieszę się, że tego dożyliśmy”, wyraża swoją radość Matěj. Jedna z babć już, niestety, nie. Plac Wacława w Pradze huczy: „Mamy dość!” Tak oto znów kończy się jakiś rozdział i otwiera się początek czegoś nowego.
koniec
15 czerwca 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Marzenie życia
Joanna Kapica-Curzytek

20 VI 2021

„Lecę” Jana Pelczara jest ciekawym zapisem wypowiedzi pilotów na temat różnych aspektów latania. Autor najbardziej koncentruje się na lotnictwie pasażerskim, co pozwala czytelnikom wniknąć w specyfikę tej obrosłej wieloma mitami dziedziny transportu. Książka jest także opowieścią o pasji i spełnianiu życiowych marzeń.

więcej »

Ech, ta magiczna młodzież
Sławomir Grabowski

19 VI 2021

„Scholomance. Mroczna wiedza” Naomi Novik otwiera intrygujący cykl fantasy dla trochę młodszego czytelnika. Znajdziemy w nim szkołę dla dzieci i młodzieży obdarzonej magicznymi zdolnościami… Brzmi znajomo? Owszem, choć powieść stara się nie popaść w sztampowość.

więcej »

PRL w kryminale: „Cygan” zobaczył, żołnierza powiesili…
Sebastian Chosiński

18 VI 2021

Tę książeczkę bardzo łatwo przegapić. Jej objętość i rozmiary są bowiem niewielkie. Seria, w jakiej się ukazywała, po zaledwie trzech latach znikła z rynku wydawniczego. A jednak warto zadać sobie trud i zapolować w antykwariatach na „Różową kopertę”. Powód jest być może tylko jeden, ale za to przekonujący – jej autorem jest dobrze znany z tej rubryki Zygmunt Sztaba.

więcej »

Polecamy

Niektórzy po prostu chcą patrzeć, jak świat płonie

W podziemnym kręgu:

Niektórzy po prostu chcą patrzeć, jak świat płonie
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Brzmi znajomo?
— Joanna Kapica-Curzytek

Picie to życie, a trzeźwienie to cierpienie
— Jacek Jaciubek

Dziś takie jak wczoraj. Jutro takie jak dziś
— Jacek Jaciubek

Afera po czesku
— Jacek Jaciubek

Tegoż autora

Marzenie życia
— Joanna Kapica-Curzytek

Alfabet EURO 2020
— Joanna Kapica-Curzytek

Tajemnica fatum
— Joanna Kapica-Curzytek

Wisła – Kraków – Warszawa
— Joanna Kapica-Curzytek

Kobieta z krwi i kości
— Joanna Kapica-Curzytek

Inspiracja do buntu
— Joanna Kapica-Curzytek

Toksyczne upojenie
— Joanna Kapica-Curzytek

Ostateczny kres jest ułudą
— Joanna Kapica-Curzytek

Tęsknota za rozmowami, chociażby o niczym
— Joanna Kapica-Curzytek

Cień nieuchronnego kresu
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.