Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 5 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Joanna Krystyna Radosz
‹Szkoła wyprzedzania›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSzkoła wyprzedzania
Data wydania1 kwietnia 2020
Autor
Wydawca Wydawnictwo IX
ISBN978-83-956301-5-6
Format538s. 125×195mm
Cena49,—
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Jacy dziwni ci Rosjanie…
[Joanna Krystyna Radosz „Szkoła wyprzedzania” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Na pogrzebie Władimira Kazdrowicza pojawił się cały Petersburg.” Ale nikt nie zauważył, że Dymitr Kazdrowicz na pogrzeb własnego ojca się spóźnił. Dlaczego i czy ma to znaczenie? Na te pytania odpowiedź znajdziecie w „Szkole wyprzedzania” Joanny Krystyny Radosz.

Agnieszka „Raven” Szmatoła

Jacy dziwni ci Rosjanie…
[Joanna Krystyna Radosz „Szkoła wyprzedzania” - recenzja]

„Na pogrzebie Władimira Kazdrowicza pojawił się cały Petersburg.” Ale nikt nie zauważył, że Dymitr Kazdrowicz na pogrzeb własnego ojca się spóźnił. Dlaczego i czy ma to znaczenie? Na te pytania odpowiedź znajdziecie w „Szkole wyprzedzania” Joanny Krystyny Radosz.

Joanna Krystyna Radosz
‹Szkoła wyprzedzania›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSzkoła wyprzedzania
Data wydania1 kwietnia 2020
Autor
Wydawca Wydawnictwo IX
ISBN978-83-956301-5-6
Format538s. 125×195mm
Cena49,—
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
W marcu tego roku, nakładem Wydawnictwa IX ukazała się pierwsza powieść Joanny Krystyny Radosz „Szkoła wyprzedzania”. Autorka już wcześniej wydała kilka zbiorów opowiadań pod wspólnym tytułem „Czarna książka”1). Opowiadania, jak i „Szkoła wyprzedzania”, dzieją się w tym samym uniwersum. Radosz kocha żużel, co w jej twórczości widać i czuć. Widać to i w „Szkole”, o której sama autorka mówi „trochę kryminał, trochę powieść psychologiczna, trochę komedia” i która nie jest jedynie o sporcie.
Czy powinno nas to zniechęcić? Absolutnie nie. Znajomość sportu, jego realiów czy nawet częstotliwości występowania sezonów jest nam zbędna. Wszystko, co musimy wiedzieć, autorka przybliża nam w tekście. Jedynym faktem odnośnie żużlu jaki znam jest to, że motocykle żużlowe skręcają tylko w jedną stronę i nie przeszkadzało mi to czerpać przyjemności z lektury.
Wracając do „Szkoły” – jej głównym bohaterem jest Dymitr, niechciany (i nieco zapomniany) syn petersburskiego oligarchy. Dymitr układa sobie życie w Togliatti: jest prezesem klubu żużlowego, dorobił się przybranego syna, nastolatka o podwójnym imieniu – Jermołaj/Emil, jest zadowolony z życia. Ale przeszłość powraca pod postacią klucza do dworcowej skrytki, który Dymitr dostaje w spadku po zmarłym nagle ojcu. Jeszcze zanim ją otworzy, dowie się, że ojciec skrywał wiele brzydkich sekretów, nie tylko swoich. Kryminał i sensacja splatają się w jedno z kolejnymi meczami żużlowymi, a sam Dymitr nie potrafi zapomnieć o rywalizacji z bratem, prowadzącym konkurencyjny petersburski klub. Pojawia się też wątek romansowy, a w nim nieśmiała psycholożka, Natasza, która pracuje w klubie Dymitra, upchnięta na nikomu niepotrzebnym stanowisku, stworzonym specjalnie dla niej. Autorka ostrzega, że romans z szefem zakończy się dla Nataszy „totalną apokalipsą”.
Czy warto po „Szkołę” sięgnąć? Warto. „Szkoła” nie jest czysta gatunkowo, więc tym, którzy spodziewają się rasowego thrillera czy zgadywanki „kto zabił”, odradzam. Ale dla osób, które cenią sobie przenikanie się wątków i gatunków, „Szkoła” będzie dobrym wyborem. Początkowo mamy do czynienia głownie z wątkiem obyczajowym, ten kryminalny zostaje nam lekko zarysowany i przez chwilę jest po prostu tłem. Jednak w pewnym momencie wychodzi na prowadzenie, jak jeden z ukochanych żużlowców autorki, i zaczynają się te dwa wątki zazębiać i uzupełniać. Połączenie zaś konfliktów osobowych i żużla to świetny sposób na pokazanie tego, co jest zdecydowanie mocną stroną Radosz – bohaterowie. Ja, osobiście, bardzo cenię autorkę za to, że jej bohaterowie szczerze ze sobą rozmawiają. Czasem aż nazbyt otwarcie. Nie ma w jej twórczości sytuacji, gdy bohaterowie wplątują się w coś, czego można uniknąć jedną rozmową, zdarzeń, których wyjaśnieniem może być jedynie zawieszenie niewiary i Imperatyw Fabularny. Choć, przyznaję, spotkałam się z zarzutem, że właśnie to jest najbardziej „fantastyczną”, najmniej wiarygodną częścią jej twórczości. Taki sposób przedstawiania bohaterów i ich stosunków na pewno utrudnia prowadzenie narracji i fabuły, ale Radosz dobrze sobie radzi. Puzzle układają się powoli, ale logicznie i sensownie, intryga rozkręca się i w efekcie dostajemy do ręki bardzo udaną książkę.
Czy ma wady? Oczywiście. Jest to to naprawdę duża powieść i miejscami, szczególnie, gdy autorka opowiada nam o Rosji i Rosjanach, możemy mieć wrażenie, że się dłuży, zamiast gnać wprost do celu. Jednak i te meandry znajdą swoich wielbicieli, bo Radosz jest bardzo zdolną rzemieślniczką słowa.
koniec
21 czerwca 2020
1) Zbiory różniły się podtytułami.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Suwerenność istoty rozumnej
Joanna Kapica-Curzytek

5 VII 2020

„Zew plemienia” to subiektywne credo politycznych poglądów Maria Vargasa Llosy, opowiedziane poprzez sylwetki ważnych dla niego intelektualistów.

więcej »

Mała Esensja: Droga do ołtarza pełna przeszkód
Marcin Mroziuk

4 VII 2020

W „Komnacie szeptów” zagadka goni zagadkę a przygoda przygodę. W napięciu obserwujemy tutaj wydarzenia rozgrywające się w kilku krajach, zarówno współcześnie, jak i przed kilkoma wiekami. Mimo tego bogactwa wątków dziewiąty tom „Kronik Archeo” w porównaniu z poprzednimi wypada jednak nieco słabiej. Na szczęście nie zmienia to faktu, że książka Agnieszki Stelmaszyk i tak może podobać się młodym czytelnikom.

więcej »

Czas czytelnika w rękach czytelnika
Dawid Kantor

3 VII 2020

Po lekturze „Końca śmierci” wieńczącego trylogię „Wspomnienie przeszłości Ziemi” czułem się usatysfakcjonowany zaproponowanym przez autora przebiegiem akcji oraz zakończeniem, które – choć nieco przeszarżowane – było jednoznaczne i nie pozostawiało czytelnika w interpretacyjnej konsternacji. Jakże wielkie było zatem moje zdziwienie, gdy dowiedziałem się o planach wydania kolejnej powieści ze świata stworzonego przez Cixina Liu, czyli „Odzyskania czasu”, w dodatku napisanej przez innego autora. (...)

więcej »

Polecamy

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej

Na rubieżach rzeczywistości:

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Pocztówka ze Sztokholmu
— Joanna Krystyna Radosz

Mistrzowie czarnego sportu
— Magdalena Kubasiewicz

Dla fanów żużla
— Magdalena Kubasiewicz

W deszczu
— Joanna Krystyna Radosz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.