Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 sierpnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Katarzyna Berenika Miszczuk
‹Ja cię kocham, a ty miau›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułJa cię kocham, a ty miau
Data wydania15 kwietnia 2020
Autor
Wydawca W.A.B.
ISBN978-83-280-7287-9
Format352s.
Cena36,99
Gatunekhumor / satyra, kryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Kot Lord, właściciel Alicji
[Katarzyna Berenika Miszczuk „Ja cię kocham, a ty miau” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Komedia kryminalna i kot-narrator? To udany pomysł na dobrą powieść. „Ja cię kocham a ty miau” to książka idealna na poprawę humoru.

Joanna Kapica-Curzytek

Kot Lord, właściciel Alicji
[Katarzyna Berenika Miszczuk „Ja cię kocham, a ty miau” - recenzja]

Komedia kryminalna i kot-narrator? To udany pomysł na dobrą powieść. „Ja cię kocham a ty miau” to książka idealna na poprawę humoru.

Katarzyna Berenika Miszczuk
‹Ja cię kocham, a ty miau›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułJa cię kocham, a ty miau
Data wydania15 kwietnia 2020
Autor
Wydawca W.A.B.
ISBN978-83-280-7287-9
Format352s.
Cena36,99
Gatunekhumor / satyra, kryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Katarzyna Berenika Miszczuk to lubiana i poczytna autorka, które dobrze się czuje w wielu konwencjach literackich. Ma na swoim koncie nagradzany cykl fantasy „Kwiat paproci”, a także powieści kryminalne: „Obsesja” oraz „Paranoja”. Jej książki znane są z poczucia humoru.
Mogłoby się wydawać, że w konwencji kryminału lub komedii kryminalnej trudno już wymyślić coś nowego. A jednak autorce się tu udało. Katarzyna Berenika Miszczuk uczyniła narratorem swojej najnowszej powieści kota o imieniu Lord, który – nazwijmy to tak – jest właścicielem sympatycznej Alicji, z zawodu ilustratorki książek dla dzieci. Lord ma wyrazistą osobowość, a dobro jego właścicielki zawsze stawia na pierwszym miejscu. I z wzajemnością, Alicja również dba o Lorda, także teraz, gdy musi wyjechać z domu, nie zostawia kota na łasce przypadkowych znajomych, ale zabiera go ze sobą.
Agata zakwalifikowała się do udziału w konkursie plastycznym, który rozgrywa się na terenie posiadłości pewnego bardzo bogatego człowieka o tajemniczej przeszłości. Zwycięzca zostanie najprawdopodobniej dziedzicem wielkiej fortuny i podupadającego wielkiego dworu. Budowla kryje w sobie wiele tajemnic (przypomina trochę „Niesamowity dwór” Zbigniewa Nienackiego). Jest więc o co rywalizować, ale to konkurs bardzo dziwny i surrealistyczny – trudno powiedzieć, jakie są kryteria i co zagwarantuje wygraną. Jak się wydaje, Alicja już niemal na samym początku zdyskwalifikowała samą siebie.
Książkę „Ja cię kocham, a ty miau” cechuje pewne podobieństwo do „I nie było już nikogo” Agathy Christie. W tamtej powieści kolejno znikali poszczególni bohaterowie, zamknięci w rezydencji odciętej od świata. Katarzyna Berenika Miszczuk jednak bardziej niż w stronę „gęstego” thrillera, kieruje się w stronę komedii, jest tu dużo sytuacyjnych żartów, a narracja prowadzona z punktu widzenia Lorda nie ma sobie równych. Labirynty i zakamarki rezydencji kryją w sobie wiele tajemnic, które kot odkrywa oczywiście na długo przed Alicją i jej znajomymi.
Lord ma naprawdę duże szanse, by dołączyć do ekskluzywnego klubu znanych i lubianych kotów, z którymi łączy go wiele podobieństw. Zgadzam się z blurbem na czwartej stronie okładki, że narrator „Ja cię kocham…” ma wiele wspólnego z Garfieldem (kocha jeść, stąd niestety bierze się nadwaga) i z kotem Filemonem (spostrzegawczy, bystry, ciekawy świata). Lord umie kojarzyć fakty, jest wytrwały w swoich poszukiwaniach i nie mylą go pozory. To cechy idealnego detektywa! Przy okazji, nie znosi weterynarzy, co będzie miało znaczenie, gdy na horyzoncie pojawi się jeden z nich. Ten pojedynek będzie szczególnym wyzwaniem dla obu panów.
Przypada mi w udziale, niestety, trochę ponarzekać na konstrukcję i kompozycję powieści. Trudno nie zauważyć, że wątek Witka jest jakby wyjęty z innej książki i niespecjalnie komponuje się z resztą książki. Można było pod koniec przypomnieć jego postać w jakiejś humorystycznej formie (może czyjegoś wspólnika?) i w ten sposób spiąć całą kompozycję ostateczną klamrą. Poza tym, całe zakończenie może trochę rozczarować. Napięcie budowane jest od samego wstępu, z czasem naprawdę trudno książkę odłożyć, ale to, co w finale nie wydaje się proporcjonalne do tego, co wcześniej śledziliśmy z wypiekami na twarzy. Trzeba tu oddać, że do niemal ostatniej strony nie wiadomo, kto jest dobry, a kto zły – i nie mamy pewności, czy wszyscy są tymi, za których się podają. Sama końcówka powieści mogła jednak wybrzmieć bardziej wyraziście.
Lektura „Ja cię kocham, a ty miau” z całą pewnością przyniesie nam niemal natychmiastową poprawę humoru, podczas czytania książki zdarzy nam się niejeden raz głośno roześmiać. Nie mam wątpliwości, że Lord podbije serca wszystkich, którzy lubią koty. A jeśli jesteśmy ich właścicielami, od tej pory radzę uważać, bo nie wiemy do końca, co sobie o nas, ludziach myślą… Poza tym, kto wie, czy w swoich głowach nie piszą jakiegoś krwawego kryminału z naszym udziałem?
koniec
26 lipca 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Żyje się tylko raz
Joanna Kapica-Curzytek

4 VIII 2020

Komedia romantyczna „Lista, która zmieniła moje życie” bawi i wzrusza.

więcej »

W Rosji najgorzej być zakładnikiem…
Sebastian Chosiński

3 VIII 2020

W dwa lata po poświęconej aneksji, a następnie okupacji, Półwyspu Krymskiego książce „Krym. Znikający półwysep” Paweł Semmler wydał nie mniej interesujący reportaż dotyczący współczesnej Rosji. „Rosja we krwi” (z podtytułem: „Terroryzm dwóch dekad”) to nadzwyczaj interesująca opowieść o walce Kremla z fundamentalistami islamskimi. Walce, która toczy się nie tylko na Kaukazie Północnym.

więcej »

Krótko o książkach: Z nadzieją patrzmy w przyszłość
Miłosz Cybowski

2 VIII 2020

Z jednej strony powstałe w 1969 roku „Skrzydła nocy” Roberta Silverberga zaliczać należałoby do nurtu sf, który nie wróży zbyt dobrze ludzkości. Z drugiej jednak strony zakończenie mówi wprost, że zawsze jest jakaś nadzieja.

więcej »

Polecamy

Faust musi przegrać

Na rubieżach rzeczywistości:

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Czerwona nitka
— Joanna Kapica-Curzytek

Morderstwa i medycyna
— Joanna Kapica-Curzytek

Tegoż autora

Żyje się tylko raz
— Joanna Kapica-Curzytek

Pogodzić się z życiem
— Joanna Kapica-Curzytek

Przeklinanie w nowym kostiumie
— Joanna Kapica-Curzytek

Szczególny egzemplarz
— Joanna Kapica-Curzytek

Nic nie trwa wiecznie
— Joanna Kapica-Curzytek

Pacjent to ktoś więcej niż numer PESEL
— Joanna Kapica-Curzytek

Układ dla obojga idealny
— Joanna Kapica-Curzytek

Niestrawione dzieci rewolucji
— Joanna Kapica-Curzytek

Przeżyć kolejny dzień
— Joanna Kapica-Curzytek

Odważni, z pewnością siebie
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.