Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 września 2020
w Esensji w Esensjopedii

Brittany Kaiser
‹Dyktatura danych›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDyktatura danych
Tytuł oryginalnyTargeted
Data wydania4 maja 2020
Autor
PrzekładPiotr Cieślak
Wydawca HarperCollins Polska
ISBN978-83-276-4788-7
Format448s. 145×215mm
Cena39,99
Gatunekbiograficzna / wywiad / wspomnienia, non-fiction
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Broń masowego rażenia
[Brittany Kaiser „Dyktatura danych” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Dyktatura danych” to historia niesławnej Cambridge Analytica opowiedziana przez osobę, która przez lata była jedną z twarzy tej firmy.

Joanna Kapica-Curzytek

Broń masowego rażenia
[Brittany Kaiser „Dyktatura danych” - recenzja]

„Dyktatura danych” to historia niesławnej Cambridge Analytica opowiedziana przez osobę, która przez lata była jedną z twarzy tej firmy.

Brittany Kaiser
‹Dyktatura danych›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDyktatura danych
Tytuł oryginalnyTargeted
Data wydania4 maja 2020
Autor
PrzekładPiotr Cieślak
Wydawca HarperCollins Polska
ISBN978-83-276-4788-7
Format448s. 145×215mm
Cena39,99
Gatunekbiograficzna / wywiad / wspomnienia, non-fiction
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Gwoli uściślenia: tytuł i okładka mogą sugerować, że jest to teoretyczne i syntetyczne ujęcie stosunkowo nowego i narastającego zjawiska, jakim jest nadużywanie zbieranych w Internecie danych i manipulowanie nimi. Dopiero na stronie tytułowej pojawia się informacja, że książka opisuje jeden szczególny przypadek: kulisy i mechanizmy działania firmy Cambridge Analytica, która jako firma konsultingowa i ekspercka ingerowała w takie wydarzenia, jak głosowanie na temat Brexitu czy ostatnie wybory prezydenckie w USA.
Autorka, Amerykanka Brtitany Kaiser wyznaje, że zawsze miała poglądy i polityczne sympatie zbliżone do partii Demokratów. Jako wolontariuszka udzielała się przy okazji kampanii wyborczych, z których najbardziej ceniła sobie współpracę z Barackiem Obamą, starającym się jeszcze wtedy o mandat senatora. Kaiser podjęła jednak pracę dla Cambridge Analytica, która zajmowała się działaniami na rzecz szeroko pojętych środowisk prawicowych. W USA byli to Republikanie, w Wielkiej Brytanii – zwolennicy wyjścia z unii Europejskiej.
Przez całą niemal książkę przewija się więc wątek jej dyskomfortu psychicznego, gdy autorka musiała angażować się w działania, z którymi się nie identyfikowała. Tłumaczenie, dlaczego podjęła taką, a nie inną pracę, jest bardzo przewidywalne: nigdzie indziej nie zarobiłaby tak szybko wielkich pieniędzy, a jej skomplikowana sytuacja rodzinna jeszcze bardziej uniemożliwiała jej pole manewru.
Dla tych, którzy śledzą na co dzień wiadomości ze świata, historia Cambridge Analytica jest w miarę znana. Firma została oskarżona o nielegalne pozyskiwanie z Internetu (między innymi z serwisu społecznościowego Facebook) danych milionów ludzi z całego świata oraz manipulowanie nimi w taki sposób, by wypaczać i wpływać na wyniki demokratycznych procedur, jakimi są na przykład wybory. Innymi słowy, CA ma swój wkład w rujnowanie systemu demokracji – co ostatecznie odkryto i zmuszono firmę do zamknięcia. Szczegółowy opis biegu wydarzeń przytoczony przez Kaiser budzi niedowierzanie (że coś takiego mogło mieć miejsce), ale także fascynację (że coś takiego jest w ogóle możliwe).
Brittany opowiada o swoich pierwszych chwilach w firmie, gdy obserwowano jej ewentualną przydatność do pracy. Z czasem negocjowała coraz ważniejsze kontrakty, stała się stosunkowo szybko „jedną z nich”. Książka zawiera wiele spostrzeżeń dotyczących innych pracowników oraz relacji między nimi – ze szczególnym uwzględnieniem Alexandra Nixa ówczesnego szefa Cambridge Analytica. Wniosek nasuwa się sam, do pracy w takim miejscu jak CA potrzebne są specyficzne cechy osobowości. Pojawia się też w książce Julian Assange, z którym Brittany Kaiser spotkała się w ambasadzie Ekwadoru w Londynie. Autorka gościła także na słynnym forum w Davos.
Znajdziemy w „Dyktaturze danych” wyjaśnienie, co to takiego „big data” – chodzi o ogromne zbiory danych, których przetwarzanie za pomocą konwencjonalnych metod jest trudne lub wręcz niemożliwe. Na takich danych pracuje się między innymi metodą psychografii i mikrotargetowania ustalając wzorce i podgrupy osobowości ludzi i później dostosowując do nich reklamowy (perswazyjny) przekaz. Taka maksymalnie zindywidualizowana forma komunikacji behawioralnej wpływa na zachowanie adresata przekazu – na przykład zniechęca go do zagłosowania na jakiegoś kandydata w wyborach lub zachęca do złożenia głosu na kogoś innego.
Z pozoru brzmi to nowocześnie, optymistycznie i całkowicie niewinnie, ale pracując w ten sposób, przełamując dotychczasowe stereotypy i wzorce rządzące tradycyjnym przekazem reklamowym, Cambridge Analytica odegrała fundamentalną rolę w największym w historii nowoczesnej technologii wycieku danych, co stało się jednym z najgłośniejszych skandali naszych czasów. Z danych uczyniono broń – nie będzie przesadą określenie, że jest to broń masowego rażenia. Stawką są procesy demokratyczne zachodzące w poszczególnych krajach, a Cambridge Analytica była aktywna w wielu miejscach.
Niemniej ciekawy jest wątek osobisty, gdy Brittany Kaiser dochodzi w książce do punktu krytycznego i uświadamia sobie, że nie jest już w stanie dłużej pracować dla Cambridge Analytica. Autorka nie szczędzi nam wyjaśnień, choć można odnieść wrażenie, że oczy otworzyły się jej chyba za późno. Końcowe fragmenty książki są z kolei studium jej otrzeźwienia i wychodzenia ze struktur firmy – wszystko zostało opisane w rozdziale o znamiennym tytule: „Droga do odkupienia win”. Jedną z nich jest między innymi napisanie tej książki.
Koniec jest przeważnie nowym początkiem – autorka pozostawia czytelników z informacją, że oto zapoczątkowała inicjatywę pod nazwą #Ownyourdata (bądź właścicielem swoich danych), kampanii na rzecz budzenia świadomości, aby nie dzielić się lekkomyślnie swoimi danymi i być świadomym możliwych nadużyć z tym związanych. To nie tylko walka o dane, jak przekonuje Brittany Kaiser, to także walka o naprawę naszej demokracji, zanim zostanie nieodwracalnie zniszczona. Nigdy nie można mieć gwarancji, że na miejsce Cambridge Analytica nie pojawi się inna firma, jeszcze bardziej agresywnie wnikająca w procesy psychiczne rządzące podejmowaniem przez nas rozmaitych decyzji.
koniec
16 sierpnia 2020

Komentarze

16 VIII 2020   22:03:27

"Poleca Krytyka Polityczna"... Dzięki, ale nie skorzystam.

17 VIII 2020   14:47:01

Ja troszeczkę nie rozumiem tego zdziwienia ludzi - najpierw sami publikują mnóstwo informacji na swój temat, a potem są zdziwieni, że to jest wykorzystywane.

Inna sprawa, że elektroniczne śledzenie jest już mocno zaawansowane - mój facet kiedyś wyświetlił sobie dane z jego konta google o lokalizacji - że ma smartfona, to gdziekolwiek z nim pójdzie, zostaje to zapisane. Wybrał sobie losowo kilka dat sprzed paru lat i pokazało mu dokładnie gdzie wtedy był, ba, którędy szedł do pracy i z niej wracał. Namierzanie trochę się myli na terenach podmiejskich, natomiast w mieście pokazuje dosyć precyzyjnie. Tego rodzaju dane mogą być bardzo cennym narzędziem, jeśli je pozyskać (oczywiście w odniesieniu do wpływowych ludzi, chyba, że kogoś by interesowały bardziej zwyczaje społeczeństwa).

Wiem też, że są aplikacje, które pozwalają zobaczyć, jak cię "widzi" internet i jak profiluje twoje zainteresowania. Co ciekawe, część rzeczy dorzuca z automatu - mężczyznom dopisuje jako zainteresowania "samochody" "sport" i "ubrania" mimo że mój nie ma samochodu ani nie kupuje ciuchów przez internet, tudzież reklam firm odzieżowych nie ogląda. Za to wybrało mu "żonaty" :D co mnie ubawiło.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mała Esensja: To dopiero są diablęta!
Marcin Mroziuk

26 IX 2020

W „A u nas w domu…” Grażyna Bąkiewicz w ciekawy sposób przybliża młodym czytelnikom postać Karola Scheiblera. Aby ich zainteresować opowieścią o dokonaniach jednego z największych łódzkich przemysłowców, autorka bohaterami książki uczyniła bowiem dzieci fabrykanta i właśnie z ich perspektywy poznajemy ówczesne wydarzenia.

więcej »

Hiszpania „w punkt”
Joanna Kapica-Curzytek

25 IX 2020

„Sobremesa” jest miłym i jakże ciekawym zaproszeniem do tego, by poznać Hiszpanię o wiele bliżej niż ją zwykle znamy.

więcej »

PRL w kryminale: Nie wyzywaj milicjanta, bo zginiesz
Sebastian Chosiński

24 IX 2020

Nie! nie! nie! Z takim Zygmuntem Zeydlerem-Zborowskim czytelnicy prawdopodobnie chcieliby mieć do czynienia jak najrzadziej. To prawda, że oceniając obiektywnie jego dokonania literackie, trudno go uznać za tuza współczesnej prozy polskiej, ale w swej niszy był jednak gwiazdą. Oczywiste jest jedno – na pewno nie z powodu tak słabych książek, jak „Dziewczyna w męskiej koszulce”, która ukazała się w serii „Ewa wzywa 07…”.

więcej »

Polecamy

Dick w starym stylu

Na rubieżach rzeczywistości:

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Hiszpania „w punkt”
— Joanna Kapica-Curzytek

Modernistyczna Barcelona
— Joanna Kapica-Curzytek

Kamień pamięci
— Joanna Kapica-Curzytek

Niewidoczne i nieważne
— Joanna Kapica-Curzytek

Zapach włoskich ziół
— Joanna Kapica-Curzytek

Życzliwość to nie towar deficytowy
— Joanna Kapica-Curzytek

Wszyscy jesteśmy migrantami
— Joanna Kapica-Curzytek

Opale przynoszą nieszczęście
— Joanna Kapica-Curzytek

Miasto rozdarte
— Joanna Kapica-Curzytek

Pewnego razu w Zielonej Górze
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.