Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 września 2020
w Esensji w Esensjopedii

Zygmunt Zeydler-Zborowski
‹Eliza nie zgadza się na rozwód›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułEliza nie zgadza się na rozwód
Data wydania1977
Autor
Wydawca Iskry
SeriaEwa wzywa 07…
Format48s.
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl

PRL w kryminale: Nigdy nie zadzieraj ze zdesperowaną kobietą!
[Zygmunt Zeydler-Zborowski „Eliza nie zgadza się na rozwód”, Zygmunt Zeydler-Zborowski „Eliza nie zgadza się na rozwód / Testament” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Analizując mikropowieści Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego publikowane w serii „Ewa wzywa 07…”, można dojść do wniosku, że pisarz ten znacznie lepiej radził sobie w dłuższych formach prozatorskich. Kiedy mógł zadbać o odpowiednie rozwinięcie fabuły i postarać się o nakreślenie tła obyczajowego. Pozytywnym wyjątkiem jest na pewno „Eliza nie zgadza się na rozwód” – kryminał, który ma wszystko to, czego oczekujemy od dobrze skonstruowanej historii detektywistycznej.

Sebastian Chosiński

PRL w kryminale: Nigdy nie zadzieraj ze zdesperowaną kobietą!
[Zygmunt Zeydler-Zborowski „Eliza nie zgadza się na rozwód”, Zygmunt Zeydler-Zborowski „Eliza nie zgadza się na rozwód / Testament” - recenzja]

Analizując mikropowieści Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego publikowane w serii „Ewa wzywa 07…”, można dojść do wniosku, że pisarz ten znacznie lepiej radził sobie w dłuższych formach prozatorskich. Kiedy mógł zadbać o odpowiednie rozwinięcie fabuły i postarać się o nakreślenie tła obyczajowego. Pozytywnym wyjątkiem jest na pewno „Eliza nie zgadza się na rozwód” – kryminał, który ma wszystko to, czego oczekujemy od dobrze skonstruowanej historii detektywistycznej.

Zygmunt Zeydler-Zborowski
‹Eliza nie zgadza się na rozwód›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułEliza nie zgadza się na rozwód
Data wydania1977
Autor
Wydawca Iskry
SeriaEwa wzywa 07…
Format48s.
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Warto jednak podkreślić, że tekst ten nie powstał wcale z myślą o popularnej serii oficyny Iskry, choć właśnie w niej – w zeszycie numer 95. z 1977 roku – miał swoje pierwsze książkowe wydanie. W rzeczywistości napisany został sześć lat wcześniej, a jego premierowa publikacja – pod nieco innym tytułem: „Eliza i Bechstein” – miała miejsce w prasie regionalnej na początku 1972 roku. Właśnie wtedy historię tę poznali czytelnicy dwóch dzienników będących wojewódzkimi organami Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej: „Gazety Krakowskiej” oraz warszawskiej „Trybuny Mazowieckiej”. Gdy później autor zdecydował się „odkurzyć” tę mikropowieść, zmienił jej tytuł na nieco bardziej nośny – „Eliza nie zgadza się na rozwód”. W ciągu kolejnych dekad kryminał Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego popadł w zapomnienie, a przypomniało go dopiero – przed trzema laty – Wydawnictwo LTW.
W opowieści tej Zeydler-Zborowski zdecydował się na ciekawy zabieg. Zamiast jednolitej, linearnej narracji, postanowił prowadzić dwa odrębne wątki. I to na tyle, zdawałoby się, ze sobą niepowiązane, że w pewnym momencie czytelnik ma prawo zadać sobie pytania: O co tutaj w ogóle chodzi? Czy to się kiedyś ze sobą zazębi? A jeżeli tak, to jakim cudem? Pytania, które w normalnej sytuacji mogłyby świadczyć na niekorzyść autora, tym razem przekonują jednak, że wykonał on swoje zadanie więcej niż poprawnie. Moment, w którym obie historie zostają wreszcie splecione, jest kulminacją kryminalnego dochodzenia prowadzonego przez dwóch oficerów Komendy Stołecznej Milicji Obywatelskiej: kapitana Władysława Szymańskiego oraz współpracującego z nim porucznika Szerniaka. Stają oni przed niełatwym zadaniem wyjaśnienia zagadki zbrodni popełnionej na emerytowanym stroicielu pianin i fortepianów Hieronimie Pawelskim.
Ale to jest ten drugi wątek. Pierwszy dotyczy kogoś zupełnie innego – inżyniera Karola Przesieckiego i jego żony Elizy. Są małżeństwem od prawie dwudziestu lat. Jeśli kiedyś łączyło ich prawdziwe uczucie, dawno już wygasło. Od dawna bowiem nie żyją już ze sobą w zgodzie, nie kochają się. Eliza przy każdej nadarzającej się okazji wypomina mężowi, że kiedy piął się po kolejnych szczeblach kariery, ona zawsze była przy nim, wspierała go i dbała o niego. Teraz, kiedy sporo już osiągnął, uznał, że jest dla niego za stara (choć wciąż jest atrakcyjną kobietą, jak można mniemać, krótko po czterdziestce) i postanowił zastąpić ją młodszą kochanką. Najchętniej rozwiódłby się z Elizą, lecz ona, co podkreślone zostało już w tytule powieści – „nie zgadza się na rozwód”. Więcej nawet! Szantażuje Karola dokumentami, jakie posiada, a które mogłyby sprawić, że natychmiast zleciałby ze stołka i wylądował za kratkami.

Zygmunt Zeydler-Zborowski
‹Eliza nie zgadza się na rozwód / Testament›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułEliza nie zgadza się na rozwód / Testament
Data wydania22 czerwca 2017
Autor
Wydawca LTW
SeriaZ pistoletem
ISBN978-83-7565-522-3
Format210s. 130×195mm
Cena22,—
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
I chociaż Eliza nie chce wyjawić mężowi, co to za papiery, inżynier Przesiecki rzeczywiście musi mieć coś poważnego na sumieniu, skoro groźby żony traktuje nadzwyczaj poważnie i stara się ją zastraszyć. Ba! używa nawet wobec niej przemocy fizycznej. Bohaterami drugiego wątku są natomiast studentka Wyższej Szkoły Muzycznej Grażyna Pawelska i jej narzeczony Waldemar Tokarski, zaopatrzeniowiec w spółdzielni kaletniczo-rymarskiej. Parę dni temu mężczyzna, mający skłonności do hazardu, przegrał na wyścigach pięćdziesiąt tysięcy z kasy zakładowej. Jeżeli do czasu najbliższej kontroli nie zdoła zwrócić pieniędzy, będzie mógł pożegnać się i z pracą, i z wolnością. Nie mając innego wyjścia, przyznaje się do wszystkiego Grażynie; liczy bowiem na to, że Pawelska wyciągnie jakąś gotówkę (choćby w dolarach) od chomikującego dewizy – na gorsze czasy – ojca. Dziewczyna nie ma jednak zamiaru okradać staruszka, a pożyczyć od niego też nie może, bo doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że Pawelski chronicznie nie znosi Waldemara.
Kiedy Grażyna po hucznej wieczorno-nocnej zabawie w lokalu w towarzystwie Waldemara i znajomych wraca do domu, zastaje ojca nieżywego. Na dodatek w jego pokoju są wyraźne ślady plądrowania; ktoś prawdopodobnie szukał jakiejś tajnej skrytki. Czy znalazł – tego nie wiadomo. W każdym razie podejrzenia padają na Tokarskiego, który w pewnym momencie ulotnił się z knajpy i nawet nie raczył odprowadzić narzeczonej do domu. Z biegiem czasu kapitan Szymański zdobywa jednak inne poszlaki. I chociaż nie odsuwają one podejrzeń od narzeczonego Grażyny, to sprawiają, że inteligentny milicjant musi wziąć pod uwagę również inne hipotezy. Może rozwiązanie zagadki tkwi w odległej przeszłości? Może tragedię spowodowały niesnaski rodzinne? A może to wina romansu, jaki nawiązał Pawelski parę miesięcy wcześniej? Zeydler-Zborowski z rozmysłem podsuwa kolejne rozwiązania i przy okazji myli tropy, a na koniec – serwuje zaskakujący finał, spinając klamrą całą historię.
Trzeba uczciwie przyznać, że w przeciwieństwie do kilku innych opowieści warszawskiego pisarza, które zostały opublikowane w serii „Ewa wzywa 07…”, jak chociażby „Złoty centaur” (1969) czy „Kardynalny błąd” (1970), „Eliza nie zgadza się na rozwód” prezentuje się przyzwoicie zarówno literacko, jak i fabularnie. Oczywiście nie brakuje w niej klisz ani uproszczeń, tło obyczajowe jest siermiężne, ale taka przecież była Polska przełomu lat 60. i 70. ubiegłego wieku. Najważniejsze jednak, że Zeydlerowi-Zborowskiemu udało się stworzyć bardzo klasyczną kryminalną intrygę i wypełnić ją zaskakującą treścią. W powieści nie zabrakło także „ciekawych” przemyśleń autora. Jedno z nich (wciśnięte w usta nielegalnego handlarza dewizami Józefa Borzyckiego) wiele mówi o polskim społeczeństwie tamtej epoki: „A kto z nas nie ma kłopotów materialnych (…)? Ciągle wszyscy odczuwamy brak gotówki. Można powiedzieć, że to u nas choroba społeczna, nigdy nie kończąca się epidemia”. O ile z tymi słowami trudno polemizować, o tyle jedno zdanie wypowiedziane przez inżyniera Przesieckiego brzmi dzisiaj wyjątkowo niesmacznie: „W pewnych sytuacjach kobiety często tracą zdolność posługiwania się tak zwanym zdrowym rozsądkiem”.
koniec
3 września 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mała Esensja: To dopiero są diablęta!
Marcin Mroziuk

26 IX 2020

W „A u nas w domu…” Grażyna Bąkiewicz w ciekawy sposób przybliża młodym czytelnikom postać Karola Scheiblera. Aby ich zainteresować opowieścią o dokonaniach jednego z największych łódzkich przemysłowców, autorka bohaterami książki uczyniła bowiem dzieci fabrykanta i właśnie z ich perspektywy poznajemy ówczesne wydarzenia.

więcej »

Hiszpania „w punkt”
Joanna Kapica-Curzytek

25 IX 2020

„Sobremesa” jest miłym i jakże ciekawym zaproszeniem do tego, by poznać Hiszpanię o wiele bliżej niż ją zwykle znamy.

więcej »

PRL w kryminale: Nie wyzywaj milicjanta, bo zginiesz
Sebastian Chosiński

24 IX 2020

Nie! nie! nie! Z takim Zygmuntem Zeydlerem-Zborowskim czytelnicy prawdopodobnie chcieliby mieć do czynienia jak najrzadziej. To prawda, że oceniając obiektywnie jego dokonania literackie, trudno go uznać za tuza współczesnej prozy polskiej, ale w swej niszy był jednak gwiazdą. Oczywiste jest jedno – na pewno nie z powodu tak słabych książek, jak „Dziewczyna w męskiej koszulce”, która ukazała się w serii „Ewa wzywa 07…”.

więcej »

Polecamy

Dick w starym stylu

Na rubieżach rzeczywistości:

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.