Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 września 2020
w Esensji w Esensjopedii

Magdalena Wolff
‹Kukułka i wrona›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKukułka i wrona
Data wydania6 sierpnia 2020
Autor
Wydawca Oficynka
ISBN978-83-65891-87-7
Format356s. 135×210mm
Cena40,—
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Bo wiemy więcej, niż nam się wydawało…
[Magdalena Wolff „Kukułka i wrona” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Magdalena Wolff debiutuje z hukiem. „Kukułkę i wronę” osadza w ciekawie pojmowanej słowiańszczyźnie – nie tej mitycznej, ale tej prawdziwej, odkrywanej przez archeo- i etnologów. Tej zaszyfrowanej w baśniach. Tej zamkniętej w tradycji. A wszystko to podane w bardzo zgrabnej formie i treści. Historia Warcisławy Jastrzębcówny wciąga i pochłania.

Agnieszka „Raven” Szmatoła

Bo wiemy więcej, niż nam się wydawało…
[Magdalena Wolff „Kukułka i wrona” - recenzja]

Magdalena Wolff debiutuje z hukiem. „Kukułkę i wronę” osadza w ciekawie pojmowanej słowiańszczyźnie – nie tej mitycznej, ale tej prawdziwej, odkrywanej przez archeo- i etnologów. Tej zaszyfrowanej w baśniach. Tej zamkniętej w tradycji. A wszystko to podane w bardzo zgrabnej formie i treści. Historia Warcisławy Jastrzębcówny wciąga i pochłania.

Magdalena Wolff
‹Kukułka i wrona›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKukułka i wrona
Data wydania6 sierpnia 2020
Autor
Wydawca Oficynka
ISBN978-83-65891-87-7
Format356s. 135×210mm
Cena40,—
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Warcisława przybyła do rodzinnego Jastrzębiego Gniazda na zaślubiny Tomisława Jastrzębca z piękną Wszemiłą. Skutkiem zdrady zaprzyjaźnionych rodów i dążeń noduńskiego króla Wilhelma Jastrzębie Gniazdo przejmuje Bygost z Powałów, a Warcisława, znana od teraz jako Wrena, zmuszona jest uciekać z rodzinnego grodu.
Niespodziewanie opieką otacza ją puszcza – groźna, nieprzebyta, dzika puszcza, a w niej „nadnaturalne stworzenia wyskakujące zza co drugiego krzaka, magiczne przedmioty, niezwykłe wizje1)” i leszy o imieniu Szary, który okazuje jej więcej dobroci niż napotkani w jej życiu ludzie.
Nie zdradzę wielkiej tajemnicy mówiąc, że Wrena znajdzie się pod opieką matki leszego – Baby Jagi, dzięki której odnajdzie swój cel i zyska środki, by ten cel osiągnąć. Ale Wrena nie jest jedyną osobą, którą autorka podda próbom i nie jedyną, która będzie musiała zdecydować, po czyjej jest stronie.
Tyle słowem wstępu.
Ale o czym naprawdę jest ta książka? O wszystkim, o czym prawdziwie zajmująca powieść powinna być – o miłości, magii i wojnie. Ale zawiedzie się ten, kto szukać będzie tu znanej mu z literatury magii – różdżek, czarodziejów i zaklęć wykrzykiwanych przy wtórze wiatru. Magia w „Kukułce i wronie” jest subtelna. I jest słowiańska. Oddać należy Magdalenie Wolff, że widać, naprawdę widać ogrom wiedzy i entuzjazmu, jakim autorka darzy słowiańszczyznę. Nie tę wymyśloną, ale tę z trudem odkrywaną, archeologiczną, historyczną słowiańszczyznę. Tę zamkniętą w szyfrach bajek i baśni.
Mamy więc przęślice zamiast różdżek. Mamy dziewannę, nasiona dzikiej marchwi czy zwykłą, zdałoby się, gruszę zamiast mandragory albo łez smoka, zamiast szeptanych w nieznanych językach zaklęć mamy wplatane między osnowę i wątek emocje i pragnienia. To bardzo kobieca, bardzo nieuporządkowana magia. Dzika. Jak dzika jest puszcza, jak dzicy są bogowie, do których bohaterowie się zwracają. Tak, zachwyciłam się. Takiego podejścia do magii nie widuje się często, zazwyczaj mamy do czynienia z magią uporządkowaną, zamkniętą w formułkach zaklęć, niezależną od kaprysu bogów czy pragnień magiczki.
Mamy miłość, której uczymy się wraz z Wreną. I nie jest to jedynie ta fizyczna jej część, ani romantyczna miłość, ale też miłość wyznawców do bogów, miłość rodzinna, miłość wreszcie patriotyczna, nawet jeśli ojczyzną jest jedynie skrawek ojcowizny.
Mamy wojnę. Wyznawców starych bogów z nadciągającymi wyznawcami nowego boga – Miriusa. Mamy polityczne gry i zabiegi na dworze noduńskim, gdzie Wilhelmowi zdaje się, że pociąga za wszystkie sznurki. Mamy drobne, choć nie mniej krwawe potyczki w Jastrzębim Gnieździe.
To wszystko, wbrew pozorom, nie jest skomplikowane. Autorka bardzo zgrabnie wiąże wątki i są one na tyle odrębne, a jednocześnie na tyle ze sobą powiązane, że nawet nieuważny czytelnik się nie zgubi. Oczywiście, lwią część pierwszego tomu zajmują poczynania Wreny i Szarego. Jednak poznamy i innych bohaterów, którzy okażą się ważni: Gerda von Hewen, Winand von Wiskel, stara Pężyrka czy młodziutka Mirka Ładzicówna. Myślę (i sądzę, że się ze mną zgodzicie), że są to postaci może i drugoplanowe, ale to bardzo interesujący drugi plan.
Mimo dużego ładunku polityki i przemocy to nadzwyczaj kobieca powieść. Nie skierowana jedynie do kobiet, bo myślę, że mężczyźni mogą się przy niej równie dobrze bawić, ale powieść wyraźnie przez kobietę napisana. Pełna emocji – od czułości, poprzez opiekuńczość i miłość, aż do namiętności. Tak, są w niej „momenty”. Są momenty dobrze napisane, pozbawione tej dziwnej niezręczności, którą zazwyczaj widzi się w scenach erotycznych. Są na tyle zgrabnie napisane, że nagła wulgarność jednego z leszych, Czarnego, tuż po jednej z nich uderza po oczach i wprowadza zamierzony dysonans.
„Kukułka i wrona” wyraźnie wzorowana jest na tradycyjnych baśniach, głównie rosyjskich, w których tak wiele mamy silnych kobiet. Baba Jaga czy mężna Dziewanna to te nadprzyrodzone, ale nawet pogodzona z losem Wszemiła nie sprawia wrażenia słabej kobietki, która pokornie czeka na ratunek. Sławianki (i Nodunki) Wolff są silne, zdolne i zdeterminowane. Z wielką przyjemnością czyta się powieść, w której to nie damsel jest in distress.
Podsumowując, nie tylko warto, ale wręcz należy sięgnąć po tę powieść. Jest pod wieloma względami nowatorska, co widać szczególnie w przedstawieniu magii, w podejściu do słowiańszczyzny, w tym, jak przeniesieni wprost z rosyjskich baśni są bohaterowie i bohaterki; daje nam też to, czego się spodziewamy – akcję, politykę i miłość.
koniec
14 września 2020
1) M. Wolff, Kukułka i wrona, s.202

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Modernistyczna Barcelona
Joanna Kapica-Curzytek

22 IX 2020

W szeroko zakrojonym „Malarzu dusz” przenika się wiele wątków: historia dwudziestowiecznej Barcelony, dzieje ruchu robotniczego i emancypacji kobiet. To także poruszające studium geniuszu człowieka dotkniętego ludzkimi słabościami.

więcej »

Kamień pamięci
Joanna Kapica-Curzytek

21 IX 2020

„Leksykon światła i mroku” jest oryginalny w formie i przejmujący w treści. Przynosi nam portret największego zbrodniarza wojennego Norwegii. Bohaterem powieści jest też pewien „dom zły” – niemy świadek morderstw i bestialskich tortur.

więcej »

Mała Esensja: Jak brat z bratem
Marcin Mroziuk

18 IX 2020

Wbrew temu, co mógłby sugerować tytuł, „O Stephenie Hawkingu, czarnej dziurze i myszach podpodłogowych” nie jest opowieścią o słynnym brytyjskim naukowcu. Zamiast tego w książce Katarzyny Ryrych poznajemy pewnego obdarzonego bujną wyobraźnią chłopca, który musi zmierzyć się z nietypowymi wyzwaniami.

więcej »

Polecamy

Dick w starym stylu

Na rubieżach rzeczywistości:

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Pasterz gwiazd
— Magdalena Wolff

Tegoż autora

Jacy dziwni ci Rosjanie…
— Agnieszka „Raven” Szmatoła

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.