Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 października 2020
w Esensji w Esensjopedii

Książki

Magazyn CC

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

książkowe (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

książkowe (wybrane)

więcej »

Anna Sulińska
‹Olimpijki›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOlimpijki
Data wydania15 lipca 2020
Autor
Wydawca Czarne
SeriaReportaż (Czarne)
ISBN978-83-8191-041-5
Format288s. 133×215mm; oprawa twarda
Cena44,90
Gatuneknon-fiction, podróżnicza / reportaż
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Ciemne strony medali
[Anna Sulińska „Olimpijki” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Zdobycie medalu olimpijskiego gwarantuje podziw, prestiż, sławę. Czy zawsze? Tom reportaży „Olimpijki” pokazuje, że gdy jest się kobietą-sportsmenką, inna jest miara i smak sukcesu.

Joanna Kapica-Curzytek

Ciemne strony medali
[Anna Sulińska „Olimpijki” - recenzja]

Zdobycie medalu olimpijskiego gwarantuje podziw, prestiż, sławę. Czy zawsze? Tom reportaży „Olimpijki” pokazuje, że gdy jest się kobietą-sportsmenką, inna jest miara i smak sukcesu.

Anna Sulińska
‹Olimpijki›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOlimpijki
Data wydania15 lipca 2020
Autor
Wydawca Czarne
SeriaReportaż (Czarne)
ISBN978-83-8191-041-5
Format288s. 133×215mm; oprawa twarda
Cena44,90
Gatuneknon-fiction, podróżnicza / reportaż
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Nawet jeśli na co dzień nie interesujemy się sportem, gdy przychodzi czas zmagań zawodników na igrzyskach olimpijskich wielu z nas z zapałem kibicuje „naszym”. Nagle stajemy się specjalistami od niszowych nawet dyscyplin, a nazwiska medalistów długo są na ustach wszystkich. Później, gdy sportowcy wracają samolotami do kraju, wita ich entuzjastyczny tłum kibiców, którzy dziękują za dostarczenie niezapomnianych wrażeń.
Gdy podczas igrzysk stoi się na podium, zapomina się o trudzie treningów, wyrzeczeniach, trudnościach. Olimpijski sukces wynagradza wszystko. Spełnia się marzenie życia. Ale Anna Sulińska w „Olimpijkach” zdołała pokazać, że dla zawodniczek może to być jedynie teoria. Bowiem kobieca droga do medali olimpijskich i światowych sukcesów jest w wielu przypadkach zupełnie inna, trudniejsza. Znaczenie ma wiele czynników, których w męskim sporcie nawet nie bierze się pod uwagę.
Świat sportu otwiera się na równouprawnienie płci stosunkowo wolno, a po drodze kobiety musiały – i nadal muszą – pokonywać niejedną przeszkodę. Rywalizacja kobiet traktowana jest w niejednej dyscyplinie jako mniej ważna i mniej prestiżowa, niewarta nawet transmisji telewizyjnej. W zawodowym sporcie kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni, inną wartość mają także ich kontrakty reklamowe.
Autorka wyjaśnia we wstępie, że ruch olimpijski w swoich założeniach był skierowany do mężczyzn, a baron Pierre de Coubertin był przeciwny zmaganiom kobiet na stadionach. W pierwszych nowożytnych igrzyskach olimpijskich, które odbyły się w 1896 roku w Atenach, nie wystartowała ani jedna zawodniczka. W olimpijskich zmaganiach w Rio de Janeiro w 2016 roku czterdzieści pięć procent osób biorących udział w sportowej rywalizacji stanowiły kobiety. Dopiero w styczniu 2018 roku Międzynarodowy Komitet Olimpijski zatwierdził „Gender Equality Review Project”, dokument dotyczący równości płci.
Anna Sulińska przedstawiła historie kilku polskich medalistek olimpijskich trenujących i startujących w czasach, gdy obecność kobiet na olimpijskich arenach nie była tak powszechna. Autorce zależało, by móc porozmawiać z uczestniczkami igrzysk najbardziej odległych w czasie. Ówczesna prasa sportowa niewiele miejsca poświęcała zawodniczkom, one same również rzadko zabierały głos. Zostały zapomniane na tyle, że nawet oficjalne biogramy w rozmaitych materiałach traktujących o sporcie są niepełne. Bohaterkami „Olimpijek” są osoby żyjące, kilka z nich, niestety, zmarło w trakcie prac autorki nad książką. Wyjątkiem jest sylwetka i dokonania Stanisławy Walasiewiczówny, zmarłej tragicznie w 1980 roku reprezentantki Polski w lekkiej atletyce i złotej medalistce olimpijskiej z 1932 roku. Rozdział jej poświęcony jest jednak bardzo ważny ze względu na zrozumienie znaczenia płci biologicznej w sporcie kobiet.
Choć książka nie jest specjalnie obszerna, obejmuje imponująco szerokie spektrum zagadnień dotyczących socjologii sportu. „Olimpijki” odważnie i bez przemilczeń zaglądają za kulisy sportowych sukcesów Polek – medalistek olimpijskich. Są to więc sportowe kluby, w których dziewczyny bywały mniej ważne od chłopców, wyjazdy, na których brakowało miejsc dla zawodniczek z drużyny, bo musiało wystarczyć ich dla działaczy (mężczyzn). Gorsze dla kobiet i bardziej restrykcyjne warunki zamieszkania w wioskach olimpijskich. Nieobecne w męskim sporcie, upokarzające testy płci (dzisiaj na szczęście weryfikuje się to innymi, bardziej humanitarnymi metodami). Wpływ macierzyństwa na sportową formę i możliwość zdobycia medalu olimpijskiego. Zagadnienia dotyczące żeńskich zespołów sportowych (autorka pokazała to na przykładzie sztafety lekkoatletycznej oraz drużyny siatkarskiej) – kwestie zgrania, wewnętrznej rywalizacji i wzajemnych sympatii. Problemy relacji z trenerami (w przypadku bohaterek książki byli to bez wyjątku mężczyźni). Sytuacje polegające na konieczności bezwzględnego podporządkowania się decyzjom działaczy (jak musiała to zrobić Ewa Kłobukowska, która z mediów dowiedziała się o swojej… kontuzji). Wiele jest tu interesująco zarysowanych aspektów i powiązań sportu z różnymi dziedzinami życia.
Nie brakuje także ciekawych historii i anegdot dotyczących miejsca i roli sportu w realiach polskich, w czasach PRL-u. Opisy ówczesnych warunków dotyczących ograniczonych możliwości lokalowych i sprzętowych dla trenujących zawodników budzą niedowierzanie. Gdy wracało się z igrzysk olimpijskich z medalowym sukcesem, nie było na ogół problemu, by „załatwić” sportowcom mieszkanie czy samochód. Ale droga do sukcesu niemal zawsze związana była z pokonywaniem trudności i niedostatków – także w wyżywieniu czy metod leczenia kontuzji. „Olimpijki” pokazują przy tej okazji, że sport i polityka były ówcześnie ze sobą dosyć mocno powiązane.
W tle wszystkich opowieści mamy także ciekawy rzut oka na ówczesne realia (również kulturowe) związane z dawniej organizowanymi igrzyskami olimpijskimi w różnych częściach świata. Autorce udało się uchwycić ten do pewnego stopnia romantyczny okres w sporcie, gdy nie był on aż tak bardzo skomercjalizowany i powiązany ze światem mediów i reklam (do pewnego czasu w igrzyskach wolno było brać udział zawodnikom – tak zwanym amatorom, nie czerpiącym zysków z zawodowego sportu). To były także czasy, gdy wierzono w nieograniczone możliwości człowieka – ale jednocześnie ciemną stroną tej wiary był niebadany jeszcze wtedy powszechnie doping w sporcie.
W „Olimpijkach” głos mają zawodniczki, wspominające swoje sportowe sukcesy i wyliczające, jaką cenę (przed i po sukcesie) musiały zapłacić za to, że znalazły się na olimpijskim podium. Olimpijskie medale nie mają tylko dwóch stron: są jeszcze inne, ciemne, i nierzadko wręcz dramatyczne. Z autorką rozmawiają także trenerzy, nadając faktom przedstawionym w reportażach także ich perspektywę, co bardzo poszerza spojrzenie na całość zagadnień. Interesujący jest materiał zdjęciowy; dzięki starannie dobranym tu fotografiom możemy lepiej zrozumieć dawne realia dotyczące sportu.
Anna Sulińska pokazuje nam, że uprawianie sportu to coś więcej niż tylko treningi, uzyskiwanie coraz lepszych wyników, bicie rekordów i zdobywanie medali. Wiąże się z tym bardzo bardzo wiele dziedzin życia – jak się okazuje, aspekty pozasportowe mają o wiele większe znaczenie w przypadku sportu kobiecego niż męskiego. Niestety, wpływ na to mają także względy kulturowe, w wielu przypadkach przyczyniające się do dyskryminacji kobiet. Tymczasem „Olimpijki” z całą mocą podkreślają: rywalizacja, wola walki i potrzeba zwycięstwa nie mają płci.
koniec
28 września 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Jak bitewki
Joanna Kapica-Curzytek

28 X 2020

„Lajla znaczy noc” to eseistyczno-reporterska książka o historii i współczesności muzułmańskiej Hiszpanii.

więcej »

Ci cwani Brytyjczycy
Marcin Osuch

27 X 2020

Po dłuższej przerwie czas powrócić do tematyki lotniczej. „Ci cholerni Polacy”, wbrew dosyć frywolnemu tytułowi, to solidne opracowanie ukazujące genezę, uwarunkowania i sam przebieg udziału polskich lotników w „Bitwie o Anglię” i nie tylko.

więcej »

Narodziny i upadek piekła kobiet
Marcin Mroziuk

26 X 2020

Można było się obawiać, że powrót po ponad trzydziestu latach do świata znanego z „Opowieści podręcznej”, jest dla Margaret Atwood jedynie odcinaniem kuponów od zwiększonego zainteresowania tą powieścią, które wywołała serialowa ekranizacja. Na szczęście tak nie jest, bo „Testamenty” nie tylko pozwalają nam lepiej przyjrzeć się stosunkom panującym w Gileadzie, ale mają też naprawdę ciekawie skonstruowaną fabułę.

więcej »

Polecamy

Kochać to nie znaczy zawsze to samo

Na rubieżach rzeczywistości:

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Jak bitewki
— Joanna Kapica-Curzytek

Nieoczekiwane skutki walki z blokadą twórczą
— Joanna Kapica-Curzytek

To, co najsmutniejsze
— Joanna Kapica-Curzytek

Powieść na serial!
— Joanna Kapica-Curzytek

Polski Manchester
— Joanna Kapica-Curzytek

Zjawisko osobne
— Joanna Kapica-Curzytek

Hiszpania „w punkt”
— Joanna Kapica-Curzytek

Modernistyczna Barcelona
— Joanna Kapica-Curzytek

Kamień pamięci
— Joanna Kapica-Curzytek

Niewidoczne i nieważne
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.