Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 12 maja 2021
w Esensji w Esensjopedii

Stephen King
‹Rage›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRage
Data wydania1977
Autor
Wydawca A Signet Books
ISBN0-451-07645-1
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Ciemna strona Kinga
[Stephen King „Rage”, Stephen King „Wielki Marsz”, Stephen King „Ostatni bastion Barta Dawesa”, Stephen King „Uciekinier”, Stephen King „Chudszy”, Richard Bachman „Regulatorzy” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
1 2 3 »
W maju ukazała się powieść Stephena Kinga „Ostatni bastion Barta Dawesa”, wydana pierwotnie pod pseudonimem Richard Bachman. Skrywając się pod tym nazwiskiem, King stworzył w sumie sześć książek, z których w Polsce wydanych zostało pięć. Szósta, prawdopodobnie, nigdy nie doczeka się polskiego tłumaczenia (o powodach można przeczytać w dalszej części artykułu). Nadarza się więc dobra okazja, aby przyjrzeć się bliżej i podsumować ten, jakże odmienny, fragment twórczości „króla” horroru.

Tomasz Kujawski

Ciemna strona Kinga
[Stephen King „Rage”, Stephen King „Wielki Marsz”, Stephen King „Ostatni bastion Barta Dawesa”, Stephen King „Uciekinier”, Stephen King „Chudszy”, Richard Bachman „Regulatorzy” - recenzja]

W maju ukazała się powieść Stephena Kinga „Ostatni bastion Barta Dawesa”, wydana pierwotnie pod pseudonimem Richard Bachman. Skrywając się pod tym nazwiskiem, King stworzył w sumie sześć książek, z których w Polsce wydanych zostało pięć. Szósta, prawdopodobnie, nigdy nie doczeka się polskiego tłumaczenia (o powodach można przeczytać w dalszej części artykułu). Nadarza się więc dobra okazja, aby przyjrzeć się bliżej i podsumować ten, jakże odmienny, fragment twórczości „króla” horroru.
Stephen King
Stephen King
Richard Bachman - oficjalna biografia
Richard Bachman urodził się w Nowym Jorku. Data urodzin i całe dzieciństwo okryte są jednak tajemnicą. Po zakończeniu edukacji przez cztery lata służy w straży wybrzeża, a przez kolejne dziesięć w marynarce handlowej. Ostatecznie osiada w centralnej części New Hampshire, gdzie zakłada średniej wielkości farmę mleczną. Tam też zaczyna pisać. Z powodu chronicznej bezsenności tworzy tylko w nocy.
Jedyne dziecko Bachmana i jego żony, Claudii Inez Bachman, ginie w tragicznym wypadku - wpada do studni i tonie. W 1982 odkryto u pisarza raka mózgu. Poddaje się operacji, która jednak nie przynosi oczekiwanego skutku, i trzy lata później umiera.
Do chwili swojej śmierci autor publikuje pięć powieści: "Rage", "Wielki marsz", "Ostatni bastion Barta Dawesa", "Uciekinier" oraz "Chudszy". W 1994 żona autora, przygotowując się do przeprowadzki do nowego domu, odkrywa w piwnicy karton z manuskryptami męża będącymi w różnych stadiach tworzenia. Wśród nich znajduje się maszynopis gotowej powieści, która zostaje opublikowana w 1996 pod tytułem "Regulatorzy".
Powieści
"Carrie" nie była pierwszą książką Kinga, którą napisał, nie była nawet pierwszą, którą starał się wydać. Na długo przed zdobyciem światowej sławy, mając zaledwie kilkanaście lat, stworzył pierwsze wersje dwóch powieści "Getting It On" oraz "Long Walk". Powielił je, popakował w koperty i porozsyłał do wydawców, z których żaden jednak nie wyraził zainteresowania, i manuskrypty wylądowały w szufladzie. Nie zrażony porażką - ku wielkiej uldze fanów z całego świata - zajął się kolejnymi projektami. Pierwsze sukcesy odniósł dopiero w jakiś czas potem, zamieszczając w różnych czasopismach opowiadania. Ponieważ w sporej liczbie owych periodyków główną atrakcją były zdjęcia roznegliżowanych panienek, zapewne niewielu czytelników zagłębiało się w prezentowane historie, traktując je jako zwyczajne zapchajdziury. Dla Kinga nie miało to jednak większego znaczenia, gdyż w tamtym okresie mieszkał z żoną w przyczepie i znajdował się na skraju bankructwa. Sytuacja uległa zmianie dopiero w roku 1974, w którym autor opublikował "Carrie". Błyskawicznie zdobył światowy rozgłos, w czym niewątpliwie pomógł mu sukces dokonanej przez Briana De Palmę ekranizacji. Po wydaniu kolejnych dwóch powieści ("Miasteczko Salem" oraz "Lśnienie") miał już na tyle ugruntowaną pozycję, aby samemu dyktować warunki wydawcom. Wyciągnął z szuflady stare manuskrypty, które uważał za całkiem dobre powieści, dokonał w nich poprawek ("Getting It On" została przemianowana na "Rage") i skierował do publikacji. Wydawcy, oczywiście, tym razem nie zgłosili żadnych sprzeciwów, zasugerowali jednak, aby posłużyć się pseudonimem, gdyż niedobrze jest, gdy autor wydaje więcej niż jedną książkę rocznie. Pisarz wyraził zgodę, stworzył alter ego, wymyślając dla niego nawet własny życiorys i w ten sposób w roku 1977, w roku, w którym King wydał "Lśnienie", Richard Bachman zadebiutował powieścią "Rage".

Stephen King
‹Rage›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRage
Data wydania1977
Autor
Wydawca A Signet Books
ISBN0-451-07645-1
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Zapewne za wyjątkiem kilku opowiadań, "Rage" jest najwcześniej napisanym utworem Kinga, jaki będziemy mieli kiedykolwiek okazję przeczytać. W trakcie lektury widać to doskonale, gdyż brak doświadczenia autora częstokroć daje o sobie znać. Powieść opowiada o zbuntowanym, niezrównoważonym psychicznie nastolatku, Charlesie Deckerze, który w trakcie zajęć z algebry strzałem z pistoletu w głowę zabija nauczycielkę. Następnie przetrzymuje klasę jako zakładników, przeprowadzając z nimi swoistą lekcję życia. Relacjonując swoje najbardziej traumatyczne, najintymniejsze doświadczenia, zdobywa zaufanie większości i łamie w nich narzucone przez społeczeństwo i wychowanie bariery. Uczniowie zwierzają się z duszonych w sobie przeżyć, opowiadają o kompleksach, wyrzucają innym, co o nich naprawdę myślą. Oczywiście znajdą się też buntownicy, którzy nie są wstanie dopuścić do takiego złamania obowiązujących norm i podejmą z Charlesem walkę. Powieść (ledwie 150 stron) jest pełna pesymizmu. Sprawia wrażenie napisanej bardziej w celu wyżycia się, wyładowania własnej złości, niż opowiedzenia innym ciekawej historii. King tworzył ją jako osiemnastolatek, w bardzo trudnym - jak wspomina - okresie swojego życia, przelewając własne frustracje i wściekłość na papier. Nie za bardzo wychodzi mu w niej panowanie nad własnymi emocjami. Nie do końca potrafi też uzasadnić, co wprowadziło głównego bohatera (a więc zapewne i samego Kinga) w stan takiej kumulacji gniewu; brak równowagi psychicznej jest zapewne tylko pretekstem, tarczą, którą autor broni dostępu do znanych tylko sobie tajemnic. Z tych powodów po "Rage" warto sięgnąć bardziej jako po ciekawostkę, aby zobaczyć, jak zaczynał autor późniejszych bestsellerów, niż dla samej przyjemności lektury.
Powieść przysporzyła Kingowi sporo kłopotów. W Stanach Zjednoczonych doszło do kilku wypadków, w których uczniowie - rzekomo pod wypływem lektury Rage - przetrzymywali jako zakładników nauczycieli i swoich kolegów. Niektóre zakończyły się tragicznie, a King był nawet w tej sprawie przesłuchiwany prze FBI. Po kolejnym z takich nieszczęśliwych zdarzeń, w którym zginęło kilka osób, zadecydował, iż powieść nie będzie więcej wznawiana. W 1992 roku, jeszcze przed wprowadzeniem zakazu, poznańskie wydawnictwo CIA-Books zapowiadało publikację książki (pod tytułem "Pasja"), ale zanim do tego doszło, zdążyło zbankrutować. Oznacza to, że prawdopodobnie nigdy nie doczekamy się polskiego tłumaczenia. Gdzieniegdzie można jednak dostać jeszcze, nawet w polskich księgarniach handlujących obcojęzycznymi książkami, wydanie zbioru "The Bachman Books", który zawiera pierwsze cztery powieści napisane przez Kinga pod pseudonimem, w tym i omawiany "Rage".
Debiut Bachmana osiągnął na tyle zadowalające wyniki sprzedaży, że podjęto decyzję o kontynuowaniu mistyfikacji. W roku 1979, a więc już po premierze dwóch kolejnych książek Kinga (zbioru opowiadań "Nocna zmiana" oraz "Bastionu"), autor skierował do druku drugi z przechowywanych maszynopisów, "Wielki marsz".
Jest niedaleka przyszłość. Stany Zjednoczone. Nie znamy dokładnego czasu akcji, niewiele wiemy też o tym, jak zmienił się świat. Z rozmów bohaterów wynika, iż w Ameryce doszło do przewrotów politycznych, prawdopodobnie panuje jakaś odmiana militaryzmu. Elementy te nie są jednak tematem książki, napomyka się o nich tylko raz czy dwa, służą jako wytłumaczenie. Autor potrzebował rzeczywistości, w której dopuszczalne jest zorganizowanie gigantycznego widowiska - Wielkiego marszu. Rok rocznie stu starannie wyselekcjonowanych chłopców - ochotników, dodajmy - staje do turnieju. Zasada są proste: marsz startuje w Maine i ciągnie się wyznaczoną trasą, trzeba iść z minimalną prędkością czterech mil na godzinę, za zejście poniżej tej granicy dostaje się ostrzeżenie, godzina przepisowego marszu powoduje wymazanie ostrzeżenia, otrzymanie trzeciego z kolei eliminuje z gry - zawodnik zostaje zastrzelony przez jednego z dozorujących przebieg zawodów żołnierzy. Wygrywa ostatni. Nagroda? Cokolwiek sobie zażyczy. Podobnie jak "Rage", "Wielki marsz" jest tworem chorego umysłu. Atmosfera zaszczucia, którą wprowadza, jest miejscami trudna do zniesienia. Im dłużej zawodnicy idą, im mniej ich zostaje, tym lepiej poznają się nawzajem i zaprzyjaźniają. Coraz bardziej przywiązuje się też do nich czytelnik i każdą następną śmierć obserwujemy w coraz większych męczarniach. Książka wsysa niemiłosiernie, fascynuje, lecz odbywa się w to ten najbardziej zdrożny sposób, poprzez odwołanie się do naszych najczarniejszych instynktów. Zdajemy sobie z tego faktu doskonale sprawę, ale - paradoksalnie - zupełnie nam to nie przeszkadza, chcemy, tak jak obserwujący widowisko krwiożerczy tłum, więcej i więcej. Wiemy, że dziewięćdziesięciu dziewięciu uczestników musi zginąć, i pragniemy zobaczyć, w jaki - w jak bardzo drastycznych i wymyślny - sposób się to stanie. King genialnie wykorzystał stworzoną przez siebie sytuację dramaturgiczną, wyciskając z niej, ile tylko się da. Naszpikował marsz zawodników przeróżnymi przeciwnościami i chwilami radości, podsuwa im pod nogi kłody, ale i nagradza: będziemy mieli bunt, próbę ucieczki, małe zwycięstwa, przyjaźń i nienawiść - marsz dla zawodników okaże się największą (i ostatnią) lekcją życia. Powieść to jedno z większych osiągnięć Kinga. Pozbawiona obecnego w wielu późniejszych pozycjach nadmiernego rozdęcia i przekombinowania, łączy w sobie młodzieńczy zapał i oryginalność z frapującą fabułą, wiarygodnymi bohaterami oraz wykonaniem godnym przyszłego autora bestsellerów. Trzeba jednak zaznaczyć, że na tak wysoką ocenę książki należy wziąć poprawkę - kilka znanych mi osób, które odkładały ją po kilkudziesięciu stronach jako pozycję zbyt brutalną, zbyt dołującą, zbyt... chorą.
1 2 3 »

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Ten okrutny XX wiek: Pokonani, ale nie zwyciężeni
Sebastian Chosiński

12 V 2021

19 kwietnia przypadła kolejna rocznica wybuchu powstania w getcie warszawskim. I z tej właśnie okazji wydawnictwo MG opublikowało nową powieść historyczną Roberta Żółtka – „Ogień i pył. Ostatnia wiosna Mordechaja Anielewicza”, która jest niemal kronikarską, choć przedstawioną w formie beletrystycznej, relacją z przebiegu tego skazanego od samego początku na klęskę zrywu.

więcej »

Prawda ukryta pod powierzchnią
Marcin Mroziuk

11 V 2021

Wbrew znanemu powiedzeniu „Zimne wody Wenisany” spokojnie można byłoby ocenić po okładce, bo krótka powieść Linor Goralik jest równie zachwycająca jak przepiękne rysunki Rocha Urbaniaka. Szkoda tylko, że to zaledwie początek tej fantastycznej historii, a wewnątrz nie ma już żadnych ilustracji.

więcej »

Toksyczne upojenie
Joanna Kapica-Curzytek

10 V 2021

„Dziewczyna z poczty”, ostatni utwór Stefana Zweiga, opublikowany kilkadziesiąt lat po jego śmierci, to wnikliwy psychologiczny portret młodej kobiety. W ubogie, skromne życie Christine wkracza niespodziewanie luksus i bogactwo, zmieniając ją na zawsze.

więcej »

Polecamy

Uwięzieni w słowach

Na rubieżach rzeczywistości:

Uwięzieni w słowach
— Marcin Knyszyński

„Sen bowiem jest istnością też…”
— Marcin Knyszyński

Imperium wcale się nie rozpadło
— Marcin Knyszyński

Lęk i odraza w Kalifornii
— Marcin Knyszyński

Las oblany słonecznym blaskiem
— Marcin Knyszyński

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: IV kwartał 2008
— Artur Chruściel, Ewa Drab, Jakub Gałka, Daniel Gizicki, Anna Kańtoch, Paweł Sasko, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Krótko o książkach: Upływ czasu
— Joanna Kapica-Curzytek

Wybawca lekki jak piórko
— Dominika Cirocka

Sir Roland pod Mroczną Wieżą stanął
— Katarzyna Piekarz

Pudełko nie czarno-białe
— Dominika Cirocka

Esensja czyta: Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta: Czerwiec 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Esensja czyta: Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Esensja czyta: Styczeń 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Tym razem bez koszmarów
— Dominika Cirocka

Historia niesie pisarza
— Tomasz Kujawski

Tegoż autora

Inwazja głupot
— Tomasz Kujawski

Gdzie jest pomysł?
— Tomasz Kujawski

Śmierć na lodach Arktyki
— Tomasz Kujawski

Michael Nyman o wojnie w strugach deszczu
— Tomasz Kujawski

Historia niesie pisarza
— Tomasz Kujawski

O Kingu nijako i biograficznie
— Tomasz Kujawski

Co by było, gdyby…
— Tomasz Kujawski

Byliśmy wieczni
— Tomasz Kujawski

Miasto zbrodni
— Tomasz Kujawski

Zawsze można spróbować od nowa
— Tomasz Kujawski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.