Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 stycznia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Marek Niedźwiecki
‹Dyrdymarki›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDyrdymarki
Data wydania2 września 2020
Autor
Wydawca Wielka Litera
ISBN978-83-80325-22-7
Format216s. 145×220mm
Cena39,90
Gatunekbiograficzna / wywiad / wspomnienia, non-fiction
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Nigdy nie byłem przebojowy
[Marek Niedźwiecki „Dyrdymarki” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W „Dyrdymarkach” Marek Niedźwiecki komentuje swoje odejście z radiowej „Trójki” i opowiada o sobie z dystansem i wdziękiem.

Joanna Kapica-Curzytek

Nigdy nie byłem przebojowy
[Marek Niedźwiecki „Dyrdymarki” - recenzja]

W „Dyrdymarkach” Marek Niedźwiecki komentuje swoje odejście z radiowej „Trójki” i opowiada o sobie z dystansem i wdziękiem.

Marek Niedźwiecki
‹Dyrdymarki›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDyrdymarki
Data wydania2 września 2020
Autor
Wydawca Wielka Litera
ISBN978-83-80325-22-7
Format216s. 145×220mm
Cena39,90
Gatunekbiograficzna / wywiad / wspomnienia, non-fiction
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
To już kolejne książkowe spotkanie z Markiem Niedźwieckim, jednym z najsłynniejszych radiowych „głosów” ostatnich kilkudziesięciu lat i dziennikarzem muzycznym. Do tej pory ukazały się pozycje: „Nie wierzę w życie pozaradiowe”, „Radiota” i „Australijczyk”, a także kilka książek o prowadzonej przez niego przez prawie czterdzieści lat Liście Przebojów Programu Trzeciego.
„Dyrdymarki” ukazują się już po odejściu Marka Niedźwieckiego z Trójki. Przeczytamy więc z pierwszej ręki o okolicznościach rezygnacji jego współpracy z radiem i kontrowersjach związanych z ostatnim na radiowej antenie wydaniem Listy Przebojów Trójki. „Zabieram do domu okruchy dawnego życia”, pisze Marek Niedźwiecki.
Ale nie jest to książka koncentrująca się wyłącznie na tym wydarzeniu. Autor ma nam do zaoferowania znacznie więcej. I nawet jeśli czytaliśmy poprzednie książki, znów dowiemy się o życiu i pasjach Marka Niedźwieckiego czegoś nowego. Tego, że od zawsze chciał być „panem Markiem od Listy Przebojów”. Że lubi sport (sam jest zapalonym narciarzem biegowym). Że odkrywa ostatnio uroki naszego kraju, nie mogąc z racji pandemii wyjechać w swoje ulubione miejsca za granicę.
Marek Niedźwiecki sięga też wspomnieniami do początków kariery, przypomina swoje pierwsze spotkania i wywiady przeprowadzane z gwiazdami muzyki rozrywkowej. Są to na przykład: Madonna, Lionel Ritchie, Basia Trzetrzelewska, grupa TOTO. Jest przypomnienie koncertów – także tych, które miał on przyjemność zapowiadać, jak na przykład występ Whitney Houston w Operze Leśnej w sierpniu 1999 roku. Autor wspomina, że usłyszeliśmy wtedy największe przeboje tej piosenkarki. Tymczasem ja zapamiętałam, że występ ten był jednak dla fanów wielkim rozczarowaniem, bo zabrzmiały tam wtedy wyłącznie piosenki z trasy koncertowej „My Love is Your Love”, wtedy jeszcze u nas nie do końca „osłuchane”. Był też pewien koncert w Sopocie, który o mały włos nie zostałby zapowiedziany przez pana Marka wkraczającego na scenę w białych adidasach… Dowiemy się też, jakie skutki może mieć czytanie poezji Haliny Poświatowskiej na radiowej antenie.
Najwięcej w książce jest, rzecz jasna, muzyki i wspomnień z nią związanych. Czytamy o rozmowach ze Zbigniewem Hołdysem albo dokonanej przez Marka Niedźwieckiego kradzieży(!) w hotelu Ritz. Poznamy dziesięć najbardziej ulubionych płyt pana Marka (dzięki czemu po przeczytaniu książki od razu będzie czego posłuchać). To zaledwie drobny okruszek muzyki z całej kolekcji autora, który przyznaje się, że ma w domu około 15 tysięcy płyt i które od jakiegoś czasu rozdaje, bo z trudem mieszczą się w mieszkaniu…
W „Dyrdymarkach” praca i prywatność pozostają w równowadze. Pan Marek zdradza nam przepisy na swoje ulubione dania (jak pisze: proste, ale pyszne). Przyznaje, że robi zakupy od lat na tym samym bazarku. Wspomina też swoje podróże bliskie i dalekie, sięgając również pamięcią do czasów „komuny”, jakże inaczej wyglądały wtedy wyjazdy za żelazną kurtynę. Mamy tu nawet zamieszczony dokładny spis wszystkich podróży i mapę.
Świetne są końcowe rozdziały, zawierające ciekawe refleksje o tym, czym jest radio i jak bardzo się podczas ostatnich lat zmieniło. Nie ma już w studiu dziennikarza muzycznego prezentującego utwory, do których ma on osobisty stosunek. A jeśli już, zdarza się to obecnie bardzo rzadko. Zamiast tego odgrywana jest z komputera playlista, a prezenterzy od czasu do czasu wygłaszają pomiędzy utworami kilka niespecjalnie odkrywczych zdań.
„Dyrdymarki” są napisane bardzo na luzie i z wielkim poczuciem humoru. Do swojego prywatnego życia, jak się okazuje, można zapraszać czytelników i fanów niekoniecznie w tabloidowym, agresywnym stylu. Można też z klasą i przede wszystkim z dystansem do samego siebie. „Nigdy nie byłem przebojowy, chociaż prowadziłem Listę Przebojów”, zwierza się Marek Niedźwiecki.
Książka ma świetną, niebanalną oprawę graficzną. W odróżnieniu od innych publikacji autora, niemal nie ma tutaj fotografii, ale są kolorowe ilustracje inspirowane zdjęciami (tak jak na okładce). Efekt jest znakomity, każda strona staje się przez to bardzo ciekawa od strony wizualnej.
Fanów Marka Niedźwieckiego do lektury nie trzeba będzie zachęcać. Na pewno z zainteresowaniem sięgną po książkę i ci, którzy słuchali Listy Przebojów programu Trzeciego od pierwszego wydania, ale też i ci słuchacze, którzy dołączyli później. Wiele osób będzie ciekawych, jakie są przemyślenia autora po rezygnacji z pracy w Trójce i jego wizje przyszłości. Tu się okazuje, że jako „starszak”, jak się określa, autor ma sporo do powiedzenia. Prywatne zwierzenia to jedno, ale cenne jest też to, że „Dyrdymarki” przynoszą nam również niebanalną i ciekawą opowieść o ważnym skrawku historii polskiego radia muzycznego. Będącego, niestety, rozdziałem już zamkniętym.
koniec
4 listopada 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Laurka na jubileusz
Joanna Kapica-Curzytek

24 I 2021

„Muzeum luster” to mocny thriller rozgrywający się w madryckim muzeum Prado. Sporo tutaj akcji i sensacji, ale też mnóstwo ciekawostek związanych ze sztuką. Autorem książki jest hiszpański pisarz Luis Montero Manglano, na co dzień zajmujący się ikonografią.

więcej »

Kiedy budzą się demony
Marcin Mroziuk

23 I 2021

Po filmie Wojciecha Smarzowskiego większości dorosłych nie trzeba już uświadamiać, jak straszne rzeczy działy się na Wołyniu w trakcie II wojny światowej. Tym trudniejszym zadaniem wydaje się więc przybliżenie tych wydarzeń dzieciom i młodzieży. Nie ulega jednak wątpliwości, że Dorota Combrzyńska-Nogala w „Niedokończonej opowieści Pepe” doskonale sobie z nim poradziła.

więcej »

PRL w kryminale: Perypetie killera za „żelazną kurtyną”
Sebastian Chosiński

22 I 2021

To wydaje się wręcz nieprawdopodobne, że tak popularny pisarz, jak Zygmunt Zeydler-Zborowski, autor kilkudziesięciu powieści i mikropowieści kryminalnych, doczekał się w czasach Polski Ludowej jedynie dwóch inscenizacji teatralnych (w Teatrze Telewizji) oraz jednej ekranizacji filmowej. To szczęście spotkało wydaną w 1976 roku książkę „Bardzo dobry fachowiec”. Krzysztof Szmagier przerobił ją na „Przerwany urlop” – i uczynił z niej ostatni odcinek serialu „07 zgłoś się”.

więcej »

Polecamy

Las oblany słonecznym blaskiem

Na rubieżach rzeczywistości:

Las oblany słonecznym blaskiem
— Marcin Knyszyński

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

„Niedźwiedź” to zwierzę radiowe
— Joanna Kapica-Curzytek

Esensja czyta: Grudzień 2011
— Artur Chruściel, Joanna Kapica-Curzytek, Monika Twardowska-Wągrowska, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Muzyczne podróże w czasie
— Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Laurka na jubileusz
— Joanna Kapica-Curzytek

Siła rodzinnych więzi
— Joanna Kapica-Curzytek

Poza oklepane stereotypy
— Joanna Kapica-Curzytek

Niepowtarzalny koloryt
— Joanna Kapica-Curzytek

Wiele twarzy Meryl Streep
— Joanna Kapica-Curzytek

Wyprawa pełna odkryć i zaskoczeń
— Joanna Kapica-Curzytek

Czas magii
— Joanna Kapica-Curzytek

Rodzina
— Joanna Kapica-Curzytek

Dramat bycia „nikim”
— Joanna Kapica-Curzytek

Prawo do szczęścia
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.