Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 listopada 2020
w Esensji w Esensjopedii

Andrus Kivirähk
‹Człowiek, który znał mowę węży›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzłowiek, który znał mowę węży
Tytuł oryginalnyMees, kes teadis ussisõnu
Data wydania30 września 2020
Autor
PrzekładAnna Michalczuk-Podlecki
Wydawca Marpress
SeriaBałtyk
ISBN978-83-7528-198-9
Format412s. 145×210mm
Cena39,—
Gatunekfantastyka, obyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Gdy odchodzi stary świat
[Andrus Kivirähk „Człowiek, który znał mowę węży” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Człowiek, który znał mowę węży” to powieść fantasy współczesnego estońskiego pisarza Andrusa Kivirähka. Autor sięga do początków chrześcijaństwa w Estonii oraz nawiązuje do motywu walki nowego świata ze starym.

Joanna Kapica-Curzytek

Gdy odchodzi stary świat
[Andrus Kivirähk „Człowiek, który znał mowę węży” - recenzja]

„Człowiek, który znał mowę węży” to powieść fantasy współczesnego estońskiego pisarza Andrusa Kivirähka. Autor sięga do początków chrześcijaństwa w Estonii oraz nawiązuje do motywu walki nowego świata ze starym.

Andrus Kivirähk
‹Człowiek, który znał mowę węży›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzłowiek, który znał mowę węży
Tytuł oryginalnyMees, kes teadis ussisõnu
Data wydania30 września 2020
Autor
PrzekładAnna Michalczuk-Podlecki
Wydawca Marpress
SeriaBałtyk
ISBN978-83-7528-198-9
Format412s. 145×210mm
Cena39,—
Gatunekfantastyka, obyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Możemy przypuszczać, że akcja powieści rozgrywa się w XIII wieku – w tym to bowiem czasie chrześcijaństwo zaczęło się szerzyć na terenach dzisiejszej Estonii po podbiciu ich, w 1218 roku, przez sprzymierzone wojska ryskiego zakonu kawalerów mieczowych i duńskiego króla Waldemara II Zwycięskiego.
Wielka szkoda, że wydawnictwo nie oddało głosu tłumaczce, która we wstępie lub w posłowiu mogłaby przybliżyć polskim czytelnikom historyczne realia Estonii, powiedzieć coś więcej o autorze powieści i pokazać jego twórczość na tle literatury estońskiej, której w Polsce nie znamy prawie wcale. Wydanie tak ciekawej i zasługującej na uwagę książki, jaką jest „Człowiek, który znał mowę węży”, byłoby świetną okazją, aby te tematy spopularyzować. Tłumaczka Anna Michalczuk-Podlecki pisze o sobie, że największymi jej fascynacjami są język, literatura i Estonia – nie mielibyśmy nic przeciwko temu, aby podzieliła się nimi z czytelnikami.
Proza Kivirähka jest baśniowa, sugestywna, a skonstruowane przez autora magiczne powieściowe uniwersum urzeka bogactwem różnorodnych szczegółów. Leemet mieszka wraz z rodziną w lesie, w symbiozie ze światem roślin i zwierząt. Chłopiec należy do ostatniego pokolenia, które zna mowę węży. Tym językiem można się porozumiewać nie tylko z nimi, ale i z innymi zwierzętami. Andrus Kivirähk w piękny sposób pokazuje miejsce ludzi w świecie przyrody: są jej integralną częścią i troszczą się o harmonijną, przyjazną koegzystencję.
Leemet, główny bohater i narrator, obserwuje zmiany w swojej społeczności. Stary świat, do którego należy, rozpada się: upadają stare tradycje, a z nadejściem nowych czasów przychodzą inne porządki. Mieszkańcy lasu coraz częściej decydują się na odejście i osiedlenie się w wiosce. Wiąże się to ze zmianą trybu życia i obyczajów, a nawet stylu jedzenia. Symbolem jest chleb – dla ludzi z lasu niesmaczny i niepożywny. Społeczność wioski przyjmuje także nową wiarę. Pojawiają się mnisi i rycerze. Leemet nie chce się przenosić w nowe miejsce i robi wszystko, by pozostać.
Chłopiec czuje się związany z legendą Północnego Gada. Będzie musiał udać się na poszukiwanie istoty, która będzie czuwać nad leśną społecznością – tylko on ma szansę ocalić stary porządek. Leemet otrzymał pierścień, który powinien go naprowadzić ślad mitycznego węża. Ale droga do niego pełna jest dramatycznych wydarzeń: tak odchodzi w przeszłość znany mu świat. Z upływem czasu coraz więcej jego pobratymców przeprowadza się do wioski. Ale też narasta chęć, by za wszelką cenę zachować wierność tradycji – przykładem jest postać starego Ülgasa, ortodoksyjnego i nieprzebaczającego.
Pięknie pokazana jest relacja Leemeta ze światem zwierząt. Węże są jego przyjaciółmi, są nawet gotowe przybywać na każde wezwanie. Mieszkańcy lasu mają sprzymierzeńców także wśród innych gatunków zwierząt. Z misiami związki są szczególne: to głupawe, duże i niezdarne stworzenia, ale też potrafią zawrócić kobietom w głowie i są bardzo przyjazne. Za jednego z nich wychodzi siostra Leemeta. Motyw niedźwiedzia postrzeganego prawie tak jak człowiek, do czego nawiązuje Kivirähk, jest obecny w literaturze od dawna; w folklorze, kultach i obrzędach wielu grup etnicznych obdarza się to zwierzę ludzkimi cechami1). Wizerunki zwierząt niepozbawione są też zabawnych akcentów: maskotkami leśnych ludzi są specjalnie hodowane duże wszy…
Autor potrafi zmieniać nastroje i klimat opowieści: umiejętnie buduje napięcie, a całość ma spójną, wielowarstwową konstrukcję. Poza akcentami komediowymi są też i drastyczne sceny. Dramatyczna jest konfrontacja Leemeta z ludźmi z wioski. Są oni już zapatrzeni w nową wiarę, w przybyłych z innych krajów mnichów i rycerzy. Chłopiec decyduje się na przenosiny w nowe miejsce tylko dlatego, że jest zakochany w jednej z dziewcząt… Czy będzie szczęśliwy w miłości?
Odczytanie wszystkich symboli w powieści „Człowiek, który znał mowę węży” jest z pewnością łatwiejsze dla rodowitych Estończyków, którzy znają swoje mity i historię, rozgrywającą się w czasach, gdy na ich ziemiach szerzyło się chrześcijaństwo. Ale nawet jeśli nie znamy wszystkich realiów, lektura tej książki przyniesie nam sporo czytelniczej przyjemności. To także okazja do przemyśleń na temat konfrontacji „nowego” ze „starym” – są tu pokazane różne postawy wobec zaniku tradycji dawnego świata i jego rozpadu. Czy warto za wszelką cenę kurczowo trzymać się przeszłości, czy jednak trzeba zdobyć się na odwagę i otworzyć się na to, co nadchodzi?
koniec
22 listopada 2020
1) R. Kiersnowski, „Niedźwiedzie i ludzie w dawnych i nowszych czasach”, PIW, 1990

Komentarze

22 XI 2020   18:36:36

Niedawno zacząłem to czytać. Zapowiada się interesująco.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tukej
Joanna Kapica-Curzytek

24 XI 2020

„Kajś” to reportaż połączony z esejem. Zbigniew Rokita opowiada tu historię swoich rodzinnych korzeni oraz opisuje Śląsk jako teren pogranicza – „pomiędzy”, który znajduje się poza centrum polskiej świadomości.

więcej »

Wszystko, a nawet więcej
Wojciech Gołąbowski

23 XI 2020

Drugie, „poprawione i poszerzone” wydanie książki „Eugeniusz Bodo. Już taki jestem zimny drań” jest bardzo obszerną biografią tego przedwojennego aktora i celebryty (w pozytywnym słowa tego znaczeniu). Niestety, wydaje się, że droga do kolejnych „poszerzonych” wydań została zamknięta dwa miesiące temu.

więcej »

Układ Słoneczny to za mało
Miłosz Cybowski

21 XI 2020

Wady pierwszego tomu można było zrzucić na karby rozgrzewki i konieczności kreowania świata. Wady drugiego można było uzasadnić przyzwyczajeniem autorów do tego, co raz przyniosło im sukces. Nic jednak nie tłumaczy powtarzalności motywów i ogólnej miałkości „Wrót Abaddona” Jamesa S.A. Corey’a.

więcej »

Polecamy

Kochać to nie znaczy zawsze to samo

Na rubieżach rzeczywistości:

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Tukej
— Joanna Kapica-Curzytek

Niezamknięty rozdział
— Joanna Kapica-Curzytek

Gdy człowiekiem gardzi człowiek
— Joanna Kapica-Curzytek

Poza utarte szlaki
— Joanna Kapica-Curzytek

Powieść totalna
— Joanna Kapica-Curzytek

Najgorsza z epok
— Joanna Kapica-Curzytek

Nigdy nie byłem przebojowy
— Joanna Kapica-Curzytek

W osiemdziesiątą rocznicę
— Joanna Kapica-Curzytek

Jak bitewki
— Joanna Kapica-Curzytek

Nieoczekiwane skutki walki z blokadą twórczą
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.