Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 7 marca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Jędrzej Korbal, Paweł Janicki
‹Karabin przeciwpancerny wz. 35 „Ur”›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKarabin przeciwpancerny wz. 35 „Ur”
Data wydania9 października 2020
Autorzy
Wydawca Edipresse
SeriaWielki Leksykon Uzbrojenia Wrzesień 1939
ISBN978-83-816-4306-1
Format98s. 170×245mm
Cena14,99
Gatunekpodręcznik / popularnonaukowa
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Krótko o książkach: Sprzęt optyczny dla Urugwaju
[Jędrzej Korbal, Paweł Janicki „Karabin przeciwpancerny wz. 35 „Ur”” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Trudno chyba znaleźć broń polskiej konstrukcji otoczoną większą liczbą mitów niż „Ur”, przedwojenny karabin przeciwpancerny. Sto dziewięćdziesiąty dziewiąty zeszyt „Wielkiego Leksykonu Uzbrojenia” rozwiewa część z nich.

Marcin Osuch

Krótko o książkach: Sprzęt optyczny dla Urugwaju
[Jędrzej Korbal, Paweł Janicki „Karabin przeciwpancerny wz. 35 „Ur”” - recenzja]

Trudno chyba znaleźć broń polskiej konstrukcji otoczoną większą liczbą mitów niż „Ur”, przedwojenny karabin przeciwpancerny. Sto dziewięćdziesiąty dziewiąty zeszyt „Wielkiego Leksykonu Uzbrojenia” rozwiewa część z nich.

Jędrzej Korbal, Paweł Janicki
‹Karabin przeciwpancerny wz. 35 „Ur”›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKarabin przeciwpancerny wz. 35 „Ur”
Data wydania9 października 2020
Autorzy
Wydawca Edipresse
SeriaWielki Leksykon Uzbrojenia Wrzesień 1939
ISBN978-83-816-4306-1
Format98s. 170×245mm
Cena14,99
Gatunekpodręcznik / popularnonaukowa
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Żołnierze byli nieprzeszkoleni do użycia tej broni. Nie było przygotowanej taktyki jej wykorzystania. Większość wyprodukowanych egzemplarzy pozostała w trakcie kampanii wrześniowej w skrzyniach ze względu na klauzulę tajności. To podstawowe zarzuty, z którymi rozprawia się ta niepozorna, licząca niewiele ponad sześćdziesiąt stron pozycja wydawnictwa Edipresse Polska. Autorzy, Jędrzej Korbal i Paweł Janicki podeszli do sprawy metodycznie i bardzo rzetelnie, co zresztą jest znakiem rozpoznawczym serii (a przynajmniej tych tomów, z którymi miałem do czynienia).
Obraz, jaki jawi się po lekturze tego zeszytu oraz numeru specjalnego poświęconego armacie przeciwpancernej wz.36 kalibru 37 mm (tych samych autorów), pokazuje, że osoby decydujące o uzbrojeniu Wojska Polskiego bardzo dobrze zdawały sobie sprawę z przewagi potencjalnego wroga (czy to hitlerowskich Niemiec czy ZSRS) w broni pancernej. Mając tę świadomość, oraz biorąc pod uwagę fakt, że Polska nie miała dużych szans na pozyskanie analogicznej liczby czołgów, postawiono na rozbudowę środków przeciwpancernych.
Podstawowym elementem miała być wspomniana armata, ale potrzebna była także lżejsza broń, którą mogłaby wykorzystywać piechota lub kawaleria. Taką rolę miał właśnie pełnić osławiony „Ur”. Już sam fakt takiego systemowego podejścia świadczy, że pojawienie się karabinu przeciwpancernego wz.35 nie było dziełem przypadku, podobnie jak dalsze działania, których celem było wprowadzenie go na wyposażenie Wojska Polskiego. Owszem, wprowadzenie to było objęte ścisłą tajemnicą, ale było to jak najbardziej uzasadnione. Zdarzało się wszak, że egzemplarze innego nowego uzbrojenia WP już po kilku tygodniach „wpadały” w ręce wywiadu niemieckiego.
Autorzy prezentują w dobrze udokumentowany sposób, że wprowadzenie „Ura” zostało przemyślane, wyznaczeni żołnierze (o predyspozycjach strzelców wyborowych) przeszkoleni, a dowódcy poinstruowani o sposobie postępowania z nową bronią. Owszem, nasycenie karabinem jednostek wojskowych było mniejsze od docelowego, ale to wynikało z harmonogramu, dostawy broni miały zakończyć się w roku 1940.
Przedstawione w tym zeszycie „Wielkiego Leksykonu Uzbrojenia” zdjęcia dokumentów oraz relacje bezpośrednich uczestników walk świadczą dobitnie, że karabin przeciwpancerny wz. 35 jak mało która broń spełnił swoją rolę w kampanii wrześniowej. Najlepiej świadczy o tym fakt, że po doświadczeniach walk w Polsce, Niemcy dozbroili swoje lekkie czołgi płytami o grubości 20 mm, a dużą część zdobycznych karabinów przejęli na uzbrojenie Wehrmachtu.
koniec
5 grudnia 2020

Komentarze

06 XII 2020   01:18:08

i wszystko byłoby super gdyby nie to jak to wszystko wyglądało w 1939 roku

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka fantastyki outsiderskiej
Sławomir Grabowski

6 III 2021

Proza R. A. Lafferty’ego, choć czasem nie najłatwiejsza w odbiorze, jest zdecydowanie warta przypomnienia. „Najlepsze opowiadania” ukazują też oczywistą prawdę, że science fiction to raczej literatura krótkich form niż powieści, a także niesamowitych pomysłów, ukazujących świat z innej perspektywy, kwestionującej antropocentryzm.

więcej »

PRL w kryminale: Polskie porachunki pod italskim niebem
Sebastian Chosiński

5 III 2021

Tak, ten moment musiał w końcu nadejść! Zwłaszcza że w Polsce Ludowej dość rygorystycznie przestrzegano przepisów emerytalnych. Kto przekroczył odpowiedni wiek, był wysyłany na „zieloną trawkę”. Nawet doświadczony oficer milicji nie mógł być wyjątkiem. Nie powinno więc dziwić, że wydana w 1984 roku powieść Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego została zatytułowana „Major Downar przechodzi na emeryturę”. Ale czy na pewno?

więcej »

Zbrodnie w stylu retro: Sanacyjny „Napoleon zbrodni”
Sebastian Chosiński

4 III 2021

Wydany w 1935 roku „Dom tajemnic” był czwartą odsłoną bestsellerowej serii kryminalnej „Wielkie gry Bernarda Żbika”. Tym razem Adam Nasielski – jeden z najpopularniejszych przedwojennych twórców literatury popularnej – nakazał swemu bohaterowi, inspektorowi Bernardowi Żbikowi z Centrali Służby Śledczej, rozwiązać zagadkę, która mniej rozgarniętych policjantów doprowadziłaby zapewne do szaleństwa. A pewnie i… do grobu.

więcej »

Polecamy

Imperium wcale się nie rozpadło

Na rubieżach rzeczywistości:

Imperium wcale się nie rozpadło
— Marcin Knyszyński

Lęk i odraza w Kalifornii
— Marcin Knyszyński

Las oblany słonecznym blaskiem
— Marcin Knyszyński

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Mapa zbrodni, mapa uczuć…
— Joanna Kapica-Curzytek

Operacjonalizacja, efektywność i priorytety
— Joanna Kapica-Curzytek

Bohaterowie i zdrajcy
— Dawid Kantor

Bicie piany
— Joanna Kapica-Curzytek

Fizyka na wesoło
— Marcin Osuch

Ciekawostka dla fanów
— Marcin Osuch

Nostalgia i komputery
— Marcin Osuch

W grudniowym półmroku
— Joanna Kapica-Curzytek

Dzieciom należą się piękne książki
— Joanna Kapica-Curzytek

Z Warszawy na Jasną Górę
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.