Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 lutego 2021
w Esensji w Esensjopedii

Anna Rudnicka-Litwinek
‹Dziewczyny na skrzydłach. Polskie lotniczki, które zdobyły niebo›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDziewczyny na skrzydłach. Polskie lotniczki, które zdobyły niebo
Data wydania12 listopada 2020
Autor
Wydawca Znak
ISBN9788324078714
Format352s., 158x225, oprawa miękka
Cena46,99
Gatunekhistoryczna
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Na równi z mężczyznami
[Anna Rudnicka-Litwinek „Dziewczyny na skrzydłach. Polskie lotniczki, które zdobyły niebo” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W „Dziewczynach na skrzydłach” Anny Rudnickiej-Litwinek znajdziemy sylwetki polskich lotniczek, dla których pasja latania była i jest w życiu wszystkim. To fascynujące historie o przebijaniu szklanych sufitów i sięganiu po to, co niemożliwe.

Joanna Kapica-Curzytek

Na równi z mężczyznami
[Anna Rudnicka-Litwinek „Dziewczyny na skrzydłach. Polskie lotniczki, które zdobyły niebo” - recenzja]

W „Dziewczynach na skrzydłach” Anny Rudnickiej-Litwinek znajdziemy sylwetki polskich lotniczek, dla których pasja latania była i jest w życiu wszystkim. To fascynujące historie o przebijaniu szklanych sufitów i sięganiu po to, co niemożliwe.

Anna Rudnicka-Litwinek
‹Dziewczyny na skrzydłach. Polskie lotniczki, które zdobyły niebo›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDziewczyny na skrzydłach. Polskie lotniczki, które zdobyły niebo
Data wydania12 listopada 2020
Autor
Wydawca Znak
ISBN9788324078714
Format352s., 158x225, oprawa miękka
Cena46,99
Gatunekhistoryczna
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Aż trudno w to uwierzyć, że w Polsce wojsko otworzyło drzwi dla kobiet w szkole lotniczej dopiero w roku 1999. Niewiele lepiej było w lotnictwie cywilnym. Tak się składa, że historia lotnictwa ma niemal tyle samo lat, co dzieje pierwszych ruchów walczących o prawa kobiet: nieco ponad sto. Tymczasem, jak zauważa we wstępie Anna Rudnicka-Litwinek, okazuje się, że kobiety na całym świecie od samego początku zdobywały niebo na równi z mężczyznami.
Tak samo było i w Polsce, o czym możemy się dowiedzieć, sięgając po „Dziewczyny na skrzydłach”. Pomysł autorki na tę publikację jest bez wątpienia „strzałem w dziesiątkę”. Wspaniale, że powstała książka, która przypomina nam o odważnych, pełnych pasji pionierkach – zdobywczyniach nieba. Historie kobiecego podboju polskiego nieba są frapujące i zapierające dech w piersiach. Z wielu względów warto sięgnąć po ten tom, na który składają się sylwetki „dziewczyn, którym wyrosły skrzydła”, jak ujmuje to Anna Rudnicka – Litwinek.
Pierwszą Polką, która zdobyła licencję pilota była urodzona w 1905 roku Karolina Iwaszkiewiczówna. Miała 23 lata. W tym samym roku została też żoną Karola Olgierda, kapitana żeglugi wielkiej i autora poczytnych książek marynistycznych. Wojna przerwała karierę lotniczą Karoliny: miała ona podjąć się oblatywania polskiego samolotu jednosilnikowego, lecz do tego nigdy nie doszło. Wkrótce potem wyemigrowała przez Szwecję do Wielkiej Brytanii i tam zajęła się już zupełnie czymś innym. W zebraniu wspomnień o niej miała wielki udział córka Danuta Borchardt-Stachiewicz, z którą spotkała się autorka książki.
Lotnicza pasja w cieniu wojny przypadła też w udziale kilku innym pilotkom. Były to: Hanna Hennenberg, Anna Leska, Jadwiga Piłsudska i Stefania Wojtulanis. Z kolei Halina Kamińska-Dudek, Zofia Dziewiszek-Andrychowska, Adela Dankowska, Adelajda Szarzec-Tragarz reprezentują już pokolenie rozpoczynające lotniczą karierę już po wojnie. Pasja „fruwania w powietrzu” to nie tylko lotnictwo, o czym możemy się przekonać, czytając o Monice Bekhisz, niezwykle utytułowanej spadochroniarce. Katarzyna Arabska, Katarzyna Tomiak-Siemieniewicz oraz Paulina Różyło-Nowicka to najmłodsze, nadal aktywne zawodowo kobiety-lotniczki. Wszystkie z sukcesem zrealizowały swoje marzenia, wykorzystały dane szanse, przebiły szklany sufit.
Annie Rudnickiej-Litwinek wspaniale udało się pokazać pokoleniową ciągłość: młodsze inspirowały się życiorysami starszych. Zdarzało się, że starsze pilotki szkoliły uczennice lub też wspierały je w takiej czy innej formie, udzielając rad i wskazówek. Jest też sztafeta pokoleń innego rodzaju: w miarę upływu czasu coraz szersze możliwości dla czynnych lotniczek. Wszystkie opisane w książce kobiety są pionierkami, przełamującymi kolejne bariery. Halina Kamińska-Dudek i Zofia Dziewiszek-Andrychowska, chcąc wstąpić do lotnictwa wojskowego, pisały jeszcze z prośbą o wyrażenie zgody do Bolesława Bieruta, ówczesnego I sekretarza PZPR… Adela Dankowska wielokrotnie pobijała rekordy w szybownictwie. Adelajda Szarzec-Tragarz została pierwszą kobietą-kapitanem oraz pilotem Boeingów w pasażerskich liniach lotniczych, Katarzyna Arabska służy w Straży Granicznej, patrolując granice kraju. Katarzyna Tomiak-Siemieniewicz była z kolei pierwszą Polką, która wsiadła za stery wojskowego odrzutowca MiG-29 i wykonuje na nim wszelkiego rodzaju zadania taktyczne i bojowe. Paulina Różyło-Nowicka została pierwszą w Polsce kobietą oblatywaczem. W tle niemal wszystkich ich opowieści mamy jeszcze inne „powietrzne” aktywności: szybownictwo, akrobacje lotnicze czy uczestnictwo w zawodach sportowych.
W „Dziewczynach na skrzydłach” stale przewija się oczywiście wątek przeszkód i barier, które lotniczki musiały pokonać, by osiągnęły zamierzony cel. To nie tylko trudne warunki ekonomiczne i bytowe. Nie brakowało, niestety, sytuacji, w których do głosu dochodziły stereotypy i szkodliwe uprzedzenia ze strony kolegów-mężczyzn czy przełożonych. Na tym tle wyjątkowo pozytywnie wyróżniają się dyrektor i nauczyciele jednego z zielonogórskich liceów, otwarcie wspierający i traktujący jak najbardziej poważnie swoją uczennicę (Katarzynę Tomiak), która marzyła o karierze lotniczej. To dowód, jak wielkim wsparciem i pomocą w wyborze życiowej drogi może być dla młodzieży szkoła. Warto zwrócić też uwagę na coś szczególnie pozytywnego, że słowa otuchy i wsparcia płynęły i płyną też ze strony rodziców oraz partnerów.
Jak wspomniałam wcześniej, opisane w książce kobiety zajmują się różnorodnymi aspektami lotnictwa, ale łączy ich też jedno wspólne wyzwanie: jak pogodzić tak absorbującą i – powiedzmy to otwarcie – ryzykowną pracę z trudami macierzyństwa i wymogami życia rodzinnego. We wszystkich przypadkach okazuje się, że było i jest to jak najbardziej możliwe, choć nie jest łatwe, bo wymaga zrozumienia i czynnego zaangażowania się ze strony mężów i innych członków rodziny. Wszystkie bohaterki książki podkreślają też, że płeć w lotnictwie nie ma najmniejszego znaczenia, liczą się predyspozycje i umiejętności.
Nieżyjące już osoby autorka przedstawiła nam w formie sylwetek, Tam, gdzie to możliwe, Anna Rudnicka-Litwinek oddaje głos bohaterkom książki, które o swojej drodze życiowej opowiadają własnymi słowami. To one więc wybierają dla nas najważniejsze wydarzenia ze swojego życia, najbardziej wzruszające i godne zapamiętania sytuacje. Dzięki temu lektura staje się tym bardziej emocjonująca, trudno oderwać się od tej książki. Obfity materiał zdjęciowy pozwala uchwycić to, czego nie da się opowiedzieć słowami: magia skrzydeł odsłania tu przed nami jeszcze więcej tajemnic.
„Dziewczyny na skrzydłach” uświadamiają nam, że zmienia się świat, a wraz z nim zmienia się także lotnictwo. Jest w tej dziedzinie coraz więcej możliwości dla kobiet. Niebo wydaje się nie mieć dla nich granic… I tylko, jak zwraca uwagę jedna z bohaterek książki: „Nie ma szans wykonać dwa razy takiego samego lądowania”.
koniec
9 lutego 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Uciec, ale dokąd?
Marcin Knyszyński

27 II 2021

Wydawnictwo IX zebrało pięć starszych opowiadań Dawida Kaina, dołożyło dwa zupełnie nowe i wydało „Wszystkie grzechy korporacji Somnium”. Skromna, mała książeczka – ale niech nie zwiodą was jej niepozorne gabaryty. Wszystkie dotychczas czytane przeze mnie powieści autora („Oczy pełne szumu”, „Fobia” i „Ostatni prorok”) dotykały podobnego zagadnienia – kłopotu zwanego „istnieniem”. Tak, dokładnie – coś, co jest absolutnie podstawowe, niezbywalne i konieczne (choć tu można się spierać na szczycie (...)

więcej »

PRL w kryminale: Zielarz, przemytnik i arabski kochanek
Sebastian Chosiński

26 II 2021

Na początku lat 80. XX wieku aktywność literacka Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego zaczęła wyhamowywać. Raz, że pisarz był już w wieku, w którym większość mężczyzn w Polsce Ludowej znajdowała się na emeryturze. Dwa, że wraz ze zmieniającą się sytuacją polityczną malała popularność „powieści milicyjnych”. Drukowany na łamach prasy „Czwarty klucz” był jedynym premierowym tekstem pisarza, jaki ukazał się w gorącym 1981 roku.

więcej »

O świecie, którego już nie ma
Sebastian Chosiński

25 II 2021

Był starszym bratem laureata literackiej Nagrody Nobla za 1978 rok. Isaak Bashevis Singer uważał zresztą Izraela Joszuę za swego mentora. Są krytycy, którzy uważają, że talentem starszy z Singerów przewyższał tego, który później zdobył światowy rozgłos. Niestety, zmarł, mając zaledwie pięćdziesiąt lat. Ale i tak pozostawił kilka dzieł, które można uznać za prozatorskie arcydzieła. Wydany po raz pierwszy w języku polskim przed paroma tygodniami zbiór opowiadań „Perły” był jego książkowym (...)

więcej »

Polecamy

Imperium wcale się nie rozpadło

Na rubieżach rzeczywistości:

Imperium wcale się nie rozpadło
— Marcin Knyszyński

Lęk i odraza w Kalifornii
— Marcin Knyszyński

Las oblany słonecznym blaskiem
— Marcin Knyszyński

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Anatomia konfliktu
— Joanna Kapica-Curzytek

Wolność jest wtedy, kiedy nie ma się nic do stracenia
— Joanna Kapica-Curzytek

Według powtarzalnego klucza
— Joanna Kapica-Curzytek

Tylko dziewczyny
— Joanna Kapica-Curzytek

Obiecujące!
— Joanna Kapica-Curzytek

Gdy szaleje koronawirus
— Joanna Kapica-Curzytek

Laurka na jubileusz
— Joanna Kapica-Curzytek

Siła rodzinnych więzi
— Joanna Kapica-Curzytek

Poza oklepane stereotypy
— Joanna Kapica-Curzytek

Niepowtarzalny koloryt
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.