Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 2 lipca 2022
w Esensji w Esensjopedii

Szczepan Twardoch
‹Król›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKról
Data wydania13 października 2016
Autor
Wydawca Wydawnictwo Literackie
CyklKról
ISBN978-83-08-06225-8
Format448s. 145×207mm; oprawa twarda
Cena49,90
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Kaplica w Berezie
[Szczepan Twardoch „Król” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W „Królu” nic nie jest proste ani nic nie jest oczywiste. Nawet to, kto jest narratorem powieści i jakie są jego prawdziwe losy. Snując swoją opowieść o międzywojennej polsko-żydowskiej Warszawie, Szczepan Twardoch wykorzystał postaci historyczne (wprost bądź nieco je przerobiwszy), lecz jednocześnie stworzył dzieło dalekie od stricte historycznego. Czy z tego powodu mniej wartościowe? Nic z tych rzeczy!

Sebastian Chosiński

Kaplica w Berezie
[Szczepan Twardoch „Król” - recenzja]

W „Królu” nic nie jest proste ani nic nie jest oczywiste. Nawet to, kto jest narratorem powieści i jakie są jego prawdziwe losy. Snując swoją opowieść o międzywojennej polsko-żydowskiej Warszawie, Szczepan Twardoch wykorzystał postaci historyczne (wprost bądź nieco je przerobiwszy), lecz jednocześnie stworzył dzieło dalekie od stricte historycznego. Czy z tego powodu mniej wartościowe? Nic z tych rzeczy!

Szczepan Twardoch
‹Król›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKról
Data wydania13 października 2016
Autor
Wydawca Wydawnictwo Literackie
CyklKról
ISBN978-83-08-06225-8
Format448s. 145×207mm; oprawa twarda
Cena49,90
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Powieściowy dorobek Szczepana Twardocha da się, jak na razie, podzielić na dwa etapy odpowiadające dwóm dekadom jego pisarskiej kariery. Do 2010 roku interesowała go – mówiąc w pewnym uproszczeniu – literatura o proweniencji fantastycznej, później – po „Wiecznym Grunwaldzie” (2010) – zaczął natomiast wykorzystywać kostium coraz popularniejszego w ostatnich latach dramatu kryminalnego retro. Zaczęło się to od „Morfiny” (2012), a kontynuowane było głównie w „Królu” (2016), „Królestwie” (2018) i „Pokorze” (2020). Co będzie dalej – czas pokaże. W każdym razie już we wstępie warto podkreślić, że wymienione powyżej powieści nie są książkami detektywistycznymi w podstawowym znaczeniu tego słowa. Podobnie jak nie są książkami historycznymi, chociaż do dwudziestowiecznych dziejów Polski, Śląska i – szerzej – Europy się odnoszą.
W „Królu” Twardoch przyjrzał się przedwojennej Warszawie – miastu, które z jednej strony miało ambicje, żeby dorównać metropoliom zachodnioeuropejskim, z drugiej nie potrafiło poradzić sobie z wielkimi obszarami biedy i społecznego wykluczenia, jakie dotykały głównie, lecz nie tylko (wystarczy sięgnąć po „Granicę” Zofii Nałkowskiej), ludność żydowską. Wybrał jednak zaskakującą perspektywę i spojrzał na stolicę oczyma dwóch najsłynniejszych międzywojennych gangsterów: Taty Tasiemki, czyli Polaka Łukasza Siemiątkowskiego (1876-1944), który w powieści został przerobiony na Jana „Kuma” Kaplicę, oraz Doktora Łokietka, czyli Żyda Judeła Łokcia (1890-1941), który stał się protoplastą Janusza Radziwiłka. Swoje odpowiedniki w rzeczywistości mają również inne postaci, jak chociażby wybijający się na plan pierwszy bokser Jakub Szapiro (wzorowany na Szapselu Rotholcu) czy jeden z żołnierzy Kuma – Pantaleon Karpiński, któremu Twardoch nawet nie zmienił tożsamości.
Oprócz wątku stricte sensacyjno-kryminalnego bardzo istotną rolę odgrywa też wątek polityczny, dzięki wpleceniu którego autor mógł wprowadzić na karty powieści osoby z sanacyjnej wierchuszki, jak premier Felicjan Sławoj Składkowski, naczelny wódz Edward Śmigły-Rydz czy pułkownik Adam Koc, który w 1937 roku – a właśnie wtedy rozgrywa się zasadnicza fabuła „Króla” – stanął na czele mającego ciągotki faszystowskie Obozu Zjednoczenia Narodowego. Przystawką do nich okazuje się natomiast Bolesław Piasecki – falangista, zagorzały antysemita, który po drugiej wojnie światowej przeszedł konwersję na narodowy komunizm. Trzeba przyznać, że sporządzenie podobnej mieszanki – od Taty Tasiemki po nacjonalistycznego radykała, od Doktora Łokietka po pułkownika Koca – prezentuje się tyleż atrakcyjnie, co fantastycznie. Ale czy naprawdę jest takie nieprawdopodobne?
Przecież Siemiątkowski i Łokietek, czy też – jak chce Twardoch – Kaplica i Radziwiłek (w powieści znajduje się humorystyczne wyjaśnienie tego zdrobnienia), to nie byli zwyczajni gangsterzy, którzy jedynie wymuszali haracze od kupców żydowskich na popularnym Kercelaku. Cieszyli się oni – dzięki swemu zaangażowaniu politycznemu i pięknej karcie w czasie walki o niepodległość – uznaniem władz. To nie przypadek, że kiedy w wyniku intrygi Kum trafia do obozu odosobnienia w Berezie Kartuskiej, Szapiro stara się najszybciej, jak to tylko możliwe, zorganizować spotkanie z premierem Składkowskim. Wszak Kaplica, podobnie jak jego rzeczywisty odpowiednik, to stary towarzysz z Organizacji Bojowej PPS, piłsudczyk, z całego serca nienawidzący wszelkiej maści faszystów – czy to włoskich, niemieckich, czy też rodzimych. A że przy okazji kogoś tam poturbuje, komuś zabierze pieniądze… Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem!
„Król” jest dziełem, którego fabuła rozpięta jest na dwóch płaszczyznach czasowych. Wydarzenia z 1937 roku, stanowiące jego główną oś, poznajemy w formie retrospekcji snutych po kilku dekadach przez… Właśnie! Do ostatniego rozdziału Twardoch myli tropy i wprawia czytelnika w konsternację. Bo jak wierzyć narratorowi, który sam nie wie, kim jest, ma potężne problemy z pamięcią i na dodatek widuje (a konkretniej: widywał w przeszłości) latającego nad miastem potężnego, złowrogiego kaszalota. Pisarz pewnie nie byłby sobą, gdyby nie wprowadził do powieści elementu fantastycznego. W jakim celu? Każdy może to zinterpretować po swojemu. Dla mnie Litani jest zapowiedzią nadchodzącej wielkimi krokami apokalipsy, nieuchronności żydowskiego losu pod nazistowską okupacją. Czy jednak pojawiające się w „Królu” wtręty dotyczące tego, co dzieje się w III Rzeszy i jak odnoszą się do tego postpiłsudczykowscy sanatorzy, można traktować jako literacką antycypację zagrożenia?
Chyba jednak nie. Jest to bowiem przede wszystkim literatura sensacyjna – uszlachetniona wprawdzie politycznym wątkiem spisku przygotowywanego przeciwko prezydentowi Ignacemu Mościckiemu i premierowi Składkowskiemu, ale skupiająca się głównie na bandyterce i zawiłościach losu gangstera, który dojrzewa do tego, by odegrać ważną rolę. W czym? On sam jeszcze nie do końca zdaje sobie sprawę, choć wyraźnie widać, jak jego postawa ewoluuje. Podobne zabiegi sprawiają, że miejsce „Króla” jest gdzieś pomiędzy literaturą wysoką a popularną. Ku tej ostatniej ciągną go opisy hulaszczego życia Kuma Kaplicy i doktora Radziwiłka, jak również perypetie miłosne Szapiry i jego pełen namiętności związek z nimfomanką Anną Ziembińską, która – dla dodania (nomen omen) pieprzu – okazuje się córką i siostrą zagorzałych nacjonalistów. Twardoch w tych fragmentach nie powściąga języka, bywa naturalistyczny w dialogach i opisach, ale jednocześnie po mistrzowsku panuje nad wewnętrznym psychodelicznym rytmem opowieści, który sprawia, że nie sposób się od niej oderwać.
koniec
15 kwietnia 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Skazany na śmierć
Sebastian Chosiński

1 VII 2022

Dzisiaj takie zjawisko już nie istnieje. Prasa codzienna nie drukuje powieści w odcinkach. Ale jeszcze w latach 80. ubiegłego wieku były one czymś najzupełniej naturalnym. Dla wielu gazet stawały się niemalże gwarancją sukcesu. Czasami nawet na łamy regionalnych tytułów trafiały interesujące teksty. Przykładem tego „Nie chcę umierać!” Krzysztofa T. Rosy z 1959 roku.

więcej »

Ziemia obca, lecz swoja
Sebastian Chosiński

30 VI 2022

W momencie kiedy zostały już przetłumaczone na język polski wszystkie wydane w postaci książek teksty beletrystyczne Izraela Joszuy Singera, warto zapoznać się z nimi właśnie zgodnie z chronologią publikacji. A więc po „Perłach” – debiutanckim tomie opowiadań – sięgnąć po pochodzący z 1925 roku zbiór „Na obcej ziemi”. A dopiero potem po jego wyśmienite powieści. W ten sposób łatwiej będzie nam dostrzec i docenić eksplozję talentu żydowskiego pisarza.

więcej »

Krótko o książkach: Nikt nie spodziewa się hiszpańskiej inkwizycji
Miłosz Cybowski

29 VI 2022

„Inkwizycja hiszpańska” Helen Rawlings jest krótkim i treściwym opracowaniem, które zawiera wiele interesujących spostrzeżeń na temat tej owianej złą sławą organizacji.

więcej »

Polecamy

Seksapokalipsa

W podziemnym kręgu:

Seksapokalipsa
— Marcin Knyszyński

Odwieczna dialektyka
— Marcin Knyszyński

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym
— Marcin Knyszyński

Bulwar Zachodzącego Słońca 2
— Marcin Knyszyński

Borat Dzong-Un z pasem szahida
— Marcin Knyszyński

Rozkład i rozkładówka
— Marcin Knyszyński

Nowoczesny mit
— Marcin Knyszyński

Horror rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Osaczona
— Marcin Knyszyński

Pan życia i śmierci
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Jądro szarości
— Sławomir Grabowski

Krótko o książkach: Opcja polska
— Miłosz Cybowski

Książka o ziemi i krwi
— Katarzyna Kantner

Powieść nie o Śląsku i bez mostu
— Joanna Kapica-Curzytek

Nie oddzielam
— Miłosz Cybowski

Próba sił
— Joanna Kapica-Curzytek

Tożsamość wielokrotna Konstantego Willemanna
— Paweł Micnas

Grunwaldy każdego z nas
— Mieszko B. Wandowicz

Monolog wiecznotrwałego mizantropa
— Mieszko B. Wandowicz

Mała zimna wojna
— Jakub Gałka

Tegoż autora

Ziemia obca, lecz swoja
— Sebastian Chosiński

Z twarzą zwróconą na wschód…
— Sebastian Chosiński

Dybuki krążą wokół nas
— Sebastian Chosiński

Żółw i diabeł
— Sebastian Chosiński

Cyceron kontra piękna Ormianka
— Sebastian Chosiński

Bohater na przekór
— Sebastian Chosiński

Spaghetti-superbohaterstwo
— Sebastian Chosiński

I nie wierz nikomu, bo nie trafisz do domu
— Sebastian Chosiński

Tajniak też człowiek (choć specyficzny)
— Sebastian Chosiński

Wśród kościołów i pałaców
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.