Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Shannon Messenger
‹Wygnanie›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWygnanie
Tytuł oryginalnyExile
Data wydania13 maja 2020
Autor
PrzekładMonika Nowak
Wydawca IUVI
CyklZaginione Miasta
ISBN978-83-7966-058-2
Format472s. 135×205mm
Cena34,90
Gatunekdla dzieci i młodzieży, fantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Najgłębiej skrywane myśli i uczucia
[Shannon Messenger „Wygnanie” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Fanów „Zaginionych miast” z pewnością ucieszy, że w „Wygnaniu” mogą w napięciu obserwować kolejne niesamowite perypetie Sophie Foster. Niestety niektóre pomysły Shannon Messenger na uatrakcyjnienie fabuły nie wydają się do końca przekonujące, szczególnie gdy zasady rządzące powieściowym uniwersum zweryfikujemy z punktu widzenia ludzkiej, a nie elfiej logiki.

Marcin Mroziuk

Najgłębiej skrywane myśli i uczucia
[Shannon Messenger „Wygnanie” - recenzja]

Fanów „Zaginionych miast” z pewnością ucieszy, że w „Wygnaniu” mogą w napięciu obserwować kolejne niesamowite perypetie Sophie Foster. Niestety niektóre pomysły Shannon Messenger na uatrakcyjnienie fabuły nie wydają się do końca przekonujące, szczególnie gdy zasady rządzące powieściowym uniwersum zweryfikujemy z punktu widzenia ludzkiej, a nie elfiej logiki.

Shannon Messenger
‹Wygnanie›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWygnanie
Tytuł oryginalnyExile
Data wydania13 maja 2020
Autor
PrzekładMonika Nowak
Wydawca IUVI
CyklZaginione Miasta
ISBN978-83-7966-058-2
Format472s. 135×205mm
Cena34,90
Gatunekdla dzieci i młodzieży, fantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Już w „Strażniczce” mogliśmy się przekonać, że społeczność elfów nie jest wcale tak idealna, jak ją początkowo przedstawiano głównej bohaterce. Od czasu porwania Sophie i Dexa oczywiste jest, że nie wszyscy zamierzają się podporządkować decyzjom Rady, a z kolei jej członkowie nie mogą być już tak pewni, że największym zagrożeniem dla tego świata są działania Czarnego Łabędzia.
Okazuje się więc, że świat elfów również nie jest wolny od buntowników czy wręcz przestępców. Może i jest ich znacznie mniej niż wśród ludzi, ale z kolei istoty dysponujące niezwykłymi zdolnościami mogą wyrządzić naprawdę ogromne szkody. Inną sprawą jest, że obowiązujące tutaj procedury procesowe mogą być dla czytelników pewnym zaskoczeniem. Otóż Rada podejrzewa, że Fintan jako pirokinetyk wie coś na temat sprawców serii dziwnych pożarów, które zostały wywołane w świecie ludzi. Elf twierdzi wprawdzie, że jest niewinny, ale zarazem jasne jest, że ukrywa jakieś związane z tą sprawą informacje. Okazuje się to wystarczającym powodem, by poddać oskarżonego złamaniu pamięci, po którym jego umysł pójdzie w zupełną rozsypkę.
Warto w tym miejscu podkreślić, że Fintanowi nie udowodniono popełnienia żadnego innego przestępstwa poza niepoinformowaniem władz o bliżej nieokreślonych faktach. A przecież w świecie ludzi przyjmuje się, że podejrzany ma prawo odmówić składania wyjaśnień, a winę trzeba mu udowodnić… W dodatku wygląda na to, że elfy nie wyciągają wniosków z popełnionych wcześniej błędów. Wiemy wszak, że przed laty w podobny sposób potraktowany został Prentice. Obecnie wszystko wskazuje zaś na to, że jego celem było chronienie nie członków jakiejś buntowniczej organizacji, lecz utrzymanie w tajemnicy istnienia Sophie Foster. Z kolei teraz główna bohaterka ma towarzyszyć Aldenowi w trakcie ewentualnego łamania pamięci Fintana. Trzeba jednocześnie przyznać, że opisy wędrówki tych dwojga do miejsca pobytu skazanych na Wygnanie, podobnie jak samego procesu zagłębiania się w cudzy umysł, rzeczywiście mocno działają na wyobraźnię czytelników. Niestety w tym przypadku nie wszystko pójdzie zgodnie z planem, więc po raz kolejny wiele będzie zależeć od działań Sophie.
Niedługo później sytuacja jeszcze bardziej się skomplikuje, gdy okaże się dziewczynka cierpi na dolegliwości, na które nawet Elwin nie potrafi znaleźć skutecznego lekarstwa. Jedynym ratunkiem wydaje się skorzystanie z pomocy Czarnego Łabędzia, ale problem tkwi w tym, że ani Rada, ani główna bohaterka nie mogą być pewni prawdziwych intencji członków tej organizacji. W efekcie w napięciu będziemy czekać, czy Sophie zdecyduje się podjąć próbę dotarcia do nich i jakie przyniesie to rezultaty.
Nie można też nie wspomnieć o niezwykłym stworzeniu, które odegra istotną rolę w wydarzeniach przedstawionych w „Wygnaniu”. Otóż główna bohaterka, towarzysząc swemu przybranemu ojcu w jednej z wypraw terenowych, spotyka samicę alikorna. Silveny wygląda jak skrzyżowanie jednorożca z pegazem, a co istotne nie tylko potrafi się kontaktować telepatycznie z Sophie, ale jest przy tym również obdarzona wysoko rozwiniętym umysłem. Jej pojawienie się jest ważne dla całego świata elfów, gdyż dotychczas w stworzonym przez nich Azylu przebywał tylko jeden przedstawiciel tego gatunku, wiec teraz jest szansa, że uda się przedłużyć jego istnienie. Problem w tym, że nie wszystkim będzie w smak, że to znowu tej „nieodpowiedzialnej” Foster powierzono opiekę nad tak cennym zwierzęciem.
Wszystko to sprawia, że w trakcie lektury „Wygnania” nie możemy narzekać na brak atrakcji, a rozwój wydarzeń obserwujemy z zapartym tchem. Nie zawsze jednak łatwo poddać się bezkrytycznie wizji autorki, bo choćby można mieć wątpliwości, czy umysły obdarzonych wielkimi mocami i długowiecznych elfów mogłyby być tak kruche, że nie potrafiłyby sobie radzić z wyrzutami sumienia. Nie zmienia to faktu, że chętnie sięgniemy po kolejne części tego cyklu.
koniec
27 kwietnia 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Coś pozytywnego
Joanna Kapica-Curzytek

20 X 2021

Powieść „W drogę!” opiera się na niezłym pomyśle. Za sprawą zbiegu okoliczności piątka młodych ludzi znalazła się w jednym miejscu. Wszyscy niespodziewanie dla siebie muszą zmierzyć się z przeszłością. Co czeka ich w przyszłości?

więcej »

Niebo będzie już inne
Joanna Kapica-Curzytek

19 X 2021

„Mikołaj Kopernik. Geniusz, który wstrzymał Słońce”, opowieść przybliżająca młodszym czytelnikom życie i czasy wielkiego uczonego, to atrakcyjna propozycja zgłębienia podstaw astronomii, kultury i historii. Bez nudy i wysiłku!

więcej »

Wszyscy jesteśmy neandertalczykami (w jakichś dwóch procentach)
Miłosz Cybowski

18 X 2021

Do popularyzacji nauki niezbędne są dwie rzeczy: dogłębna znajomość tematu oraz umiejętność przystępnego pisania o nim. O ile tego pierwszego Rebecce Wragg Sykes nie sposób odmówić, to już w drugiej kwestii „Krewniacy” pozostawiają nieco do życzenia.

więcej »

Polecamy

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!

Stulecie Stanisława Lema:

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Błądzić jest rzeczą elfią
— Marcin Mroziuk

Niezwykły umysł pełen sekretów
— Marcin Mroziuk

Tegoż autora

Trudne początki niezwykłej przyjaźni
— Marcin Mroziuk

Brune, gdzie jesteś?
— Marcin Mroziuk

Cisza przed burzą
— Marcin Mroziuk

Gdy tropikalny raj staje się piekłem na ziemi
— Marcin Mroziuk

Sojusz państwa i kościoła
— Marcin Mroziuk

Rodzinne tragedie
— Marcin Mroziuk

W roli głównej układ okresowy
— Marcin Mroziuk

Szczera rozmowa jest dobra na wszystko
— Marcin Mroziuk

Istne cuda na scenie i poza nią
— Marcin Mroziuk

Płeć, rasa i seksualność
— Marcin Mroziuk

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.