Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 8 maja 2021
w Esensji w Esensjopedii

Naomi Novik
‹Moc srebra›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMoc srebra
Tytuł oryginalnySpinning Silver
Data wydania29 stycznia 2019
Autor
PrzekładZbigniew A. Królicki
Wydawca Rebis
ISBN978-83-8062-459-7
Format512s. 132×202mm; oprawa twarda
Cena39,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Magia ksiąg rachunkowych
[Naomi Novik „Moc srebra” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Moc srebra” Naomi Novik wyróżnia się na tle gatunku i jest interesującym połączeniem baśni z dark fantasy. Wszystko to w umownych realiach wielonarodowej Europy Wschodniej.

Sławomir Grabowski

Magia ksiąg rachunkowych
[Naomi Novik „Moc srebra” - recenzja]

„Moc srebra” Naomi Novik wyróżnia się na tle gatunku i jest interesującym połączeniem baśni z dark fantasy. Wszystko to w umownych realiach wielonarodowej Europy Wschodniej.

Naomi Novik
‹Moc srebra›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMoc srebra
Tytuł oryginalnySpinning Silver
Data wydania29 stycznia 2019
Autor
PrzekładZbigniew A. Królicki
Wydawca Rebis
ISBN978-83-8062-459-7
Format512s. 132×202mm; oprawa twarda
Cena39,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Po dziewięciotomowym cyklu „Temeraire” o wojnach napoleońskich z udziałem smoków, Naomi Novik zaczęła nawiązywać w twórczości do swych polskich korzeni. Tak było w przypadku „Wybranej”, gdzie bohaterka nosiła piękne imię Agnieszka, a akcja toczyła się w kraju Polnia sąsiadującym z Rusją. „Moc srebra” toczy się w Litwasie, bohaterek jest kilka, a najważniejsze z nich noszą imiona Mirjem, Irina i Wanda. Pierwsza jest (oczywiście umowną) Żydówką, druga – Rosjanką, trzecia – Polką albo Litwinką.
Autorka ponownie czerpie z baśni, w tym przypadku dokonując daleko idącej trawestacji opowieści braci Grimm o Rumpelstiltskinie (Rumpelsztyku / Titeliturym). U Novik bohaterka przemienia srebro w złoto (w baśni przędła je ze słomy), a odpowiednikiem Rumpelsztyka jest niejaki Starzyk, demon i władca królestwa zimy, mający swój „lud Starzykowy” i marzący o wiecznym mrozie. Jego antagonistą jest równie zły demon Czarnobóg (wzięty z folkloru słowiańskiego, ale znamy go z np. „Amerykańskich bogów” Neila Gaimana), któremu dla odmiany marzy się wszechobecny ogień. Wszechwładza jednego jest równie zła jak drugiego – co w takim razie robią bohaterki? Ano kombinują jak mogą, podstępem, magią, miłością, wreszcie napuszczeniem jednego na drugiego… Może to zresztą najlepsza strategia, kiedy samemu jest się słabszym i pozostaje na łasce dwóch potęg? Bardzo kobieca to fantasy, można przypuszczać, że gdyby pisał powieść mężczyzna, rozwiązania byłyby bardziej siłowe i więcej znalazłoby się w niej taktyki wojennej. Tu mamy natomiast kobiecy spryt i kobiecą magię. I trochę dworskich intryg.
To, czego się w powieściach fantasy raczej nie spotyka, to uczynienie główną bohaterką żydowskiej lichwiarki. Owszem, magicznie potrafi ona zmieniać srebro w złoto, ale bodaj ciekawsze jest jej ogólne podejście do pieniędzy i finansów. Otóż gospodarze w miasteczku są generalnie zadłużeni u jej ojca, żywią wobec niego silną niechęć, ale wykręcają się jak mogą od spłaty długów (brzmi znajomo?). Dopiero kiedy dziewczyna uparcie i konsekwentnie żąda zwrotu i grozi konsekwencjami, ustępują, a jej rodzina przestaje żyć w biedzie. Poza tym bardzo pozytywnie ukazana została jej przedsiębiorczość, wreszcie „szefowanie”, czyli przyjmowanie służby, wdzięcznej za możliwość pracy.
W powieści „pomnażanie pieniędzy” to nie tylko dosłowna umiejętność magiczna, ale zgrabna metafora ekonomii czy przedsiębiorczości. Niepiśmienna Wanda (polska służąca) postrzega księgi rachunkowe prowadzone przez Mirjem jako właściwie „księgi magiczne”, a liczby jako zaklęcia – wszak dzięki nim powstaje „coś z niczego”! Może tylko trochę szkoda, że słowiańska Wanda jest członkiem rodziny patologicznej, a głównym zajęciem jej ojca jest picie i bicie. To typowe u Litwinów czy Polaków, prawda? Wspomina się też o dawnych pogromach dokonywanych przez jej rodaków.
Co może się nie podobać? Czasem zanadto zgrzytają różnice między konwencją baśni a fantasy. Mimo wszystko te gatunki rządzą się innymi prawami, a powieść chce być i jednym, i drugim. Raz w oczach czytelnika Starzyk jest demonem i złem absolutnym, sprowadzającym wieczną zimę i śmierć, ale zarazem można go oswoić (wiadomo, kobieca ręka czyni cuda), no i musi spełniać, jak to w baśni, dane przez siebie przyrzeczenia. Mamy magiczne przedmioty i magiczne zjawiska, ale np. życzenia są zaskakująco „niemagiczne” – prosi się tu dżina o to, by „był grzeczny” i łaskawie nie zabijał, a nie o to, by np. wyczarował pałac czy willę z basenem. Poddani Starzyka to najpierw takie baśniowe Umpa-Lumpy bez większego znaczenia, ale potem okazuje się, że to pełnokrwisty naród czy plemię o własnej podmiotowości. Słowem: raz to jest bardziej realny i okrutny świat fantasy, a raz umowny i przyjazny świat baśni ze swymi żelaznymi „prawami moralnymi”.
Miłośników strategii i taktyki powieść nie usatysfakcjonuje – czasem autorka napomyka o sytuacji geopolitycznej Litwasu, ale ważniejsze są tu intrygi dworskie: za kogo ma wyjść księżniczka i dlaczego czasem dobro kraju jest ważniejsze niż własne widzimisię. A jeszcze ważniejsze jest to, co gra tym bohaterkom w duszy.
Narracja jest pierwszoosobowa, poza wspomnianą trójką bohaterek czasem do głosu dochodzą też inne postacie, np. leciwa opiekunka czy brat Wandy – ale tylko na chwilę i wydaje się, że wręcz niepotrzebnie. Co prawda powieść zyskuje dzięki temu na polifoniczności, ale traci na przejrzystości. Wydaje się, że książce lepiej zrobiłoby rozpisanie narracji wyłącznie na Mirjem i Irinę, bo to wokół nich i ich „panów i władców” toczy się główny wątek powieściowy, czyli konflikt Czarnoboga i Starzyka o władzę nad Litwasem. Być może autorka pozazdrościła owej polifoniczności „Grze o tron”. Niestety, gdzieś w połowie lektury można odrobinę stracić zainteresowanie z powodu takiego pomnożenia postaci-narratorów.
Mimo wszystko, „Moc srebra” to ciekawy przykład fantasy czerpiącej z nieoczywistych źródeł, nie arturiańskich i właściwie nie średniowiecznych, pisana z bardzo kobiecej perspektywy. Nie ma tu nie tylko smoków, ale nawet rycerzy. Za to znajdziemy w niej nowożytną pochwałę przedsiębiorczości i „odczarowanie” lichwy – co raczej nie spodoba się konserwatystom i antysemitom…
koniec
29 kwietnia 2021

Komentarze

30 IV 2021   02:37:41

Sebastian, lubie twoje recenzje, ale jak spojlerujesz to daj zanc na poczatku. Dzieki :)

30 IV 2021   08:54:46

Bez przesady z tymi spojlerami, nie napisałem, czym to się skończyło i kto wygrał, tylko jak wygląda główny konflikt powieściowy :) Okładki często spojlerują więcej. I Sławomir, nie Sebastian. Pozdrawiam :)

30 IV 2021   10:46:36

A może to miał być komentarz pod recenzją Sebastiana Chosińskiego, który faktycznie dużo fabuły opisuje :>

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zbrodnie w stylu retro: Na rozkaz premiera!
Sebastian Chosiński

8 V 2021

Wszystkie wznowione przez Wydawnictwo CM książki Adama Nasielskiego, których głównym bohaterem jest inspektor Bernard Żbik, ukazały się w serii „Kryminały przedwojennej Warszawy” (również ta, która pojawiła się jako siódma – „Puama E”). Co w tym dziwnego? Choćby to, że tym razem sensacyjna akcja powieści rozgrywa się, owszem – w stolicy, ale polskich Tatr, czyli Zakopanem.

więcej »

PRL w kryminale: Niewesołe jest życie staruszka
Sebastian Chosiński

7 V 2021

Piszę te słowa z prawdziwym bólem, ale to – prawdopodobnie – nasze ostatnie spotkanie w tej rubryce z twórczością mistrza polskiej „powieści milicyjnej” Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego. Jeśli bowiem nie pojawi się w sprzedaży kolejna niepublikowana wcześniej książka słynnego autora kryminałów (pozostająca w maszynopisie), „Proszę nikogo nie winić” zamknie wielomiesięczny trud przybliżania czytelnikom jego dokonań.

więcej »

Mikrokosmos
Dominika Cirocka

6 V 2021

„Światło innych gwiazd” Eriki Swyler stanowi udany mariaż znanych motywów s-f i wątków obyczajowych. Przede wszystkim to jednak opowieść o sile pasji i więziach międzyludzkich, a także cenie, którą czasem przychodzi nam za ich pielęgnowanie zapłacić.

więcej »

Polecamy

Uwięzieni w słowach

Na rubieżach rzeczywistości:

Uwięzieni w słowach
— Marcin Knyszyński

„Sen bowiem jest istnością też…”
— Marcin Knyszyński

Imperium wcale się nie rozpadło
— Marcin Knyszyński

Lęk i odraza w Kalifornii
— Marcin Knyszyński

Las oblany słonecznym blaskiem
— Marcin Knyszyński

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Jak korzeń drzewa i lot smoka
— Beatrycze Nowicka

Baśń nie musi być wesoła
— Magdalena Kubasiewicz

Był sobie smok
— Magdalena Kubasiewicz

Tegoż autora

Patriarchat (nie)możliwy?
— Sławomir Grabowski

Teoria wszystkiego po trochu
— Sławomir Grabowski

Teologia bez iskier
— Sławomir Grabowski

Jasna strona wszechmożliwości
— Sławomir Grabowski

Nie taka SI straszna, jak ją technofobi malują
— Sławomir Grabowski

Lepiej już było?
— Sławomir Grabowski

Niepoprawne wizje
— Sławomir Grabowski

Klasyka fantastyki outsiderskiej
— Sławomir Grabowski

Ten okrutny rok 2050
— Sławomir Grabowski

Naukowa szara strefa
— Sławomir Grabowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.