Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 lipca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Luis Sepúlveda
‹Koniec historii›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKoniec historii
Tytuł oryginalnyEl fin de la historia
Data wydania31 marca 2021
Autor
PrzekładJoanna Branicka
Wydawca Noir sur Blanc
ISBN978-83-7392-714-8
Format200s. 145×235mm
Cena31,—
Gatunekkryminał / sensacja / thriller, mainstream
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Ostateczny kres jest ułudą
[Luis Sepúlveda „Koniec historii” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Koniec historii”, powieść Luisa Sepúlvedy nawiązująca do trudnej przeszłości Chile, przekonuje nas, że ostateczny kres politycznych zdarzeń, w tym rewolucji, jest ułudą.

Joanna Kapica-Curzytek

Ostateczny kres jest ułudą
[Luis Sepúlveda „Koniec historii” - recenzja]

„Koniec historii”, powieść Luisa Sepúlvedy nawiązująca do trudnej przeszłości Chile, przekonuje nas, że ostateczny kres politycznych zdarzeń, w tym rewolucji, jest ułudą.

Luis Sepúlveda
‹Koniec historii›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKoniec historii
Tytuł oryginalnyEl fin de la historia
Data wydania31 marca 2021
Autor
PrzekładJoanna Branicka
Wydawca Noir sur Blanc
ISBN978-83-7392-714-8
Format200s. 145×235mm
Cena31,—
Gatunekkryminał / sensacja / thriller, mainstream
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Luis Sepúlveda zmarł niespodziewanie w wielu 71 lat w kwietniu 2020 roku (z powodu zakażenia koronawirusem). Był pisarzem, dziennikarzem, scenarzystą i filmowcem. To daje się zauważyć podczas lektury „Końca historii” - prozy zwięzłej, skondensowanej, ale pojemnej i bardzo obrazowej. Chilijski pisarz był też aktywistą Greenpeace′u. Jego proekologiczne poglądy zostały odzwierciedlone między innymi w krótkiej powiastce „Historia ślimaka, który odkrył znaczenie powolności”, która jakiś czas temu ukazała się u nas.
„Koniec historii” to dla odmiany powieść polityczna, osnuta wokół prawdziwych wydarzeń i postaci. W jej tle jest dramatyczna historia Chile, wraz z puczem Augusta Pinocheta w 1973 roku. Doszło wtedy do obalenia ówczesnego prezydenta Salvadora Allende (który popełnił samobójstwo). Sepúlveda był jego współpracownikiem i ochroniarzem, sam został skazany na długoletnie więzienie, po trzech latach zamienione na wygnanie z kraju.
Główny bohater powieści Juan Belmonte jest już lata świetlne od tamtych wydarzeń. Chce żyć anonimowo, spokojnie i bez powrotów do przeszłości. Ale ta nie daje o sobie zapomnieć. Kontaktują się z nim tajne służby rosyjskie. Musi przyjąć ich zlecenie, które polega na uniemożliwieniu uwolnienia z więzienia kata okresu dyktatury, Miguela Krasnoffa. To postać prawdziwa; podczas władzy Pinocheta pełnił on wysokie funkcje państwowe. Do dzisiaj przebywa w więzieniu, został skazany za zbrodnie przeciwko ludzkości. Jest odpowiedzialny za torturowanie i zniknięcie wielu więźniów politycznych, przetrzymywanych w jednym z najstraszniejszych miejsc – symboli zbrodniczej chilijskiej dyktatury, Villi Grimaldi na przedmieściach Santiago.
Tytuł powieści nawiązuje do książki Francisa Fukuyamy „Koniec historii i ostatni człowiek”. Amerykański autor (wychodząc od filozofii Hegla i Nietzschego) postawił słynną tezę, że po 1989 roku nastąpił kres konfliktów między wielkimi systemami politycznymi, ponieważ wszystkie społeczeństwa będą odtąd dążyć do modelu liberalnej demokracji. Myśl ta była szeroko dyskutowana, krytykowana, a nawet wykpiwana. Co najważniejsze, zrewidował ją przede wszystkim bieg dalszych wydarzeń; odciął się od niej sam Fukuyama. W Fukuyamowski rzekomy „koniec historii” wpisują się jak najbardziej dzieje Chile, gdzie dyktatura Pinocheta zaczęła słabnąć w 1990 roku.
Pisząc swoją powieść, Luis Sepúlveda chciał przekonać czytelników, że ostateczny kres politycznych zdarzeń, w tym rewolucji, jest ułudą. Losy Juana Belmonte są nie tylko mocno powiązane z czasem dyktatury Pinocheta w Chile. Na jego życiu kładzie się także cień rewolucji październikowej w Związku Sowieckim, swój głos mają ponadto zbiegli do Chile po drugiej wojnie światowej naziści. Nic więc nie dzieje się w izolacji i oderwaniu od globalnych powiązań i wpływów. Zawsze o wszystkim decydują więksi gracze. A historia wcale się nie kończy, ale toczy się dalej. Co więcej, trudno przewidzieć jej kierunek.
Jeśli nie znamy kontekstu przeszłości Chile, chociażby tylko w ogólnym zarysie, wiele szczegółów w tej powieści może nam umknąć. Warto więc zapoznać się z tym, co działo się tam w XX wieku. Pewną pomocą będzie indeks „Miejsc i organizacji, które pojawiły się w książce”, zestawionych przez autora, ale polskiemu czytelnikowi trzeba zapewne więcej informacji.
Miłośnicy twórczości Luisa Sepulvedy z zainteresowaniem dostrzegą ciekawostki dotyczące powieściowych postaci „Końca historii”. Juan Belmonte to alter ego autora. Bohater ten pojawił się już wcześniej w nietłumaczonej na polski powieści „Nombre de torero” (z 1994 roku). I tam dochodzi do głosu wielka historia, mająca wpływ na losy ludzi. Z kolei pierwowzorem powieściowej Veroniki jest żona Sepulvedy, Carmen Yáñez, więziona i torturowana podczas dyktatury Pinocheta. Autor stworzył w powieści przejmujący, nawet jeśli tylko drugoplanowy, portret osoby dotkniętej traumą.
„Koniec historii” to powieść sensacyjna, pełna akcji, niewolna od drastycznych szczegółów, ale budząca także refleksje związane z losem człowieka, niejeden raz zaskakiwanego nieoczekiwanym biegiem zdarzeń. Ten utwór chilijskiego autora wpisuje się w nurt literatury przemocy, mocno akcentujący się w twórczości pisarzy Ameryki Południowej. Najbardziej znani to: Carlos Fuentes (Meksyk), Fernando Vallejo (Kolumbia), Roberto Bolaño (Chile) czy Rubem Fonseca (Brazylia).
koniec
4 maja 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Krzyżowcy w pegeerze
Sebastian Chosiński

23 VII 2021

W połowie lat 70. ubiegłego wieku Kazimierz Sławiński – pisarz, który wymyślił postać kanoniera Franciszka Dolasa – przeżył krótki romans z kryminałem milicyjnym. Jego „owocami” stały się dwie mikropowieści wydane w serii „Ewa wzywa 07…”. Ta chronologicznie późniejsza, czyli „Romański krzyż”, wypada wprawdzie słabiej, ale ma znacznie większy rozmach inscenizacyjny.

więcej »

Świerczewski nie ma spokoju
Joanna Kapica-Curzytek

22 VII 2021

Generał był bohaterem jednego z najbardziej popularnych mitów rozpropagowanych przez władze PRL-u. Książka „Świerczewski. Śmierć i kult bożyszcza komunizmu”, odsłaniając daleką od ideału prawdę o nim, demaskuje także mechanizmy i fałszerstwa propagandy.

więcej »

Zbrodnie w stylu retro: Uwaga! Chińczycy w Warszawie
Sebastian Chosiński

21 VII 2021

Seria „Wielkie gry Bernarda Żbika” Adama Nasielskiego składa się z ośmiu pełnoprawnych części oraz – do czasu niedawnego wznowienia – mającej jedynie przedwojenną wersję zeszytową mikropowieści „Koralowy sztylet”, w której słynny inspektor odgrywa jedynie rolę drugoplanową. Na deser dorzucono natomiast dziesięć króciutkich opowiadań, które jednak do portretu głównego bohatera nie wnoszą nic nowego.

więcej »

Polecamy

„Wolność”

W podziemnym kręgu:

„Wolność”
— Marcin Knyszyński

Niektórzy po prostu chcą patrzeć, jak świat płonie
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

O ślimaku–buntowniku, który spieszył się powoli
— Joanna Kapica-Curzytek

Tegoż autora

Świerczewski nie ma spokoju
— Joanna Kapica-Curzytek

Droga do Kalifornii
— Joanna Kapica-Curzytek

To tylko początek drogi
— Joanna Kapica-Curzytek

Jak skrzypce
— Joanna Kapica-Curzytek

Wyrazisty aromat wina
— Joanna Kapica-Curzytek

Marzenie życia
— Joanna Kapica-Curzytek

Alfabet EURO 2020
— Joanna Kapica-Curzytek

Tajemnica fatum
— Joanna Kapica-Curzytek

Wisła – Kraków – Warszawa
— Joanna Kapica-Curzytek

Kobieta z krwi i kości
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.