Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 września 2021
w Esensji w Esensjopedii

Julija Jakowlewa
‹Towarzyszu mój›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTowarzyszu mój
Tytuł oryginalnyВдруг охотник выбегает
Data wydania14 kwietnia 2021
Autor
PrzekładMichał Rogalski
Wydawca Czarna Owca
ISBN978-83-8143-370-9
Format408s. 135×210mm
Cena39,99
Gatunekhistoryczna, kryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Śledczy od spraw beznadziejnych
[Julija Jakowlewa „Towarzyszu mój” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Towarzyszu mój”, którego autorką jest petersburska pisarka Julija Jurjewna Jakowlewa, otwiera jej kryminalną trylogię dla dorosłych. Głównym bohaterem miniserii jest śledczy milicji leningradzkiej Wasilij Zajcew, które w udziale przypadają najtrudniejsze śledztwa. Tym samym staje się on potencjalnym kozłem ofiarnym. Jeśli coś nie wypali – szefostwo bez mrugnięcia okiem wyda go w ręce OGPU bądź NKWD (w zależności od momentu, w jakim rozgrywa się akcja).

Sebastian Chosiński

Śledczy od spraw beznadziejnych
[Julija Jakowlewa „Towarzyszu mój” - recenzja]

„Towarzyszu mój”, którego autorką jest petersburska pisarka Julija Jurjewna Jakowlewa, otwiera jej kryminalną trylogię dla dorosłych. Głównym bohaterem miniserii jest śledczy milicji leningradzkiej Wasilij Zajcew, które w udziale przypadają najtrudniejsze śledztwa. Tym samym staje się on potencjalnym kozłem ofiarnym. Jeśli coś nie wypali – szefostwo bez mrugnięcia okiem wyda go w ręce OGPU bądź NKWD (w zależności od momentu, w jakim rozgrywa się akcja).

Julija Jakowlewa
‹Towarzyszu mój›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTowarzyszu mój
Tytuł oryginalnyВдруг охотник выбегает
Data wydania14 kwietnia 2021
Autor
PrzekładMichał Rogalski
Wydawca Czarna Owca
ISBN978-83-8143-370-9
Format408s. 135×210mm
Cena39,99
Gatunekhistoryczna, kryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Moda na kryminały retro, których akcja umieszczana jest w latach 20. bądź 30. ubiegłego wieku, nie ustępuje. W Polsce mamy cieszącego się niesłabnącą popularnością od ponad dwóch dekad Marka Krajewskiego (i jego nadzwyczaj licznych, choć nie tak doskonałych literacko, epigonów), w Niemczech Volkera Kutschera, natomiast w Rosji parę lat temu zabłysła gwiazda, której na imię Julija (takie – dosłowne – tłumaczenie zaproponował polski wydawca, czyli Czarna Owca), a nazwisko Jakowlewa. Jest nie tylko beletrystką, lecz także krytykiem sztuki i historykiem baletu. Ba! zajmuje się również produkcją teatralną i jest stałą współpracowniczką takich pism i portali internetowych, jak „КоммерсантЪ”, „Афиша” czy Arzamas. W latach 90. i pierwszej dekadzie XXI wieku była etatową pracownicą Teatru Maryjskiego w Petersburgu; odpowiadała wówczas za jego służbę prasową i muzeum, ale także organizowała gościnne występy zespołu poza Petersburgiem.
W kolejnych latach Jakowlewa – w podobnym charakterze – pracowała w Anglii i Norwegii. Jej pierwsze publikacje miały charakter popularnonaukowy i dotyczyły historii oraz podstaw baletu. Dopiero po 2015 roku zdecydowała się na karierę stricte literacką. Dzisiaj znana jest za sprawą dwóch serii prozatorskich: „Opowieści Leningradu” (dla młodszych czytelników) oraz „Ściśle tajne. Kryminalne retro” (dla dorosłych). Mają one jednak bardzo istotny wspólny mianownik: akcja obu rozgrywa się w Mieście nad Newą w czasach stalinowskich – przed i podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. W Polsce, jak na razie, wydano tylko pierwszą część trylogii o Wasiliju Zajcewie (czyli „Ściśle tajne”), której oryginalny tytuł („Nagle wybiega myśliwy”) zamieniono z jakiegoś powodu na – nieco dwuznaczny – „Towarzyszu mój”. W zapowiedziach znajdują się kolejne. Ale kto wie, jeśli spotkają się z dobrym przyjęciem czytelników, to może w najbliższym czasie ktoś skusi się także, by opublikować nad Wisłą najnowsze dzieła autorki, czyli kryminał noir „Kanibale” (2020) bądź thriller mistyczno-historyczny „Dal” (2021), którego bohaterem jest Władimir Iwanowicz Dal, dziewiętnastowieczny rosyjski (choć o korzeniach duńsko-niemieckich) pisarz i leksykograf.
Przełom lat 20. i 30. XX wieku to w historii Związku Radzieckiego czas politycznego przełomu. Po zmuszeniu do emigracji Lwa Trockiego coraz większą władzę skupia w swoim ręku Józef Stalin. Wkrótce likwiduje NEP (czyli wprowadzoną jeszcze przez Włodzimierza Lenina Nową Ekonomiczną Politykę) i przystępuje do industrializacji kraju i powiązanej z nią powszechnej kolektywizacji rolnictwa. Wielkimi krokami nadchodzą kolejne represje wobec myślących inaczej albo tylko o to podejrzewanych. Strach wśród społeczeństwa wzbudzają gepeusznicy, czyli funkcjonariusze Zjednoczonego Państwowego Zarządu Politycznego (OGPU), ówczesnej policji politycznej (przed przemianowaniem jej w NKWD, co nastąpiło w 1934 roku). Po świetności Leningradu z czasów carskich pozostały jedynie wspomnienia. Zubożali mieszkańcy żyją w tak zwanych komunałkach, na każdym kroku inwigilowani są przez własnych sąsiadów, wszędzie pleni się donosicielstwo. W tym wszystkim stara się jakoś odnaleźć, co oczywiście nie jest łatwe, Wasilij Zajcew, funkcjonariusz wydziału śledczego, który nie dobił jeszcze do trzydziestki.
Ma za sobą bohaterską przeszłość w czasie wojny domowej i wysoko postawionego przyjaciela z tamtych czasów – rezydującego na Łubiance w Moskwie Władimira Aleksandrowicza Kiszkina, naczelnika jednego z wydziałów OGPU. Kiszkin uparcie namawia Wasię do porzucenia pracy zwykłego milicjanta, przeniesienia się do „poważniejszych” organów i jednocześnie zamianę Leningradu na Moskwę. Zajcew jednak, doskonale zdając sobie sprawę z tego, czym na co dzień zajmują się gepeusznicy, nie ma najmniejszej ochoty brudzić sobie rąk krwią niewinnych. Tym bardziej że w pewnym momencie doświadcza tego na własnej skórze. Bo przecież w społeczeństwie radzieckim nikt nie jest wolny od podejrzeń: jednego dnia można być bohaterem, a kolejnego zniknąć w przepastnych kazamatach policji politycznej – i być pewnym, że nikt się o ciebie nie upomni (nawet przyjaciel z Łubianki). Więcej nawet! – że nikt oficjalnie nie dostrzeże twojego zniknięcia.
Zajcewa poznajemy w momencie, gdy rozpoczyna śledztwo w sprawie śmierci mieszkającej samotnie w leningradzkiej komunałce Fainy Borisowny Baranowej, trzydziestoczteroletniej Żydówki, panny, która pracowała jako księgowa w spółdzielni przemysłowej. I nie byłoby w jej zgonie zapewne nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że kobieta siedziała na fotelu z otwartymi oczyma, ubrana była w czarną suknię (zupełnie niepasującą do tych czasów i tego miejsca), a w ręku trzymała ciętą białą różę i… miotełkę z piór do ścierania kurzu. Wyglądało to tak, jakby ktoś ją upozował, bo raczej sama się tak nie ubrała, by umrzeć. A więc morderstwo! I to bardzo nietypowe. Dotąd milicja leningradzka nie zajmowała się tak wyrafinowanymi zbrodniami. Zajcewowi też brakuje doświadczenia w tym względzie, więc nie ma się co dziwić, że dochodzenie się ślimaczy. Na dodatek sporo czasu trzeba poświęcać na udział w niekończących się zebraniach partyjnych, jak też na lawirowanie między coraz częściej zatrudnianymi w milicji gepeusznikami. Z tej służby zostają bowiem przeniesieni nowy naczelnik wydziału Zajcewa, Aleksandr Aleksiejewicz Koptielcew, oraz młody śledczy Klim Prochorowicz Niefiedow.
Prawdziwym wstrząsem dla Zajcewa okazuje się aresztowanie przez OGPU. Koledzy po fachu nie obchodzą się z nim humanitarnie, więc Wasia z czasem gotowy jest na najgorsze. Aż pewnego październikowego dnia, po kilku miesiącach aresztu (i tortur), zostaje wypuszczony i z celi zawieziony prosto na Wyspę Jełagina, gdzie dokonano straszliwej zbrodni. Wśród ofiar są cztery osoby: trzy kobiety radzieckie i czarnoskóry obywatel Stanów Zjednoczonych, komunista zatrudniony w fabryce Rosyjski Diesel – Oliver Newton. To właśnie jemu Zajcew zawdzięcza wolność. Bojąc się skandalu międzynarodowego, towarzysz Siergiej Kirow – pierwszy sekretarz Komitetu Miejskiego partii komunistycznej w Leningradzie – każe go zwolnić i przywrócić do pracy, a jemu samemu jak najszybciej złapać sprawcę. Bo jeśli nie, to… – samemu można sobie dopowiedzieć resztę. To kolejna, po zabójstwie Baranowej, wyrafinowana zbrodnia, której zapewne nie dokonał zwykły oprych. Morderca zadał sobie dużo trudu i znów można było odnieść wrażenie, że poprzez upozowanie ciał pragnął coś zrekonstruować.
„Towarzyszu mój” to pod wieloma względami niezwykły kryminał. Przede wszystkim: świetnie napisany i z perfekcyjnie skonstruowaną fabułą. Idealnie oddający tło historyczne epoki i topografię współczesnego Petersburga. Z każdego rozdziału przebijają nędza i beznadzieja: szerzy się bieda, serwowane w stołówkach jedzenie jest podłe, w sklepach stoją kolejki, za ciężką pracę dostaje się nędzną pensję. Chciałoby się zadać sentencjonalne pytanie: Jak żyć? – Zajcew, na ten przykład, oddaje się sprawie, nie bacząc na to, komu może się narazić. Zdobywając trop, podąża nim, a za niespodziewanego sojusznika służy mu eksgepeusznik Niefiedow. Julija Jakowlewa po mistrzowsku połączyła w powieści swoje zainteresowania artystyczne – za sprawą jednej z postaci jako miejsce akcji pojawia się Teatr Maryjski, z kolei inny wątek prowadzi śledczych do Ermitażu, w którym znajdują się bezcenne dzieła malarskie – z osobliwą intrygą kryminalną, wpisaną w polityczne realia epoki. W efekcie wyszła jej posępna opowieść o świecie, w którym Śmierć przez nikogo nie niepokojona przechadza się ulicami miasta, zagląda do parków i komunałek, zbierając krwawe żniwo. To świat, w którym nikt do nikogo nie wyciąga przyjaznej ręki, bo tę rękę może mu potem uciąć władza radziecka. Ale to również opowieść o człowieku, który ma zasady moralne i w nieludzkiej rzeczywistości stara się zachowywać przyzwoicie.
koniec
6 czerwca 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Konflikt robotniczo-chłopski
Sebastian Chosiński

24 IX 2021

Nie pisał kryminałów, choć niekiedy w swej prozie i reportażach zajmował się ciemnymi sprawkami bliźnich. Jedyną jego książką, jaka bez naginania rzeczywistości pasuje do tej rubryki, jest (mikro)powieść „Dźwig”, której głównym bohaterem Bohdan Drozdowski uczynił dociekliwego kapitana Milicji Obywatelskiej, próbującego znaleźć odpowiedź na pytanie, kto pobił – niemal na śmierć – suwnicowego z fabryki w prowincjonalnym mieście.

więcej »

Pozostają tylko wspomnienia
Joanna Kapica-Curzytek

23 IX 2021

Jak czyta się „Smażone zielone pomidory” trzydzieści cztery lata po premierze? Nadal znakomicie, a tęsknota do świata, którego już nie ma, z upływem czasu wydaje się jeszcze większa.

więcej »

Mała Esensja: Natura, nasz język i krzywdzące stereotypy
Joanna Kapica-Curzytek

22 IX 2021

„Plotki o zwierzętach” wspaniale tłumaczą młodszym czytelnikom reguły świata przyrody, dementując przy okazji prawdziwość wielu utartych powiedzonek o zwierzętach.

więcej »

Polecamy

Człowiek jako bariera ostateczna

Stulecie Stanisława Lema:

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Mroczna zatoka
— Sebastian Chosiński

Zdradzona i porzucona
— Sebastian Chosiński

Znaki na niebie i ziemi
— Sebastian Chosiński

Noir w kolorze… żółtym
— Sebastian Chosiński

Miłość w cieniu katastrofy
— Sebastian Chosiński

Na Dzikim Zachodzie i w kraju Łokietka
— Sebastian Chosiński

W samym sercu Czarnego Lądu
— Sebastian Chosiński

Karmienie bestii
— Sebastian Chosiński

Milian od Bacha do Skaldów
— Sebastian Chosiński

Dlaczego giną uczciwi ludzie?
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.