Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 września 2021
w Esensji w Esensjopedii

Rebecca F. Kuang
‹Płonący Bóg›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPłonący Bóg
Tytuł oryginalnyThe Burning God
Data wydania30 czerwca 2021
Autor
PrzekładGrzegorz Komerski
Wydawca Fabryka Słów
CyklWojna makowa
ISBN978-83-7964-647-0
Format135×205mm
Cena54,90
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Razem na złe i na jeszcze gorsze
[Rebecca F. Kuang „Płonący Bóg” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Płonący bóg” Rebeki Kuang zamyka trylogię Wojen Makowych – może nie w pełni satysfakcjonująco, ale konsekwentnie.

Beatrycze Nowicka

Razem na złe i na jeszcze gorsze
[Rebecca F. Kuang „Płonący Bóg” - recenzja]

„Płonący bóg” Rebeki Kuang zamyka trylogię Wojen Makowych – może nie w pełni satysfakcjonująco, ale konsekwentnie.

Rebecca F. Kuang
‹Płonący Bóg›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPłonący Bóg
Tytuł oryginalnyThe Burning God
Data wydania30 czerwca 2021
Autor
PrzekładGrzegorz Komerski
Wydawca Fabryka Słów
CyklWojna makowa
ISBN978-83-7964-647-0
Format135×205mm
Cena54,90
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
„Wojny makowe” Rebeki F. Kuang zwracają uwagę sposobem, w jaki autorka zmienia pewne znane z fantasy schematy, większą dozą „realizmu historycznego” jeśli chodzi o opis wojny oraz bardziej egzotycznym dla europejskiego czytelnika sztafażem. Ze względu na powyższe, uważam, że warto z cyklem się zapoznać.
Jeśli jednak chodzi o tom trzeci, mam mieszane uczucia o tyle, że praktycznie nie wnosi nic nowego względem „Republiki smoka”. Znowu niemal w całości wypełniają go opisy działań wojennych. Rin z Kitajem wędrują po kraju, zyskują i tracą sojuszników, toczą kolejne bitwy, bywają zdradzani, czasem popełniają te same błędy. W zasadzie nie ma stopniowania napięcia – owszem, co jakiś czas zdarzają się nagłe odmiany losu, jednak po pewnym czasie sytuacja niejako wraca do „poziomu bazowego” zgodnie ze schematem: kampania posuwa się naprzód, wydarza się coś, co znacząco komplikuje sprawy, sytuacja się poprawia, wojna jest kontynuowana. Czasami te przeskoki z sytuacji niemal beznadziejnych do momentów przewagi nad przeciwnikiem były mało przekonujące. Choć, ogólnie rzecz ujmując, Kuang i tak podchodzi do opisu działań wojennych lepiej niż wielu innych autorów, którzy nie wspominają o zaopatrzeniu albo ucinają akcję po zwycięstwie nad kolejnym Złym Lordem, nie zastanawiając się nad krajobrazem po bitwie.
Uwaga narratora nadal koncentruje się na niewielkiej grupce postaci, w dodatku, o ile w częściach wcześniejszych czytelnik mógł się nieco więcej dowiedzieć na temat Kitaja i Nezhy, tak w „Płonącym bogu” można „zajrzeć do głowy” jedynie Rin. Bohaterowie drugoplanowi pojawiają się jedynie na krótko. Autorka w jednym z wywiadów stwierdziła, że interesował ją proces „stawania się potworem”. Rin rzeczywiście przechodzi taką drogę – od dziewczyny marzącej o lepszym życiu i chcącej uniknąć zaaranżowanego małżeństwa, do cierpiącego na megalomanię dowódcy traktującego podwładnych jak pionki, które można poświęcać w liczbie dowolnej oraz lubującego się w paleniu ludzi żywcem. Obserwowanie tej przemiany bywa ciekawe, choć ma swoją cenę – to raczej nie jest postać, którą można polubić, a co za tym idzie, zaangażować się emocjonalnie, śledząc jej losy.
„Płonący bóg” może skłonić do refleksji nad historią, zwłaszcza nad uwikłaniem w wojny i przemoc, która trwa mimo odtwarzania kolejny raz tych samych scenariuszy. Zwaśnione strony walczą, dopóki mają na to zasoby a późniejszy rozejm jest kruchy. Zarzewia konfliktu tlą się w pamięci doznanych krzywd, by na nowo rozgorzeć przy sprzyjającej okazji. Zwróciłam uwagę także na taki cytat: „ważne jest, by otoczyć się mitem. Śmierć każdego wroga powinna budować twoją legendę. W ten sposób twoja osoba odrywa się od rzeczywistości tak bardzo, że pojęcia dobra i zła przestają mieć do ciebie zastosowanie, a ty stajesz się nieodzownym, nierozerwalnym elementem idei narodu.” Oczywiście w tym celu trzeba jeszcze poprowadzić ów naród do zwycięstwa, a wtedy potomni będą sławić imię danego wodza niezależnie od jego okrucieństw. Smutne, ale prawdziwe.
Kuang okazała się w swej wizji tak konsekwentna, jak sądziłam, że będzie – zakończenie więc mnie nie zaskoczyło. W książkach fantasy przedstawiających losy „wybrańców” zazwyczaj starania tych postaci prowadziły do zmiany świata na lepsze. Tymczasem, w przypadku trylogii o Rin, uderzył mnie bezsens wojny – tyle krwi, tyle ofiar, tyle cierpienia, a czemuś to posłużyło? Jedna z postaci wierzy, że oczyszczeniu kraju z arystokracji, ale czytając o tych wszystkich mordowanych, gwałconych i głodujących zwykłych ludziach oraz wiedząc, że rewolucje zazwyczaj prowadziły do jeszcze większego terroru, trudno mi podzielić ten pogląd.
Sądzę, że czytelnicy, którzy zapoznali się z poprzednimi tomami, sięgnęli bądź sięgną po zwieńczenie historii ognistej szamanki nawet mimo pewnej powtarzalności względem „Republiki smoka”. Pozostałym radziłabym zapoznać się z tomem pierwszym, by zobaczyć, czy taka konwencja im odpowiada.
koniec
25 lipca 2021

Komentarze

07 VIII 2021   21:50:27

Kiepskie podsumowanie kiepskiego cyklu. Z pozytywów mogę stwierdzić że warsztat pisarski nieco się poprawił w porwaniu z poprzednimi odsłonami ale tylko nieznaczenie.
Zabawna jest również ewolucja cyklu – przejście z „young adult” w stronę chińskiej propagandy:) - główna bohaterka to hołubiona przez autorkę hybryda mao zedong'a i chang hai check'a:)

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o książkach: Koty, słowa, literatura
Miłosz Cybowski

21 IX 2021

„Nie ma czasu” to znakomity dowód na wszechstronność (nie tylko literacką) Ursuli Le Guin. Zebrane w jednym miejscu teksty stanowią inspirująca lekturę, a jednocześnie dają nam niezwykły wgląd w codzienne życie autorki.

więcej »

Co nas nie zabije, to nas wzmocni
Joanna Kapica-Curzytek

20 IX 2021

Susan Green, główna bohaterka „Kaktusa”, nie daje się lubić. Ale i ją dotykają problemy, jak każdego z nas. Jaki będzie wynik jej konfrontacji z tym, co przynosi życie?

więcej »

Jest piękny i ma wspaniałe mięśnie
Beatrycze Nowicka

19 IX 2021

„Powiernik mieczy” Kel Kade czyli dlaczego raczej nie jest to książka której szukacie.

więcej »

Polecamy

Jezus na miarę naszych czasów

W podziemnym kręgu:

Jezus na miarę naszych czasów
— Marcin Knyszyński

Imitacje
— Marcin Knyszyński

„Wolność”
— Marcin Knyszyński

Niektórzy po prostu chcą patrzeć, jak świat płonie
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

W trybach wojny
— Beatrycze Nowicka

O dziewczynie która igrała z ogniem
— Beatrycze Nowicka

Tegoż autora

Jest piękny i ma wspaniałe mięśnie
— Beatrycze Nowicka

Gdzie uczciwość to grzech śmiertelny
— Beatrycze Nowicka

Jak to u nas w wiosce było…
— Beatrycze Nowicka

Sentymenty
— Beatrycze Nowicka

Bajka o księżniczce i łotrzyku
— Beatrycze Nowicka

Z wizytą w mieście dżinnów
— Beatrycze Nowicka

Przekraczając granice lecz nie limit znaków
— Beatrycze Nowicka

Pod niebem Szereru
— Beatrycze Nowicka

Śląskie śledztwa i nie tylko
— Beatrycze Nowicka

Pokaz slajdów
— Beatrycze Nowicka

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.