Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Alfred Bester
‹Człowiek do Przeróbki›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzłowiek do Przeróbki
Tytuł oryginalnyDemolished Man
Data wydania14 lutego 2006
Autor
Wydawca Solaris
ISBN83-89951-50-9
Format300s. oprawa twarda
Cena39,90
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Morderstwo z klasą
[Alfred Bester „Człowiek do Przeróbki” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Zdawało mi się, że „stara, dobra, rozrywkowa sf” to taki mit, coś w rodzaju jednorożca, czytając bowiem książki sf sprzed kilkudziesięciu lat trafiałam albo na pozycje bardzo dobre, ale nie będące stricte rozrywką, albo na rzeczy mocno już trącące myszką. Teraz wiem, że jednorożce naprawdę istnieją – dowodem „Człowiek do przeróbki” Alfreda Bestera.

Anna Kańtoch

Morderstwo z klasą
[Alfred Bester „Człowiek do Przeróbki” - recenzja]

Zdawało mi się, że „stara, dobra, rozrywkowa sf” to taki mit, coś w rodzaju jednorożca, czytając bowiem książki sf sprzed kilkudziesięciu lat trafiałam albo na pozycje bardzo dobre, ale nie będące stricte rozrywką, albo na rzeczy mocno już trącące myszką. Teraz wiem, że jednorożce naprawdę istnieją – dowodem „Człowiek do przeróbki” Alfreda Bestera.

Alfred Bester
‹Człowiek do Przeróbki›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzłowiek do Przeróbki
Tytuł oryginalnyDemolished Man
Data wydania14 lutego 2006
Autor
Wydawca Solaris
ISBN83-89951-50-9
Format300s. oprawa twarda
Cena39,90
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Jest wiek XXVI i znaczącą część społeczeństwa stanowią telepaci, zwani esperami. Esperów niższego stopnia zatrudnia się na etacie ochroniarzy, kierowców czy nawet gospodyń (te ostatnie bezbłędnie odgadują, co pan domu miałby ochotę zjeść). Esperzy wyższego stopnia pracują w policji albo… jako wykwalifikowani psychiatrzy. Trudno w takiej sytuacji zaplanować zbrodnię i nie zostać zawczasu wykrytym, tak więc liczba popełnianych z premedytacją morderstw spadła do zera. Skojarzenia z „Raportem mniejszości” są w tym momencie bardzo silne, ale na szczęście „Człowiek do przeróbki” jest na tyle interesujący, że nie potrzebuje protezy w postaci podobnych porównań.
Mocnym punktem powieści jest postać głównego bohatera. Ben Reich, właściciel korporacji Monarch, to mężczyzna z gatunku tych, którzy do celu dążą po trupach. Dosłownie po trupach, bo Ben zdecydowany jest – omijając przeszkody w postaci wszechobecnych esperów – zamordować szefa konkurencyjnego kartelu. Jego atutem jest inteligencja, a także coś, co autor bez ogródek nazywa „instynktem mordercy”. Trudno uznać Bena za sympatycznego, tym niemniej jest to człowiek obdarzony szczególnym rodzajem uroku, jaki czasem daje połączenie władzy, dużych pieniędzy i kompletnego braku skrupułów. Chwała Besterowi, że potrafił przekonująco pokazać w książce taką postać.
Druga zaleta „Człowieka do przeróbki” to fabuła, zgrabnie łącząca sensację z elementami intrygującej tajemnicy (nie wszystkie okoliczności zbrodni są tak jasne, jak mogłoby się z początku wydawać). Akcja jest dynamiczna, ze sporą, ale nie przesadnie dużą ilością punktów zwrotnych, a w dodatku dialogi okraszono tu dawką niezłego humoru. Książka napisana jest językiem odrobinę staroświeckim i nie wiem, na ile to kwestia oryginalnego stylu autora, a na ile wkład polskiego tłumacza. Wyrażeń typu „przekupna brać” czy „mój piękny panie” dziś się już nie używa, ale mimo futurystycznej otoczki nie sprawia to wrażenia dysonansu. „Człowiek do przeróbki” pozytywnie kojarzy się z sensacyjną literaturą z lat 50-tych, w której zarówno przestępcy jak i ścigający ich policjanci jeszcze mieli klasę. Podczas lektury tylko w jednym przypadku zazgrzytał mi specyficzny język – o dorosłym mężczyźnie jednak nie powinno się pisać, że „stanął w pąsach”.
Alfredowi Besterowi lepiej wychodzi opisywanie uczuć negatywnych niż pozytywnych. W powieści najbardziej zwraca uwagę bezwzględność głównego bohatera i wściekłość, gdy jego plany walą się w gruzy. Odrobinę słabiej, choć wciąż interesująco, wypada prefekt Lincoln Powell wraz ze swoim ambiwalentnym stosunkiem do Bena Reicha. Mało wiarygodny i pozbawiony iskry erotycznego napięcia jest natomiast romans Powella z Barbarą D’Courtney. Na szczęście to wątek drugoplanowy i można przymknąć na to oko, podobnie jak i na pozostałe wady powieści. Bester chyba nie do końca zdaje sobie sprawę z konsekwencji stworzonego przez siebie świata. I tak na przykład w sytuacji, gdzie esperów spotyka się na każdym kroku (kierowca, gospodyni, ekspedient w sklepie itp.) zamiar morderstwa powinien być wykryty zaraz na początku, jeszcze zanim Ben założył sobie blok psychiczny – no chyba, że gospodyni odczytuje tylko myśli związane z obiadem, a kierowca z kierunkiem jazdy, ale w tekście nie ma o tym mowy. Niektóre pomysły wydają mi się trochę naciągane (choćby ów wspomniany wyżej blok psychiczny, czyli prościutka piosenka), nie przypadło mi też do gustu patetyczne zakończenie, w którym autor z uporem godnym lepszej sprawy stara się wycisnąć z fabuły jakąś głębię. Bez powodzenia, bo „Człowiek do przeróbki” niezbyt się do takich zabiegów nadaje. To po prostu dobra, wciągająca rozrywka, która zapewnia czytelnikowi kilka godzin miło spędzonego czasu.
koniec
13 kwietnia 2006

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Duch czy Demiurg?
Sławomir Grabowski

23 X 2021

„Gnoza” Michała Cetnarowskiego nie rozczarowuje jako pełnoprawna powieść SF z trochę wyższej półki – może trochę epigońska, ale nadrabiająca ciekawym konceptem, choć dalekim od naukowej ortodoksji.

więcej »

PRL w kryminale: Striptizerka Mariola bez strusiego pióra
Sebastian Chosiński

22 X 2021

W „Damie ze strusim piórem” – kolejnej „powieści milicyjnej” Danuty Frey(-Majewskiej) opublikowanej w serii „Ewa wzywa 07…” – jest to wszystko, co decydowało o sensacyjności dzieła w drugiej połowie lat 80. XX wieku. Mamy więc zdradzającego męża i striptizerkę z „Kongresowej”, cenne dzieło sztuki i tajemniczą zbrodnię. A na finał szaleńczy pościg ulicami Warszawy.

więcej »

Mała Esensja: Pod opieką Matki Bożej Ostrobramskiej
Marcin Mroziuk

21 X 2021

W sercu tytułowej bohaterki książki Andrzeja Perepeczki na lata pozostała tęsknota za miastem, które dziewczynka musiała opuścić z powodu zmiany polskich granic. Podobnie było z jej krewnymi mieszkającymi na Wileńszczyźnie, a z lektury „Irenki” możemy się również dowiedzieć, w jaki sposób udało im się przetrwać aż cztery okupacje.

więcej »

Polecamy

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!

Stulecie Stanisława Lema:

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.