Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 maja 2022
w Esensji w Esensjopedii

Czingiz Ajtmatow
‹Dżamila›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDżamila
Tytuł oryginalnyЖамийла
Data wydania1960
Autor
PrzekładKrystyna Latoniowa
IlustracjeJan Marcin Szancer
Wydawca PIW
SeriaBiblioteka Jednorożca
Format82s. 115×175mm; oprawa twarda
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl

Perły ze skazą: „Najpiękniejsza historia miłosna świata”
[Czingiz Ajtmatow „Dżamila” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Jak po latach patrzymy na literaturę powstającą w Związku Radzieckim, która zalewała księgarnie w czasach Polski Ludowej? Jak na coś, co przeminęło i nie powinno już wrócić. Niesłusznie! Wśród wielu propagandowych, mało wartościowych dzieł publikowano bowiem również prawdziwe perły – nowele, opowiadania i powieści, które do dzisiaj lśnią nadzwyczajnym blaskiem. Jak „Dżamila”, wczesne dzieło Czingiza Ajtmatowa, klasyka prozy kirgiskiej.

Sebastian Chosiński

Perły ze skazą: „Najpiękniejsza historia miłosna świata”
[Czingiz Ajtmatow „Dżamila” - recenzja]

Jak po latach patrzymy na literaturę powstającą w Związku Radzieckim, która zalewała księgarnie w czasach Polski Ludowej? Jak na coś, co przeminęło i nie powinno już wrócić. Niesłusznie! Wśród wielu propagandowych, mało wartościowych dzieł publikowano bowiem również prawdziwe perły – nowele, opowiadania i powieści, które do dzisiaj lśnią nadzwyczajnym blaskiem. Jak „Dżamila”, wczesne dzieło Czingiza Ajtmatowa, klasyka prozy kirgiskiej.

Czingiz Ajtmatow
‹Dżamila›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDżamila
Tytuł oryginalnyЖамийла
Data wydania1960
Autor
PrzekładKrystyna Latoniowa
IlustracjeJan Marcin Szancer
Wydawca PIW
SeriaBiblioteka Jednorożca
Format82s. 115×175mm; oprawa twarda
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Gdyby jakiegokolwiek specjalistę od prozy dwudziestowiecznej, mieszkającego pod dowolną długością i szerokością geograficzną, zaatakować hasłem: „literatura kirgiska”, odzew – na dziewięćdziesiąt dziewięć procent – brzmiałby: „Czingiz Ajtmatow”! Nie ma bowiem najmniejszych wątpliwości, że to najwybitniejszy i zarazem najbardziej znany w świecie prozaik rodem z Kirgistanu. Urodził się w 1928 roku we wsi Szeker; jego ojciec, Torekuł, był – jak to w tamtych czasach mawiano – działaczem partyjnym (chodzi oczywiście o partię komunistyczną) i państwowym, ministrem handlu w utworzonej zaledwie dwa lata wcześniej Kirgiskiej Autonomicznej Socjalistycznej Republice Radzieckiej. Kiedy nadeszły czasy Wielkiej Czystki w aparacie partyjnym, Torekuł Ajtmatow został aresztowany, a rok później rozstrzelany jako „wróg ludu”. Czingiz miał wtedy zaledwie dziesięć lat. Przed dalszymi represjami rodzinę uratowało zaangażowanie polityczne matki, Nagimy, Tatarki z pochodzenia, która przez lata pełniła funkcję wojskowego politruka.
Początkowo Czingiz Torekułowicz (jak nazywano go na modłę rosyjską) wcale nie zamierzał zostać artystą. Po ukończeniu technikum rolniczego, mając dwadzieścia lat, wyjechał do Frunze (dzisiejszego Biszkeku), stolicy republiki, aby studiować w Kirgiskim Instytucie Rolniczym. Dyplom zdobył w 1953 roku, mając już za sobą debiut prozatorski; rok wcześniej w prasie ukazało się jego debiutanckie, napisane po rosyjsku, opowiadanie: „Dziennikarz Dzujdo”. Mimo to wciąż jeszcze nie był do końca zdecydowany, jaką drogą podążyć. Dopiero po trzech latach pracy w zawodzie zootechnika postanowił wyjechać do Moskwy, by ukończyć Wyższe Kursy Literackie (1956-1958). W tym czasie pisał coraz więcej i coraz lepiej (vide „Twarzą w twarz”, 1957). A wydana w 1958 roku rozbudowana nowela „Dżamila” przyniosła mu z czasem popularność na całym świecie. Spora była w tym zasługa kolegi po piórze, Louisa Aragona – notabene zdeklarowanego komunisty – który nie tylko przetłumaczył „Dżamilę” na francuski, ale też nazwał ją „najpiękniejszą historią miłosną świata”.
Czingiz Ajtmatow - autor noweli
Czingiz Ajtmatow - autor noweli
Rok później Ajtmatow został redaktorem naczelnym czasopisma „Литературный Киргизстан” (ceną za to było prawdopodobnie wstąpienie do Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego), był również korespondentem moskiewskiej „Prawdy”. Mieszkając we Frunze, wcale jednak nie znajdował się na uboczu ważnych wydarzeń. Choć kolejne swoje dzieła – opowiadania, nowele i powieści – pisał po kirgisku, natychmiast były one tłumaczone na rosyjski (niekiedy przez samego autora), a z niego na kolejne języki. W następnych latach ukazały się między innymi, znane także w Polsce, „Wielbłądzie Oko” (1960), „Moja dziewczyna” (1961), „Pierwszy nauczyciel” (1962), „Żegnaj, Gulsary!” (1966), „Biały statek” (1970), „Żurawie przyleciały wcześnie” (1975), „Matczyne pole” (1976), „Łaciaty pies biegnący brzegiem morza” (1977), „Dzień dłuższy niż stulecie” (1980) oraz „Golgota” (1986). Niestety, w latach 90. ubiegłego wieku polscy wydawcy stracili zainteresowanie Ajtmatowem, chociaż ten wciąż pozostawał aktywnym pisarzem.
Za „panowania” Michaiła Gorbaczowa Czingiz Torekułowicz stał się także jednym z najzagorzalszych zwolenników „pieriestrojki”. Po uzyskaniu niepodległości przez Kirgistan zaangażował się w działalność dyplomatyczną i społeczną. Nie ustawał nawet, gdy coraz mocniej dawała mu się we znaki cukrzyca. By ją leczyć, wyjechał do Norymbergi, gdzie zmarł w czerwcu 2008 roku. Czy można się dziwić, że w dniu jego pogrzebu, w ojczyźnie pisarza ogłoszono żałobę państwową? W Polsce „Dżamila” ukazała się bardzo szybko, zaledwie dwa lata po premierze – w publikowanej przez Państwowy Instytut Wydawniczy „Bibliotece Jednorożca”. Jak wiele innych historii spisanych przez Ajtmatowa i ta – z dużym prawdopodobieństwem – ma swoje źródła w rzeczywistości. Akcja noweli rozgrywa się w czasie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, w 1943 roku (mowa jest bowiem o bitwach pod Orłem i Kurskiem); jeden z głównych bohaterów, Sejt, dzięki wspomnieniom którego poznajemy dzieje narodzin wielkiej miłości, ma piętnaście lat (tyle, ile miał wtedy sam pisarz). Różnica jest taka, że Sejta w przyszłości uczynił Ajtmatow nie dziennikarzem czy prozaikiem, lecz… artystą-malarzem. To jednak ma swoje głębokie uzasadnienie w fabule.
Natalia Arinbasarowa, czyli filmowa Dżamila
Natalia Arinbasarowa, czyli filmowa Dżamila
Choć wojna nie dotarła do niewielkiego aułu rozłożonego w biegu rzeki Kurkureu, gdzieś na pograniczu Kirgizji i Kazachstanu, wpływa ona bezpośrednio na życie jego mieszkańców. Większość z nich pracuje w okolicznym kołchozie, którego najważniejszym zadaniem jest produkcja żywności (przede wszystkim zboża) na potrzeby Armii Czerwonej. Na dodatek wielu młodych mężczyzn ze wsi zostało zabranych do wojska i wysłanych na front: los ten spotkał zarówno starszych braci Sejta (o których słuch zaginął), jak i jego bliskiego krewnego Sadyka, męża tytułowej Dżamili. Młodzi nie zdążyli nawet nacieszyć się sobą; minęły zaledwie cztery miesiące od ślubu, kiedy Sadyk otrzymał powołanie. Dżamila nie pozostała jednak bez opieki; miała teściową, a w zasadzie to nawet dwie teściowe, albowiem po śmierci ojca Sadyka z wdową po nim ożenił się Dżołczubaj, ojciec Sejta, który miał już wcześniej jedną żonę. W ten sposób stała się zadość starym obyczajom rodowym.
Sejt, dorastający młodzieniec, nie pozostaje obojętny na wdzięki Dżamili, która jest nie tylko „piękna, zgrabna i postawna”, ale w wielu sprawach ma też własne zdanie, potrafi się „odszczeknąć”, a gdy uznaje to za stosowne – powiedzieć niechcianą prawdę prosto w oczy. Nie należy więc do kobiet, które dają sobą pomiatać. Na dodatek jest starsza od Sejta jedynie o kilka lat. Czy może dziwić zatem, że na jej widok serce chłopaka bije mocniej i robi on wszystko, co możliwe, by spędzać z kobietą jak najwięcej czasu. Dlatego z radością przyjmuje polecenie kołchozowego brygadzisty Orozmata, który nakazuje właśnie jemu i Dżamili wozić zboże z aułu na stację kolejową. Jeden kurs zajmuje praktycznie cały dzień, zatem… Jest tylko jeden problem. Do pomocy zostaje im dodany Danijar, młody mężczyzna, były żołnierz, kontuzjowany na froncie, która po latach włóczęgi wrócił w rodzinne strony. Nikt go już jednak w Kurkureu nie pamięta, zniknął tak dawno, gdy był zaledwie trzyletnim dzieckiem.
Znaczek pocztowy upamiętniający książkę i film
Znaczek pocztowy upamiętniający książkę i film
A w takich miejscach nie kocha się „obcych”. Danijar żyje więc na uboczu społeczności, wzgardzony i wyszydzany. Niewiele sobie jednak z tego robi. Życie nauczyło go bowiem podnosić się z kolan i nie załamywać niepowodzeniami. Piękna Dżamila wydaje mu się niedostępną boginią, kobietą z innego świata, na dodatek mężatką – żoną bohatera wojennego, który po zranieniu dochodzi do siebie w szpitalu i niebawem zapewne wróci na łono rodziny. Rodzącemu się uczuciu pomiędzy Danijarem a Dżamilą przygląda się Sejt; Ajtmatow pokazuje nam ich miłość oczyma piętnastolatka i robi to w sposób nadzwyczajny – subtelny i niewinny, liryczny i nieskalany. Choć to uczucie wyrodne i nieakceptowalne, młodzieniec jest zauroczony jego wzniosłością i czystością. Wydaje się ono tak naturalne, jak przepływająca nieopodal aułu rzeka, jak wznoszące się z jednej strony wsi kirgiskie góry, z drugiej natomiast – rozściełający się kazachski step.
W noweli Czingiza Torekułowicza istotną rolę odgrywa przyroda. To ona nadaje ton życiu bohaterów, ona odzwierciedla ich uczuciowe zawirowania i zmagania. Na pewno nie jest przypadkiem fakt, że najważniejszy zwrot akcji dokonuje się w czasie potężnej burzy, gdy za oknami domostw szaleje wichura, a deszcz leje się z nieba strumieniami. Wspaniała opowieść Ajtmatowa dwa lata po premierze doczekała się inscenizacji operowej (do muzyki Michaiła Rauchwergera), a po kolejnych ośmiu została po raz pierwszy przeniesiona na ekran. Dokonała tego Irina Popławska, która w głównych rolach obsadziła uznanych aktorów kirgiskich: dorosłego Sejta zagrał Bołot Bejszenalijew, a Danijara – Sujmenkuł Czokmorow. W piękną Dżamilę wcieliła się natomiast Kazaszka o polskich korzeniach –Natalia Arinbasarowa, druga żona Andrieja Konczałowskiego i matka jego pierworodnego syna, Jegora, również reżysera filmowego.
koniec
20 stycznia 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zawsze jest dobry moment na nowy początek
Joanna Kapica-Curzytek

23 V 2022

„Pewnej sierpniowej nocy” to przejmująca historia miłości, zdrady, zbrodni i straty. Oraz o tym, jak żyć z ich piętnem: przeczekać w samotności największy ból czy wybaczyć?

więcej »

Cień i Pazur: Czeladnik małodobry i jego miecz
Miłosz Cybowski

22 V 2022

„Cień kata” opisuje podróż zawartą między dwiema bramami: przy jednej z nich historia ma swój początek, przy drugiej - znajduje swój niespodziewany koniec. Gene Wolfe bawi się tutaj nie tylko fabułą powieści, ale także jej formą.

więcej »

Krótko o książkach: Tragiczne piętno
Joanna Kapica-Curzytek

21 V 2022

„Wyspa” to saga rodzinna, której akcja rozgrywa się na greckiej Krecie oraz w kolonii dla trędowatych – Spinalondze. Chwile szczęścia i życiowe dramaty pozostają w cieniu budzącej strach choroby zakaźnej.

więcej »

Polecamy

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym

W podziemnym kręgu:

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym
— Marcin Knyszyński

Bulwar Zachodzącego Słońca 2
— Marcin Knyszyński

Borat Dzong-Un z pasem szahida
— Marcin Knyszyński

Rozkład i rozkładówka
— Marcin Knyszyński

Nowoczesny mit
— Marcin Knyszyński

Horror rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Osaczona
— Marcin Knyszyński

Pan życia i śmierci
— Marcin Knyszyński

Jezus na miarę naszych czasów
— Marcin Knyszyński

Imitacje
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Spowiedź szofera
— Sebastian Chosiński

Świat do góry nogami
— Sebastian Chosiński

Za nieswoje winy
— Sebastian Chosiński

Sąd – sądem, ale sprawiedliwość…
— Sebastian Chosiński

Tyle wiemy o sobie…
— Sebastian Chosiński

Z balu maturalnego na front
— Sebastian Chosiński

Droga przez mękę
— Sebastian Chosiński

A wybawieniem jest śmierć…
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.