Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Gregory Benford
‹Przez morze słońc›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPrzez morze słońc
Tytuł oryginalnyAcross the Sea of Suns
Data wydania2000
Autor
PrzekładCezary Frąc
Wydawca Amber
CyklCentrum Galaktyki
ISBN83-7245-264-4
Format368s.
Cena29,-
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Nareszcie kosmos!
[Gregory Benford „Przez morze słońc” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Fabuła w ogólnym zarysie nie grzeszy oryginalnością. Ale to tylko pozory. W rzeczywistości Brenford buduje na tych fundamentach imponująco realistyczną opowieść, w niczym nieustępującą części pierwszej. Wyciąga z szuflady kolejne pomysły i z zapałem i wiarygodnie wciela je w życie. Ponownie możemy delektować się pisarskim talentem autora w najróżniejszych wcieleniach. Dla miłośników twardej odmiany science-fiction będzie to prawdopodobnie uczta.

Artur Długosz

Nareszcie kosmos!
[Gregory Benford „Przez morze słońc” - recenzja]

Fabuła w ogólnym zarysie nie grzeszy oryginalnością. Ale to tylko pozory. W rzeczywistości Brenford buduje na tych fundamentach imponująco realistyczną opowieść, w niczym nieustępującą części pierwszej. Wyciąga z szuflady kolejne pomysły i z zapałem i wiarygodnie wciela je w życie. Ponownie możemy delektować się pisarskim talentem autora w najróżniejszych wcieleniach. Dla miłośników twardej odmiany science-fiction będzie to prawdopodobnie uczta.

Gregory Benford
‹Przez morze słońc›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPrzez morze słońc
Tytuł oryginalnyAcross the Sea of Suns
Data wydania2000
Autor
PrzekładCezary Frąc
Wydawca Amber
CyklCentrum Galaktyki
ISBN83-7245-264-4
Format368s.
Cena29,-
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Odmierzam sobie kolejne części cyklu "Centrum Galaktyki" z umiarem. Po recenzowanym w 3 numerze Esensji "W oceanie nocy" przeczytałem kilka innych pozycji, po części z zasady, ale po części także by ochłonąć i zbyt szybko cyklu nie wyczerpać, zanim zakupiłem tom 2 "Przez morze słońc" - zbyt rzadko trafiają się dziś kontynuacje warte czytania. Niestety pochłonąłem go równie szybko, co tom 1 i dziś już na stercie książek do przeczytania leży tom 3.
"Przez morze słońc" nie powinno zawieść czytelnika, któremu przypadła do gustu część pierwsza. Brenford zadbał o to, jak tylko mógł, czyniąc głównym bohaterem powieści raz jeszcze niepokornego, aroganckiego Anglika, Nigela Walmsleya, którego zdążyło się polubić na stronach "W oceanie nocy". Chociaż akcja powieści rozpoczyna się w roku 2056, Nigel wciąż jeszcze jest fizycznie sprawny za sprawą jednego z wynalazków osiągniętych w międzyczasie przez ludzkość. Niewykluczone, że autor pozwolił nam raz jeszcze asystować Nigelowi z czystego sentymentu do tej postaci; postaci, której los wyreżyserował rolę pierwszoplanową we wszystkich wydarzeniach związanych z odkryciem istnienia obcych cywilizacji.
Tak więc dzięki slotom spowalniającym towarzyszymy Nigelowi w locie "Lansjerem", kopią wraka statku kosmicznego, znalezionego na Księżycu, zbudowanym ogromnym wysiłkiem trzech supermocarstw. Celem jest Izyda, planeta, z której na Ziemię trafiają sygnały wskazujące sztuczne pochodzenie. Kiedy dzielna załoga "Lansjera" pokonuje kolejne lata świetlne, na Ziemi zaczyna się piekło. Oto w oceanach pojawiają się nieznane wcześniej gatunki, które szybko paraliżują gospodarkę światową niszcząc dosłownie cały transport transoceaniczny. Wszystko wskazuje na to, że są to stworzenia pochodzenia pozaziemskiego...
Wszystko to brzmieć może banalnie, fabuła w ogólnym zarysie nie grzeszy oryginalnością. Ale to tylko pozory. W rzeczywistości Brenford buduje na tych fundamentach imponująco realistyczną opowieść, w niczym nieustępującą części pierwszej. Wyciąga z szuflady kolejne pomysły i z zapałem i wiarygodnie wciela je w życie. Ponownie możemy delektować się pisarskim talentem autora w najróżniejszych wcieleniach. Dla miłośników twardej odmiany science-fiction będzie to prawdopodobnie uczta.
koniec
1 marca 2001

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Urok małych książek: Sęp też człowiek
Wojciech Gołąbowski

27 XI 2021

Badacze uważają, że butlonosy nadają sobie imiona – określone dźwięki – i pamiętają o nich nawet po 20 latach rozłąki. Słonie urządzają pogrzeby zmarłym członkom stada, mają także swoje cmentarzyska, na które się udają, czując zbliżający się koniec. Czy tylko ludzie są obdarzeni inteligencją?

więcej »

Krótko o książkach: Obyś cudze dzieci uczył….
Agnieszka ‘Achika’ Szady

26 XI 2021

…to starożytna klątwa, której ofiarą padła autorka książki „Pani Kebab”. Możemy poznać zapiski pracującej w Leeds asystentki nauczyciela, czyli osoby pomagającej uczniom nieznającym języka angielskiego lub po prostu obarczonym różnymi deficytami.

więcej »

Dwóch panów w drodze (nie licząc lokaja)
Miłosz Cybowski

24 XI 2021

Trzy historie i trzech bohaterów… wróć! Trzy historie i trójka postaci (bo „bohaterami” nie można ich nazwać) zaprezentowane w tomie pierwszym „Opowieści o Bauchelainie i Korbalu Broachu” to zebrane w jedną całość opowiadania, przed laty wydane w osobnych tomach. Dobrze się stało, że Wydawnictwo Mag zdecydowało się na ich wznowienie, choć książka pozostaje dziełem, które trafi wyłącznie do fanów prozy Stevena Eriksona.

więcej »

Polecamy

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)

Stulecie Stanisława Lema:

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Krótko o książkach: Wrzesień 2001
— Artur Długosz, Janusz A. Urbanowicz, Grzegorz Wiśniewski

Krócej nie oznacza gorzej
— Artur Długosz

Trzeci gatunek
— Artur Długosz

Dotknięcie zmecha
— Artur Długosz

Urok klasyki
— Artur Długosz

Tegoż autora

Zasłużyć na pamięć
— Artur Długosz

Tylko we dwoje
— Artur Długosz

Dokąd jedzie ten tramwaj?
— Artur Długosz

A na imię ma Josephine
— Artur Długosz

Cicho sza
— Artur Długosz

Dekoltem i szpadą
— Artur Długosz

Co łączy entropię i plamkę ślepą
— Artur Długosz

Gra Roku 2004
— Artur Długosz

Zabić Hitlera!
— Artur Długosz

Conan, nie Conan?
— Artur Długosz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.