Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 czerwca 2022
w Esensji w Esensjopedii

Hari Kunzru
‹Czerwona pigułka›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzerwona pigułka
Tytuł oryginalnyRed Pill
Data wydania31 maja 2022
Autor
PrzekładKatarzyna Karłowska
Wydawca Rebis
SeriaSalamandra
ISBN978-83-8188-347-4
Format328s. 130×200mm
Cena44,90
Gatunekmainstream
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Dokonywanie wyboru
[Hari Kunzru „Czerwona pigułka” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Idea powieści „Czerwona pigułka” prowokuje i budzi intelektualny niepokój. Ale od strony literackiej nie jest to najlepszy utwór, który wyszedł spod pióra Hariego Kunzru.

Joanna Kapica-Curzytek

Dokonywanie wyboru
[Hari Kunzru „Czerwona pigułka” - recenzja]

Idea powieści „Czerwona pigułka” prowokuje i budzi intelektualny niepokój. Ale od strony literackiej nie jest to najlepszy utwór, który wyszedł spod pióra Hariego Kunzru.

Hari Kunzru
‹Czerwona pigułka›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzerwona pigułka
Tytuł oryginalnyRed Pill
Data wydania31 maja 2022
Autor
PrzekładKatarzyna Karłowska
Wydawca Rebis
SeriaSalamandra
ISBN978-83-8188-347-4
Format328s. 130×200mm
Cena44,90
Gatunekmainstream
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Ten brytyjski autor jest dobrze znany i chętnie czytany u nas. Ma na swoim koncie takie powieści, jak „Impresjonista” (MUZA, 2006), „Transmisja” czy „Białe łzy”. Każda jego książka przyciąga uwagę, jest intelektualnie prowokująca - i nie inaczej jest z „Czerwoną pigułką”.
Tytuł utworu nawiązuje do sceny z filmu „Matrix”, w której główny bohater Neo ma do wyboru połknięcie dwóch pigułek: niebieskiej lub czerwonej. Czerwona jest pigułką wewnętrznej wolności i prawdy, nawet jeśli życie w tym kolorze będzie trudne i niepewne. Kunzru chce tutaj powiedzieć: zobaczcie, jak jest naprawdę, nie uciekajcie od myślenia w fikcję i złudzenia, nie uciekajcie od zaglądania w głąb siebie.
Główny bohater (a zarazem narrator) „Czerwonej pigułki” jest amerykańskim pisarzem, niezbyt szeroko znanym, ale jego dorobek pozwala mu wygrać stypendium z trzymiesięcznym pobytem w Berlinie. Ma żonę i małe dziecko, dlatego czuje się wręcz pod presją, aby tę propozycję przyjąć, bo będzie to znaczące odciążenie rodzinnego budżetu. Poznajemy pisarza, gdy stawia się w (fikcyjnym) Ośrodku Deutera, mieszczącym się w dzielnicy stolicy Niemiec, Wannsee.
To bardzo ważne miejsce dla zrozumienia przesłania powieści. W 1811 roku popełnił tam (wraz z partnerką) samobójstwo Heinrich von Kleist, niemiecki pisarz i dramaturg. Trudno nazwać go jednoznacznie romantykiem, jak czyni to Kunzru, był na to zbyt „osobny”.Widziano w nim także prekursora niemieckiego modernizmu. Warte podkreślenia jest przede wszystkim to, że twórczość Kleista była wykorzystywana do szerzenia idei narodowościowych i podkreślania kultu przywódcy w Niemczech pod koniec XIX wieku. Na kartach książki pojawiają się inne nazwiska niemieckich twórców, przedstawicieli niemieckiego romantyzmu.
Również w Wansee w 1942 roku miała miejsce konferencja, podczas której hitlerowcy zdecydowali o „ostatecznym rozwiązaniu kwestii żydowskiej”, czyli – mówiąc wprost – o ludobójstwie. Cień willi, gdzie miało miejsce to wydarzenie, jest długi i daje się go dostrzec także w Ośrodku Deutera, w którym mieszka pisarz.
Jest to nad wyraz dziwne miejsce. Prywatna fundacja dopracowała regulamin dla rezydentów do ostatniego szczegółu i okazuje się, że muszą oni pracować w „open space”, we wspólnym dla wszystkich miejscu. Każdy jest wystawiony na widok publiczny, wszyscy mogą się wzajemnie obserwować. Pierwsza część książki budzi refleksje o roli intelektualistów w życiu społecznym i kurczenia się sfery prywatnej, na rzecz poszerzania się tego, co jest dostępne powszechnie. Ale czy to jest nowy problem? Kolejna część „Zersetzung” [Rozpad] pokazuje nam, że absolutnie nie. Co więcej, autor wskazuje, że totalna inwigilacja (ułatwiona obecnie przez rozwój technologii) ma wiele wspólnego z rozwiązaniami stosowanymi na przykład w systemie komunistycznym (w powieści mamy przykład NRD).
Pewną zmianę akcentów przynosi „Apokalipsa”. To studium cynizmu i antyhumanizmu, którego centralną postacią jest Anton, reżyser serialu ważnego dla głównego bohatera. To odrażająca postać. Hari Kuzru przedstawia tu mechanizm, tak znany niejednemu z nas: gdy z początku coś (na przykład idea) wydaje się atrakcyjne i nas uwodzi, oddajemy się temu całym sobą. Dopiero później otwierają się nam oczy, dostrzegamy całą grozę i niebezpieczeństwo tego, co wcześniej nas olśniło. Z Berlina wędrujemy do Paryża, a nawet do Szkocji, gdzie główny bohater będzie poszukiwał odpowiedzi na dręczące go pytania. I tu wyłania się kolejna smutna prawda: jeśli masz szerokie intelektualne horyzonty, rezultaty twoich przemyśleń mogą okazać się traumatyczne.
Tymczasem w Berlinie pisarz z osłupieniem przysłuchuje się rozmowom Antona z licznymi znajomymi. Rozmawiają o życiu, komentują współczesność. Dużo tu paplaniny, gadania o niczym. Ale w pewnym momencie padają znamienne słowa: „Rasizm to tylko inne słowo na dokonywanie wyboru i ja wybieram pozostanie wśród swoich”. To, jak dla mnie, jedne z ważniejszych – i groźniejszych - słów w „Czerwonej pigułce”. Zastanówmy się, co w tym kontekście kryje się pod słowem „wybór”? Nie można nie zauważyć tutaj podobieństw do przytoczonego przeze mnie wyżej niewinnego z pozoru określenia: „ostateczne rozwiązanie”…
Ostatnia część powieści nosi tytuł „W domu”. Widzimy pisarza ze swoją rodziną już po powrocie z Europy. Trudno mu na powrót zaadaptować się do życia, niedawne doświadczenia pozostawiły ślad na jego psychice. Z czasem staje na nogi. Mogłoby się wydawać, że od tej pory wszystko będzie już proste, ale jest rok 2016 i w Stanach Zjednoczonych właśnie trwają wybory prezydenckie…
Jak wspomniałam wcześniej, „Czerwona pigułka” zawiera mnóstwo kwestii prowokujących do przemyśleń. Jednak ostrość i przenikliwość przekazu Hariego Kunzru gubi się ze względu na wyjątkowo słabą konstrukcję powieści. Przyznam, że po znakomicie „splecionej” „Transmisji” spodziewałam się po autorze czegoś innego. Podczas lektury moja uwaga była skierowana w niewłaściwą stronę. Skupiałam się na tym, aby szukać fabularnych powiązań pomiędzy poszczególnymi częściami, zamiast skoncentrować się na sile przekazu płynącej z treści.
Książka byłaby o wiele bardziej wyrazista i przejmująca, gdyby przyjąć, że składają się na nią cztery osobne opowiadania z tym samym głównym bohaterem i jego światem. Paradoksalnie, tego rodzaju „rozszczepienie” tekstów jeszcze wyraźniej pokazałoby tę groźną ciągłość idei pomiędzy niemieckim romantyzmem, nazizmem, działaniami autorytarnych państw, ideałami skrajnej prawicy a trumpizmem. Że za mocne, że to zbyt daleko idące porównania i nieuprawnione kreślenie linii równoległych? Odpowiedź na to pytanie autor pozostawia nam, łącząc to także z rozstrzygnięciem dylematu, co jest dla nas bardziej atrakcyjne: prawda czy tak zwane alternatywne fakty. Innymi słowy, Kunzru przekonuje, że to od nas zależy, którą pigułkę zdecydujemy się przyjąć: niebieską czy czerwoną.
Jeszcze jedno spostrzeżenie: zauważyłam, że coraz częściej wydawcy pomijają drukowanie spisu rozdziałów. Czy to jakaś źle pojęta oszczędność? Jest tak również w przypadku „Czerwonej pigułki”. Książka bez spisu treści jest niepełnowartościowa. To wbrew zasadom dobrego, starannego edytorstwa. Czasami chce się przecież wrócić do konkretnej części, coś sobie odszukać – i takie kartkowanie „na chybił trafił” jest dla czytającego mocno irytujące. Spis treści daje również możliwość spojrzenia na ogólną strukturę książki, co także wydatnie pomaga „ułożyć” sobie w głowie różne kwestie związane z jej lekturą.
koniec
23 czerwca 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o książkach: Zmagania z „tamtym światem”
Joanna Kapica-Curzytek

27 VI 2022

„Dom stu szeptów” to horror z elementami paranormalnymi. Autor postawił na walkę dobra ze złem, także w zaświatach. Ze średnim efektem, choć prozie nie brakuje walorów rozrywkowych.

więcej »

Dybuki krążą wokół nas
Sebastian Chosiński

26 VI 2022

Kto wie, być może czytając „Demonomachię” Marka Krajewskiego, jesteśmy świadkami narodzin kolejnego ważnego dla pisarza z Wrocławia bohatera literackiego. Obok Eberharda Mocka i Edwarda Popielskiego może stać się nim Stefan Zborski – niedoszły ksiądz katolicki, który za swoje najważniejsze powołanie uważa walkę z demonami.

więcej »

Syndrom gotującej się żaby
Marcin Knyszyński

25 VI 2022

„Może pora z tym skończyć”, debiutancka powieść kanadyjskiego pisarza Iana Reida, jest thrillerem psychologicznym, książką-zagadką, opowieścią grozy i naprawdę świetnie napisaną, emocjonującą fabułą. Jest jednocześnie powieścią dosłownie budzącą niepokój i uczucie niesamowitości oraz wpędzającą w dość poważny dyskomfort.

więcej »

Polecamy

Seksapokalipsa

W podziemnym kręgu:

Seksapokalipsa
— Marcin Knyszyński

Odwieczna dialektyka
— Marcin Knyszyński

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym
— Marcin Knyszyński

Bulwar Zachodzącego Słońca 2
— Marcin Knyszyński

Borat Dzong-Un z pasem szahida
— Marcin Knyszyński

Rozkład i rozkładówka
— Marcin Knyszyński

Nowoczesny mit
— Marcin Knyszyński

Horror rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Osaczona
— Marcin Knyszyński

Pan życia i śmierci
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Flaki Ameryki
— Joanna Kapica-Curzytek

Esensja czyta: Luty 2013
— Miłosz Cybowski, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Kultura potrzebna światu
— Joanna Kapica-Curzytek

Na pełnych obrotach
— Joanna Kapica-Curzytek

Wojna niezmiennie przeraża
— Joanna Kapica-Curzytek

Przyrzeknij mi, że wyjaśnisz, co się stało…
— Joanna Kapica-Curzytek

Podróż intelektualna
— Joanna Kapica-Curzytek

Dla zainteresowanych
— Joanna Kapica-Curzytek

Zawsze jest dobry moment na nowy początek
— Joanna Kapica-Curzytek

Okrutne piękno egzystencji
— Joanna Kapica-Curzytek

Magiczna różdżka i platforma wiertnicza
— Joanna Kapica-Curzytek

Europejczyk o szerokich horyzontach
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.