Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 września 2022
w Esensji w Esensjopedii

Deniz Ohde
‹W sztucznym świetle›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułW sztucznym świetle
Tytuł oryginalnyStreulicht
Data wydania7 lipca 2022
Autor
PrzekładZofia Sucharska
Wydawca Marpress
SeriaBałtyk
ISBN978-83-7528-269-6
Format300s. 145×205mm
Cena46,—
Gatunekobyczajowa
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Klasa i pochodzenie
[Deniz Ohde „W sztucznym świetle” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„W sztucznym świetle” jest powieścią o pułapce tożsamości, w której znalazła się główna bohaterka. Gdy nie pasuje się do systemu, trudno pokonać piętrzące się trudności.

Joanna Kapica-Curzytek

Klasa i pochodzenie
[Deniz Ohde „W sztucznym świetle” - recenzja]

„W sztucznym świetle” jest powieścią o pułapce tożsamości, w której znalazła się główna bohaterka. Gdy nie pasuje się do systemu, trudno pokonać piętrzące się trudności.

Deniz Ohde
‹W sztucznym świetle›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułW sztucznym świetle
Tytuł oryginalnyStreulicht
Data wydania7 lipca 2022
Autor
PrzekładZofia Sucharska
Wydawca Marpress
SeriaBałtyk
ISBN978-83-7528-269-6
Format300s. 145×205mm
Cena46,—
Gatunekobyczajowa
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Ta debiutancka powieść urodzonej w 1988 roku Deniz Ohde była w Niemczech wielkim wydarzeniem. W 2020 roku książka znalazła się w ścisłym finale najważniejszej nagrody literackiej naszych zachodnich sąsiadów – Deutscher Buchpreis. Oprócz tego autorka otrzymała za nią między innymi dwa inne wyróżnienia.
Główną postacią – a zarazem narratorką – jest tutaj młoda kobieta. Nie znamy jej pełnego imienia, jedynie skrót: A. Jest córką robotnika i Turczynki, co na drabinie społecznej sytuuje ją raczej nisko. Wywodzi się z rodziny bez szczególnych intelektualnych ambicji; rodzice nie wywierają na niej presji, jeśli chodzi o naukę. Ojca nie interesuje nic więcej niż tylko jego praca w fabryce i zakrapiany alkoholem relaks w wolnym czasie. Matka również nie ma na córkę szczególnego wpływu. Wszyscy żyją zwyczajnie, tak jak potrafią, tu i teraz, z dnia na dzień.
Główną ideą powieści „W sztucznym świetle” jest zderzenie się A. ze skostniałym systemem edukacji. W Niemczech ścieżka kształcenia jest wyznaczana dzieciom stosunkowo wcześnie; za sprawą selekcji poszczególne szczeble prowadzą na studia bądź do nauki zawodu. Zależy to od zdolności uczniów, ale też zewnętrznych warunków – takich jak na przykład możliwość wsparcia ze strony rodziców.
Dramatem A. jest to, że ujawnia swój talent i intelektualne ambicje trochę później, już po kluczowym etapie systemowej selekcji. Chce przystąpić do matury i podjąć studia. Tym samym przestaje pasować do obowiązującego modelu, przez co wpada w pułapkę stereotypów. Wszystko wskazuje na to, że nie ma w tym jej winy: znalazła się tutaj, bo zabrakło jej być może trochę szczęścia lub kogoś, kto by nią odpowiednio pokierował. Nie miała też odpowiednich wzorców w domu rodzinnym, ubogim w to, co nazywa się kapitałem kulturowym, czyli intelektualnym zasobem, z którego mogłaby skorzystać.
Jej dążenia stają się antysystemowe, ponieważ z reguły jednostka, gdy przejdzie już etap selekcji i znajdzie się w tej „gorszej” grupie, nie powinna mieć już wstępu na inną drogę kariery. Zmiana przynależności do tej, a nie innej klasy społecznej jest już raczej niemożliwa. A., starając się zdobyć wykształcenie, walczy również o wydostanie się z tożsamościowej i klasowej pułapki. Zderza się z niezrozumieniem, obojętnością, a nawet irytacją.
Bodaj najbardziej pesymistycznym przesłaniem tej powieści jest to, że siła i determinacja jednostki przegrywa tutaj w zderzeniu z systemem. Co więcej, nikt tego stanu rzeczy nie kwestionuje. Poleganie na sobie, ciężka praca w perspektywie odniesienia jednostkowego sukcesu nie sprawdza się i nie zdaje się tutaj na nic. Zarysowany przez autorkę problem to zaledwie czubek góry lodowej. W tle pobrzmiewają także subtelnie ujęte trudności związane z edukacją mniejszości etnicznych.
Deniz Ohde przedstawia te kwestie od innej strony, niż zwykle się je w Niemczech widzi, dzięki czemu ich obraz jest głębszy i pełniejszy. Na ogół mówi się tam o tym, ilu młodych ludzi nie kończy edukacji i jakie są tego przyczyny. Niepowodzenia szkolne rzeczywiście stosunkowo często dotykają osoby, jak to się ujmuje, „z tłem migracyjnym”. Również edukacja dziewcząt stanowi dla systemu szczególne wyzwanie. Często się zdarza, że rodzice formułują swoje oczekiwania wprost: „moja córka ma być dobrą żoną i matką, po co jej szkoła?”, tym samym ograniczając jej ambicje, jeśli jakiekolwiek były, a nawet zabraniając jej się kształcić. Jeśli rozpoczyna się na te tematy dyskusja, to kończy się ona przeważnie wyrażeniem bezsilności: cóż, tak to już jest, nic z tym nie da się zrobić.
Tymczasem w powieści mamy przedstawioną – rzadziej spotykaną – sytuację odwrotną: dziewczyna, w dodatku należąca do mniejszości etnicznej, jest ambitna i usilnie dąży do zdobycia wyższego wykształcenia. Co system może zaoferować osobom takim jak ona? A. wyznaje: „Nieustannie miałam poczucie, że muszę czegoś bronić, udowadniać coś, co wykracza poza tabelkę z ocenami, by znów nie powinęła mi się noga”.
Powieść, oprócz tego, że dotyczy ważnego społecznego problemu, jest też znakomita w swojej warstwie literackiej. Autorka ma dar barwnego, filmowego wręcz obrazowania. Ze słów i zdań wyłania się tak zwane zwyczajne życie w ciasnych, dusznych wnętrzach przeładowanych przedmiotami. Emocje dozowane są przez narratorkę oszczędnie, ale nie ma wątpliwości, że najsilniej przemawia tutaj gorycz i rozczarowanie. Tłumaczka Zofia Sucharska odnalazła w prozie Deniz Ohde swoisty ton zdystansowania się narratorki od przeżyć, a nawet pewnego odrealnienia, co może też sugerować poczucie obcości wobec siebie i otaczającego świata. (Warto przy okazji poprawić pewien filologiczny drobiazg: łacińska konstrukcja, o której mowa w powieści to „accusativus cum infinitivo”, a nie „accusativus cum infinito” – bo raczej nie wydaje się, aby to potknięcie miało być jakąś celową grą słów).
Ciekawe jest także posłowie tłumaczki, w którym wyjaśnia ona bogaty społeczny kontekst zarysowany w powieści „W sztucznym świetle”. Nie mogę bardziej zgodzić się z Zofią Sucharską, która zwraca uwagę, że książka Deniz Ohde pozwala lepiej zrozumieć, „w jak dużym stopniu klasa i pochodzenie rodziców potrafią wpłynąć na losy młodego człowieka we współczesnych Niemczech”. Sądzę przy tym, że te powiązania i mechanizmy są dostrzegalne nie tylko w społeczeństwie naszych zachodnich sąsiadów, ale i w dowolnym kraju. Również u nas, gdzie tak wiele mówi się ostatnio o edukacji, jej modelach i celach.
koniec
12 września 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mała Esensja: Pieniądze wcale nie są najważniejsze
Marcin Mroziuk

27 IX 2022

W „Tajemnica dancingu” – jak zwykle w cyklu Martina Widmarka – możemy obserwować Lassego i Maję rozwiązujących kolejną zagadkę kryminalną. Tym razem czekają na nas jednak dodatkowe emocje, bo młodzi detektywi przy okazji odkrywają też sekret zupełnie innego rodzaju.

więcej »

Krótko o książkach: Powroty są trudne
Wojciech Gołąbowski

26 IX 2022

Dorian ma powody do zadowolenia. Mama wróciła! Ale ma też powód do niezadowolenia. Mama po powrocie do domu chce wysłać chłopca wraz z całą jego klasą na nudny obóz. Tytuł trzeciego tomu „Zagubionych” – „Misja ratunkowa” – jest więc nieco mylący, by nie powiedzieć „klikbajtowy”.

więcej »

Przeczytaj to jeszcze raz: „Kochać – to nie pytać o nic…”
Sebastian Chosiński

25 IX 2022

Aleksander Minkowski zasłynął przede wszystkim jako autor doskonałych powieści dla nastolatków – zarówno tych młodszych (vide „Gruby”, „Ząb Napoleona”), jak i nieco starszych. W „Szaleństwie Majki Skowron” opisał perypetie uczuciowe szesnastoletniego Ariela, któremu w codziennym życiu nie pomaga fakt, iż jego ojciec jest porucznikiem MO.

więcej »

Polecamy

Pierwsza historia przyszłości

Stare wspaniałe światy:

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż autora

Dla tej książki warto zrobić wyjątek
— Joanna Kapica-Curzytek

Na upiornej loterii
— Joanna Kapica-Curzytek

W każdej chwili
— Joanna Kapica-Curzytek

Dwa światy
— Joanna Kapica-Curzytek

Czyszta pjendżeszont dzeszencz
— Joanna Kapica-Curzytek

Poszukiwanie tego, co wspólne
— Joanna Kapica-Curzytek

Bez drętwego dydaktyzmu
— Joanna Kapica-Curzytek

Witajcie w naszych czasach
— Joanna Kapica-Curzytek

Historia zatoczyła koło
— Joanna Kapica-Curzytek

Długa powieść o zabijaniu
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.