Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 31 stycznia 2023
w Esensji w Esensjopedii

Danuta Frey
‹Ostrze noża›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOstrze noża
Data wydania1977
Autor
Wydawca Iskry
SeriaEwa wzywa 07…
Format44s.
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl

PRL w kryminale: Lekarz na moralnych manowcach
[Danuta Frey „Ostrze noża” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Gdyby „Ostrze noża” Danuty Frey ukazało się jako pełnoprawna powieść (na przykład w Klubie Srebrnego Klucza), a nie mikropowieść w serii „Ewa wzywa 07…” – mogłoby stać się jednym z najważniejszych kryminałów peerelowskich lat 70. XX wieku. Podjęty w nim ważki temat (a nawet tematy) stałyby się, być może, przyczynkiem do głębszej refleksji i debaty społecznej.

Sebastian Chosiński

PRL w kryminale: Lekarz na moralnych manowcach
[Danuta Frey „Ostrze noża” - recenzja]

Gdyby „Ostrze noża” Danuty Frey ukazało się jako pełnoprawna powieść (na przykład w Klubie Srebrnego Klucza), a nie mikropowieść w serii „Ewa wzywa 07…” – mogłoby stać się jednym z najważniejszych kryminałów peerelowskich lat 70. XX wieku. Podjęty w nim ważki temat (a nawet tematy) stałyby się, być może, przyczynkiem do głębszej refleksji i debaty społecznej.

Danuta Frey
‹Ostrze noża›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOstrze noża
Data wydania1977
Autor
Wydawca Iskry
SeriaEwa wzywa 07…
Format44s.
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Choć nie w kolejności chronologicznej, udaje nam się wreszcie omówić w cyklu „PRL w kryminale” wszystkie sensacyjne (mikro)powieści Danuty Frey(-Majewskiej) publikowane w serii Iskier „Ewa wzywa 07…”. A było ich przecież niemało. Począwszy od opublikowanej w 1971 roku „Maski śmierci” do finałowego „Domu, w którym straszy” (1989) – w sumie osiem. „Ostrze noża” ukazało się jako pozycja trzecia (z numerkiem „93”) pomiędzy dwiema pełnoprawnymi powieściami, których głównym bohaterem był porucznik Milicji Obywatelskiej (w latach 80. awansowany do stopnia majora) Marek Wanacki: „Osiem ramion bogini Kali” (1976) oraz „Broszka z zielonych kamieni” (1979). Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że także opisane w „Ostrzu noża” śledztwo prowadzi ten sam oficer, ale jednak stuprocentowej pewności nie mamy.
Po pierwsze: narracja prowadzona jest w pierwszej osobie (czego autorka w wymienionych powyżej książkach nie stosowała), po drugie: ani razu nie pada ani nazwisko, ani stopień służbowy milicjanta. Skąd więc domysł, że może chodzić o Wanackiego? Ponieważ Frey podrzuciła uważnym czytelnikom jeden trop: chodzi o wspomnianą na początku tekstu, wymienioną na dodatek z imienia eksnarzeczoną bohatera – Elżbietę. Może to być lekarka-patolożka Elżbieta Ambroziak, specjalistka pracująca w Zakładzie Medycyny Sądowej, którą Marek poznał (i na dodatek zakochał się w niej) podczas prowadzenia śledztwa opisanego w „Ośmiu ramionach bogini Kali”; w wydanej natomiast trzy lata później „Broszce z zielonych kamieni” jest już mowa o ich rozstaniu i o tym, że porucznik ma żonę, którą została inna kobieta. Jeśli więc Frey chodziło o tę konkretną Elżbietę, to dochodzeniowcem musi być Wanacki!
Historia zaczyna się od mocnego akcentu. Oficer MO zostaje wezwany na miejsce zbrodni. Ofiarą jest mężczyzna pomiędzy trzydziestym piątym a czterdziestym rokiem życia, któremu zabójca zadał szesnaście ciosów ostrym narzędziem (tytuł zdradza zresztą jakim). Ciało znajdujące się w willi na przedmieściach Warszawy znalazł listonosz ponad dobę od dokonania zbrodniczego czynu. Zaskoczył go fakt, że furtka, jaka zawsze pozostawała zamknięta, tym razem stoi otworem. Postanowił więc wejść na posesję i tak – po nitce do kłębka – trafił do pomieszczenia, w którym na podłodze leżał zamordowany. Pierwsze oględziny domu wprawiają prowadzącego śledztwo w konsternację. Właściciel z jakiegoś powodu zamienił bowiem swoją łazienkę w ciemnię fotograficzną. Można by więc sądzić, że w willi milicja powinna znaleźć podczas rewizji mnóstwo zdjęć; tymczasem nie ma ich tam wcale więcej niż w każdym innym domu.
Kolejnym zaskoczeniem jest informacja, że denat, Zenon Ignatowicz, z zawodu jest lekarzem, ale pracuje – tak przynajmniej wynika ze znalezionej przy nim legitymacji – w Zjednoczonych Zespołach Filmowych. Jako kto?! Jakby tego było mało, okazuje się, że Ignatowicz nie był wcale właścicielem domu, lecz jedynie go wynajmował i na dodatek zalegał z czynszem za najbliższe pół roku. Cóż, oficer nie ma wyjścia i musi zbadać przeszłość ofiary, co okazuje się niełatwym zadaniem, ponieważ zamordowany lekarz-ginekolog wcześniej studiował i pracował w różnych miejscach poza Warszawą. Już kilka pierwszych rozmów dowodzi, że nie był on człowiekiem kryształowym – ani przesadnie przykładającym się do wykonywania obowiązków służbowych, ani szczególnie uczciwym wobec bliźnich. Ba! z powodu stanu nietrzeźwości w czasie dyżuru w szpitalu doprowadził nawet do śmierci ciężarnej pacjentki, za co sąd skazał go na dwa lata w zawieszeniu, a komisja lekarska odebrała prawo do wykonywania zawodu na pięć lat. Mąż zmarłej uznał wyrok za śmiesznie niski i zapowiedział zemstę. Staje się on więc pierwszym podejrzanym.
Byłoby to jednak zbyt proste i zbyt oczywiste, prawda? Dzielny oficer szuka więc dalej. I niebawem dowiaduje się o konflikcie Ignatowicza z eksżoną Zoją (sic!) i jej nowym mężem, właścicielem warsztatu samochodowego Mariuszem Strojnym. Okazało się, że doktor odgrażał im się, a kiedyś nawet obrzucił ich dom kamieniami (oczywiście po pijanemu), za co trafił na pół roku za kratki (orzeczono chuligańską napaść). Mamy zatem kolejny trop, tyle że nadal nie wyjaśnia on istnienia w willi Ignatowicza ciemni fotograficznej ani faktu posiadania – jak się okazuje, fałszywej – legitymacji filmowca. Oficer MO jest mocno skonfundowany, ponieważ im więcej wie o ofierze, tym bardziej oddala się od wyjaśnienia sprawy. A przecież powinno być na odwrót.
Historia opowiedziana w „Ostrzu noża”, mimo że trzyma w niepewności co do tego, kto dokonał okrutnej zbrodni, do ostatniej strony, nie jest mimo wszystko szczególnie oryginalna. Owszem, Frey udaje się mylić tropy, co rusz dorzucać kolejnych podejrzanych, ale ostatecznie jej koncept okazuje się wtórny wobec wydanej kilka lat wcześniej kryminalno-obyczajowej powieści Aleksandra Ścibora-Rylskiego (podpisanej jednak nazwiskiem jego żony Jadwigi Wojtyłło) „S.O.S.” (1974), którą Janusz Morgenstern natychmiast przerobił na siedmioodcinkowy serial telewizyjny. To, co w książce Ścibora-Rylskiego zostało mocno rozwinięte, Frey skompresowała, aby dopasować całość do rozmiarów mikropowieści publikowanych w serii „Ewa wzywa 07…”. Historia oczywiście sporo na tym straciła. Mając możliwość rozwinięcia podstawowych wątków (zwłaszcza najbardziej dramatycznego, związanego z osobą licealistki Izy), autorka mogłaby przydać swemu dziełu ważne przesłanie społeczne. Szkoda zatem, że „Ostrze noża” nie przybrało objętościowo postaci „Ośmiu ramion…” czy „Broszki…”. I szkoda, że nie pojawił się w nim w pełnej krasie porucznik Marek Wanacki.
koniec
21 października 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o książkach: Traumatyczne dzieciństwo
Miłosz Cybowski

31 I 2023

„Zorza Polarna”, pierwszy tom serii „Mroczne materie” Philipa Pullmana, to dziwna książka. Mimo uczynienia główną bohaterką kilkunastoletniej dziewczynki, powieść porusza dość dojrzałe tematy jak na literaturę dla młodszych czytelników. Natomiast dla tych starszych może okazać się miejscami drażniąca.

więcej »

Inne twarze
Joanna Kapica-Curzytek

30 I 2023

„Ucieczka niedźwiedzicy” zachwyca pięknem języka i wnikliwością, z jaką autorka przemierza labirynty ludzkich losów i uczuć.

więcej »

PRL w kryminale: „Przepraszam wszystkie kobiety” – podpisano: Autor
Sebastian Chosiński

27 I 2023

Jeżeli w dotychczas bardzo spokojnym prowincjonalnym miasteczku w krótkim czasie zostają popełnione cztery morderstwa, musi to wywołać szok zarówno wśród jego mieszkańców, jak i służących w nim milicjantów. Takie założenie przyjął Jerzy Edigey, siadając do pracy nad „Alfabetycznym mordercą” – jedną ze swoich najlepszych „powieści milicyjnych”, która trafiła do księgarń w wyjątkowo niesprzyjającym momencie, na kilka miesięcy przed wprowadzeniem stanu wojennego.

więcej »

Polecamy

Cyborg, czyli mózg w maszynie

Stare wspaniałe światy:

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.