Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 3 grudnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Marek Krajewski
‹Błaganie o śmierć›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBłaganie o śmierć
Data wydania12 października 2022
Autor
Wydawca Znak
CyklEberhard Mock
ISBN978-83-240-6565-3
Format400s. 140×205mm; oprawa twarda
Cena49,99
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Auf Wiedersehen, Herr Mock!
[Marek Krajewski „Błaganie o śmierć” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Powieści Marka Krajewskiego o Eberhardzie Mocku nie ukazywały się, jeśli chodzi o czas ich akcji, w porządku chronologicznym. Od dawna wiemy więc, kiedy, gdzie i z jakiego powodu były policjant z Breslau zmarł. Nie musieliśmy na zdobycie tej wiedzy czekać aż do wydania ostatniej – naprawdę, Panie Krajewski? – książki cyklu. Nie zdziwcie się więc, że fabułę „Błagania o śmierć” autor umieścił w 1919 roku, gdy jego bohater ma przed sobą jeszcze długą i wieńczoną wieloma upadkami i wzlotami służbę.

Sebastian Chosiński

Auf Wiedersehen, Herr Mock!
[Marek Krajewski „Błaganie o śmierć” - recenzja]

Powieści Marka Krajewskiego o Eberhardzie Mocku nie ukazywały się, jeśli chodzi o czas ich akcji, w porządku chronologicznym. Od dawna wiemy więc, kiedy, gdzie i z jakiego powodu były policjant z Breslau zmarł. Nie musieliśmy na zdobycie tej wiedzy czekać aż do wydania ostatniej – naprawdę, Panie Krajewski? – książki cyklu. Nie zdziwcie się więc, że fabułę „Błagania o śmierć” autor umieścił w 1919 roku, gdy jego bohater ma przed sobą jeszcze długą i wieńczoną wieloma upadkami i wzlotami służbę.

Marek Krajewski
‹Błaganie o śmierć›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBłaganie o śmierć
Data wydania12 października 2022
Autor
Wydawca Znak
CyklEberhard Mock
ISBN978-83-240-6565-3
Format400s. 140×205mm; oprawa twarda
Cena49,99
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Marek Krajewski już raz pożegnał się z Eberhardem Mockiem (miało to miejsce w wydanej w 2009 roku powieści „Głowa Minotaura”), aby powrócić do tego bohatera siedem lat później (w książce zatytułowanej po prostu „Mock”). Może więc to drugie pożegnanie, zasygnalizowane czytelnikom krótko przed premierą „Błagania o śmierć”, czyli najnowszej odsłony kryminalnych perypetii policjanta z Breslau, wcale nie jest takie najostateczniejsze. Ja przynajmniej wciąż nie tracę wiary w to, że za czas jakiś Eberhard triumfalnie powróci. Choćby tylko w jednym dziele, ale takim, którego długo nie da się zapomnieć. Bo zwyczajnie mu się to należy!
Czy to jednak oznacza, że „Błaganie o śmierć” wyrzucimy z pamięci od razu po przeczytaniu? Nic z tych rzeczy! To, obok „Golema” (2019), najlepsza powieść serii, jaka powstała po jej reaktywacji. Ale też nie z tych, które nadzwyczaj udanie wieńczą, jak chociażby „Niespokojny człowiek” (2009) Henninga Mankella, zasłużony dla gatunku cykl. Inna sprawa, że trochę jednak rozumiem decyzję Krajewskiego, mimo że – jako wielbicielowi Mocka – niełatwo mi się z nią pogodzić. O ile bowiem dla swego drugiego sztandarowego bohatera, to jest lwowskiego komisarza Edwarda Popielskiego (który zresztą zadebiutował we wspomnianej wcześniej „Głowie Minotaura”), wrocławski prozaik zdołał znaleźć nową niszę, czyniąc z niego w najnowszych powieściach – od „Dziewczyny o czterech palcach” (2019) po tegoroczny „Czas zdrajców” – agenta „Dwójki”, czyli przedwojennego polskiego wywiadu wojskowego, o tyle książki o Mocku od debiutanckiej „Śmierci w Breslau” (1999) kręcą się wciąż wokół tych samych motywów. A to mogło się autorowi zwyczajnie „przejeść”.
Akcja „Błagania o śmierć” rozgrywa się w kwietniu (i częściowo w maju) 1919 roku (na kilka miesięcy przed historią opisaną w „Widmach w mieście Breslau”). Eberhard Mock jest już mężczyzną w sile wieku – ma trzydzieści sześć lat! – ale jego życie osobiste wciąż znajduje się w totalnej rozsypce. Mieszka z ojcem, którego od najmłodszych lat nienawidzi (za alkoholizm i wynikającą z niego przemoc domową); kontakty intymne utrzymuje głównie z prostytutkami; rzadko trzeźwieje. Jest funkcjonariuszem wrocławskiej „obyczajówki”, co sprawia, że zawodowo zajmuje się tymi, którzy sięgnęli dna. Ma to też jednak swoje dobre strony: widzi w osobach z marginesu ludzi, którzy mają takie same prawa, jak ci tworzący – często zakłamane i wzbogacone na oszustwach – elity. Gardzi tylko tymi, którzy popełniają przestępstwa z niegodziwości bądź dla zaspokajania własnych, wyuzdanych potrzeb. W takiej sytuacji bez znaczenia są dla niego pochodzenie społeczne, wykształcenie czy posiadany majątek…
Fabuła ostatniej (chlip! chlip!) powieści z Mockiem w roli głównej zaczyna się z „wysokiego c”: od porwania prostytutki Herty Rossenbach i jej rocznej córeczki Bettiny. Dowiedziawszy się o jej zniknięciu, burdelmama Therese Berger udaje się po pomoc właśnie do Eberharda – wie bowiem, że darzy on dziewczynę szczególną sympatią. Mock jest akurat – razem z ojcem – na walce bokserskiej, która kończy się tragicznie: jeden z pięściarzy zadaje potężny cios drugiemu i doprowadza tym samym do jego śmierci. Jak się wkrótce okazuje, zmarły bokser jest nieślubnym synem niezwykle bogatego i wpływowego w Breslau człowieka, który gotów jest poruszyć niebo i ziemię, byle tylko wyjaśniono przyczynę zdarzenia i ukarano winnych. Z tego też powodu Eberhard i jego kompan wachmistrz Kurt Smolorz zostają oddelegowani z decernatu obyczajowego do kryminalnego, by wspomóc podwładnych inspektora Heinricha Mühlhausa. Mock nie jest z tego zadowolony, ponieważ staje mu to na przeszkodzie w prowadzeniu nieoficjalnego, a więc na własną rękę, dochodzenia dotyczącego Herty i Bettiny.
Zmienia się to, kiedy policjant odkrywa, że oba śledztwa przecinają się w tym samym punkcie, a jest nim osoba Eugena Schliepsa – ekswięźnia, który po wojnie światowej został pławiącym się w luksusach przywódcą charytatywnego Bractwa Pierścieniowców (Ringverein), stawiającego sobie za cel pomoc ludziom takim jak on, starającym się po wyroku wrócić do normalnego życia. Organizacje takie istniały naprawdę; Krajewski ich sobie nie wymyślił. Narodziły się w latach 90. XIX wieku, ale największy ich rozkwit przypadł na okres Republiki Weimarskiej. Choć najczęściej miały wypisane na „sztandarach” bardzo szczytne cele, w rzeczywistości były gangami, które zajmowały się przemytem, wymuszeniami, stręczycielstwem; nie stroniły również od zabójstw. Jak każda porządna mafia, nierzadko miały swoje umocowanie polityczne, jak również wtyki w policji. Czy zatem tym razem Mock nie staje na drodze zbyt potężnemu wrogowi? Można by tak pomyśleć, ale nie należy zapominać, że i on ma swoich – niezastąpionych i niezawodnych – ludzi w światku przestępczym: Wirtha i Zupitzę.
Gdy autor świadomie kończy jakiś cykl, stara się zrobić to z rozmachem. Naturalnym domknięciem trzynastoczęściowej epopei o Eberhardzie Mocku powinna być więc książka zawierająca odpowiednią dawkę okrucieństwa i grozy. I Marek Krajewski właśnie tak robi. Uczynienie jedną z ofiar przemocy rocznej dziewczynki – słowem: dziecka, które nie ma najmniejszych szans stawić przestępcy oporu – wyzwala w czytelniku słuszny gniew i oburzenie na sprawcę; jednocześnie pozwala autorowi na przekraczanie kolejnych granic makabry. Cóż, pod tym względem „Błaganie o śmierć”, chociaż może to się wydawać wręcz nieprawdopodobne – bije na głowę wszystkie poprzednie odsłony serii. Najważniejsze jednak, że opisywane okropności znajdują uzasadnienie w fabule, nie służą jedynie wywołaniu szoku – to się układa w logiczną całość. Przyznam, że będzie mi brakowało Mocka. Gotów jestem nawet dać na mszę w intencji jego rychłego powrotu.
koniec
3 listopada 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Ani śmiać się, ani płakać…
Sebastian Chosiński

2 XII 2022

Książka „Spadkobiercy pani Zuzy” – bardziej powieść szpiegowsko-sensacyjna niż stricte kryminalna – była doskonałym debiutem Jerzego Siewierskiego w roli beletrysty. Później wiodło mu się już bardzo różnie. Opublikowany w 1976 roku tom opowiadań „Pięć razy morderstwo” był eksperymentem ciekawym, ale dalekim od doskonałości. Na dodatek z kilku zamieszczonych w nim tekstów do „PRL-u w kryminale” pasuje tylko jeden: „Umarli nie składają zeznań”.

więcej »

Pierwsze miłości PRL-u: Wiem, że nic nie wiem, ale i to warto wiedzieć
Sebastian Chosiński

29 XI 2022

„Łukasz” Krystyny Siesickiej ukazał się jako trzecia publikacja w serii „Portrety”. To historia warszawskiego szesnastolatka, który prowadzi swoją własną „wojenkę” z otaczającym go światem, co skazuje go na – częściowo dobrowolne, częściowo wymuszone przez sytuację i rodziców – zesłanie na prowincję. Jego pojawienie się w nowej szkole wywołuje spore zamieszanie, tym bardziej że swoim zachowaniem zdaje się przyciągać kłopoty.

więcej »

Retrospektywa
Joanna Kapica-Curzytek

28 XI 2022

„A gdy obejrzysz się za siebie” to niebanalna fabularyzowana biografia wybitnego kolumbijskiego reżysera, a przede wszystkim - refleksja o niełatwej powojennej historii samej Kolumbii.

więcej »

Polecamy

Cyborg, czyli mózg w maszynie

Stare wspaniałe światy:

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż autora

Namiętni Holendrzy
— Sebastian Chosiński

Niewiarygodne przygody Polaka w Paryżu
— Sebastian Chosiński

Bumelanci i cwaniacy
— Sebastian Chosiński

Jankesi z Podhala
— Sebastian Chosiński

Gwiazda wyrwana z galaktyki
— Sebastian Chosiński

Powtórnie pogrzebany
— Sebastian Chosiński

Zimą musi być zimno, a po apokalipsie – strasznie
— Sebastian Chosiński

Anioły także tańczą tango
— Sebastian Chosiński

Mała chmurka nad wielkim gettem
— Sebastian Chosiński

Czasami Van Dam dostaje jednak w kość
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.