Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 31 stycznia 2023
w Esensji w Esensjopedii

Jerzy Siewierski
‹Pięć razy morderstwo›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPięć razy morderstwo
Data wydania1976
Autor
Wydawca Iskry
CyklPięć razy morderstwo
SeriaKlub Srebrnego Klucza
Format278s.
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl

PRL w kryminale: Ani śmiać się, ani płakać…
[Jerzy Siewierski „Pięć razy morderstwo”, Jerzy Siewierski „Umarli nie składają zeznań” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Książka „Spadkobiercy pani Zuzy” – bardziej powieść szpiegowsko-sensacyjna niż stricte kryminalna – była doskonałym debiutem Jerzego Siewierskiego w roli beletrysty. Później wiodło mu się już bardzo różnie. Opublikowany w 1976 roku tom opowiadań „Pięć razy morderstwo” był eksperymentem ciekawym, ale dalekim od doskonałości. Na dodatek z kilku zamieszczonych w nim tekstów do „PRL-u w kryminale” pasuje tylko jeden: „Umarli nie składają zeznań”.

Sebastian Chosiński

PRL w kryminale: Ani śmiać się, ani płakać…
[Jerzy Siewierski „Pięć razy morderstwo”, Jerzy Siewierski „Umarli nie składają zeznań” - recenzja]

Książka „Spadkobiercy pani Zuzy” – bardziej powieść szpiegowsko-sensacyjna niż stricte kryminalna – była doskonałym debiutem Jerzego Siewierskiego w roli beletrysty. Później wiodło mu się już bardzo różnie. Opublikowany w 1976 roku tom opowiadań „Pięć razy morderstwo” był eksperymentem ciekawym, ale dalekim od doskonałości. Na dodatek z kilku zamieszczonych w nim tekstów do „PRL-u w kryminale” pasuje tylko jeden: „Umarli nie składają zeznań”.

Jerzy Siewierski
‹Pięć razy morderstwo›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPięć razy morderstwo
Data wydania1976
Autor
Wydawca Iskry
CyklPięć razy morderstwo
SeriaKlub Srebrnego Klucza
Format278s.
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Jerzy Siewierski (1932-2000) specjalizował się w dwóch gatunkach literackich: powieściach grozy i kryminałach. Tymi drugimi zajmował się nie tylko jako pisarz, czyli praktyk, ale również – będąc historykiem z wykształcenia (po Uniwersytecie Warszawskim) – jako naukowiec. Owocem jego badań była wydana pod koniec lat 70. ubiegłego wieku pierwsza w Polsce monografia zatytułowana najprościej, jak to było możliwe, to jest „Powieść kryminalna”. Trzy lata wcześniej ujrzała natomiast światło dzienne książka, która wyraziście świadczyła o teoretycznych zainteresowaniach autora tym tematem – był to, opublikowany przez Iskry w serii „Klub Srebrnego Klucza”, tom opowiadań „Pięć razy morderstwo”. Ktoś mógłby zadać pytanie, co ma wspólnego beletrystyka z pracą czysto akademicką. W tym przypadku ma. Siewierski postanowił bowiem przekuć swoją wiedzę teoretyczną w prozę stricte rozrywkową, udowadniając przy tym czytelnikowi, że gruntownie zgłębił zagadnienie.
W efekcie powstało pięć krótkich (mniej więcej pięćdziesięciostronicowych) tekstów, w których pisarz nawiązał do klasyki literatury kryminalnej. Były to: „Kabała panny Barlove, czyli morderstwo po angielsku”, „Barliet i nieżywa służąca, czyli morderstwo po francusku”, „Sprowadź mi męża, Barlow!, czyli morderstwo po amerykańsku”, „Zbrodnia w «Słonecznym Klubie», czyli morderstwo po szwedzku” oraz… „Umarli nie składają zeznań, czyli morderstwo po polsku”. Zajmę się dzisiaj oczywiście jedynie tym ostatnim, bo tylko ono spełnia kryteria rubryki zatytułowanej „PRL w kryminale”. Warszawski autor stworzył więc dzieło koncepcyjne, ba! nawet swoim bohaterom nadał podobne nazwiska: panna Barlove (wzorowana na pannie Marple z powieści Agathy Christie), komisarz Barliet (będący „siewierskim” wcieleniem Jules’a Maigreta z książek Georges’a Simenona), właściciel firmy Barlow, asystent policyjny Barlsson, wreszcie – peerelowski porucznik Milicji Obywatelskiej Barlicz.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Opowiadania z tomu „Pięć razy morderstwo” nie są zwykłym naśladownictwem, nie są również tandetnymi podróbkami; dla Siewierskiego była to raczej literacka gra z różnymi formami powieści kryminalnej. Niepozbawiona zresztą humoru, ale też niemająca wielkich aspiracji artystycznych. Żaden z tekstów nie jest arcydziełem, a już na pewno nie jest nim „morderstwo po polsku”, chyba najbardziej parodystyczna odsłona cyklu. Pierwsze skojarzenie, jakie przychodzi na myśl, kiedy na „scenie” pojawia się porucznik Piotr Barlicz jest oczywiste: to alter ego porucznika / kapitana / majora Stefana Downara (z powieści Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego), względnie porucznika / kapitana / majora / podpułkownika Szczęsnego (stworzonego przez Annę Kłodzińską). Czy to rzeczywiście tymi postaciami inspirował się Siewierski – trudno orzec, ale podobieństwo zachowań bywa uderzające. (Gdyby akcja została umieszczona w okresie międzywojennym, można by z kolei doszukiwać się analogii z inspektorem Bernardem Żbikiem z kryminałów Adama Nasielskiego).

Jerzy Siewierski
‹Umarli nie składają zeznań›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUmarli nie składają zeznań
Data wydania1985
Autor
Wydawca Iskry
CyklPięć razy morderstwo
ISBN83-207-0827-3
Format40s.
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Akcja opowiadania rozgrywa się w czerwcu. Porucznik Barlicz jest już przygotowany do wyjazdu na urlop do Augustowa, z którego równie mocno jak on cieszy się jego małżonka Baśka. Gdy o godzinie 3.30 nad ranem wyrywa go ze snu telefon od przełożonego, pułkownika, nie wróży to oczywiście niczego dobrego. Cóż jednak może zrobić? Musi zwlec się z łóżka i zgłosić w komendzie. Szef nie daje mu wielkiego wyboru: popełniono zbrodnię, a kilku zdolnych wywiadowców jest już na wczasach, nie pozostaje mu więc nic innego, jak powierzyć tę sprawę Barliczowi. Młody oficer, choć wie, że narazi się tym żonie, zgadza się przejąć śledztwo i od razu rusza ze stolicy do podwarszawskiej – to nie żart – Zbójnej Góry. Tam w jednej z „otwocko-zakopiańskich” willi zamordowane starszego już mężczyznę, Karola Wodnieckiego.
To dawny partyzant, bohater, ranny w walkach z Niemcami; od trzech lat przebywał na emeryturze, a jego willa – za sprawą żony – służyła za weekendowy pensjonat dla szukających spokoju w leśnej okolicy mieszkańców Warszawy. Gdy Barlicz pojawia się na miejscu zbrodni, zastaje tam jeszcze siedem osób: wdowę po Wodnickim, pokojówkę Beatę, mecenasa Rylskiego, księgowego Tobiasza Salaburskiego, właścicielkę sklepu komisowego Florę Kwaśniewską, studenta łódzkiej „Filmówki” Stefana Silnickiego (krewnego Wodnickich) oraz pisarza Kwiryna, autora jedenastu powieści kryminalnych, który jest zresztą kolegą porucznika z czasów szkolnych. Pod tą postacią Siewierski ukrył zresztą siebie samego: Kwiryn to jego drugie imię i zarazem literacki, niektóre z książek podpisywał bowiem jako George Quiryn, czyli po prostu… Jerzy Kwiryn. W dochodzeniu do prawdy, kto i dlaczego zarąbał pogrzebaczem biednego Karola Wodnickiego, Barlicz dostaje więc niespodziewane wsparcie. Oczywiście zakładając, że na końcu to nie kumpel milicjanta okaże się mordercą…
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Spora część tekstu to dialogi prowadzone przez Barlicza i Kwiryna. Ten drugi wykorzystuje je głównie do snucia rozważań na temat teorii powieści kryminalnej: jej bohaterów, podstawowych motywów, fabuły. Po czterdziestu sześciu latach od wydania tomu można to potraktować jako ciekawostkę, ale trudno w tych dociekaniach dostrzec coś szczególnie odkrywczego. Zwłaszcza że i sama akcja „morderstwa po polsku” nie należy do szczególnie wyszukanych. Jakby tego było mało, zaskakująco wcześnie Siewierski kieruje podejrzenia na konkretną osobę, która potem okazuje się przestępcą. Pytanie tylko, czy to wina braku umiejętności autora, czy też w pełni świadomy prztyczek w nos dany kolegom po fachu? Na to pytanie musicie odpowiedzieć już sobie sami… Tomu „Pięć razy morderstwo” jako całości później już nie wznowiono, ale za to w połowie lat 80. XX wieku Iskry opublikowały każdy z tekstów osobno, w wydaniu broszurowym, nawiązującym do popularnej serii „Ewa wzywa 07…”, którą zresztą Jerzy Siewierski także wzbogacił dwiema mikropowieściami: „Zaproszenie do podróży” (1972) oraz „Opowieść o duchach i gorejącym sercu” (1983).
koniec
2 grudnia 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o książkach: Traumatyczne dzieciństwo
Miłosz Cybowski

31 I 2023

„Zorza Polarna”, pierwszy tom serii „Mroczne materie” Philipa Pullmana, to dziwna książka. Mimo uczynienia główną bohaterką kilkunastoletniej dziewczynki, powieść porusza dość dojrzałe tematy jak na literaturę dla młodszych czytelników. Natomiast dla tych starszych może okazać się miejscami drażniąca.

więcej »

Inne twarze
Joanna Kapica-Curzytek

30 I 2023

„Ucieczka niedźwiedzicy” zachwyca pięknem języka i wnikliwością, z jaką autorka przemierza labirynty ludzkich losów i uczuć.

więcej »

PRL w kryminale: „Przepraszam wszystkie kobiety” – podpisano: Autor
Sebastian Chosiński

27 I 2023

Jeżeli w dotychczas bardzo spokojnym prowincjonalnym miasteczku w krótkim czasie zostają popełnione cztery morderstwa, musi to wywołać szok zarówno wśród jego mieszkańców, jak i służących w nim milicjantów. Takie założenie przyjął Jerzy Edigey, siadając do pracy nad „Alfabetycznym mordercą” – jedną ze swoich najlepszych „powieści milicyjnych”, która trafiła do księgarń w wyjątkowo niesprzyjającym momencie, na kilka miesięcy przed wprowadzeniem stanu wojennego.

więcej »

Polecamy

Cyborg, czyli mózg w maszynie

Stare wspaniałe światy:

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.