Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 stycznia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Stephen King
‹Sztorm stulecia›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSztorm stulecia
Tytuł oryginalnyStorm Of The Century
Data wydania11 kwietnia 2006
Autor
PrzekładŁukasz Praski
Wydawca Prószyński i S-ka
ISBN83-7469-267-7
Format360s. 151×231mm; oprawa twarda
Cena39,—
Gatunekgroza / horror
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Ciepło-zimno
[Stephen King „Sztorm stulecia” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Wielu przeciwników Stephena Kinga zarzuca mu, że najlepsze lata twórczości ma dawno za sobą, a nowsze książki wydawane są jedynie po to, żeby jeszcze pomnożyć jego niemały majątek. Jeśli nawet jest w tym ziarnko prawdy, nie można oprzeć się wrażeniu, że wszystko, co sygnowane jest nazwiskiem ‘Króla’, czyta się z zapartym tchem. Nie inaczej jest ze „Sztormem stulecia”.

Piotr Kulczycki

Ciepło-zimno
[Stephen King „Sztorm stulecia” - recenzja]

Wielu przeciwników Stephena Kinga zarzuca mu, że najlepsze lata twórczości ma dawno za sobą, a nowsze książki wydawane są jedynie po to, żeby jeszcze pomnożyć jego niemały majątek. Jeśli nawet jest w tym ziarnko prawdy, nie można oprzeć się wrażeniu, że wszystko, co sygnowane jest nazwiskiem ‘Króla’, czyta się z zapartym tchem. Nie inaczej jest ze „Sztormem stulecia”.

Stephen King
‹Sztorm stulecia›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSztorm stulecia
Tytuł oryginalnyStorm Of The Century
Data wydania11 kwietnia 2006
Autor
PrzekładŁukasz Praski
Wydawca Prószyński i S-ka
ISBN83-7469-267-7
Format360s. 151×231mm; oprawa twarda
Cena39,—
Gatunekgroza / horror
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Ktoś mądry powiedział kiedyś, że gdyby King postanowił wydać w formie książkowej swoje rachunki z pralni, to i tak sprzedałyby się w wielomilionowym nakładzie. „Sztorm stulecia” to z pewnością nie zbiór paragonów, ale daleko mu także do zwykłej powieści. Jest to ni mniej, ni więcej, tylko scenariusz miniserialu, który można było (także w Polsce) obejrzeć w publicznej telewizji albo z DVD czy kasety wideo.
Mimo że forma jest trochę niezwykła, sama treść nie powinna być dla znawców prozy Kinga żadnym zaskoczeniem. Akcja rozgrywa się na małej wysepce Little Tall, gdzieś u wybrzeży stanu Maine. Właśnie w tym miejscu, zwykle zorganizowana i zżyta społeczność będzie musiała zmierzyć się ze złem, które pojawia się pod postacią tajemniczego mężczyzny. Nie dość, że wraz z jego przybyciem ludzie zaczynają ginąć w niejasnych okolicznościach, to jeszcze nad wyspę nadciąga największy sztorm w historii miasteczka. Przybysz powtarza do znudzenia: „Dajcie mi to, czego chcę, a odejdę”, a mieszkańcy muszą zdecydować, czy są gotowi poświęcić wszystko, aby przeżyć, czy przeciwstawią się i wspólnie pokonają zło.
W książce znaleźć można to, co u Kinga najlepsze. Opowieść wciąga, a fabuła obfituje w wiele wysokiej klasy zwrotów akcji. Bohaterowie są ciekawi, zróżnicowani i co najważniejsze – wielowymiarowi. Każdy z mieszkańców skrywa tajemnice, żadnego nie można nazwać po prostu „dobrym” czy „złym”. Cały scenariusz jest napisany żywym, barwnym językiem, a King nie stroni od żartów nawet w opisach scenografii. Bardzo zaskoczyło mnie także rozwiązanie akcji. Przyzwyczajony do wrodzonego optymizmu autora, spodziewałem się czegoś zupełnie innego… ale nic więcej nie powiem, żeby nie psuć nikomu zabawy.
Nie można jednak stwierdzić, że jest to książka bez wad. Najważniejszą z nich jest sama forma, która wielu może nie przypaść do gustu. Osoby nieprzyzwyczajone do czytania scenariuszy mogą mieć początkowo kłopoty z wczuciem się w akcję. Można też zarzucać Kingowi powtarzanie tych samych pomysłów w kolejnych książkach. Ile to jeszcze razy będziemy czytać o małym miasteczku w Maine, w którym nagle coś zaczyna straszyć? Ile razy zło przyjmie postać mrocznego mężczyzny z ironicznym uśmiechem?
Oczywiście to, co jedni uznają za wadę, fani talentu Kinga potraktują jako zaletę. Oni nie będą się zastanawiać, po co w ogóle scenariusz został wydany w formie książkowej. Nie posądzą też swojego idola o autoplagiat. Będą cieszyć się każdą kolejną, wypełnioną akcją i świetnymi dialogami stroną „Sztormu stulecia”. Nie ma się też co oszukiwać – to dla nich została wydana ta książka i ich do zakupu nie muszę namawiać (bo pewnie i tak już dawno ją nabyli).
Cała reszta czytelników powinna się chwilę zastanowić. Jeżeli nie lubisz „Lśnienia”, a nazwa „Miasteczko Salem” kojarzy ci się tylko i wyłącznie z czarownicami, nie kupuj „Sztormu stulecia”. Jeśli zaś przepadasz za niezwykłymi historiami z dreszczykiem i nie straszne ci filmowe scenariusze – dodaj do oceny 10% i biegnij do sklepu – na pewno nie będziesz zawiedziony.
koniec
14 czerwca 2006

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Gdy szaleje koronawirus
Joanna Kapica-Curzytek

26 I 2021

Tomasz Rezydent to pseudonim lekarza w trakcie specjalizacji chorób wewnętrznych. W „Niewidzialnym froncie” opisał on w formie dziennika swoją codzienną pracę w szpitalu wiosną i latem 2020 roku, podczas pierwszej fali pandemii koronawirusa. Wnioski po lekturze są jednoznaczne: przedstawiona tu praca lekarza to mordercze zmagania w wyjątkowo trudnej do wygrania bitwie.

więcej »

Droga na pewno ma kres
Miłosz Cybowski

25 I 2021

„Koniec wszystkiego” Katie Mack to przystępnie napisane zestawienie różnych wersji końca naszego wszechświata. Co prawda czasami autorkę ponosi fantazja i puszczenie oka do czytelnika staje się nieznośnym mruganiem, ale pamiętajmy, że mamy do czynienia dopiero ze „wschodzącą gwiazdą światowej astrofizyki”.

więcej »

Laurka na jubileusz
Joanna Kapica-Curzytek

24 I 2021

„Muzeum luster” to mocny thriller rozgrywający się w madryckim muzeum Prado. Sporo tutaj akcji i sensacji, ale też mnóstwo ciekawostek związanych ze sztuką. Autorem książki jest hiszpański pisarz Luis Montero Manglano, na co dzień zajmujący się ikonografią.

więcej »

Polecamy

Las oblany słonecznym blaskiem

Na rubieżach rzeczywistości:

Las oblany słonecznym blaskiem
— Marcin Knyszyński

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Wybawca lekki jak piórko
— Dominika Cirocka

Sir Roland pod Mroczną Wieżą stanął
— Katarzyna Piekarz

Pudełko nie czarno-białe
— Dominika Cirocka

Esensja czyta: Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta: Czerwiec 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Esensja czyta: Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Esensja czyta: Styczeń 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Tym razem bez koszmarów
— Dominika Cirocka

Historia niesie pisarza
— Tomasz Kujawski

Esensja czyta: Luty 2015
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Joanna Słupek, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Historie zwyczajne
— Piotr Kulczycki

Nie takie wampiry straszne
— Piotr Kulczycki

Zaginiony talent
— Piotr Kulczycki

Smutek w Tokio
— Piotr Kulczycki

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.