Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 września 2023
w Esensji w Esensjopedii

Juli Zeh
‹Wśród sąsiadów›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWśród sąsiadów
Tytuł oryginalnyÜber Menschen
Data wydania15 marca 2023
Autor
PrzekładDariusz Guzik
Wydawca Sonia Draga
ISBN978-83-8230-435-0
Format368s. 143×205mm; oprawa zintegrowana
Cena49,90
Gatunekmainstream
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Nadludzie
[Juli Zeh „Wśród sąsiadów” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Wśród sąsiadów” to ważna (przy)powieść społeczna o utracie i budowie zaufania między ludźmi.

Joanna Kapica-Curzytek

Nadludzie
[Juli Zeh „Wśród sąsiadów” - recenzja]

„Wśród sąsiadów” to ważna (przy)powieść społeczna o utracie i budowie zaufania między ludźmi.

Juli Zeh
‹Wśród sąsiadów›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWśród sąsiadów
Tytuł oryginalnyÜber Menschen
Data wydania15 marca 2023
Autor
PrzekładDariusz Guzik
Wydawca Sonia Draga
ISBN978-83-8230-435-0
Format368s. 143×205mm; oprawa zintegrowana
Cena49,90
Gatunekmainstream
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Niemiecka pisarka Juli Zeh już udowodniła – między innymi w powieści „Witamy w Unterleuten” – że jest świetną i wnikliwą obserwatorką relacji społecznych. Również bardzo dobrze i precyzyjnie definiuje problemy współczesności, które powodują zmiany w tkance społecznej.
Nie inaczej jest z książką, którą właśnie dostajemy. Akcja powieści „Wśród sąsiadów” rozgrywa się w początkowym okresie pandemii koronawirusa. Wiele rzeczy każdy z nas zna z autopsji: dezorientacja, obawa o zdrowie własne i bliskich, konieczność poddania się ograniczeniom – i przede wszystkim lockdown. W przypadku głównej bohaterki, 36-letniej Dory, zamieszkującej z partnerem w berlińskim mieszkaniu oznacza to wymuszoną bliskość i wzrost napięć.
Rzecz jasna, z punktu widzenia polskich realiów, sytuacja Dory wcale nie wydaje się aż tak dramatyczna. Mieszkanie jej i Roberta (para nie ma dzieci, tylko psa) ma aż 80 metrów kwadratowych, więc gdzie tu problem? W naszych warunkach mieszkamy o wiele gorzej. Poza tym Dora decyduje się na wyjście awaryjne – ucieka z miasta i od partnera. Wyprowadza się do niedawno zakupionego starego domu na brandenburskiej prowincji. Nic tylko zazdrościć… Warto jednak od początku czytać „Wśród sąsiadów” jako przypowieść, dzięki czemu dostrzeżemy to, co w tej książce jest rzeczywiście najważniejsze.
Wieś Bracken, dokąd trafia Dora, jest fikcyjna, ale problemy, które napotyka, są jak najbardziej prawdziwe. I bliższe naszej rzeczywistości – jak chociażby rozpaczliwie rzadko kursujące autobusy, co przy konieczności przywożenia zakupów nie tylko spożywczych, ale i rzeczy potrzebnych do prac w domu i w ogrodzie jest udręką. Jeśli nie ma się auta, to jak to wszystko przydźwigać w rękach? Juli Zeh wspaniale akcentuje różnice między wielkomiejskim a prowincjonalnym stylem życia. W tym przypadku powiedzenie, że „punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia” sprawdza się co do joty.
Inni są także ludzie, z którymi styka się Dora. W Berlinie mieszkała z mocno zaangażowanym w sprawy społeczne dziennikarzem i aktywistą (portret Roberta jest być może przerysowany i nieco groteskowy, ale tu znów widać nadzwyczajną trafność spostrzeżeń autorki). Ona sama wywodzi się z uprzywilejowanej rodziny (ojciec jest wziętym neurochirurgiem). Z zawodu jest copywriterką, co oznacza, że jak dotąd otaczali ją ludzie raczej zamożni, nieobawiający się o swoją przyszłość i reprezentujący odpowiedni poziom życia.
W Bracken jest jakże inaczej… Juli Zeh kreuje postacie mieszkańców wioski nad wyraz realistycznie, ale zamiast tabloidowego, sensacyjnego naturalizmu można dostrzec jej wielką wrażliwość i powstrzymywanie się od łatwych ocen. Powieść nie jest nadmiernie „przeludniona” postaciami, co pozwala nam lepiej wczuć się w sytuację pojedynczych osób. Tych, które nie mogą pracować z domu podczas lockdownu i są narażone na kontakt z ludźmi. Samotnych rodziców pracujących ponad siły, bo mają na utrzymaniu dzieci. Tych, którym z powodu pandemii padł biznes. Jak odkrywa Dora, inny jest z nimi kontakt i inne tematy do rozmowy niż z jej znajomymi w Berlinie. Każdy dzień na nowym miejscu wymaga od niej wyjścia z dotychczasowej strefy komfortu – począwszy od pierwszego spotkania z sąsiadem zza płotu, o imieniu Gote. Ale też za każdym razem jest mile zaskakiwana tym, że inni dostrzegają jej obecność.
Juli Zeh bada też w swojej książce, jak silne są powiązania pomiędzy tym, co – w najszerszym socjologicznym ujęciu – jest prywatne i tym, co polityczne. W jaki sposób zagospodarowywane jest podejście do życia i poglądy tych, którzy nie mają ochoty, a być może czasu na niuansowanie otaczającej rzeczywistości? Tych, którzy obawiają się „innych”? Kto wychodzi naprzeciw rozczarowanym, wykluczonym i tym, którzy są przekonani, że tam, w Berlinie wszyscy politycy tylko myślą o sobie? „Ludzie nie lubią, kiedy robi się ich w balona”, mówi jeden z mieszkańców Bracken. Tak, nazwa skrajnie prawicowej partii AfD pada tutaj otwarcie. I nie jest tajemnicą, że szczególnie w landach Wschodnich Niemiec, a więc także w Brandenburgii, ma ona szczególnie wysoki procent zwolenników. (Co ilustruje lekko humorystyczna scena, gdy Dora oblicza te statystyki)…
Juli Zeh nie wabi się jednak na lep stereotypowego etykietkowania na gorszych i lepszych, jest daleka od proponowania łatwych rozwiązań. „W Bracken jesteś wśród ludzi. Tu nie tak łatwo zadzierać nosa”, słyszy Dora od (mimo wszystko życzliwych) sąsiadów. Kluczem do interpretacji tego wątku jest także brzmienie – zatracone w polskim tłumaczeniu – tytułu powieści w oryginale: „Über Menschen”. To może oznaczać po prostu „O ludziach”, ale też w czytelny sposób nawiązywać do Nietzscheańskiej filozoficznej koncepcji „nadczłowieka”, wykorzystywanej przez nazistów. Skoro są „nadludzie”, muszą znaleźć się też „podludzie”. Dla mnie brzmi to jak subtelne ostrzeżenie.
W poprzednio wydanej u nas książce „Witamy w Unterleuten” Juli Zeh była zdecydowanie pesymistyczna, jeśli chodzi o społeczną diagnozę dotyczącą kształtu międzyludzkich relacji. Pokazała tam przejawy Hobbesowskiej „wojny wszystkich ze wszystkimi”. Tutaj, w powieści „Wśród sąsiadów” trafnie wskazuje, że atomizacja i kryzys wzajemnego zaufania to jedne z bardziej bolesnych problemów współczesności. Ale pokazuje także, jak je przezwyciężać – co może być pewną receptą na niwelowanie społecznej polaryzacji. Realia niemieckie są bez wątpienia inne niż nasze, dużo łatwiej tam o wzajemny uśmiech obcych sobie osób. Jednak pierwszy krok, jaki musimy zrobić jest zawsze ten sam, niezależnie od wszystkiego: w drugiej osobie zobaczyć człowieka takiego samego jak my. Czy Dorze się to udało? Doświadcza sytuacji bardzo złożonej, niejedna z jej decyzji będzie trudna do oceny.
Jednak, jak wspomniałam wcześniej, „Wśród sąsiadów” to raczej przypowieść, gdzie nie ma wyrazistych czarno-białych barw. Czy ta szklanka optymizmu autorki jest do połowy pełna, czy jednak do połowy pusta? Zwróćcie, proszę, uwagę, że ten pierwszy symboliczny krok, o którym była mowa wcześniej, zrobił Gote, sąsiad Dory, nie ona. Czy jest to zatem dowód potwierdzający tezę o „banalności zła”, o czym pisała Hannah Arendt? W ogródku przy domu wybrzmiewa (zakazana w Niemczech) „Horst Wessel Lied”, były hymn nazistów. Może jest też tak, że autorka odsłania przed nami przejmującą prawdę, że Auschwitz – niezależnie od miejsca na naszej planecie – jednak rzeczywiście nie spada z nieba, jak pisał Marian Turski?
koniec
15 kwietnia 2023

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Polska Ludowa oczyma reportażysty
Sebastian Chosiński

22 IX 2023

„Cztery reportaże” Jerzego Edigeya to zbiór tekstów, które pierwotnie ukazały się w latach 1979-1982 w nadzwyczaj poczytnym miesięczniku Krajowej Agencji Wydawniczej „Ekspres Reporterów”. Trzy z nich – „Tajemnica Lasku Arkońskiego”, „Zbrodniczy cień przeszłości” oraz „Rzeka wódki w Wyszkowie” – to typowe opowieści kryminalne, które, gdyby tylko odpowiednio je opracować, mogłyby stać się podstawą całkiem udanych „powieści milicyjnych”.

więcej »

Mała Esensja: Zadziwiające odkrycia na wyciągnięcie ręki
Marcin Mroziuk

20 IX 2023

W „Ekspedycji Elliki Tomson” tytułowa bohaterka wprawdzie nie przemierza terenów, na których wcześniej nie stanęła ludzka stopa, ale i tak przekonamy się, że jest naprawdę dociekliwą badaczką. Lektura książki Åsy Lind może uświadomić młodym czytelnikom, że czasem warto po prostu uważniej rozejrzeć się wokół siebie.

więcej »

Wszystkich polskich hut królowa
Joanna Kapica-Curzytek

19 IX 2023

W „Ciele huty” pobrzmiewają echa powieści produkcyjnej, ale jest to też rodzaj sagi rodzinnej. Najważniejsze jest tutaj pytanie, co się dzieje, kiedy utopia realizowana jest w prawdziwym życiu.

więcej »

Polecamy

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”

Stare wspaniałe światy:

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż twórcy

Witajcie w naszych czasach
— Joanna Kapica-Curzytek

Człowiek nad przepaścią. Świat tuż przed upadkiem
— Karolina Rodzaj

Tegoż autora

Wszystkich polskich hut królowa
— Joanna Kapica-Curzytek

Od pandemii do pandemii
— Joanna Kapica-Curzytek

Wszyscy ze wszystkimi
— Joanna Kapica-Curzytek

Wielcy też się mylili
— Joanna Kapica-Curzytek

To nie ma prawa się powtórzyć
— Joanna Kapica-Curzytek

Ćwiczenie wyobraźni
— Joanna Kapica-Curzytek

Zanurzyć się w fabule
— Joanna Kapica-Curzytek

Odkrywając rodzinne tajemnice
— Joanna Kapica-Curzytek

Dwa światy
— Joanna Kapica-Curzytek

Mając w zasięgu wzroku Statuę Wolności
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.