Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 sierpnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Neil Gaiman
‹Nigdziebądź›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNigdziebądź
Tytuł oryginalnyNeverwhere
Data wydaniamaj 2001
Autor
PrzekładPaulina Braiter
Wydawca MAG
ISBN83-87968-28-5
Format318s.
Gatunekfantastyka, groza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Cokolwiek
[Neil Gaiman „Nigdziebądź” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Cała książka przypomina mi trochę "Autostopem przez galaktykę" Douglasa Adamsa. Podobnie jak tam, tak i tu zwykły człowiek trafia tam, gdzie nie sądził, aby coś było. Podobnie jak tam, musi zostawić wszystko za sobą. Podobnie jak tam, najpierw dzieło nie było książką.

Michał Młotek

Cokolwiek
[Neil Gaiman „Nigdziebądź” - recenzja]

Cała książka przypomina mi trochę "Autostopem przez galaktykę" Douglasa Adamsa. Podobnie jak tam, tak i tu zwykły człowiek trafia tam, gdzie nie sądził, aby coś było. Podobnie jak tam, musi zostawić wszystko za sobą. Podobnie jak tam, najpierw dzieło nie było książką.

Neil Gaiman
‹Nigdziebądź›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNigdziebądź
Tytuł oryginalnyNeverwhere
Data wydaniamaj 2001
Autor
PrzekładPaulina Braiter
Wydawca MAG
ISBN83-87968-28-5
Format318s.
Gatunekfantastyka, groza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Na wstępie chciałbym ostrzec potencjalnych kupujących, że tylna okładka została wstawiona (zapewne przez pomyłkę) z jakiejś innej książki. Można na niej przeczytać słowa "Bardzo śmieszna". Jest to nieprawda. "Nigdziebądź" jest równie śmieszne, co otwarte złamanie ręki. Padają również stwierdzenia o "humorystycznej fantasy"... Humorystyczna? Może. Podobnie humorystyczny jest postrzał w brzuch. Fantasy? Już raczej "urban fantasy". Humorystycznym fantasy jest "Spellsinger" a nie "Nigdziebądź"...
Ostrzegam, żebyście się nie zdziwili, jak ja.
Jest to bowiem horror. Rasowy. Oto standardowy, zwyczajny człowiek zostaje rzucony w miejsca o których mu się nawet nie śniło. Do Londynu w którym książęta mają pałace na kółkach, w którym metrem jeżdżą trupy a szczury rządzą ludźmi. Świat, którego zawsze się obawialiśmy. Który wyczuwaliśmy. Do którego, na szczęście, nie mamy wstępu. Choć nie zawsze jest to prawdą...
Główny bohater pochodzi z Londynu Nad. Ma normalne życie - pracuje, ma dziewczynę, chce się z nią zaręczyć. Czy coś może mu przeszkodzić w tych planach? Czy coś może zmusić go by przeniósł się do Londynu Pod? Świata feudalizmu i sieci zobowiązań? Może ranna dziewczyna na środku ulicy? A może on sam?
Cała książka przypomina mi trochę "Autostopem przez galaktykę" Douglasa Adamsa. Podobnie jak tam, tak i tu zwykły człowiek trafia tam, gdzie nie sądził, aby coś było. Podobnie jak tam, musi zostawić wszystko za sobą. Podobnie jak tam, najpierw dzieło nie było książką.
Otóż "Nigdziebądź" jest nowelizacją. Niektórych to może odrzucić, ale nie ma się czego obawiać. Nie jest to potworek, jakich zwały można znaleźć w księgarniach - wręcz przeciwnie - to perła.
Książkę czyta się bardzo dobrze. Jedyną jej wadą mogą być postacie panówVandemara i Croupa niezbyt przystające do realiów świata Londynu Pod. Są zbyt prawdziwe, zbyt żywe. O ile inni bohaterowie mają w sobie coś mglistego, coś nierzeczywistego, to panowie C. i V. są zbyt realni.
Bardzo dobrym i pomocnym szczegółem jest mapka linii metra - daje ona pogląd na to, co i gdzie się dzieje.
Ciężko coś jeszcze powiedzieć, aby nie zdradzić zbytnio treści. Książka jest dobra, z gatunku tych, które można przeczytać jednym tchem zaczynając wieczorem i nie zauważając, kiedy minęła noc.
koniec
1 lipca 2001

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nekrofil z Poznania
Sebastian Chosiński

17 VIII 2019

To zaskakujące, że spośród wszystkich polskich seryjnych morderców, ten najbardziej odrażający jest najmniej znany. Ukazała się wprawdzie na jego temat przed pięcioma laty książka, ale jej nakład był niewielki. Dobrze więc, że przed paroma tygodniami „Martwe ciała” Michała Larka i Waldemara Ciszaka zostały wznowione. Szkoda tylko, że w opowieści o Edmundzie Kolanowskim autorzy tak mało miejsca poświęcają jego biografii.

więcej »

Ten okrutny XX wiek: Podróż, w którą nikt nie chciałby się wybrać
Sebastian Chosiński

16 VIII 2019

Niemieccy czytelnicy poznali powieść Ulricha A. Boschwitza dopiero osiemdziesiąt lat po jej powstaniu, polscy czekali na nią tylko rok dłużej. I bardzo dobrze, ponieważ pisana na gorąco, w pierwszych tygodniach po „Nocy kryształowej”, opowieść o berlińskim kupcu żydowskiego pochodzenia Ottonie Silbermannie jest wstrząsającym portretem nadchodzącej wielkimi krokami Zagłady. Czytając „Podróżnego”, nie można mieć wątpliwości – to nie mogło skończyć się inaczej.

więcej »

PRL w kryminale: Prezes Werwolfu i reflektor śmierci
Sebastian Chosiński

15 VIII 2019

Nie był może „człowiekiem renesansu”, ale na pewno miał co najmniej kilka talentów. Napisał teksty do kilku nieśmiertelnych przebojów, sporo książek dla dzieci i niemało kryminałów. Jak jednak przypomniano niedawno, zadebiutował tuż po drugiej wojnie światowej powieścią z gatunku political fiction, która pod wieloma względami przypomina przygody późniejszego agenta 007. Chodzi o Zygmunta Sztabę i sensacyjną opowieść „Eryk Müller poszukuje siostry”.

więcej »

Polecamy

Prawdziwe kłamstwa

Na rubieżach rzeczywistości:

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

„Osacza nas zewsząd wug!”
— Marcin Knyszyński

Otwórz oczy!
— Marcin Knyszyński

Zapchajdziura
— Marcin Knyszyński

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Świat jako miraż albo ludzie jak bogowie
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Kwiecień 2014
— Miłosz Cybowski, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka Szady

Urban legend
— Daniel Markiewicz

Tegoż twórcy

Pomiędzy światami
— Katarzyna Piekarz

Esensja czyta: Październik 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Wrzesień 2017
— Dominika Cirocka, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka

Esensja czyta: Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta: Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Bogowie też lubią iluzję
— Dominika Cirocka

Dymu dużo, ognia mniej
— Beatrycze Nowicka

Przeczytaj to jeszcze raz: Sztuczka z monetami
— Beatrycze Nowicka

Esensja czyta: Wrzesień 2014
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Daniel Markiewicz, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek

Esensja czyta: Kwiecień 2014
— Miłosz Cybowski, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka Szady

Tegoż autora

Pamięci Stanisława Lema (1921-2006)
— Michał Młotek

Najnowszy film Kevina Smitha
— Michał Młotek

386
— Michał Młotek

Strefa Carrolla
— Michał Młotek

Witajcie w ciekawych czasach
— Michał Młotek

BACZNOŚĆ!!
— Michał Młotek

Więzienie umysłu
— Michał Młotek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.