Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 września 2023
w Esensji w Esensjopedii

Richard Morgan
‹Zbudzone Furie›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZbudzone Furie
Tytuł oryginalnyWoken Furies
Data wydania23 listopada 2006
Autor
PrzekładMarek Pawelec
Wydawca ISA
CyklTakeshi Kovacs
ISBN83-7418-114-1
Format528s. 160×240mm; oprawa twarda, obwoluta
Cena49,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Takeshi na mokro
[Richard Morgan „Zbudzone Furie” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Takeshi Kovacs, specjalista od spraw trudnych, wraca na swój wodny, macierzysty świat, aby w „Zbudzonych furiach” dać się wciągnąć w morderczy wir wydarzeń.

Eryk Remiezowicz

Takeshi na mokro
[Richard Morgan „Zbudzone Furie” - recenzja]

Takeshi Kovacs, specjalista od spraw trudnych, wraca na swój wodny, macierzysty świat, aby w „Zbudzonych furiach” dać się wciągnąć w morderczy wir wydarzeń.

Richard Morgan
‹Zbudzone Furie›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZbudzone Furie
Tytuł oryginalnyWoken Furies
Data wydania23 listopada 2006
Autor
PrzekładMarek Pawelec
Wydawca ISA
CyklTakeshi Kovacs
ISBN83-7418-114-1
Format528s. 160×240mm; oprawa twarda, obwoluta
Cena49,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
„Zbudzone furie”, trzeci tom przygód Takeshiego Kovacsa, zaczynają się w sposób, który można by nazwać sztampowym – nielojalny wspólnik, piękna kobieta i tarapaty, mnóstwo tarapatów. Można by, gdyby nie to, że scenerią jest Świat Harlana, pokryty w ponad dziewięćdziesięciu procentach wodą i okrążany przez trzy księżyce. Tłem jest zaś wszechświat, w którym ludziom ofiarowana została nieśmiertelność, dzięki istnieniu magazynujących osobowość stosów korowych, wszczepianych wedle życzenia (i stanu portfela) do klonowanych lub hodowanych ciał (zwanych pogardliwie „powłokami”). To również wszechświat, w którym Marsjanie, niezrozumiała, pradawna rasa, rozsiali swoje artefakty, skazując ludzi na próby rozszyfrowania ich tajemnic.
Próba streszczenia akcji powieści nie jest zadaniem łatwym – nakłada się tu kilka wątków, a ich wzajemne powiązania mocno wynikają z historii Świata Harlana i panujących w nim stosunków społecznych. Dość powiedzieć, że Takeshi, zajmując się swoimi sprawami, miesza się, niechcący, do większych interesów, których konsekwencją może być nawet ogólnoplanetarna rewolucja, a może nawet zmiany sięgające innych planet.
W tym momencie należy wspomnieć o trzech największych zaletach tej powieści: dynamice, zaskoczeniu i pomysłowości. Morgan umie ponieść tempem wydarzeń, wprowadzić w czytelniczy trans, w którym ignoruje się wszystko co jest poza książką, a ważne jest tylko to, co wydarzy się na następnej stronie (jedynie na początku akcja nie jest aż tak wciągająca). Potrafi również zaskoczyć czytelnika nieoczekiwanym zwrotem wydarzeń, a także pokazać wcześniejsze wydarzenia z nieoczekiwanej strony. „Zbudzone furie” pełne są rozsianych tropów, które w końcówce składają się całkiem zgrabnie w rozwiązanie.
Jeśli chodzi o pomysłowość, to w „Zbudzonych furiach” wyraża się ona poprzez staranne dopracowanie tła powieści. Mnóstwo tu małych pomysłów lub też niewielkich, acz smakowitych detali, będących konsekwencją przyjętych przez autora założeń. Jest to niewątpliwie silna strona tej powieści, ale… czegoś zabrakło. W obu poprzednich książkach Morgan potrafił olśnić nową koncepcją – w tomie trzecim jedynie wyciąga ze swoich poprzednich powieści logiczne wnioski. To wiele, znacznie więcej, niż wynosi fantastyczna przeciętna, jednak w tym momencie trzeba powiedzieć, że trzeci tom przygód Takeshiego Kovacsa jest nieznacznie, ale jednak słabszy od poprzednich.
Przyczyną takiego stanu rzeczy może być także brak najmniejszych śladów humoru. Jest to jednak konsekwencja tego, jak zmienił się, w porównaniu z poprzednimi dwoma tomami, Takeshi Kovacs. Zajmuje się drobnymi przestępstwami (na usta ciśnie się określenie „margines społeczny”), jest zgorzkniały, ponury, niechętny. Przy życiu trzyma go jedynie prywatna krucjata przeciw religii Nowego Objawienia. Konsekwencją tego nastawienia głównego bohatera do życia jest to, że „Zbudzone furie” są książką najbardziej ponurą z całej trójki poświęconej Takeshiemu. Takich burz uczuć jak te, które miotają bohaterem w „Zbudzonych furiach”, w żadnej z poprzednich powieści nie było.
Jeśli chodzi o język powieści to nie należy zbyt wiele oczekiwać. Styl Morgana, pełen bezokoliczników zdań, został na polski przeniesiony bezpośrednio – i efekt nie jest zachwycający. Uroku nie dodają okazyjne błędy (‘superstructure’ to ‘nadbudówka’, a nie ‘struktura wyżej’, s. 138; dziwi też nazwanie ‘najemnika’ – ‘rentierem’, s. 12). Nie jest to taki poziom językowy, który utrudniałby lekturę, ale też jej nie uprzyjemnienia.
Autor nie oparł się pokusie wprowadzenia do powieści publicystycznych wtrętów; pierwszy z nich to religia Nowego Objawienia. Takeshi nienawidzi jej szczerze i ma za co, trudno jednak ukryć, że jest to tylko parawan, za którym Richard Morgan wyśpiewuje swoją niechęć do zorganizowanych form kultu, ze szczególnym uwzględnieniem chrześcijaństwa i islamu (ze wskazaniem na ten drugi, o czym świadczą czarczafy wyznawczyń i brody wyznawców). Druga wklejka to konik autora, czyli niechęć do agresywnego, niszczycielskiego kapitalizmu, likwidującego klasę średnią i dzielącego ludzi na wygranych i nędzarzy. Na plus trzeba autorowi zapisać, że zamiast stworzyć nudne wykłady, umiał dookoła tych poglądów opleść fabułę, czyniąc je integralną częścią utworu.
„Zbudzone furie” to książka wyjątkowa. Choć nie dorównuje poprzednim opowieściom o Takeshim Kovacsu, nadal pozostaje pozycją wybijającą się ponad przeciętność dzięki interesującej fabule oraz pomysłowości i zdolności do opowiadania, którymi obdarzony jest Richard Morgan.
koniec
26 listopada 2006

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Polska Ludowa oczyma reportażysty
Sebastian Chosiński

22 IX 2023

„Cztery reportaże” Jerzego Edigeya to zbiór tekstów, które pierwotnie ukazały się w latach 1979-1982 w nadzwyczaj poczytnym miesięczniku Krajowej Agencji Wydawniczej „Ekspres Reporterów”. Trzy z nich – „Tajemnica Lasku Arkońskiego”, „Zbrodniczy cień przeszłości” oraz „Rzeka wódki w Wyszkowie” – to typowe opowieści kryminalne, które, gdyby tylko odpowiednio je opracować, mogłyby stać się podstawą całkiem udanych „powieści milicyjnych”.

więcej »

Mała Esensja: Zadziwiające odkrycia na wyciągnięcie ręki
Marcin Mroziuk

20 IX 2023

W „Ekspedycji Elliki Tomson” tytułowa bohaterka wprawdzie nie przemierza terenów, na których wcześniej nie stanęła ludzka stopa, ale i tak przekonamy się, że jest naprawdę dociekliwą badaczką. Lektura książki Åsy Lind może uświadomić młodym czytelnikom, że czasem warto po prostu uważniej rozejrzeć się wokół siebie.

więcej »

Wszystkich polskich hut królowa
Joanna Kapica-Curzytek

19 IX 2023

W „Ciele huty” pobrzmiewają echa powieści produkcyjnej, ale jest to też rodzaj sagi rodzinnej. Najważniejsze jest tutaj pytanie, co się dzieje, kiedy utopia realizowana jest w prawdziwym życiu.

więcej »

Polecamy

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”

Stare wspaniałe światy:

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż twórcy

Przeczytaj to jeszcze raz: Duchy w powłokach
— Beatrycze Nowicka

Krótko o książkach: Modyfikowany węgiel
— Miłosz Cybowski

Berserker yaoi
— Michał Kubalski

Bez siły charakteru
— Eryk Remiezowicz

Coraz wyżej
— Eryk Remiezowicz

Kryminał czarny jak węgiel
— Eryk Remiezowicz, Janusz A. Urbanowicz

Tegoż autora

Najstarsza magia
— Eryk Remiezowicz

Kronika śmierci niezauważonej
— Eryk Remiezowicz

Zamknąć Królikarnię!
— Eryk Remiezowicz

Książka, która nie dotarła do nieba
— Eryk Remiezowicz

Historia żywa
— Eryk Remiezowicz

Na siłę
— Eryk Remiezowicz

Wpadnij do wikingów
— Eryk Remiezowicz

Gdzie korekta to skarb
— Eryk Remiezowicz

Anielski kryminał
— Eryk Remiezowicz

I po co ten pośpiech?
— Eryk Remiezowicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.