Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Jarosław Grzędowicz
‹Popiół i kurz›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPopiół i kurz
Data wydania25 lipca 2006
Autor
Wydawca Fabryka Słów
ISBN83-60505-01-2
Format330s. 125×195mm
Cena28,99
Gatunekgroza / horror
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Życie współczesnego Charona
[Jarosław Grzędowicz „Popiół i kurz” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W antologii „Demony” wydanej przez Fabrykę Słów znalazło się opowiadanie Jarosława Grzędowicza „Obol dla Lilith”. Autor postanowił je rozwinąć i napisał ciąg dalszy historii, czego efektem jest pełnowymiarowa powieść – „Popiół i kurz. Opowieść ze świata Pomiędzy”.

Maciej Dzierżek

Życie współczesnego Charona
[Jarosław Grzędowicz „Popiół i kurz” - recenzja]

W antologii „Demony” wydanej przez Fabrykę Słów znalazło się opowiadanie Jarosława Grzędowicza „Obol dla Lilith”. Autor postanowił je rozwinąć i napisał ciąg dalszy historii, czego efektem jest pełnowymiarowa powieść – „Popiół i kurz. Opowieść ze świata Pomiędzy”.

Jarosław Grzędowicz
‹Popiół i kurz›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPopiół i kurz
Data wydania25 lipca 2006
Autor
Wydawca Fabryka Słów
ISBN83-60505-01-2
Format330s. 125×195mm
Cena28,99
Gatunekgroza / horror
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Książka zaczyna się wspomnianym wyżej opowiadaniem, które pełni tu rolę prologu. Później dopiero następuje właściwa część utworu, trzeba jednak przyznać, że świat w niej przedstawiony jest o wiele bardziej złożony i urozmaicony. „Obol dla Lilith” z racji na swą formę nie mógł być ani tak rozbudowany, ani zawierać wątków pobocznych. W „Popiele…” autor, nie będąc dłużej skrępowany formą opowiadania, popuścił wodze wyobraźni, co zdecydowanie wyszło historii na dobre. W „Obolu dla Lilith” mieliśmy do czynienia z prostą (choć ciekawą) fabułą o walce ze złem objawionym w fizycznej postaci, które należy unicestwić, by odnieść zwycięstwo. Dalsze losy bohatera „Obola…” poznajemy teraz, a przygody, jakie go czekają, są bardziej złożone i bardziej interesujące fabularnie.
Bohater ów to dość nietypowy wykładowca kulturoznawstwa na uniwersytecie. Nietypowość polega na tym, że jest Przewoźnikiem, który niczym Charon odsyła zmarłych do innego uniwersum. Sam nie wie, skąd ma swoją moc. Co ważne, nie objawia się ona tu, na Ziemi. Przewoźnik pełni swą funkcję w świecie Pomiędzy, który istnieje tam, gdzie sen styka się ze śmiercią. Jest to miejsce nieco zbliżone do naszej rzeczywistości, miejsce, do którego trafiają tylko nieliczni, a jeszcze mniej jest zdolnych z niego powrócić. Postać powołana do życia przez Grzędowicza ma umiejętność udawania się do Pomiędzy, jak i wracania stamtąd. Jego nagrodą za odsyłanie zmarłych są „obole” odbierane w rzeczywistym świecie, często w postaci materialnej, np. ukrytych rodzinnych skarbów czy przydatnych przedmiotów. Dostaje też informacje – zaskakujące, ile ciekawych rzeczy wiedzą umarli – często pomocne przy rozwiązywaniu problemów, jakie napotyka Przewoźnik w obu światach. Być może wcale nie musiałby pobierać opłaty za swą usługę. Uważa jednak, że tak jak Charon, powinien dostać swojego „obola”.
Długo można by wyjaśniać zasady, jakie panują w świecie Pomiędzy. Mimo pewnych podobieństw do naszej rzeczywistości, uniwersum to rządzi się nie do końca poznanymi – nawet dla bohatera powieści – prawami. Dobrze znane miejsca mogą stać się ledwie rozpoznawalne, a czas jest jeszcze bardziej względny niż sądziłby Einstein. W Pomiędzy spotkać można demony, nieśmiertelnych partyzantów, wiedźmy, mówiące noworodki czy inne dziwadła. Ich zachowanie jest nieprzewidywalne, a nieznane motywacje zwykle sprowadzają je do roli przeszkód na drodze Przewoźnika do rozwiązania ciągu zagadek, rozpoczętych nagłym zgonem przyjaciela.
Początkowo fabuła nie rozwija się zbyt dynamicznie. Czytelnik ma wrażenie, że współczesny Charon po prostu opisze nam kilka ze swoich przygód (narracja jest pierwszoosobowa), jednak sytuacja zmienia się, gdy mniej znaczące wypadki splatają się w pewnym momencie w jeden ciąg wydarzeń prowadzący do bliskiej i nieuchronnej klęski Przewoźnika. Na szczęście zdaje on sobie z tego sprawę i z pewnością wierzy w swą szansę – przecież, cytując Grzędowicza, „jest huraganem, a za nim kroczy ogień”. Gdyby od razu się poddał, nie byłoby o czym pisać.
Powieść, która zaczyna się jak kryminał połączony z wycieczką w zaświaty, wraz z ilością przewróconych stron przeobraża się w pełen akcji i dramaturgii thriller osadzony w fantastycznym świecie. W pewnym momencie większego znaczenia nabierają takie cechy bohatera jak siła woli i hart ducha, a jego detektywistyczne umiejętności muszą zostać odsunięte na dalszy plan.
Gdyby powieść pozbawić świata Pomiędzy, otrzymalibyśmy ciekawy kryminał z oryginalnymi bohaterami o zainteresowaniach nieco odbiegających od ogólnie przyjętych przez społeczeństwo norm. Owszem, można mieć wrażenie pewnego schematu, jakim posłużył się autor przy tworzeniu fabuły. Ot, śmierć przyjaciela jest impulsem do szukania winowajców, co sprowadza na głównego bohatera kłopoty, nie tak do końca przypadkowe – wszystko jest elementem większego spisku, mającego na celu śmierć ofiary wciągniętej w pułapkę. Na szczęście jednak to nie zagadka kryminalna jest głównym plusem tej powieści. Siłą „Popiołu i kurzu” są kunszt, z jakim autor przedstawia historię, oraz ciekawie wprowadzone i oryginalnie wykreowane zaświaty, umożliwiające rozszerzenie mało oryginalnej opowiastki sensacyjnej o wątki typowo fantastyczne. Dodatkowo Jarosław Grzędowicz świetnie operuje słowem, a jego opisy są plastyczne i przemawiają do wyobraźni. Nietrudno wręcz poczuć przeżywaną przygodę, utożsamić się z postaciami czy przywołać w umyśle ukazywane miejsca. Uwagę zwracają także umiejętnie napisane i dynamiczne sceny akcji oraz naturalnie brzmiące dialogi.
Po rozpoczęciu lektury trudno się od niej oderwać – bohater wykreowany przez Grzędowicza obdarzony jest niezwykłą charyzmą i bardzo szybko zdobywa olbrzymią sympatię czytelnika. Śledząc zmieniające się jak w kalejdoskopie wydarzenia, mamy tylko krótkie chwile wytchnienia podarowane nam przez autora. W takich momentach odpoczywa nie tylko czytelnik, ale także (a może przede wszystkim) sam Charon, który zbiera siły przed kolejną akcją.
„Popiół i kurz” to bardzo solidne, z wprawą napisane współczesne fantasy. Nie można chyba wymagać od tego typu powieści więcej, niż osiągnął w tym przypadku Jarosław Grzędowicz. Jestem zachwycony i szczerze polecam.
koniec
9 grudnia 2006

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mała Esensja: Pod opieką Matki Bożej Ostrobramskiej
Marcin Mroziuk

21 X 2021

W sercu tytułowej bohaterki książki Andrzeja Perepeczki na lata pozostała tęsknota za miastem, które dziewczynka musiała opuścić z powodu zmiany polskich granic. Podobnie było z jej krewnymi mieszkającymi na Wileńszczyźnie, a z lektury „Irenki” możemy się również dowiedzieć, w jaki sposób udało im się przetrwać aż cztery okupacje.

więcej »

Coś pozytywnego
Joanna Kapica-Curzytek

20 X 2021

Powieść „W drogę!” opiera się na niezłym pomyśle. Za sprawą zbiegu okoliczności piątka młodych ludzi znalazła się w jednym miejscu. Wszyscy niespodziewanie dla siebie muszą zmierzyć się z przeszłością. Co czeka ich w przyszłości?

więcej »

Niebo będzie już inne
Joanna Kapica-Curzytek

19 X 2021

„Mikołaj Kopernik. Geniusz, który wstrzymał Słońce”, opowieść przybliżająca młodszym czytelnikom życie i czasy wielkiego uczonego, to atrakcyjna propozycja zgłębienia podstaw astronomii, kultury i historii. Bez nudy i wysiłku!

więcej »

Polecamy

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!

Stulecie Stanisława Lema:

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Styczeń 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Wrzesień 2016
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Co leży Pomiędzy?
— Magdalena Kubasiewicz

Tegoż twórcy

Esensja czyta: Sierpień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kopiuj-wklej, nielegalna kaszanka i antypolskie spiski
— Beatrycze Nowicka

Esensja czyta: Styczeń 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Grudzień 2016
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka

Esensja czyta: Listopad 2016
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Wrzesień 2016
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Co leży Pomiędzy?
— Magdalena Kubasiewicz

Esensja czyta: Styczeń 2013
— Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Alicja Kuciel, Daniel Markiewicz, Agnieszka Szady

Do jądra ciemności
— Magdalena Kubasiewicz

Esensja czyta: Październik-listopad 2009
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Marcin T.P. Łuczyński, Joanna Słupek, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski, Krzysztof Wójcikiewicz

Tegoż autora

Sympatyczny zakłamany bóg
— Maciej Dzierżek

Nie-morskie opowieści
— Maciej Dzierżek

Demitologizacja Troi
— Maciej Dzierżek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.