Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 lipca 2019
w Esensji w Esensjopedii

David Gemmell
‹Troja. Pan Srebrnego Łuku›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTroja. Pan Srebrnego Łuku
Tytuł oryginalnyLord of the Silver Bow
Data wydania31 października 2006
Autor
PrzekładZbigniew A. Królicki
Wydawca Rebis
CyklTroja
ISBN83-7301-823-9
Format384s. 150×225mm; oprawa twarda
Cena39,—
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Demitologizacja Troi
[David Gemmell „Troja. Pan Srebrnego Łuku” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Starożytną Grecję znamy z opowieści Homera oraz z wielu ekranizacji, w tym ostatniego blockbustera o Troi, nakręconego przez Wolfganga Petersena w 2004 roku W odróżnieniu od mitologii film nie pokazywał bogów wpływających na losy bohaterów; nie robi też tego David Gemmel w rozpoczynającej trylogię „Troja” książce „Pan Srebrnego Łuku”. Poza ową demitologizacją powieść odróżnia od filmu wszystko. Przede wszystkim nie jest tak miałka, nudna i banalna.

Maciej Dzierżek

Demitologizacja Troi
[David Gemmell „Troja. Pan Srebrnego Łuku” - recenzja]

Starożytną Grecję znamy z opowieści Homera oraz z wielu ekranizacji, w tym ostatniego blockbustera o Troi, nakręconego przez Wolfganga Petersena w 2004 roku W odróżnieniu od mitologii film nie pokazywał bogów wpływających na losy bohaterów; nie robi też tego David Gemmel w rozpoczynającej trylogię „Troja” książce „Pan Srebrnego Łuku”. Poza ową demitologizacją powieść odróżnia od filmu wszystko. Przede wszystkim nie jest tak miałka, nudna i banalna.

David Gemmell
‹Troja. Pan Srebrnego Łuku›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTroja. Pan Srebrnego Łuku
Tytuł oryginalnyLord of the Silver Bow
Data wydania31 października 2006
Autor
PrzekładZbigniew A. Królicki
Wydawca Rebis
CyklTroja
ISBN83-7301-823-9
Format384s. 150×225mm; oprawa twarda
Cena39,—
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
David Gemmel umieszcza akcję powieści pod koniec epoki brązu, czyli mniej więcej w roku 1200 przed naszą erą. Za kilka lat Agamemnon zburzy Troję, którą obecnie uważa się za niepokonaną, głównie dzięki sile i zdolnościom Hektora dowodzącego świetnie wyszkoloną konnicą. Autor nie sięga jednak po tych najbardziej znanych herosów, nie oni będą głównymi bohaterami tej opowieści. Fabuła skupia się na Helikaonie, nazywanym czasem Panem Srebrnego Łuku. Wygląd młodego boga, nadludzkie umiejętności w walce oraz nieprzewidywalność działań, to jego główne cechy.
Wybierając na wiodącą postać Helikaona autor odciął się od historii Homera, która pobrzmiewa gdzieś w tle, ale ukazana jest z zupełnie innej perspektywy. Agamemnon dopiero zaczyna stawać się niebezpieczny, o Achillesie jeszcze nikt nie mówi, a Andromacha (homerowska żona Hektora) przebywa w zamkniętej przed mężczyznami świątyni.
Gemmel, podobnie jak Wolfgang Petersen w swoim filmie, demitologizuje starożytną opowieść. Robi to jednak znacznie umiejętniej i przede wszystkim ciekawiej. Bogowie nie tylko nie pojawiają się w fizycznej postaci, ale także czytelnik w najmniejszym stopniu nie odczuwa ich działalności. Autor nie sugeruje boskich interwencji, wręcz przeciwnie – dzięki zróżnicowaniu stopnia wiary u bohaterów pozwala i im i czytelnikowi powątpiewać w istnienie bogów w greckim świecie. Wiara w Olimp i jego panów jest przez niektórych bohaterów powieści traktowana śmiertelnie poważnie, przez innych natomiast jest zwyczajem, obowiązkiem, nie niesie ze sobą żadnej większej wartości.
W mitach bohaterowie często są jednowymiarowi, dzielą się na złych lub dobrych, mają też kilka przypisanych stale cech, tak wyglądu jak i charakteru, które determinują ich czyny niezależnie od okoliczności. Taka budowa postaci nie sprawdziłaby się w powieści przygodowej i Gemmel świadomie porzucił ten schemat tworząc pełnokrwistych, oryginalnych bohaterów o złożonej psychice. Postacie zmieniają swoje poglądy i przekonania, ich wizja świata kształtowana jest na bieżąco – pod wpływem wydarzeń, rozmów i nowych informacji.
W ciekawy sposób autor tłumaczy na przykład niesamowite historie związane z podróżami Odyseusza. Stara się wyjaśnić, co mogło spowodować powstanie „Odysei” w kształcie, w jakim ją znamy. Z zaproponowanym rozwiązaniem można się zgadzać lub nie, ale trzeba przyznać, że Gemmel z dużą klasą rozwiązał zarówno ten jak i inne problemy, jakie przy powieści quasi-historycznej sprawiają mity. Zwłaszcza, że z tamtych czasów zachowało się naprawdę niewiele źródeł, które byłyby pomocne.
Autor nie pominął też aspektu politycznego, doskonale opisując liczne spory pomiędzy władcami. Zawieranie sojuszy, łamanie paktów, zbrojne interwencje oraz przebiegłe intrygi nieoszczędzające nawet przyjaciół to, zdaje się, codzienność starożytnej Grecji. Według Homera przyczyną wojny trojańskiej była żądza władzy Agamemnona i urażona duma Menelaosa. W powieści Gemmela widzimy drugie, a nawet trzecie dno tej historii. Jesteśmy wprowadzeni w szczegóły tła, które przesądzały o takim, a nie innym przebiegu wojny.
Jednak czym byłaby powieść przygodowa bez herosów? Pojawiają się także u Gemmela. To wojownicy doskonali, perfekcyjni zabójcy, niemal niepokonani dzięki niezwykłym umiejętnościom niesienia śmierci. Hektor, Helikaon czy Argurios już za życia stali się legendami, bohaterami swoich czasów. Respekt jaki czują przed nimi inni wojownicy oraz szacunek całego świata zyskali nie dzięki matkom obcującym z bogami, a dzięki wielu toczonym wojnom, pojedynkom i godzinom mozolnych ćwiczeń. Poza tym owi herosi doskonali są tylko w boju – w życiu popełniają takie same błędy jak inni. Dają się porywać emocjom, ambicjom, a każdą pomyłkę przypłacić mogą śmiercią, która przecież nie rozróżnia bohaterów od zwykłych ludzi.
Gemmel rozpoczął niesamowitą trylogię, bardzo żałuję, że nie dane było mu jej dokończyć. Zmarł w czasie pisania trzeciego tomu, jednak dzieło doczeka się prawdopodobnie zakończenia. Pozostawiony tekst dokończy dzięki notatkom żona pisarza. To bardzo dobra wiadomość, żal by było zostawić tak dobrą opowieść bez zakończenia. Losy postaci są przecież niezwykle interesujące, a David Gemmel pisze tak… ładnie, że od razu po skończeniu powieści ma się ochotę przeczytać ją drugi raz – nie po to, by poznać historię, a po to, by obcować z dopracowanym tekstem, który potrafi zauroczyć.
koniec
14 grudnia 2006

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Obcy z głębin
Anna Nieznaj

19 VII 2019

W zwięzłym, precyzyjnie prowadzonym wywodzie autor wyjaśnia: czym jest ewolucja, czym świadomość i czym ewolucja układów nerwowych, a co za tym idzie: umysłu. Ilustruje to pięknymi opisami własnych podwodnych spotkań z głowonogami.

więcej »

Tytuł nie jest przesadą!
Joanna Kapica-Curzytek

18 VII 2019

Historia o parze różowych maluchów, które zostają ulubieńcami rodziny, jest tylko częściowo przewidywalna. „Zaskakujący geniusz świń” to opis niełatwych i zabawnych zmagań z nimi, ale też naukowy obraz inteligencji i potencjału tych zwierząt.

więcej »

Życie seksualne profesorów
Agnieszka Hałas

17 VII 2019

„O zmierzchu” opisuje uczuciowe perypetie, z których nie umie się wywikłać szwedzka historyczka sztuki. „Piękna młoda żona” – trudności w niedobranym wiekowo małżeństwie holenderskiego profesora wirusologii. Karolinę Andersson i Edwarda Landauera oprócz pozycji w światku akademickim łączy jedna cecha – egoizm, niezdolność do wyjścia poza własne „ja chcę” i „bo mi się należy”.

więcej »

Polecamy

„Normalni” szaleńcy

Na rubieżach rzeczywistości:

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

„Osacza nas zewsząd wug!”
— Marcin Knyszyński

Otwórz oczy!
— Marcin Knyszyński

Zapchajdziura
— Marcin Knyszyński

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Świat jako miraż albo ludzie jak bogowie
— Marcin Knyszyński

Prawda Absolutna kontra prawdy subiektywne
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.