Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 maja 2022
w Esensji w Esensjopedii

Anna Brzezińska
‹Zbójecki gościniec›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZbójecki gościniec
Data wydania1999
Autor
Wydawca superNOWA
CyklSaga o zbóju Twardokęsku
ISBN83-7054-130-5
Format306s. 120×195mm
Cena22,50
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Fenomen literatury lekkiej
[Anna Brzezińska „Zbójecki gościniec” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Nie sposób zaprzeczyć, że „Zbójecki gościniec” Anny Brzezińskiej to powieść lekka, nawet rozrywkowa, co wcale nie umniejsza jej wagi; w czasach panoszącej się w prozie kontrowersji – męczącej, typowej i wtórnej – jest to fenomen, któremu warto poświęcić kilka godzin czytania, aby móc potem wyczekiwać dalszych przygód ludzi wolnych od utrapień, jakie na nas zsyłają inni autorzy.

Artur Długosz

Fenomen literatury lekkiej
[Anna Brzezińska „Zbójecki gościniec” - recenzja]

Nie sposób zaprzeczyć, że „Zbójecki gościniec” Anny Brzezińskiej to powieść lekka, nawet rozrywkowa, co wcale nie umniejsza jej wagi; w czasach panoszącej się w prozie kontrowersji – męczącej, typowej i wtórnej – jest to fenomen, któremu warto poświęcić kilka godzin czytania, aby móc potem wyczekiwać dalszych przygód ludzi wolnych od utrapień, jakie na nas zsyłają inni autorzy.

Anna Brzezińska
‹Zbójecki gościniec›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZbójecki gościniec
Data wydania1999
Autor
Wydawca superNOWA
CyklSaga o zbóju Twardokęsku
ISBN83-7054-130-5
Format306s. 120×195mm
Cena22,50
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Jeśli już uprzeć się przy terminie „debiut roku”, to bez wątpienia należy się on autorce „Zbójeckiego gościńca"; nie sądzę, aby ten rok przyniósł jeszcze ze sobą równie dobrą literaturę w wykonaniu, bądź co bądź, debiutanta. Anna Brzezińska, znana wcześniej bodajże z jednego opowiadania opublikowanego na łamach pisma „Magia i Miecz”, prezentuje bowiem pióro, o jakie w dzisiejszych czasach naprawdę trudno. Wraz z kunsztem pisarskim idzie w parze głęboka wiedza, dzięki czemu w efekcie czytelnik otrzymuje literaturę najwyższego sortu.
„Zbójecki gościniec” to w czasach wiedźmina posunięcie zgoła karkołomne, czego dowodem jest choćby recenzja innej polskiej powieści z tego gatunku zamieszczona w tym numerze Framzety. Fantasy jest bowiem z natury rodzajem literatury, w którym trudno o oryginalność – księgarskie półki i lady zdobią kolorowe okładki epigonów Tolkiena, również nasza lokalna fantastyka dawno nie podała czegoś wartego przeczytania, czegoś, co miałoby posmak nowatorstwa w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Przygody zbója Twardokęska, niebezpiecznej Szarki i wiedźmy Morwy spisane zręcznym stylem Anny Brzezińskiej mają szansę odmienić tę sytuację, zważywszy zwłaszcza, że autorka deklaruje kontynuację powieści.
Autorka „Zbójeckiego gościńca”, specjalistka od staropolskich obyczajów i magii – cytując za tylną okładką powieści – snuje swą opowieść niezwykle zgrabnie wykorzystując dosyć stereotypowe gadżety gatunku, nie rezygnuje z nich będąc świadoma specyfiki i wymogów mechanizmów światów fantasy, nie eksperymentuje ich kosztem – a również kosztem czytelnika. Miast tego w prozie Anny Brzezińskiej nabierają one nowych cech i wymiarów, uroczo splecione wyobraźnią autorki w spójny i ciekawy świat, funkcjonujący bez żadnych tarć i innych nieprawdopodobieństw tak typowych dla wielu utworów tego gatunku.
Galeria bohaterów powieści jest tego doskonałym przykładem; oto Twardokęsek utrzymujący się ze zbójeckiego rzemiosła wcale nie pali się bohaterskich czynów, jego dewizą jest raczej wyniesie swej skóry z każdej opresji jak najmniejszym kosztem, popchnięty do działania nadal kombinuje, jak tu się samemu wymknąć, nie bacząc na kamratów. Przypadek sprawia, że epilog jego niebezpiecznej części żywota, jak mu się zdaje; staje się prologiem wydarzeń, w jakich wcale nie miał zamiaru brać udziału. Sprawując rolę przewodnika świata, w którym przyszło mu żyć, klarownie i, rzekłbym, prosto wyjaśnia swe troski o własna skórę, doskonale wywiązując się z roli, jaką określiła dla niego Anna Brzezińska. Szarka, która pojawia się w życiu Twardokęska w sposób, rzekłbym klasyczny dla fantasy, ma wszelkie cechy herosa znane z prozy magii i miecza. Uzbrojona w swoje szarszuny, dosiadająca skrzydłonia i z wiecznie unoszącym się nad jej głową jadziołkiem jest jednak kimś więcej. Nieustanny upór, jaki nią kieruje, zrozumiały wraz z kolejnym stronicami powieści, jest przyczyną większości kłopotów także Twardokęska, jej mimowolnego towarzysza, dzięki któremu poznajemy całą historię. Znalazła też wreszcie autorka „Zbójeckiego gościńca” doskonałą rolę dla dobrze znanej nam postaci wiedźmy; Morwa uzbrojona jedynie w swe naturalne zdolności i mizernego kota jest postacią barwną i ciekawą, w niczym nie ustępującą pozostałym postaciom pierwszoplanowym. Jej filozofia życia opiera się na czuciu tego, co ma zrobić, a jej spontaniczność staje się kolejnym utrapieniem zbója Twardokęska.
Nie sposób nie wspomnieć o języku powieści; jest to stylizacja na najwyższym poziomie, co zawdzięczamy zapewne głównie wykształceniu autorki. Zna się ona bowiem na rzeczy, jak mało kto i umiejętnie tę wiedzę wykorzystuje ofiarując czytelnikowi czystą przyjemność czytania; bez toporności i innych potknięć, które tę przyjemność odbierają.
Nie sposób również zaprzeczyć, że „Zbójecki gościniec” to powieść lekka, nawet rozrywkowa, co wcale nie umniejsza jej wagi; w czasach panoszącej się w prozie kontrowersji – męczącej, typowej i wtórnej – jest to fenomen, któremu warto poświęcić kilka godzin czytania, aby móc potem wyczekiwać dalszych przygód ludzi wolnych od utrapień, jakie na nas zsyłają inni autorzy.
koniec
9 kwietnia 1999

Komentarze

18 XII 2014   21:25:56

Wiedźma nie nazywa się Morwa!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Cień i Pazur: Czeladnik małodobry i jego miecz
Miłosz Cybowski

22 V 2022

„Cień kata” opisuje podróż zawartą między dwiema bramami: przy jednej z nich historia ma swój początek, przy drugiej - znajduje swój niespodziewany koniec. Gene Wolfe bawi się tutaj nie tylko fabułą powieści, ale także jej formą.

więcej »

Krótko o książkach: Tragiczne piętno
Joanna Kapica-Curzytek

21 V 2022

„Wyspa” to saga rodzinna, której akcja rozgrywa się na greckiej Krecie oraz w kolonii dla trędowatych – Spinalondze. Chwile szczęścia i życiowe dramaty pozostają w cieniu budzącej strach choroby zakaźnej.

więcej »

PRL w kryminale: Mroki Podkarpacia
Sebastian Chosiński

20 V 2022

Nie wymagajmy od Juliana Woźniaka zbyt dużo. Autorem „powieści milicyjnych” (i opowiadań także) został trochę z przypadku. Zaczął tę karierę jako dziennikarz „Nowin Rzeszowskich”, opisując lokalne sprawy kryminalne. W ciągu trzech lat opublikował na łamach prasy trzy teksty, które dopiero po sześciu dekadach doczekały się przypomnienia. Z dzisiejszej perspektywy są one raczej ciekawostką historyczną niż pełnoprawną beletrystyką.

więcej »

Polecamy

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym

W podziemnym kręgu:

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym
— Marcin Knyszyński

Bulwar Zachodzącego Słońca 2
— Marcin Knyszyński

Borat Dzong-Un z pasem szahida
— Marcin Knyszyński

Rozkład i rozkładówka
— Marcin Knyszyński

Nowoczesny mit
— Marcin Knyszyński

Horror rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Osaczona
— Marcin Knyszyński

Pan życia i śmierci
— Marcin Knyszyński

Jezus na miarę naszych czasów
— Marcin Knyszyński

Imitacje
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Fantasy panoramiczna
— Eryk Remiezowicz

Tegoż twórcy

Wiedźmie kłamstwa
— Anna Nieznaj

Królewny i karliczka
— Magdalena Kubasiewicz

Esensja czyta: Listopad 2014
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Paweł Micnas, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Gdzie diabeł nie może, tam wiedźmę pośle
— Magdalena Kubasiewicz

Oczy błękitne jak niebo
— Magdalena Kubasiewicz

Esensja czyta: Styczeń 2011
— Jędrzej Burszta, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka Szady, Monika Twardowska-Wągrowska, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Jak dawniej nie będzie
— Jędrzej Burszta

Esensja czyta: Grudzień 2009
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Marcin T.P. Łuczyński, Daniel Markiewicz, Beatrycze Nowicka, Monika Twardowska-Wągrowska, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Kołatka w kształcie łba kota czyli o tym, że nic się nie kończy
— Karina Murawko-Wiśniewska

Chwała ogrodów, błoto i morze
— Michał R. Wiśniewski

Tegoż autora

Zasłużyć na pamięć
— Artur Długosz

Tylko we dwoje
— Artur Długosz

Dokąd jedzie ten tramwaj?
— Artur Długosz

A na imię ma Josephine
— Artur Długosz

Cicho sza
— Artur Długosz

Dekoltem i szpadą
— Artur Długosz

Co łączy entropię i plamkę ślepą
— Artur Długosz

Gra Roku 2004
— Artur Długosz

Zabić Hitlera!
— Artur Długosz

Conan, nie Conan?
— Artur Długosz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.