Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 8 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Charles Stross
‹Singularity Sky›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSingularity Sky
Data wydania3 lutego 2005
Autor
Wydawca Orbit
CyklSingularity Sky
ISBN9781841493343
Format400s. 4,3″×7″
Cena£6,99
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Cudzego nie znacie: Galaktyczni agenci i niszczyciele gwiazd
[Charles Stross „Singularity Sky”, Charles Stross „Iron Sunrise” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Powieści z gatunku space opera jakoś mało na naszym rynku. Niniejsza recenzja nie jest niestety pisana z powodu zmiany tego stanu rzeczy, „Singularity Sky” oraz „Iron Sunrise” Charlesa Strossa są bowiem dostępne w Polsce jedynie w wersji oryginalnej – czyli po angielsku.

Michał Kubalski

Cudzego nie znacie: Galaktyczni agenci i niszczyciele gwiazd
[Charles Stross „Singularity Sky”, Charles Stross „Iron Sunrise” - recenzja]

Powieści z gatunku space opera jakoś mało na naszym rynku. Niniejsza recenzja nie jest niestety pisana z powodu zmiany tego stanu rzeczy, „Singularity Sky” oraz „Iron Sunrise” Charlesa Strossa są bowiem dostępne w Polsce jedynie w wersji oryginalnej – czyli po angielsku.

Charles Stross
‹Singularity Sky›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSingularity Sky
Data wydania3 lutego 2005
Autor
Wydawca Orbit
CyklSingularity Sky
ISBN9781841493343
Format400s. 4,3″×7″
Cena£6,99
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Niektórym czytelnikom mogło już obić się o uszy nazwisko Charlesa Strossa – Jacek Dukaj napisał bowiem pochlebną recenzję innej jego powieści, „Accelerando” (swoją drogą utwór ten został udostępniony przez autora za darmo na stronie www.accelerando.org). Jednak cykl składający się na razie z „Singularity Sky” oraz „Iron Sunrise” to zupełnie inna para kaloszy – co nie oznacza, że gorsza.
„Singularity Sky” rozpoczyna się od deszczu telefonów komórkowych na prowincjonalnej planecie, Świecie Rocharda. To początek „inwazji” na najmłodszą kolonię Nowej Republiki – zacofanego kieszonkowego imperium ludzi czeskiego i rosyjskiego pochodzenia. Jednak „najeźdźcy” nie dążą do zdobycia terytoriów, zniewolenia żon i córek mieszkańców ani osiągnięcia jakichś zamierzeń politycznych. Celem Festiwalu – kolektywu postludzkich zbieraczy – jest tylko i wyłącznie informacja, za którą są w stanie zapłacić spełnieniem wszelkich materialnych życzeń. Za opowieść o Babie Jadze można dostać bombę atomową lub cybernetyczne ramię, za postmarksistowską teorię ekonomii politycznej – nanotechnologiczny „róg obfitości” lub daczę na nóżkach. A po uzyskaniu z planety wszystkich możliwych danych i przerobieniu księżyca lub dwóch na paliwo Festiwal powędruje dalej, pozostawiając chaos i koszmar urzeczywistnionych za pomocą nanotechnologii marzeń. Oczywiście władze nie są zbyt zadowolone – nie mają jednak środków przeciwdziałania rozprzestrzeniającej się anarchii, natomiast polityczni radykałowie, tacy jak Burya Rubenstein, są w swoim żywiole, ogłaszając początek międzyukładowej rewolucji. Imperator Iwan Hasek III nie może pozostawić wydarzeń swojemu biegowi, wysyła zatem w kierunku Świata Rocharda flotę wojenną, na pokładzie której obok żołnierzy i oficerów politycznych znajdują się również główni bohaterowie obydwu powieści: technik Martin Springfield, mający sprawować nadzór nad unowocześnieniem silników floty, oraz dyplomatka ze Starej Ziemi, Rachel Mansour. W trakcie podróży ta dwójka zaczyna współpracować – chociaż każde z nich ma jeszcze jedną, nieoficjalną misję, którą tai przed drugim – i odkrywa, że zadanie, które postawiono przed flotą, również nie jest takie, jak oficjalnie podano. Jego wykonanie może grozić ingerencją quasi-boskiej sztucznej inteligencji – Eschatona, nielubiącego naruszania zasady przyczynowości – a co za tym idzie, zagładą nie tylko Świata Rocharda, ale całej Nowej Republiki. Jednak czy z zaawansowanymi infożercami można walczyć tradycyjnym sposobem? A to dopiero wstęp do właściwej akcji książki.

Charles Stross
‹Iron Sunrise›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułIron Sunrise
Data wydania4 sierpnia 2005
Autor
Wydawca Orbit
CyklSingularity Sky
ISBN9781841493367
Format496s. 4,3″×7″
Cena£6,99
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
W drugim tomie słońce jednej z planet – Nowej Moskwy – wybucha, co pociąga za sobą śmierć wszystkich mieszkańców systemu. Niektórzy sądzą, że to akcja Eschatona – ale Nowi Moskwicze nie rozwijali w ogóle zabronionych przez niego nauk. Co gorsza, automatyczna obrona Nowej Moskwy działa tak, jak ją zaprogramowano na wypadek zagłady macierzystej planety – wystrzeliwuje w kierunku ostatnio wyznaczonego celu pociski mogące uśmiercić kolejny system. Jest nim układ Nowego Drezna, który jednak gorąco zaprzecza jakimkolwiek związkom z wywołaniem wybuchu gwiazdy. Pozostali przy życiu ambasadorowie Nowej Moskwy dysponują kodami, którymi mogą odwołać zemstę… albo uniemożliwić jej powstrzymanie. I tych właśnie dyplomatów ktoś po kolei morduje. Jedyną osobą, która może wiedzieć coś, co odwróci groźbę śmierci od Nowego Drezna, jest Wednesday Shadowmist – nastolatka ze stacji kosmicznej podległej ongiś Nowej Moskwie. Rachel Mansour, reprezentując neutralne w tym konflikcie ONZ (teraz bardziej forum wymiany poglądów organizacji postpaństwowych i konsorcjów niż światowy rząd), musi dotrzeć do Wednesday, chronić ją i wydobyć z niej informacje. Przeszkodzić w tym może działający na kilku okolicznych planetach ruch PrzeTworzonych (w oryg. ReMastered), łączący w sobie „najlepsze” elementy ideologii nazistów i fanatyków religijnych, wcielane w życie przy wykorzystaniu udoskonalonej komunistycznej „taktyki salami”. Nic nie jest jednak takie, jak się wydaje.
Autorowi w obydwu tomach udało się wykreować świeżą i bardzo ciekawą wizję uniwersum przyszłości. Oryginalnym pomysłem jest choćby wyjaśnienie, skąd w galaktyce XXV wieku tysiące planet zamieszkanych przez zróżnicowane ludzkie cywilizacje. Napomknę jedynie, że zamieszany w to był Eschaton. Takie rozwiązanie ustrzegło autora przed kopiowaniem pomysłów Ursuli K. Le Guin czy Larry’ego Nivena (z Ziemią jako jedną z kolonii starożytnej cywilizacji), a także zapewniło wspólny pierwiastek dla odwiedzanych przez bohaterów planet.
Obecność w zajmowanej przez ludzi przestrzeni prawie boskiej istoty daje także twórcy możliwość stosowania fabularnych zwrotów, które w innej sytuacji moglibyśmy nazwać pogardliwie trickami deus ex machina. W tym wszechświecie nie dziwi niewidzialny przyjaciel podpowiadający uciekinierowi drogę ucieczki.
Uniwersum stworzone przez Strossa to nie tylko oryginalny świat i zaskakujące pomysły (mosiężne przyrządy i telegraf na międzygwiezdnym statku szybszym niż światło – to jest to!) – to wiarygodne gadżety technologiczne, jak wykorzystujące teleportację kwantową natychmiastowe komunikatory, a także ciekawe zastosowanie zasady przyczynowości w roli nowego przykazania dla ludzkości, szybka akcja z nagłymi zwrotami (kilka razy byłem naprawdę poważnie zaskoczony), no i sympatyczni bohaterowie niebędący jedynie odbitkami ze starych klisz. Przy tym akcja toczy się wartko, a detale oraz charakterystyki postaci oddane są plastycznie.
Warto przeczytać obydwa tomy, poznać świat stworzony przez Charlesa Strossa, sprawdzić, na ile potrafi on zaskoczyć. Warto – bo epilog drugiego tomu zapowiada, że prawdziwa rozgrywka na skalę Galaktyki dopiero się rozpoczyna.
koniec
19 grudnia 2006

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Sen o słodkiej Francji
Beatrycze Nowicka

7 XII 2021

Tym razem nietypowo – słów kilka o powieści obyczajowej czyli „Madame” Antoniego Libery.

więcej »

Pada śnieg, pachną świąteczne wypieki…
Joanna Kapica-Curzytek

6 XII 2021

W powieści „Kochany Święty Mikołaju” odnajdziemy wszystkie tradycyjne bożonarodzeniowe motywy. I nawet jeśli dobrze wiemy, co w niej znajdziemy, nic nie szkodzi; bo przecież w święta szczególnie chętnie wracamy do tego, co dobrze znamy.

więcej »

Każdy ma swoje demony
Marcin Mroziuk

5 XII 2021

Dla młodych czytelników lektura „Chuligani” jest okazją do poznania problemów rówieśników, którym życie nie rozpieszcza. Katarzyna Ryrych kreśli tutaj z dużą empatią intrygujący portret nastolatki muszącej stawić czoło światu po śmierci rodziców.

więcej »

Polecamy

Pogrzeb pośród mgławic

Stulecie Stanisława Lema:

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Krew ojców
— Miłosz Cybowski

Długa droga do zwycięstwa
— Miłosz Cybowski

Sukces nie jest grą przypadku
— Joanna Kapica-Curzytek

Bizantyjski przepych
— Miłosz Cybowski

Przychodzimy w pokoju, obcy bambusie
— Miłosz Cybowski

Kosmiczny grzyb w natarciu
— Miłosz Cybowski

Raz lepiej, raz gorzej
— Miłosz Cybowski

Wybrańców dwóch (a właściwie dwoje)
— Miłosz Cybowski

Droga do odkupienia
— Miłosz Cybowski

Za tych, co na morzu
— Miłosz Cybowski

Tegoż twórcy

Esensja czyta: Luty 2017
— Przemysław Ciura, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Ponad pustynią rzeczywistości
— Beatrycze Nowicka

My jako eksperyment społeczny
— Jędrzej Burszta

Esensja czyta: Lato 2009
— Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Joanna Słupek, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Economical fiction, czyli o czym marzą elektroniczne koty?
— Jakub Gałka

Osobliwie dobra fantastyka
— Michał Kubalski

Tegoż autora

To nie jest straszne
— Michał Kubalski

W krzywym zwierciadle: Europejskie wakacje Pająka
— Michał Kubalski

Film, który poszedł naprzód
— Michał Kubalski

Good comic gone bad, czyli space opera rom-com
— Michał Kubalski

Gwiezdne wojny: Nowa układanka ze starych klocków
— Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Mroziuk, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Więcej wszystkiego co błyszczy, buczy i wybucha?
— Miłosz Cybowski, Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Nie taki dobry dinozaur
— Michał Kubalski

O tych, co z kosmosu
— Paweł Ciołkiewicz, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Po rozum do głowy
— Michał Kubalski

Poszerzenie pola walki
— Michał Kubalski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.