Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Yann Martel
‹Życie Pi›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułŻycie Pi
Tytuł oryginalnyLife of Pi
Data wydaniasierpień 2003
Autor
PrzekładZbigniew Batko
Wydawca Znak
ISBN83-240-0326-6
Cena29,-
Gatunekmainstream
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Dwa życia
[Yann Martel „Życie Pi” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Jeżeli autor chciał w powieści coś powiedzieć, ukrył to bardzo starannie. „Życie Pi” czyta się przyjemnie, czasem z radością, czasem ze wzruszeniem, ale wielka przepaść dzieli część poświęconą wierze w Boga i tę drugą, o pływaniu po morzu. Obie są same w sobie świetne, ale nie chcą złożyć się w jedno.

Eryk Remiezowicz

Dwa życia
[Yann Martel „Życie Pi” - recenzja]

Jeżeli autor chciał w powieści coś powiedzieć, ukrył to bardzo starannie. „Życie Pi” czyta się przyjemnie, czasem z radością, czasem ze wzruszeniem, ale wielka przepaść dzieli część poświęconą wierze w Boga i tę drugą, o pływaniu po morzu. Obie są same w sobie świetne, ale nie chcą złożyć się w jedno.

Yann Martel
‹Życie Pi›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułŻycie Pi
Tytuł oryginalnyLife of Pi
Data wydaniasierpień 2003
Autor
PrzekładZbigniew Batko
Wydawca Znak
ISBN83-240-0326-6
Cena29,-
Gatunekmainstream
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Czytając „Życie Pi” Yanna Martela mamy tak naprawdę do czynienia z dwiema książkami, dość wyraźnie od siebie oddzielonymi. I choć autor w prologu cały czas przypomina, że to jedno wielkie Dzieło, to, niestety, zdolności go zawiodły i część pierwsza nie spaja się z drugą. Na początku poznajemy chłopca o dziwacznym imieniu Piscine (który dziecięciem będąc skrócił je sobie do Pi) i jego problemy z Bogiem. Bohater nasz jest synem właściciela nieźle prosperującego zoo i żyje spokojnie w małym hinduskim miasteczku. A właściwie żył spokojnie, dopóki jego miłość do Boga nie nakazała mu zostać jednocześnie chrześcijaninem, muzułmaninem i hinduistą.
Tu nadeszło pewne rozczarowanie. Wytłumaczenie, dlaczego Pi został chrześcijaninem, jest piękne – proste i poruszające. Pozostałe religie zostały potraktowane po macoszemu, a szkoda. Mimo tego drobiazgu pierwszą część powieści czyta się bardzo przyjemnie, czasem z zastanowieniem, czasem ze śmiechem. Potem powieść zmienia kurs – nadchodzi wyczekiwany od momentu wzięcia książki do ręki dalszy ciąg (okładka i blurby jasno tłumaczą, co się wydarzy).
Rodzina Pi emigruje do Kanady. Statek, którym płynęli, ma nieszczęście zatonąć, a Pi zostaje na pokładzie z niewielką menażerią, w której główne skrzypce gra zdrowy tygrys. Od tej pory „Życie Pi” zamienia się w poradnik morskiego surwiwalu i tresury kotowatych, niemający nic wspólnego z filozoficzno-religijną częścią pierwszą. Och, na siłę dałoby się jakieś spojenie zamontować, literacka krytyka zna nie takie wygibasy, ale wyjąwszy jedną scenę, mamy do czynienia z czymś w rodzaju opisu podróży Thora Heyerdahla, tyle że z bardziej emocjonującą załogą.
Potem końcówka – i pewien niedosyt. Jeżeli autor chciał w powieści coś powiedzieć, ukrył to bardzo starannie. „Życie Pi” czyta się przyjemnie, czasem z radością, czasem ze wzruszeniem, ale wielka przepaść dzieli część poświęconą wierze w Boga i tę drugą, o pływaniu po morzu. Obie są same w sobie świetne, ale nie chcą złożyć się w jedno.
Czy zatem książkę odradzać, czy polecać? Ot, zagwozdka. Na pewno nie dołączę do twórców aktów strzelistych popełnianych na łamach ani nie wyleję fontanny „ochów” i „achów”, ale nie chciałbym do książki zniechęcać, bo pełna jest obrazów i rozmów, które pozostają na długo. Mogło być arcydzieło – szkoda, że brakło kompozycyjnego szlifu.
koniec
15 lutego 2004

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Na wysokich obrotach
Joanna Kapica-Curzytek

29 XI 2021

Rezolutna Jaga, młoda czarownica, musi stawić czoło bandzie zmorów i uratować uprowadzonych rodziców. Powieść „Jaga i dom na orlich nogach” nie pozwala się nudzić i z humorem prowadzi młodych czytelników do granic wyobraźni.

więcej »

Urok małych książek: Sęp też człowiek
Wojciech Gołąbowski

27 XI 2021

Badacze uważają, że butlonosy nadają sobie imiona – określone dźwięki – i pamiętają o nich nawet po 20 latach rozłąki. Słonie urządzają pogrzeby zmarłym członkom stada, mają także swoje cmentarzyska, na które się udają, czując zbliżający się koniec. Czy tylko ludzie są obdarzeni inteligencją?

więcej »

Krótko o książkach: Obyś cudze dzieci uczył….
Agnieszka ‘Achika’ Szady

26 XI 2021

…to starożytna klątwa, której ofiarą padła autorka książki „Pani Kebab”. Możemy poznać zapiski pracującej w Leeds asystentki nauczyciela, czyli osoby pomagającej uczniom nieznającym języka angielskiego lub po prostu obarczonym różnymi deficytami.

więcej »

Polecamy

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)

Stulecie Stanisława Lema:

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Cztery zwierzęta w łódce, nie licząc chłopca
— Kamil Armacki

Tegoż twórcy

Człowiek jest tylko szympansem na tym świecie
— Joanna Kapica-Curzytek

Cztery zwierzęta w łódce, nie licząc chłopca
— Kamil Armacki

Esensja czyta: Lipiec 2012
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Daniel Markiewicz, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Kronika śmierci niezauważonej
— Eryk Remiezowicz

Zamknąć Królikarnię!
— Eryk Remiezowicz

Książka, która nie dotarła do nieba
— Eryk Remiezowicz

Historia żywa
— Eryk Remiezowicz

Na siłę
— Eryk Remiezowicz

Wpadnij do wikingów
— Eryk Remiezowicz

Gdzie korekta to skarb
— Eryk Remiezowicz

Anielski kryminał
— Eryk Remiezowicz

I po co ten pośpiech?
— Eryk Remiezowicz

Nie zawsze szczęście
— Eryk Remiezowicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.