Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 stycznia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Andrzej Sapkowski
‹Rękopis znaleziony w smoczej jaskini. Kompendium wiedzy o literaturze fantasy›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRękopis znaleziony w smoczej jaskini. Kompendium wiedzy o literaturze fantasy
Data wydaniasierpień 2001
Autor
Wydawca superNOWA
ISBN83-7054-147-X
Format238s. 173×245mm; oprawa twarda
Cena38,50
Gatuneknon-fiction
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 33,50 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Bajka o bajkach

Esensja.pl
Esensja.pl
"Rękopis znaleziony w smoczej jaskini" powinien stać się lekturą obowiązkową polskich pedagogów i wzorcem pisania podręczników na temat dowolny. Mnóstwo informacji, wywód, hm, momentami chwiejny, ale zazwyczaj zadziwiająco spójny. Autor rzadko zbacza ze swojego oświecającego kursu (no chyba, że bezwzględnie musi dopisać tą jedną wspaniałą opowieść), a wszystko zapodane jest w ułatwiającej trawienie gęsto humorystycznej polewie.

Eryk Remiezowicz

Bajka o bajkach

"Rękopis znaleziony w smoczej jaskini" powinien stać się lekturą obowiązkową polskich pedagogów i wzorcem pisania podręczników na temat dowolny. Mnóstwo informacji, wywód, hm, momentami chwiejny, ale zazwyczaj zadziwiająco spójny. Autor rzadko zbacza ze swojego oświecającego kursu (no chyba, że bezwzględnie musi dopisać tą jedną wspaniałą opowieść), a wszystko zapodane jest w ułatwiającej trawienie gęsto humorystycznej polewie.

Andrzej Sapkowski
‹Rękopis znaleziony w smoczej jaskini. Kompendium wiedzy o literaturze fantasy›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRękopis znaleziony w smoczej jaskini. Kompendium wiedzy o literaturze fantasy
Data wydaniasierpień 2001
Autor
Wydawca superNOWA
ISBN83-7054-147-X
Format238s. 173×245mm; oprawa twarda
Cena38,50
Gatuneknon-fiction
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 33,50 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Andrzej Sapkowski jest mistrzem we władaniu językiem polskim. Co by nie napisał, zawsze jest w stanie wyczarować swoim piórem opisy i dialogi niedoścignione w swej urodzie. Mistrz, chyba z potrzeby wykazania się, postanowił tym razem spróbować się w formie encyklopedycznej i napisać kompendium pt. "Rękopis znaleziony w smoczej jaskini", czym postawił sobie zadanie ciężko wykonalne. No bo jak napisać encyklopedię łatwą do przeczytania, sprawiającą radość w czytaniu, jak wyposażyć sztywną i nasyconą faktami strukturę w lekkość stylu i dowcip? Ano, można. Po prostu, wystarczy oprzeć się na formule przypowieści, i podawać wszystkie informacje w trakcie soczystej i potoczystej gawędy, a czytelnik rzuci się na książkę i wspaniale się ubawi, przy okazji też dowiadując się co nieco. AS znowu pokazał swój pisarski pazur, stawiając następny pomnik sobie i swoim umiejętnościom.
Z uczeniem się w trakcie zabawy jest jednak nieco kłopotu. Jest Sapkowski erudytą, o czym znakomicie świadczy sam leksykon, skarbnica wiedzy pełna obcojęzycznych wtrętów i cytatów z wszystkich klasycznych, wielkich i zupełnie nieznanych powieści tego świata. Żaden język, żadna literatura nie jest bezpieczna przed wszędobylskim okiem AS-a polskiej fantasy. Wydłubie on każdy detal i każdą smakowitą przypowieść, jaką tylko uzna za właściwą do formuły swojej książki i swoich upodobań. Niestety jak na mój prostacki gust, bywa tej erudycji momentami zbyt wiele, czasem aż do nonsensu. Przykład? Żmij Gorynycz ze str. 185 się kłania. Cytuję: "Nazwa "zmiej" jest (...) wyrazem łączenia gada z ziemią. Z tego wynikałoby, że nasz obecny zapis żmii z ż jest nieprawidłowy i mylący". Ze swojej strony sugeruję wprowadzenie nazwy "ziemniak górzysty" i surowe jej egzekwowanie, co pozwoli nam uznać legendę o Gorynyczu za dzieło Prawielkopolan, i zdrowo skonfunduje wszystkich Indian przekonanych, że to ich przodkowie wyhodowali pyrę. Podsumowując, złośliwe czepianie się słownych gier - nie byłoby to autorskie mentorstwo takie męczące, gdyby nie to, że jakieś dwadzieścia stron dalej dowiaduję się, że to w "Hobbicie" Bilbo Baggins wyprowadzał trolle w pole, a Ankalagon Czarny, który w Silmarilionie wyleciał, powalczył, zginął i spadł w jeden dzień i dwa zdania, był smokiem ciekawie opisanym. To co my czytamy - ogólny leksykon, czy spis wiadomości, które akurat autor ma pod ręką?
Mam wrażenie, że raczej to drugie, bo od początku autor pisze o tym co lubi i przedstawia wizję fantasy, jaką wytworzył sobie podczas swoich licznych podróży przez literackie krainy. Nie sili się nawet na szczyptę obiektywizmu, lecz od początku raczy czytelnika tymi autorami i potworami, które pasują do jego wybrednego smaku. Niech więc każdy czytelnik będzie ostrzeżony, że musi sam szukać swojej drogi między światami z spomiędzy okładek i opancerzy się przeciwko przepięknie podanym teoriom z "Rękopisu znalezionego w smoczej jaskini". Sapkowski, jak czegoś nie lubi, to obsmaruje bez litości, a pisać to on umie, jak żaden inny. Ostrzelany słownie przeciwnik może co najwyżej leżeć i stękać, bo niezależnie od wagi argumentów piękno sapkowego języka zwabia do jego obozu legiony oddanych zwolenników.
Ważne też, aby wiedzieć, że nie jest owa książka drogą na skróty i sposobem na poznanie i zrozumienie tego gatunku. Swoje kilkadziesiąt książek trzeba przeczytać, co autor bezwzględnie na końcu oznajmia, sugerując też przegrane pozycje tych, którzy chcą mówić o fantasy, a przeczytali jedynie "Rękopis.." (albo nawet i tego nie czytali). Przygotujcie się na ostry, a nieprzyjemny kompleks niższości i bolesne poczucie braku oczytania, drodzy fani fantasy, wiem, o czym mówię. AS traktuje nas jednak z sympatią, w przeciwieństwie do niedouczonych krytyków, którym szykuje szczególnie gorący ogień piekielny (i bardzo dobrze).
Godzi się też wspomnieć o fizycznej stronie "Rękopisu...": twarde okładki, staranna redakcja i świetne operowanie różnymi typami czcionek, (chyba najładniejsza szata graficzna w historii wydawnictwa SUPERNOWA), dobra zanęta i zamaszysty podpis mistrza na tylnej okładce, ładny obrazek na przedniej - istny obiekt kultu dla książkowych fetyszystów. Bardzo ważny jest też zamieszczony na końcu indeks. Bez niego książka straciłaby swój encyklopedyczny charakter, a tak staje się cenną pomocą, dla wszystkich tych, którym niezbędne do życia są daty, nazwiska, tytuły i tym podobne szczegóły (jak dla mnie ta kategoria mieści jedynie dyplomantów polonistyki, ale świat jest wielki i niepojęty).
"Rękopis znaleziony w smoczej jaskini" powinien stać się lekturą obowiązkową polskich pedagogów i wzorcem pisania podręczników na temat dowolny. Mnóstwo informacji, wywód, hm, momentami chwiejny, ale zazwyczaj zadziwiająco spójny. Autor rzadko zbacza ze swojego oświecającego kursu (no chyba, że bezwzględnie musi dopisać tą jedną wspaniałą opowieść), a wszystko zapodane jest w ułatwiającej trawienie gęsto humorystycznej polewie. I, na Najwyższego (Najwyższą, jeśli kto woli) - ta książka, to niewiarygodne kompendium, ta encyklopedia rozweselająca pochłania czytelnika i zżera czas jak najlepsza powieść! To trzeba przeżyć, inaczej się nie uwierzy.
koniec
1 listopada 2001

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Ten okrutny XX wiek: Szaleństwo Envera Hoxhy
Sebastian Chosiński

18 I 2019

Kraj z dostępem do Adriatyku, który na kilkadziesiąt lat skazał się na przebywanie na peryferiach Europy. Kraj, którego przywódca nawet przez inne głowy państw obozu wschodniego postrzegany był jako groźny paranoik. Kraj, który do dzisiaj leczy blizny. To oczywiście Albania – zbiorowy bohater reportażowej książki „Błoto słodsze niż miód”, za którą jej autorka, Małgorzata Rejmer, otrzymała właśnie Paszport Polityki.

więcej »

Krótko o książkach: Syberia – druga ojczyzna Polaków
Miłosz Cybowski

17 I 2019

„W ludzkiej i leśnej kniei” powstało po publikacji „Przez kraj zwierząt, bogów i ludzi”, ale opisuje o wiele wcześniejsze przygody Ossendowskiego na Syberii. Taka kolejność nie wpływa jednak w żaden sposób na przyjemność płynącą z lektury – daleki wschód imperialnej Rosji w okresie pokoju jest miejscem równie wartym uwagi i niebezpiecznym, co ten sam region ogarnięty wojną domową.

więcej »

„Małe kobietki” i ich autorka
Joanna Kapica-Curzytek

16 I 2019

Książka „Cudowne Boże Narodzenie i inne świąteczne opowieści” oczywiście ma w sobie ten niepowtarzalny magiczny klimat, kiedy bardziej niż zwykle chcemy wierzyć w to, że dobro zwycięża. Ale jest to lektura także na „po świętach”, bo warto przyjrzeć się zawartym tu opowiadaniom przez pryzmat tego, kim była autorka.

więcej »

Polecamy

Ten świat to jeden wielki Kant!

Na rubieżach rzeczywistości:

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Świat jako miraż albo ludzie jak bogowie
— Marcin Knyszyński

Prawda Absolutna kontra prawdy subiektywne
— Marcin Knyszyński

Gra w życie
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Głos miał nieprzyjemny
— Borys Jagielski

Zagraj to jeszcze raz, Jaskier
— Agnieszka Szady

Esensja czyta: Listopad 2013
— Kamil Armacki, Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Jarosław Loretz, Daniel Markiewicz, Paweł Micnas, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Zagraj to jeszcze raz, odtwarzaczu…
— Marcin T.P. Łuczyński

Sceny z życia wiedźmina
— Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Październik-listopad 2009
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Marcin T.P. Łuczyński, Joanna Słupek, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski, Krzysztof Wójcikiewicz

Ile mistrza w rzemieślniku?
— Jędrzej Burszta

Lux cykl
— Marcin Łuczyński

Oczekiwaliśmy światła, a oto ciemność
— Tomasz Iwanicki

Szkieletów w szafie brak
— Artur Chruściel

Tegoż autora

Kronika śmierci niezauważonej
— Eryk Remiezowicz

Zamknąć Królikarnię!
— Eryk Remiezowicz

Książka, która nie dotarła do nieba
— Eryk Remiezowicz

Historia żywa
— Eryk Remiezowicz

Na siłę
— Eryk Remiezowicz

Wpadnij do wikingów
— Eryk Remiezowicz

Gdzie korekta to skarb
— Eryk Remiezowicz

Anielski kryminał
— Eryk Remiezowicz

I po co ten pośpiech?
— Eryk Remiezowicz

Nie zawsze szczęście
— Eryk Remiezowicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.