Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 stycznia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Kir Bułyczow
‹Przełęcz. Osada›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPrzełęcz. Osada
Tytuł oryginalnyПоселок
Data wydania12 października 2005
Autor
PrzekładTadeusz Gosk
Wydawca Solaris
ISBN83-89951-30-4
Format360s. 120×190mm
Cena34,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 28,50 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

W duchu Verne’a
[Kir Bułyczow „Przełęcz. Osada” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Fantastyka naukowa dla młodzieży bardzo często starzeje się dużo szybciej niż inne gatunki literackie. Wynika to zwykle z chęci pisarzy do okraszenia dzieł dużą dawką „naukowości” i szczegółowym wyjaśnianiem technicznych nowinek przyszłości. Kirowi Bułyczowowi w „Przełęczy” i „Osadzie” udało się tego uniknąć, a Verne’owska w duchu historia broni się nadal doskonale nawet po blisko 30 latach.

Konrad Wągrowski

W duchu Verne’a
[Kir Bułyczow „Przełęcz. Osada” - recenzja]

Fantastyka naukowa dla młodzieży bardzo często starzeje się dużo szybciej niż inne gatunki literackie. Wynika to zwykle z chęci pisarzy do okraszenia dzieł dużą dawką „naukowości” i szczegółowym wyjaśnianiem technicznych nowinek przyszłości. Kirowi Bułyczowowi w „Przełęczy” i „Osadzie” udało się tego uniknąć, a Verne’owska w duchu historia broni się nadal doskonale nawet po blisko 30 latach.

Kir Bułyczow
‹Przełęcz. Osada›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPrzełęcz. Osada
Tytuł oryginalnyПоселок
Data wydania12 października 2005
Autor
PrzekładTadeusz Gosk
Wydawca Solaris
ISBN83-89951-30-4
Format360s. 120×190mm
Cena34,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 28,50 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
„Przełęcz” i „Osada”, dwie powieści wydane w jednym tomie, to dwie odsłony tej samej historii – losów rozbitków z uszkodzonego statku kosmicznego na nieznanej planecie, pełnej nieznanej i niebezpiecznej fauny i flory. Nieliczna grupa ocalałych rozpaczliwie próbuje przetrwać we wrogim środowisku, jednocześnie nie tracąc nadziei na ratunek i próbując podtrzymać zdobycze ludzkiej cywilizacji.
„Przełęcz”, jedna z pierwszych powieści publikowanych w „Fantastyce” (doczekała się też animowanej ekranizacji), to historia wyprawy czworga rozbitków do wraku statku, mającej miejsce kilkanaście lat po katastrofie. Choć ocalali jakoś poukładali sobie życie, wiedzą, że wiele cennych przedmiotów, pozwalających na namiastkę dawnej egzystencji pozostało na statku i należy spróbować je odzyskać. Nie jest to łatwe, bo wrak leży w wysokich górach, droga jest długa i niebezpieczna. Wyrusza na nią jeden ze starszych – Tomasz Hindt oraz trójka dzieci, wychowanych już na tej planecie i radzących sobie z jej niebezpieczeństwami lepiej od dorosłych. Ta przygodowa opowieść ma jednak drugie dno – stałą dyskusję nad tym, czy człowiek w ekstremalnych warunkach powinien bronić osiągnięć swej cywilizacji i starać się żyć w sposób jak najbardziej zbliżony do normalnej egzystencji, czy też powinien za wszelką cenę starać się przetrwać, nawet gdyby to oznaczało konieczność dostosowania się do warunków za cenę utraty zdobyczy cywilizacji i własnego człowieczeństwa.
„Osada” to kontynuacja „Przełęczy”. Rok później na planetę przypadkowo trafia trzyosobowa ekspedycja naukowa, która nie zdaje sobie sprawy z istnienia ludzkiej osady w tym dzikim świecie. Treścią bardziej rozbudowanej powieści są próby zwrócenia na siebie uwagi przez rozbitków. I choć to powieść dla młodzieży, pewne schematy są oczywiste i zakończenia nietrudno się domyślić, przyznać należy, że historia należycie trzyma w napięciu aż do samego końca.
Bułyczow potrafił napisać „Przełęcz” i „Osadę” tak, że nie widać po nich upływu czasu. Po pierwsze – nie ma tu żadnej ideologii, rozważań na temat społecznego ustroju przyszłości, który, w warunkach wydania w ZSRR, musiałby być oczywiście tylko jeden możliwy. Zamiast tego mamy tu coś w rodzaju startrekowego świata przyszłej naukowej i pokojowej eksploracji kosmosu, bez dywagacji na temat formy ustroju politycznego. Po drugie – opisy techniczne nie trącą myszką. Po części dlatego, że większość akcji toczy się w biednej osadzie, ale gdy przenosimy się na statek kosmiczny, również nie ma zgrzytu. Bułyczow zatrzymuje się bowiem na ogólnikach typowych dla całej kosmicznej SF, nie próbując wprowadzać szczegółowych opisów czy wyjaśnień działania przyszłościowych technologii. Widać, że interesują go ludzie – i rzeczywiście warstwa psychologiczna jest dużo istotniejsza. Tematy strachu, odwagi, przyjaźni, miłości, odpowiedzialności pojawiają się często w różnych konfiguracjach.
Choć powieści bezpośrednio nawiązują do „Robinsona Cruzoe” Daniela Defoe i „Księgi dżungli” Rudyarda Kiplinga, nie można oprzeć się wrażeniu, że najwięcej czerpie z twórczości Juliusza Verne’a. Rozbitkowie, zmagania z naturą, odbudowa ludzkiej cywilizacji to przecież temat powracający u Francuza – wspomnijmy choćby „Tajemniczą wyspę”, „Dwa lata wakacji” czy „Dzieci kapitana Granta”. Mamy tu jawne nawiązania do „Pięciu tygodni w balonie”, a rozmowy o naturze i technice to motyw przewodni „20 000 mil podmorskiej podróży” i „Z Ziemi na Księżyc”. Dziecięcy czy młodociani bohaterowie pojawiają się u obu pisarzy, a Dick, jedna z głównych postaci „Osady” nosi przecież to samo imię, co tytułowy bohater „Piętnastoletniego kapitana”.
Powieści Verne’a nadal są czytane – może więc te nawiązania decydują o stałej aktualności dwóch powieści Kira Bułyczowa?
koniec
10 sierpnia 2007

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Hiszpania jest jedną wielką mogiłą
Joanna Kapica-Curzytek

28 I 2020

„Strup” to wstrząsające świadectwo o pokłosiu wojny domowej w Hiszpanii. Choć żyjący nie chcą o niej z różnych przyczyn rozmawiać, szczątki zmarłych krzyczą. Oskarżąją i ostrzegają.

więcej »

Czarne chmury nad klasztorem
Marcin Mroziuk

27 I 2020

„Bjørn – syn burzy” to niezbity dowód na to, że powieść historyczna może być dla młodzieży równie wciągającą lekturą co pierwszorzędna fantastyka. To efekt tego, że Paweł Wakuła w swej książce umiejętnie łączy trzymającą w napięciu intrygę kryminalną z barwną opowieścią o początkach państwa Polan.

więcej »

Na marginesie historii
Miłosz Cybowski

26 I 2020

Historia Zakonu Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona, powszechnie znanego jako templariusze, to temat, który nie traci na swojej popularności. Paul Hill w książce „Templariusze na wojnie, 1120-1312” podejmuje się opisania ich militarnego udziału w konfliktach nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale także na Półwyspie Iberyjskim i w Europie Wschodniej. Efekt pozostawia bardzo wiele do życzenia.

więcej »

Polecamy

Pif-Paf! Zium!

Na rubieżach rzeczywistości:

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Gdyby to Stalin pierwszy dostał broń jądrową…
— Sebastian Chosiński

Wakacje w gnieździe os
— Sebastian Chosiński

Bułyczow na każdą okazję
— Sebastian Chosiński

Fantastyka różnych prędkości
— Sebastian Chosiński

Wskrzeszanie świata
— Sebastian Chosiński

Sam Ligon to za mało…
— Sebastian Chosiński

Beria, Beria über alles…
— Sebastian Chosiński

Trzęsie się nie tylko ziemia
— Sebastian Chosiński

Naprawdę nie dzieje się nic…
— Sebastian Chosiński

Hołd dla ironisty
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.