Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 14 grudnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Siergiej Łukjanienko
‹Ostatni Patrol›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOstatni Patrol
Tytuł oryginalnyПоследний Дозор
Data wydania7 września 2007
Autor
PrzekładEwa Skórska
Wydawca MAG
CyklPatrole
ISBN978-83-7480-063-1
Format354s. 125×195mm
Cena29,99
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 24,50 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Pożegnanie z Patrolem
[Siergiej Łukjanienko „Ostatni Patrol” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Ostatni Patrol” Siergieja Łukjanienki to najprawdopodobniej ostatni tom opowieści o Patrolach – Nocnym i Dziennym – które od tysięcy lat kontrolują świat, pilnując przy tym, aby żadna ze stron konfliktu nie zyskała przewagi nad rywalem. Dzięki temu Ziemia nie pogrąża się w chaosie, a ludzie żyją we względnym pokoju, nie zdając sobie nawet sprawy z istnienia Innych. Tym razem jednak sytuacja ulega zmianie, ponieważ zbuntowani Inni wciągają w prywatną rozgrywkę między Patrolami zwykłych ludzi.

Sebastian Chosiński

Pożegnanie z Patrolem
[Siergiej Łukjanienko „Ostatni Patrol” - recenzja]

„Ostatni Patrol” Siergieja Łukjanienki to najprawdopodobniej ostatni tom opowieści o Patrolach – Nocnym i Dziennym – które od tysięcy lat kontrolują świat, pilnując przy tym, aby żadna ze stron konfliktu nie zyskała przewagi nad rywalem. Dzięki temu Ziemia nie pogrąża się w chaosie, a ludzie żyją we względnym pokoju, nie zdając sobie nawet sprawy z istnienia Innych. Tym razem jednak sytuacja ulega zmianie, ponieważ zbuntowani Inni wciągają w prywatną rozgrywkę między Patrolami zwykłych ludzi.

Siergiej Łukjanienko
‹Ostatni Patrol›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOstatni Patrol
Tytuł oryginalnyПоследний Дозор
Data wydania7 września 2007
Autor
PrzekładEwa Skórska
Wydawca MAG
CyklPatrole
ISBN978-83-7480-063-1
Format354s. 125×195mm
Cena29,99
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 24,50 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Czwarty tom cyklu Siergieja Łukjanienki o Patrolach ukazał się w Polsce dwa lata po rosyjskiej premierze. W tym samym czasie na ekrany kin nad Wisłą weszła mocno spóźniona ekranizacja drugiej części cyklu (nie wiedzieć czemu zatytułowana „Straż dzienna”). W Rosji natomiast trwają właśnie ostatnie prace nad trzecią odsłoną filmowej serii – recenzowanym na łamach „Esensji” przed kilkoma miesiącami „Patrolem Zmroku”. Można więc uznać, że „Ostatni Patrol” ukazał się – przynajmniej z marketingowego punktu widzenia – w idealnym momencie, gdy nazwisko rosyjskiego pisarza ponownie stało się głośne. Przy okazji promocji filmu uda się pewnie także zwiększyć sprzedaż książki (a raczej książek, ponieważ Wydawnictwo Mag wznowiło również w nowym, lepszym tłumaczeniu Ewy Skórskiej „Nocny Patrol”, opublikowany pierwotnie przez Książkę i Wiedzę w 2003). I nic w tym złego, bo choć tetralogii o Patrolach nie da się może zaliczyć do największych literackich osiągnięć Łukjanienki, to mimo wszystko jest to kawał świetnie napisanej, bardzo atrakcyjnej fabularnie i – co także nie jest bez znaczenia – zmuszającej do refleksji literatury popularnej.
I tu doszliśmy do bardzo ważnego elementu – przynależności gatunkowej „Patroli”. Generalnie cykl Łukjanienki wrzuca się do worka z szeroko pojętą fantastyką. Nie bez powodu. Trzeba jednak, gwoli ścisłości, zaznaczyć, że Rosjanin w kolejnych tomach serii starał się bardzo z szufladki tej się wydostać. O ile więc dwie pierwsze części spokojnie można by – idąc tropem wskazanym przez Neila Gaimana – określić mianem urban fantasy, o tyle w kolejnych odsłonach autor „Linii marzeń” wprowadzał coraz więcej elementów typowych dla literatury sensacyjnej i thrillera (vide „Patrol Zmroku”) oraz horroru. „Ostatniemu Patrolowi” gatunkowo najbliżej jest właśnie do horroru, co oczywiście wcale nie oznacza, że Łukjanienko na dobre zrezygnował ze sztafażu fantasy. Tym razem jednak zdecydowanie postawił na akcję, jednocześnie starając się postraszyć na całego. Co mu się zresztą udało – spore partie książki czyta się bowiem z ciarkami biegającymi po plecach.
Akcja „Ostatniego Patrolu” rozgrywa się kilka lat po wydarzeniach przedstawionych w poprzednim tomie. Anton Gorodecki – pracownik moskiewskiego Nocnego Patrolu – zaszedł już bardzo wysoko w służbowej hierarchii, stając się praktycznie prawą ręką samego jego szefa, Hesera. Żona Antona, czarodziejka Swietłana, odeszła natomiast z pracy, cały swój czas poświęcając wychowaniu córeczki. Kilkuletnia Nadia nie jest bowiem zwykłym dzieckiem – posiada ogromną moc, dzięki której w przyszłości może stać się nawet najpotężniejszym Innym na świecie, „magiem zerowym”. Z tego jednak powodu wymaga ciągłej opieki i ochrony, ponieważ jej moc przyciąga najróżniejsze indywidua – większość z nich chętnie wykorzystałaby zdolności Nadiuszy do zerwania tysiącletniego rozejmu pomiędzy siłami Światła i Ciemności i przejęcia kontroli na światem. Nie trzeba chyba dodawać, że taka próba zostanie podjęta. Mała czarodziejka jest po prostu zbyt łakomym kąskiem, by po niego nie sięgnąć.
Poza rodziną Gorodeckich na kartach powieści spotykamy znacznie więcej starych znajomych: pojawiają się Heser i Zawulon, przyjaciel Antona Siemion, wiedźma Arina, która w międzyczasie stała się jasną Inną, nastoletnia Gala, czyli dziewczynka-wilkołak, oraz inkwizytor Edgar – wszyscy obecni także w „Patrolu Zmroku”. Łukjanienko pozwolił jednak „zmartwychwstać” również postaciom pojawiającym się w dwóch pierwszych tomach cyklu – znanemu z „Nocnego Patrolu” Jegorowi oraz pojawiającemu się z kolei w „Dziennym Patrolu” wampirowi Giennadijowi Sauszkinowi, ojcu Kostii, którego Anton po zaciętym boju w niezwykle widowiskowy sposób uśmiercił w poprzedniej części. Wszyscy mają do odegrania bardzo istotną rolę, po raz kolejny stając na drodze zbuntowanych Innych, którzy postanowili podjąć jeszcze jedną próbę zawładnięcia światem. Tym razem jednak plan buntowników może się ziścić, albowiem po raz pierwszy w dziejach doszło do zaskakującej symbiozy sił Światła, Ciemności i Inkwizycji. Odwiecznym wrogom, połączonym pragnieniem dotarcia do najpotężniejszego z potężnych artefaktów, ponownie będzie musiał stawić czoła moskiewski Nocny Patrol, a mówiąc konkretnie – Anton Gorodecki (z niewielką pomocą przyjaciół i rodziny).
Akcja poprzednich części cyklu rozgrywała się głównie w Moskwie bądź na obszarach byłego Związku Radzieckiego (Rosja, Ukraina, Kazachstan). Tym razem Gorodeckiemu dane jest odbyć podróż do Edynburga; jakby dla równowagi, przeznaczenie – pod postacią rozkazu wydanego przez Hesera – rzuci go również na Wschód, do tyleż fascynującego, co niezrozumiałego dla Antona Uzbekistanu. Starając się pokrzyżować plany śmiertelnie groźnych buntowników, Wyższy mag moskiewskiego Nocnego Patrolu odbędzie również swoistą podróż w przeszłość, dzięki której nie tylko pozna tajemnice z życia swego szefa, ale także stanie oko w oko z… Merlinem. Co jednak ważne, motywy arturiańskie wykorzystane zostały przez Łukjanienkę bardzo oszczędnie; pisarz nie dał się ponieść fali i nie próbował „twórczo” rozwijać do cna już wyeksploatowanych wątków. Merlina przedstawił zresztą z pewnym przymrużeniem oka. Inna sprawa, że w „Ostatnim Patrolu” typowego dla Rosjanina humoru jest znacznie mniej. A zdarzają się nawet żarty, które wzbudzają pewną konsternację. Jak chociażby odnoszące się do lotu samolotem dwa zdania: „W naszych czasach niełatwo cieszyć się podróżą powietrzną. Katastrofy starych Boeingów 737 i Tu-154, zamyśleni szwajcarscy dyspozytorzy, celni ukraińscy żołnierze wojsk rakietowych, arabscy terroryści różnych maści – wszystko to niezbyt sprzyja spokojnemu wypoczynkowi w komfortowym fotelu” (strona 32). W tym fragmencie Łukjanienko odnosi się bezpośrednio do kilku tragicznych w skutkach wypadków lotniczych ostatnich lat. To jeszcze nic złego; problem tkwi jednak w nieco frywolnym kontekście całości. Czyżby pisarzowi zabrakło empatii?…
Wspomniałem już wcześniej, że to, co najbardziej różni „Ostatni Patrol” od poprzednich części cyklu, to bardzo mroczny, bliski horrorowi, klimat. Efekt ten osiągnął Łukjanienko w niezwykle prosty, ale za to skuteczny sposób – zatarł granice pomiędzy dobrem i złem, Światłem i Ciemnością. Po raz pierwszy także zaprowadził nas w najgłębsze warstwy Zmroku. Opisał je zresztą na tyle plastycznie, że powieściowy Zmrok dla obdarzonego wyobraźnią czytelnika staje się niemal namacalny. Fantazja po raz kolejny nie zawiodła pisarza, choć – co jest chyba w pełni zrozumiałe (wszak to już czwarty tom cyklu) – coraz trudniej jest mu skutecznie zaskakiwać; tym samym niektóre z rozwiązań fabularnych mogą wydawać się schematyczne. Z kolei w paru innych miejscach Łukjanienko wyraźnie przeszarżował (np. wątek golema i sposób na jego unieszkodliwienie). Nieco zawodzi również finał opowieści – nie psuje on co prawda obrazu całości, ale nie jest już tak spektakularny jak chociażby ostateczna rozgrywka między Antonem a Kostią Sauszkinem, która wieńczyła „Patrol Zmroku”. Mimo tych mankamentów powieść tradycyjnie czyta się świetnie. Ale do tego Rosjanin zdążył nas już dawno przyzwyczaić.
Na koniec należy się czytelnikom jeszcze jedno wyjaśnienie. W zajawce recenzji napisałem, że „Ostatni Patrol” to „najprawdopodobniej ostatni tom opowieści”. O zamknięciu całego cyklu świadczyłby chociażby tytuł czwartej części; jak jednak w tym kontekście rozumieć ostatnie zdanie książki, czyli słowa wypowiedziane przez Antona Gorodeckiego do swojej córeczki: „Naprawdę myślałaś, że to był ostatni patrol?”. Jak widać, Łukjanienko zostawił sobie otwartą furtkę. I chyba mimo wszystko powinniśmy się z tego cieszyć.
koniec
19 października 2007

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Jak dorośli?
Joanna Kapica-Curzytek

14 XII 2019

Największy kłopot jest z polskim tytułem i opisem wydawcy. Uwaga: „Gorączka świątecznej nocy” to wcale nie świąteczna komedia! Z takim nastawieniem lepiej docenimy jej wartość.

więcej »

Stanisława dalsze perypetie z historią (i nie tylko)
Joanna Kapica-Curzytek

13 XII 2019

U rodziny Bielskich dawne czasy wdzierają się (dosłownie!) do ich mieszkania. „Puk, puk! Otwórzcie drzwi!” to dalszy ciąg ich zmagań z historią.

więcej »

PRL w kryminale: Milicjant na stercie złomu
Sebastian Chosiński

12 XII 2019

To, jak na razie, ostatni z przypomnianych w tej dekadzie kryminałów Jacka Wołowskiego z lat 50. i 60. ubiegłego wieku. Miejmy jednak nadzieję, że specjalizujące się w „powieściach milicyjnych” wydawnictwa Wielki Sen i CM sięgną również po jego późniejsze książki. Pochodząca z 1966 roku „Akcja Jaśmin” jedynie podsyca apetyt.

więcej »

Polecamy

„Bycie” jest kalejdoskopem

Na rubieżach rzeczywistości:

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

„Osacza nas zewsząd wug!”
— Marcin Knyszyński

Otwórz oczy!
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Mam takie życzenie…
— Magdalena Kubasiewicz

Tegoż twórcy

Krótko o książkach: Prawdziwa historia komunizmu
— Jarosław Loretz

Esensja czyta: Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta: Październik 2016
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Trzy miasta i trzej magowie – część pierwsza
— Beatrycze Nowicka

Jesteśmy inni
— Magdalena Kubasiewicz

Mam takie życzenie…
— Magdalena Kubasiewicz

Dwa oblicza Moskwy
— Magdalena Kubasiewicz

Esensja czyta: Listopad 2010
— Jędrzej Burszta, Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek , Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Lato 2009
— Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Joanna Słupek, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Za wolność naszą i waszą!
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Memento mori
— Sebastian Chosiński

Filmy konkursowe 13. Sputnika nad Polską
— Sebastian Chosiński

Czy warto dać się zjeść?
— Sebastian Chosiński

Coś!
— Sebastian Chosiński

Starożytność postapokaliptyczna
— Sebastian Chosiński

Czerstwy na szpicy, Szpic na tropie
— Sebastian Chosiński

Na bezdrożach nostalgiczni poganie
— Sebastian Chosiński

Smutek nad Rusią
— Sebastian Chosiński

Bez nieba gwiaździstego, bez prawa moralnego
— Sebastian Chosiński

Kanibal z Niebuszewa
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.