Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 października 2019
w Esensji w Esensjopedii

David Weber, Steve White
‹Powstanie›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPowstanie
Tytuł oryginalnyInsurrection
Data wydania12 czerwca 2004
Autorzy
PrzekładJarosław Kotarski
Wydawca Rebis
CyklStarfire
ISBN83-7301-551-5
Format496s. 128×197mm
Cena29,—
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Kosmiczne nudy
[David Weber, Steve White „Powstanie” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Dużą popularnością wśród graczy komputerowych cieszą się gry strategiczne (tak zwane strategie), w których każdy może założyć własne państwo i prowadzić politykę zagraniczną sprowadzającą się głównie do wypowiadania wojen sąsiadom. Nie wiem, czy David Weber i Steve White należą do miłośników tego typu rozrywki, ale ich „Powstanie” przypomina właśnie taką „strategię”. Tyle że w kosmosie.

Michał Foerster

Kosmiczne nudy
[David Weber, Steve White „Powstanie” - recenzja]

Dużą popularnością wśród graczy komputerowych cieszą się gry strategiczne (tak zwane strategie), w których każdy może założyć własne państwo i prowadzić politykę zagraniczną sprowadzającą się głównie do wypowiadania wojen sąsiadom. Nie wiem, czy David Weber i Steve White należą do miłośników tego typu rozrywki, ale ich „Powstanie” przypomina właśnie taką „strategię”. Tyle że w kosmosie.

David Weber, Steve White
‹Powstanie›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPowstanie
Tytuł oryginalnyInsurrection
Data wydania12 czerwca 2004
Autorzy
PrzekładJarosław Kotarski
Wydawca Rebis
CyklStarfire
ISBN83-7301-551-5
Format496s. 128×197mm
Cena29,—
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
„Powstanie” Webera i White’a to dziwna książka. Z jednej strony, jak napisałem we wstępie, dość mocno przypomina grę komputerową (o tym zaraz), z drugiej zaś próbuje poruszyć ważki temat samostanowienia, wolności i praw do organizowania się ludzi w państwa. Może zresztą przesadzam, całkiem prawdopodobne, że ów wątek jest jedynie pretekstem do wprowadzenia wartkiej akcji oraz do snucia opowieści o wielkich statkach kosmicznych i zapierających dech w piersiach (przynajmniej w założeniu) bitwach. Ale do rzeczy.
O czym traktuje powieść Webera i White’a? Oto ludzkość sięgnęła gwiazd, zasiedliła tysiące systemów, podbiła kosmos, spotkała kotopodobnych kosmitów, a wszystko to uczyniła nie odstępując od dwudziestowiecznej demokracji. No, może trochę – mimo że kosmiczną Federacją planet ludzkich władają demokratycznie obierani politycy, faktyczną władzę dzierżą bezduszne Korporacje, dla których tak wzniosłe hasła jak wolność, równość i braterstwo nie znaczą więcej niż zeszłoroczny deszcz meteorów.
Niedemokratyczne już na pierwszy rzut czytelniczego oka Korporacje po wiekach wyzysku małych planet postanawiają, dla zwiększenia własnych zysków, połączyć Federację z Chanatem – państwem kosmitów. Taki sojusz to niezwykle intratne przedsięwzięcie dla Korporacji, natomiast dla systemów Pogranicza znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie Chanatu oznaczać będzie prawdziwą klęskę gospodarczą. Wprawdzie nie wiadomo do końca, jaką i dlaczego, ale – jak sugerują autorzy – sprawa jest poważna. Do tego dochodzą wzajemne uprzedzenia tych z Centrum (czyli systemów zgromadzonych wokół Ziemi) i tych niezadowolonych, z kresów Federacji (Pogranicze). Konflikt gwarantowany, wystarczy tylko spojrzeć na tytuł książki.
Akcja „Powstania” jako żywo przypomina amerykańskie filmy o powołaniu do życia Stanów Zjednoczonych – z jednej strony dzielni, prawi i demokratyczni powstańcy, z drugiej zaś twardy beton polityków Federacji opierający się nieuchronnym zmianom. A że sympatie narratora są wyraźnie po stronie Pogranicza (co zresztą widać po ilości wygrywanych przez nie kosmicznych bitew), akcję można przewidywać na kilka – kilkanaście stron wcześniej.
Galaktycznych starć jest co niemiara, ludzie giną tysiącami, a statki kosmiczne co rusz niszczone są w nuklearnych wybuchach. I tu właśnie fabuła „Powstania” najbardziej przypomina grę komputerową. Wydarzenia sprawiają wrażenie, jakby ktoś próbował opowiedzieć, co dzieje się na ekranie monitora podczas rozgrywania strategii. Schemat jest właściwie taki sam: statki kosmiczne zajmują swoje pozycje zgodnie z przeznaczeniem i siłą bojową, pojawia się wróg, gracz (dowódcy) próbuje przeprowadzić swój plan, dochodzi do starcia, po czym następuje rozwiązanie i koniec walki. Potem jakiś przerywnik, podczas którego czytelnik dowiaduje się czegoś o sytuacji powstańców, knowaniach polityków, i następny level – bitwa z potężniejszym przeciwnikiem. Zresztą, podobnie jak w grze strategicznej, dostępne są też różne „misje” – wydarzenia obserwujemy to z punktu widzenia dowódców Pogranicza, to znów Federacji. Dodam, że kulminacja wydarzeń opisywanych w powieści jest również taka sama jak w typowej grze komputerowej.
„Powstanie” ma jedną niewątpliwą zaletę – jest lekkostrawne. O wszystkich tych kosmicznych potyczkach, starciach na miarę „Gwiezdnych wojen” i „Star Treka” w jednym czyta się szybko i bez większych problemów. Jedyną przeszkodą w lekturze są pojawiające się w tekście błędy, takie jak choćby powtórzenia: „[…] każdy ma prawo mieć uprzedzenia, ale nigdy dotąd nie słyszał z jej ust uwag, które świadczyłyby o tym, że ma jakieś uprzedzenia”. Dalej, tajna operacja raz nosi miano „Żółtej Cegły”, a raz „Yellowbrick”, a w dialogu między premierem Federacji i niejakim Sandersem można odnieść wrażenie, że albo Sanders rozmawia sam ze sobą, albo premier również nazywa się Sanders (wcześniej nazywał się Dieter), albo ktoś, jak to się kolokwialnie mówi, walnął byka.
Kto lubi gry strategiczne z akcją w kosmosie, być może znajdzie w „Powstaniu” coś dla siebie. Wartka akcja, konflikt o zasięgu bez mała wszechświatowym, liczni bohaterowie – to niewątpliwe zalety powieści Webera i White’a. A na dodatek cena dużo niższa niż za nową grę komputerową. Trzeba też dodać, że na rynku księgarskim dostępne są już kolejne tomy cyklu Webera i White’a zainicjowanego „Powstaniem”. Plotka głosi, że następne powieści poświęcone są powstaniu galaktycznego Związku Radzieckiego, który odrywa się od burżuazyjnej, rządzonej przez kapitalistów Federacji. Towarzysz Lenin w kosmosie?
koniec
25 listopada 2007

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mały wielki krok
Joanna Kapica-Curzytek

22 X 2019

Wznowiony po blisko pięćdziesięciu latach eseistyczny reportaż „Na podbój Księżyca” nie postarzał się ani trochę. Co więcej, wspaniale inspiruje także do refleksji o naszych czasach.

więcej »

Rower to… wszystko
Joanna Kapica-Curzytek

21 X 2019

„Wyścig. Autobiografia” ujawnia cały sens sportu: pościg za sukcesami, radość zwycięstwa i gorycz porażek. Nasz najsłynniejszy kolarz dzieli się swoim bogatym doświadczeniem i przeżyciami sportowca, sam tocząc obecnie walkę w swoim życiu najważniejszą: o powrót do zdrowia.

więcej »

Gdy zmienił im się świat
Joanna Kapica-Curzytek

18 X 2019

Joanna Kapica-Curzytek pisze krótko o „Uziemionych” autorstwa aż siedmiorga autorów.

więcej »

Polecamy

Koszmarna teofania

Na rubieżach rzeczywistości:

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

„Osacza nas zewsząd wug!”
— Marcin Knyszyński

Otwórz oczy!
— Marcin Knyszyński

Zapchajdziura
— Marcin Knyszyński

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Angielscy łucznicy kontra obcy
— Beatrycze Nowicka

Idzie ku lepszemu
— Grzegorz Wiśniewski

Krótko o książkach: Marzec 2002
— Magda Fabrykowska, Wojciech Gołąbowski, Jarosław Loretz, Eryk Remiezowicz

Odpowiedź jest oczywista
— Magda Fabrykowska

Krótko o książkach: Listopad 2001
— Wojciech Gołąbowski, Jarosław Loretz, Joanna Słupek

Obszernie o niczym
— Jarosław Loretz

Bóg, Honor i Ojczyzna
— Magda Fabrykowska

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.